Koledzy chcę od tego roku popróbować łowić na tyczkę z zestawem skróconym... Niestety żaden z moich znajomych nie łowi tą metodą. Proszę więc Was o szczegółowe porady dotyczące kupna kija i całej reszty z tyczką związanej. Wiem że do kija potrzebna jest jakaś guma, napiszcie jak się ją montuje, gdzie się ją kupuje, itd.wiem też że przy zakupie trzeba zwracać uwagę na serwis, co do rolek to wiem o co chodzi. Mam już wstępny projekt takich roleczek ( podejrzałem na zawodach...). Ten kombajn, czy też siedzisko tez mniej więcej wiem jak zrobic, chyba że macie jakieś patenty z tym związane. Jeżeli jest ktoś kto chce mi pomóc rozwijać pasję wędkarską w stronę zestawu skróconego to proszę o konkretne odpowiedzi.
P.S. Dziś byłem na zawodach spławikowych w moim kole... Tyczkarze dali nam popalić...
Heh ... Dobra, dobra. Poczytam, pomyślę, może jeszcze podejrzę na jakiś zawodach, pologuję się na innych stronach (bo bez tego nici z ich przeglądania) może coś się uda zrobić... W każdym razie jakby ktoś coś miał do napisania to czekam. Pozdro.
Witam! Łowię już na zestaw skrócony kilka sezonów i w czymś na pewno Tobie pomogę. To tak co do kupna same wędki to musiałbym wiedzieć jaką kwotę chcesz przekazać bo od tego zależy prawdę mówiąc wszystko. Do wędki na pewno będziesz musiał kupić rzeczy które umożliwia Ci uzbrojenie i przygotowanie kija do łapania. Rzeczy niezbędne do wędki to: -amortyzator (inaczej guma) średnica gumy jest zależna od ryb jakie chcesz łapać ale o to możesz się doradzić już w sklepie -korek która umieścisz w wędce aby przymocować amortyzator -końcówkę teflonową na szczytówkę -no i oczywiście końcówki do zaczepienia żyłki
-strunę do przeciągnięci amortyzatora przez szczytówkę To są rzeczy które potrzebujesz do uzbrojenia kija. Montaż amortyzatora: 1) określasz przez ile elementów chcesz mieć przeciągniętągumę 2)odmierzasz odpowiednią długość amortyzatora 3)do korka mocujesz gumę (pamiętaj żeby zawsze przed zaciśnięciem węzła zwilżyć gumę) 4)na koniec szczytówki montujesz teflon (jest on po to aby amortyzator się nie przecierał podczas pracy) 5)używając struny przeciągasz gumę przez szczytówkę 6)jak masz już przeciągniętą gumę montujesz na jej końcu końcówkę łączącą amortyzator z żyłką. 7)pamiętaj aby zawsze przed wędkowaniem smarować amortyzator To jest wszystko co do zamontowania i uzbrojenia kija. Jeżeli chodzi o same stanowisko to na pewno potrzebujesz rolki do wycofywania wędki oraz tulipan który będzie zapobiegać przesuwaniu się skróconego (to możesz zobaczyć na zawodach). Jeżeli chodzi o podest to jest on tylko po to aby wygodniej się łowiło nie jest on niezbędny do wędkowania. Ja bez podestu łowiłem 2 sezony i jakoś sobie radziłem. Mam nadzieje że do czegoś Ci się to przyda. A jak będziesz mieć jeszcze jakieś nie jasności to bardzo chętnie Ci pomogę. Życzę miłej zabawy.
na początek twojej przygody z tyczką proponuje abyś kupił jaxona eternum long pole 1300 łowie na tą tyczke od roku i nie narzekam a cena jest w miare przystępna odnośnie gumy to pełni ona mniej więcej taką samą funkcje co kołowrotek montuje się ją w topie(najczęściej w 2lub3 elementach czasami w 4 a nawet w 5),rolki służą do odkładania tyczki i są niezbędną częścią ekwipunku tyczkarza pozdrawiam i życze powodzenia
Dzięki za wszystkie pomysły i porady. Mam już przygotowanego bata (przerobionego na potrzeby tyczkowe he he he) 8m na którym będę próbował w piątek zabawę nad wodą. Te wszystkie gadżety też już mam dopracowane -przynajmniej tak myślę- zobaczymy. Na pewno coś napiszę o piątkowym wędkowaniu.
endriut nic nie napisałeś o piątkowym łowieniu.Ja też na początku kombinowełem przerobić 10m bata na ala tyczkę ale to była totalna poraszka :-(( kompletny zwis i nie dało się tym łowić więc kupiłem tyczkę może nie totalnie profesjonalną ale jestem bardzo zadowolony z niej i efekty w wędkowaniu na zawodach się poprawiły.
endriut a powiedz ten przerobiony bat z czego jest wykonany ? ja osobiście mam czasem okazje połapać na tyczkę co prawda karpiową Sensas 1150 cm ale naprawdę fajna z tym zabawa również kombinowałem z batem 9m i szczerze mówiąc bat jest zbyt miekki i nie odczujesz na nim tego co powinieneś :/
XEDDIEX moja odpowiedź jest prosta nie mam jeszcze własnej tyczki niestety :/ więc czasem po prostu mam okazję połowić tyczką kuzyna sporo już umiem i w przyszłym roku planuję zakupić wkońcu coś swojego :)
Kolego endriut!Widziałeś na pewno jak się łowi tyczką więc ogólne pojęcie masz.Musisz na początek poprosić kogoś żeby Ci wyłuszczył zasady posługiwania się tyczką. To bardzo ważne ponieważ tyczka to bardzo delikatny sprzęt.Przerabianie bata na tyczkę to poroniony pomysł. Bat ma inną konstrukcję i zadania.Ucząc się masz 95% szans na połamanie tyczki dlatego też proponuję Ci kupić na Allegro niedrogą tyczkę 11m.Mikado np starszy model kupisz za 300-400zł.Uzbrojoną.Do tego MUSISZ mieć rolki ponieważ tyczkę nie unosi się do góry jak bata,tylko wysuwa po rolkach do tyłu i rozłącza sam top czyli końcówkę z zestawem.MUSISZ tez mieć coś do odkładania tyczki...całej dolnej części...Może to być tzw tulipan lub specjalna siatka.Nie możesz kłaść tej części wędki na ziemi bo możesz uszkodzić delikatne złącza.Platformy,kombajny i tego typu urządzenia ułatwiają zdecydowanie łowienie lecz nie są niezbędne.
Odradzam natomiast wszelkie pomysły na "kombinowanie" i przerabianie batów na pseudo-tyczki... To tylko Cię znechęci do tego sposobu wędkowania. Odradzam Ci też wszeklkie pseudotyczki (ciężkie jak diabli i malo wytrzymałe) firm Jaxon, York, Tica.... Odradzam też wszelkie tyczki "Made in PRC" (nawet markowe tyczki są ostatnio produkowane przez małe chińskie rączki, np. całe serie Sensasa)... Za chwilę skończy się sezon dla "zawodowców" - na stronie forum wyczynowego (http://www.wyczyn.fora.pl/) w dziale "Sprzedam" pojawią się (czasem całkiem tanio i w niezłym stanie) tyczki. Pamiętaj aby jednak przed wyborem zorientować się, czy są elementy zapasowe dostępne u producenta ew. ich zamienniki... Pamiętaj o doborze tyczki kompletnej (tzn. z topami minimum 1X matchowy, 1xKarpiowy i top do kubka; pamiętaj też o długości tyczki - mało poważnie jest kupować tyczkę poniżej 13 m dla seniora...Łowić krótszą można - odejmując ostatni element, bo warunki łowiska są takie, które wymuszają taki manewr...). Ja ze swej strony mogę ci z całą odpowiedzialnością polecić tyczki f-my Maver. Ich różnorodność, wytrzymałość, waga, rodzaje zastosowania i cena pozwolą Ci coś wybrać dla Ciebie na dłużej niż jeden sezon... Większość z nich produkowanych jest jeszcze we włoskim Reglassie i z wszelkimi patentami... Są również i takie serie, które nie mają patentów... Ostrzegam natomiast przed tyczkami Mavera produkowanymi w Anglii (są na pewno tańsze, ale to dlatego, że znów " małe rączki...", itd. i itp. Przed zakupem tyczki warto ją rozłożyć, sprawdzić jej stan, usiąść na kombajnie i potrzymać ją w rękach... Jak będziesz miał problem z wyborem - pisz na Priv doo mnie.... Na pewno coś doradzę... Szkoda, bo ostatnio sprzedałem swą pierwszą tyczkę (Browninga z 2 topami 2-elementowymi i topem do kubka) za całkiem śmieszne pieniądze... w cenie markowejgo bata 7-metrowego...
Pozdrawiam i wytrwałości Ci życzę (bo wiele razy będziesz chciał to rzucić w ch... Pamiętaj sama tyczka nie lowi - to dopiero pierwszy etap, pozostaje jeszcze wiele do nauczenia - - przede wszystkim nauka kompozycji zanętowych na odpoiwednią wodę, porę roku i wiodący gatunek ryby... Mnie to zajęło ponad 2 lata...
Kolego endriut...musisz się jeszcze zastanowić nad jedna sprawą. Na średniej klasy sprzęt potrzebny do skutecznego i przyjemnego łowienia zestawem skróconym trzeba wydać ok 5tyś zł. Nikt o tym nie mówi ale to nie jest tania metoda połowu.Jeżeli nawet nie kupisz od razu to i tak będziesz ciągle dokładał aż kupisz wszystko.Kolego Ukleja,ja mam Colmica i śmiem twierdzić ze jest lepszy od Mavera ale to już dyskusja na innym szczeblu.Moim zdaniem do nauki to tania tyczka i nie koniecznie 13tka.Ale w tej materii zdania sa podzielone.
endriut ja na początek mojej przygody z tyczką kupiłem wędziska firmy YORK tak nie polecanej przez kolegę Ukleja142 i jestem bardzo zadowolony.Jak na początek koszta przyzwoite bo za swoją 11m dałem 480,- a dla syna który ma 12 lat kupiłem też YORKA 9,5m za 450,- ,wagowo 11m 990g a 9,5m 730g.Oczywiście myślę o kupieniu markowej tyczki ale na początek do nauki takie tyczki wystarczą i też jest niezła frajda z łowienia :-))
Kolego endriut...musisz się jeszcze zastanowić nad jedna sprawą. Na średniej klasy sprzęt potrzebny do skutecznego i przyjemnego łowienia zestawem skróconym trzeba wydać ok 5tyś zł. Nikt o tym nie mówi ale to nie jest tania metoda połowu.Jeżeli nawet nie kupisz od razu to i tak będziesz ciągle dokładał aż kupisz wszystko.Kolego Ukleja,ja mam Colmica i śmiem twierdzić ze jest lepszy od Mavera ale to już dyskusja na innym szczeblu.Moim zdaniem do nauki to tania tyczka i nie koniecznie 13tka.Ale w tej materii zdania sa podzielone.
No cóż - na temat takich marek jak Colmic, czy np. Garbolino nie napisałem słowa.... ani pochwały, ani negatywu... Nie rozumiem zaczepki. Brałem pod uwagę przede wszystkim zasobność finansową pod uwagę... Wiadomo, że Colmic i Garbolino to zupełnie innych przedział finansowy i nikt nie zaczyna przygody z tyczką od najbardziej sztandarowych wyrobów... Dlatego też nie proponowałem np. tych marek (w tym też "Twego" Colmica). Ale to wszystko rzecz gustu - ja jedynie nie rozumiem zachwytów nad najtańszym, najbardziej topornym i typowo zwisającym sprzęcie nie trzxymającym żadnych parametrów typu wyroby firm Jaxon, York, Triana, Tica, czy nawet Robinson... Wystarczy to wziąć do ręki - nie trzeba nawet próbować łowić...
kolego Ukleja142 łowie tym jak to określiłeś topornym i typowo zwisającym sprzęcie nietrzymającym żadnych parametrów i nie mam z nim problemu chodzi mi o jaxona każdy na tą firme psioczy ale jak przychodzi co do czego to każdy ma sprzęt jaxona tyczki jak i inne duperele
Kolego Ukleja...to nie była zaczepka i przepraszam jeżeli Kolega to tak odebrał.Z wypowiedzi Kolegi można było wywnioskować,że jedynie Maver jest godny uwagi.Ktoś kto zaczyna przygodę z tyczką powinien mieć przegląd rożnych firm i modeli.Ja pierwsze kroki stawiałem DAMem.Jeszcze wtedy u nas nie było zbyt wielkiego wyboru.Koledzy też łowili innymi z dolnej półki,chwaląc je sobie.Zanim sie nauczyłem i nabrałem koniecznych nawyków dwa razy złamałem DAMa,a nie była to byle jaka tyczka.Dlatego też sądzę że do nauki nie ma sensu kupować droższych tyczek i najlepiej używane bo są już uzbrojone i wiadomo od początku o co w tym uzbrojeniu chodzi.Stąd rada dla wszystkich kolegów chcących łowić tą metodą.A tanie są niestety z tej dolnej półki i specjalnie nie ma wyboru.
endriut myślę że na początek wystarcz tyczka z dolnej półki, ja swoje Yorki kupiłem w kwietniu tego roku i jak do dzisiaj bez żadnego najmniejszego uszkodzenia łowimy z synem, gdzie na początku nie mieliśmy zielonego pojęcia o tej metodzie łowienia widocznie te tanie wedziska bardziej wybaczają błędy wędkarza niż te markowe gdzie często w sklepie spotykam się z przypadkami że przychodzą z uszkodzonymi topami albo elementami właśnie od tych markowych tyczek.
Może
zacznę od opisu kompletnego sprzętu. W tej metodzie jest potrzebne długie
wędzisko nasadowe służące do łowienia zestawem skróconym (żyłka krótsza od wędki)
zazwyczaj granice wahają się w przedziale 9.5-18 metrów. Obecnie dozwolone
13,5. Cześć szczytowa nazywana topem jest teleskopowa, do każdej tyczki można
dokupić przedłużacz-dopalacz i dodatkowe topy.
Trzeba sobie postawić pytanie gdzie chcemy łowić, rzeka czy
woda stojąca lub lekko płynąca. I tu od razu wyjdę przed orkiestrę. Jako
pierwszy kijek nie miał bym dylematu- kapiowa i z niższej półki. Dlaczego? Po
prostu do nauki tak bezpieczniej. Trzeba zapomnieć a szczególnie na rzece
o cienkich kijach. 11m będzie idealnym
rozwiązaniem ( zawsze jest to podawana w
katalogu długość z topem) i powinno
to być mocne wędzisko karpiowe. Można
zaprotestować, że nie zamierzamy łowić
karpi. Użyte często w nazwie CARP,
sugeruje po prostu mocniejszą, wzmocnioną
konstrukcję, która powoduje zachowanie
odpowiedniej sztywności długiej w końcu
wędki, na końcu, której mamy zestaw np.
15-20g. Po prostu, lżejszym kijem, tzw.
kanałowym nie jesteśmy w stanie precyzyjnie
poprowadzić czy przytrzymać zestawu na dużym
uciągu, a na tym polega łowienie
takimi wędkami. Tu niestety trzeba uwierzyć
na słowo, nim się o tym
przekonamy. Jest jeszcze jeden problem. Bez solidnego
sztywnego siedziska, szybko można się zniechęcić.
Nie da się łowić tym sprzętem inaczej.
Jest to ciężkie łowienie statyczne i
kręgosłup szybko się o tym przekona.
O ile brzegi są w miarę płaskie
to platforma na początek nie jest
potrzebna, chociaż szybko się przekonamy, że
jest po prostu niezbędna. Siedzisko jak
napisałem musi być statyczne. Jeśli nie
stać nas na kosz, używać trzeba sztywnego
siedziska, które zapewni właściwą postawę
przy łowieniu.
Kosz wędkarski służy nie tylko do siedzenia. Łatwo i wygodnie można w nim
przenosić akcesoria. Potrzebny jest jeszcze podest wędkarski, no i oczywiście
rolki. Niektóre firmy specjalizujące się w sprzęcie wędkarskim tworzą prawdziwe
arcydzieła nazywane kombajnami, aby wędkarzowi w maksymalny sposób zapewnić
wygodę przez te 3 godziny ciężkiej pracy podczas zawodów.
Na
początek wystarczy jedna rolka prowadząca pod wędzisko w kształcie litery
"v" lub szerokiego "u"
do odkładania wędziska do tyłu
przed odłączeniem topu. Od biedy można
ją zastąpić pokrowcem na wędki lub torbą,
co jest często stosowaną praktyką i
dobrym rozwiązaniem a w szczególnych nieraz warunkach jedynym.
Z przodu dwie podpórki, do odkładania
topu i do siatki na ryby. By
nie zniszczyć wędki, po prostu trzeba uważać.
Pamiętać o jej długości, nie wykonywać
gwałtownych zacięć po braniu, uważać na
piach(!!), nie siadać pod gałęziami, a
przede wszystkim w pobliżu linii wysokiego
napięcia. Opanowanie sprzętu zabierze trochę
czasu. Z kubeczkiem zanętowym można się
wstrzymać, dopóki nie opanujemy sprzętu i
precyzyjnego podawania zanęty, co w rzekach
jest sztuką. Zakup kilku gruntomierzy, które
są jednym z ważniejszych i często nie docenianych
drobiazgów jest konieczny. Teraz, co kupić?
Doświadczeni wędkarze powiedzieli, że na
wędce nie warto oszczędzać i należy
szukać wśród producentów, którzy od lat
specjalizują się w konstruowaniu takich
właśnie wędzisk. Jako propozycję mogę podać
wędkę GARBOLINO NEXT GENERATION 11m około
900g, którą można kupić nawet za 800
złotych nową. Wędzisko sztywne, mocne i
świetnie wyważone. Może być też Mikado wędka mocna, trochę ciężka, ale
dość sztywna i wytrzymała. Mieści się w cenie do 800 zł. Trochę droższa jest
już Colmik –Carp. Dobrym rozwiązaniem jest zakup
dobrej klasy, używanego wędziska, od
jakiegoś zawodnika. Jest to, świetne i
ekonomiczne rozwiązanie. Zawodnicy zwykle jedną
wędką łowią sezon, góra dwa, przy
czym dbają o sprzęt. Przy sprzedaży
często dokładają przydatne akcesoria lub
dodatkowe topy.
Oczywiście 13 m to przejęzyczenie ale to jedyne forum na świecie gdzie nie można edytować swojej wypowiedzi, miedzy innymi dlatego rzadko tu piszę :lol:
Dla takich zagorzałych przeciwników jaksona powiem, ze jedna z wielu tyczek jakie mam, takich wyjazdowych rekreacyjnie jest wędka Jaxon XT-Pro Megaforcer 11m. która już wiele ryb pozwoliła wyciągnąć a jedyny top który straciłem to z mojej winy kiedy zaczepiłęm za gałęzie zestawem podczas wyhaczenia się ryby
tak jak pisałem wcześniej łowię na jaxona eternum long pole 1300 i niemam z nim problemów więc nie widzę sensu wmawiać komuś że to bubel i że takie marki jak colmic maver czy cóś w podobie to sprzęt dla nowicjuszy na to przyjdzie czas
Przeczytałem wszystkie posty. Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Czas zbierać kaskę na sprzęcior. Aha podest już prawie mam, rolki też kupiłem, natomiast pozwolicie że zanim nie kupię porządnej tyki to będę łowił moim prototypem (bat 8 m mikado 630gr i wydaje mi się że wcale nie ma jakiegoś strasznego ugięcia, z resztą łowię przeważnie na wodach stojących delikatnymi zestawami...)
Ale wszystko będę brał pod uwagę jak uzbieram kasę i będę wybierał wędkę.
Podpowiem Ci też o poboczu tyczki, bo kupując tyczkę może Ci się przydać by chociaż znać to słownictwo i terminologię.
Match topy i power topy.
Top karpiowy power top jak sama nazwa wskazuje jest
przeznaczony do połowu dużych ryb przy użyciu grubych gum i taka właśnie jest
jego rola. Spełnia funkcję nośnika grubego amortyzatora, dlatego też ma o wiele
większą średnicę wewnętrzną części szczytowej niż top match, żeby guma
swobodnie w nim pracowała. Topy karpiowe są cięższe ( grubsze blanki) od
matchowych, przez co zmieniają charakterystykę nawet najsztywniejszych wędek.
Wędka staje się wolniejsza i zdecydowanie mniej precyzyjna i bardziej lejąca.
Przy użyciu topu karpiowego naprężenia przenoszą się na całą wędkę i cała
sztuka polega na jak najszybszym doprowadzeniu do odpięcia topu i walki z rybą
na samym topie tak żeby główną amortyzację stanowiła guma. Poza tym użycie topu
karpiowego powoduje znaczne zmniejszenie skuteczności holu zaciętej drobnej czy
średniej ryby, zestaw jest ciężki i nie dostarcza takiej przyjemności jak
użycie topu match.
Topy matchowe często pasują do
karpiowej tyczki. Wtedy zyskamy na precyzyjności i szybkości. Skuteczność
zacięcia małej ryby będzie większa. Będzie trochę lepiej niż zastosowanie topu
karpiowego, ale nie do końca jak typowa tyczka na drobną rybę.
Niektóre wędki z topami match od serii
competition stają się z karpiówek fajnymi kijami do dłubania drobnicy.
Witam!
Koledzy chcę od tego roku popróbować łowić na tyczkę z zestawem skróconym... Niestety żaden z moich znajomych nie łowi tą metodą. Proszę więc Was o szczegółowe porady dotyczące kupna kija i całej reszty z tyczką związanej. Wiem że do kija potrzebna jest jakaś guma, napiszcie jak się ją montuje, gdzie się ją kupuje, itd.wiem też że przy zakupie trzeba zwracać uwagę na serwis, co do rolek to wiem o co chodzi. Mam już wstępny projekt takich roleczek ( podejrzałem na zawodach...). Ten kombajn, czy też siedzisko tez mniej więcej wiem jak zrobic, chyba że macie jakieś patenty z tym związane. Jeżeli jest ktoś kto chce mi pomóc rozwijać pasję wędkarską w stronę zestawu skróconego to proszę o konkretne odpowiedzi.
P.S. Dziś byłem na zawodach spławikowych w moim kole... Tyczkarze dali nam popalić...
Może tu się czegoś dowiesz http://www.wyczyn.fora.pl/
Ciekawe informacje znajdziesz też na stronie http://www.matchfishing.pl
zajrzyj też na tą stronę http://www.tyczka.net.pl
Dzięki... Szkoda tylko że wszyscy mnie gdzieś odsyłają a nie próbują wytłumaczyć...
esh... Pozdawiam.
Dzięki... Szkoda tylko że wszyscy mnie gdzieś odsyłają a nie próbują wytłumaczyć...
esh... Pozdawiam.
Endriut, może jak dotąd żaden z tyczkarzy nie przeczytali twojego postu i dlatego nikt nie potrafi tego wytłumaczyć .Pozdrawiam.................
Heh ... Dobra, dobra. Poczytam, pomyślę, może jeszcze podejrzę na jakiś zawodach, pologuję się na innych stronach (bo bez tego nici z ich przeglądania) może coś się uda zrobić... W każdym razie jakby ktoś coś miał do napisania to czekam. Pozdro.
Witam! Łowię już na zestaw skrócony kilka sezonów i w czymś na pewno Tobie pomogę. To tak co do kupna same wędki to musiałbym wiedzieć jaką kwotę chcesz przekazać bo od tego zależy prawdę mówiąc wszystko. Do wędki na pewno będziesz musiał kupić rzeczy które umożliwia Ci uzbrojenie i przygotowanie kija do łapania. Rzeczy niezbędne do wędki to:
-strunę do przeciągnięci amortyzatora przez szczytówkę-amortyzator (inaczej guma) średnica gumy jest zależna od ryb jakie chcesz łapać ale o to możesz się doradzić już w sklepie
-korek która umieścisz w wędce aby przymocować amortyzator
-końcówkę teflonową na szczytówkę
-no i oczywiście końcówki do zaczepienia żyłki
To są rzeczy które potrzebujesz do uzbrojenia kija.
Montaż amortyzatora:
1) określasz przez ile elementów chcesz mieć przeciągniętą gumę
2)odmierzasz odpowiednią długość amortyzatora
3)do korka mocujesz gumę (pamiętaj żeby zawsze przed zaciśnięciem węzła zwilżyć gumę)
4)na koniec szczytówki montujesz teflon (jest on po to aby amortyzator się nie przecierał podczas pracy)
5)używając struny przeciągasz gumę przez szczytówkę
6)jak masz już przeciągniętą gumę montujesz na jej końcu końcówkę łączącą amortyzator z żyłką.
7)pamiętaj aby zawsze przed wędkowaniem smarować amortyzator
To jest wszystko co do zamontowania i uzbrojenia kija.
Jeżeli chodzi o same stanowisko to na pewno potrzebujesz rolki do wycofywania wędki oraz tulipan który będzie zapobiegać przesuwaniu się skróconego (to możesz zobaczyć na zawodach). Jeżeli chodzi o podest to jest on tylko po to aby wygodniej się łowiło nie jest on niezbędny do wędkowania. Ja bez podestu łowiłem 2 sezony i jakoś sobie radziłem. Mam nadzieje że do czegoś Ci się to przyda. A jak będziesz mieć jeszcze jakieś nie jasności to bardzo chętnie Ci pomogę. Życzę miłej zabawy.
na początek twojej przygody z tyczką proponuje abyś kupił jaxona eternum long pole 1300 łowie na tą tyczke od roku i nie narzekam a cena jest w miare przystępna odnośnie gumy to pełni ona mniej więcej taką samą funkcje co kołowrotek montuje się ją w topie(najczęściej w 2lub3 elementach czasami w 4 a nawet w 5),rolki służą do odkładania tyczki i są niezbędną częścią ekwipunku tyczkarza pozdrawiam i życze powodzenia
Witam!
Dzięki za wszystkie pomysły i porady. Mam już przygotowanego bata (przerobionego na potrzeby tyczkowe he he he) 8m na którym będę próbował w piątek zabawę nad wodą. Te wszystkie gadżety też już mam dopracowane -przynajmniej tak myślę- zobaczymy. Na pewno coś napiszę o piątkowym wędkowaniu.
Pozdrawiam.
endriut nic nie napisałeś o piątkowym łowieniu.Ja też na początku kombinowełem przerobić 10m bata na ala tyczkę ale to była totalna poraszka :-(( kompletny zwis i nie dało się tym łowić więc kupiłem tyczkę może nie totalnie profesjonalną ale jestem bardzo zadowolony z niej i efekty w wędkowaniu na zawodach się poprawiły.
endriut a powiedz ten przerobiony bat z czego jest wykonany ? ja osobiście mam czasem okazje połapać na tyczkę co prawda karpiową Sensas 1150 cm ale naprawdę fajna z tym zabawa również kombinowałem z batem 9m i szczerze mówiąc bat jest zbyt miekki i nie odczujesz na nim tego co powinieneś :/
Szmaniak dlaczego łowisz na tyczkę czasami? Kombinacje z bata na tyczkę odradzam bo to nie ma sensu.
XEDDIEX moja odpowiedź jest prosta nie mam jeszcze własnej tyczki niestety :/ więc czasem po prostu mam okazję połowić tyczką kuzyna sporo już umiem i w przyszłym roku planuję zakupić wkońcu coś swojego :)
Kolego endriut!Widziałeś na pewno jak się łowi tyczką więc ogólne pojęcie masz.Musisz na początek poprosić kogoś żeby Ci wyłuszczył zasady posługiwania się tyczką. To bardzo ważne ponieważ tyczka to bardzo delikatny sprzęt.Przerabianie bata na tyczkę to poroniony pomysł. Bat ma inną konstrukcję i zadania.Ucząc się masz 95% szans na połamanie tyczki dlatego też proponuję Ci kupić na Allegro niedrogą tyczkę 11m.Mikado np starszy model kupisz za 300-400zł.Uzbrojoną.Do tego MUSISZ mieć rolki ponieważ tyczkę nie unosi się do góry jak bata,tylko wysuwa po rolkach do tyłu i rozłącza sam top czyli końcówkę z zestawem.MUSISZ tez mieć coś do odkładania tyczki...całej dolnej części...Może to być tzw tulipan lub specjalna siatka.Nie możesz kłaść tej części wędki na ziemi bo możesz uszkodzić delikatne złącza.Platformy,kombajny i tego typu urządzenia ułatwiają zdecydowanie łowienie lecz nie są niezbędne.
Gorąco Ci polecam stronkę kol. Przemka... Znajdziesz tam wszystko o co pytasz i co będzie Ci potrzebne w przyszłości do łowienia tyczką...
http://www.przemol.cba.pl/
Odradzam natomiast wszelkie pomysły na "kombinowanie" i przerabianie batów na pseudo-tyczki... To tylko Cię znechęci do tego sposobu wędkowania. Odradzam Ci też wszeklkie pseudotyczki (ciężkie jak diabli i malo wytrzymałe) firm Jaxon, York, Tica.... Odradzam też wszelkie tyczki "Made in PRC" (nawet markowe tyczki są ostatnio produkowane przez małe chińskie rączki, np. całe serie Sensasa)... Za chwilę skończy się sezon dla "zawodowców" - na stronie forum wyczynowego (http://www.wyczyn.fora.pl/) w dziale "Sprzedam" pojawią się (czasem całkiem tanio i w niezłym stanie) tyczki. Pamiętaj aby jednak przed wyborem zorientować się, czy są elementy zapasowe dostępne u producenta ew. ich zamienniki... Pamiętaj o doborze tyczki kompletnej (tzn. z topami minimum 1X matchowy, 1xKarpiowy i top do kubka; pamiętaj też o długości tyczki - mało poważnie jest kupować tyczkę poniżej 13 m dla seniora...Łowić krótszą można - odejmując ostatni element, bo warunki łowiska są takie, które wymuszają taki manewr...). Ja ze swej strony mogę ci z całą odpowiedzialnością polecić tyczki f-my Maver. Ich różnorodność, wytrzymałość, waga, rodzaje zastosowania i cena pozwolą Ci coś wybrać dla Ciebie na dłużej niż jeden sezon... Większość z nich produkowanych jest jeszcze we włoskim Reglassie i z wszelkimi patentami... Są również i takie serie, które nie mają patentów... Ostrzegam natomiast przed tyczkami Mavera produkowanymi w Anglii (są na pewno tańsze, ale to dlatego, że znów " małe rączki...", itd. i itp. Przed zakupem tyczki warto ją rozłożyć, sprawdzić jej stan, usiąść na kombajnie i potrzymać ją w rękach... Jak będziesz miał problem z wyborem - pisz na Priv doo mnie.... Na pewno coś doradzę... Szkoda, bo ostatnio sprzedałem swą pierwszą tyczkę (Browninga z 2 topami 2-elementowymi i topem do kubka) za całkiem śmieszne pieniądze... w cenie markowejgo bata 7-metrowego...
Pozdrawiam i wytrwałości Ci życzę (bo wiele razy będziesz chciał to rzucić w ch... Pamiętaj sama tyczka nie lowi - to dopiero pierwszy etap, pozostaje jeszcze wiele do nauczenia - - przede wszystkim nauka kompozycji zanętowych na odpoiwednią wodę, porę roku i wiodący gatunek ryby... Mnie to zajęło ponad 2 lata...
Kolego endriut...musisz się jeszcze zastanowić nad jedna sprawą. Na średniej klasy sprzęt potrzebny do skutecznego i przyjemnego łowienia zestawem skróconym trzeba wydać ok 5tyś zł. Nikt o tym nie mówi ale to nie jest tania metoda połowu.Jeżeli nawet nie kupisz od razu to i tak będziesz ciągle dokładał aż kupisz wszystko.Kolego Ukleja,ja mam Colmica i śmiem twierdzić ze jest lepszy od Mavera ale to już dyskusja na innym szczeblu.Moim zdaniem do nauki to tania tyczka i nie koniecznie 13tka.Ale w tej materii zdania sa podzielone.
endriut ja na początek mojej przygody z tyczką kupiłem wędziska firmy YORK tak nie polecanej przez kolegę Ukleja142 i jestem bardzo zadowolony.Jak na początek koszta przyzwoite bo za swoją 11m dałem 480,- a dla syna który ma 12 lat kupiłem też YORKA 9,5m za 450,- ,wagowo 11m 990g a 9,5m 730g.Oczywiście myślę o kupieniu markowej tyczki ale na początek do nauki takie tyczki wystarczą i też jest niezła frajda z łowienia :-))
Kolego endriut...musisz się jeszcze zastanowić nad jedna sprawą. Na średniej klasy sprzęt potrzebny do skutecznego i przyjemnego łowienia zestawem skróconym trzeba wydać ok 5tyś zł. Nikt o tym nie mówi ale to nie jest tania metoda połowu.Jeżeli nawet nie kupisz od razu to i tak będziesz ciągle dokładał aż kupisz wszystko.Kolego Ukleja,ja mam Colmica i śmiem twierdzić ze jest lepszy od Mavera ale to już dyskusja na innym szczeblu.Moim zdaniem do nauki to tania tyczka i nie koniecznie 13tka.Ale w tej materii zdania sa podzielone.
No cóż - na temat takich marek jak Colmic, czy np. Garbolino nie napisałem słowa.... ani pochwały, ani negatywu... Nie rozumiem zaczepki. Brałem pod uwagę przede wszystkim zasobność finansową pod uwagę... Wiadomo, że Colmic i Garbolino to zupełnie innych przedział finansowy i nikt nie zaczyna przygody z tyczką od najbardziej sztandarowych wyrobów... Dlatego też nie proponowałem np. tych marek (w tym też "Twego" Colmica). Ale to wszystko rzecz gustu - ja jedynie nie rozumiem zachwytów nad najtańszym, najbardziej topornym i typowo zwisającym sprzęcie nie trzxymającym żadnych parametrów typu wyroby firm Jaxon, York, Triana, Tica, czy nawet Robinson... Wystarczy to wziąć do ręki - nie trzeba nawet próbować łowić...
kolego Ukleja142 łowie tym jak to określiłeś topornym i typowo zwisającym sprzęcie nietrzymającym żadnych parametrów i nie mam z nim problemu chodzi mi o jaxona każdy na tą firme psioczy ale jak przychodzi co do czego to każdy ma sprzęt jaxona tyczki jak i inne duperele
Kolego Ukleja...to nie była zaczepka i przepraszam jeżeli Kolega to tak odebrał.Z wypowiedzi Kolegi można było wywnioskować,że jedynie Maver jest godny uwagi.Ktoś kto zaczyna przygodę z tyczką powinien mieć przegląd rożnych firm i modeli.Ja pierwsze kroki stawiałem DAMem.Jeszcze wtedy u nas nie było zbyt wielkiego wyboru.Koledzy też łowili innymi z dolnej półki,chwaląc je sobie.Zanim sie nauczyłem i nabrałem koniecznych nawyków dwa razy złamałem DAMa,a nie była to byle jaka tyczka.Dlatego też sądzę że do nauki nie ma sensu kupować droższych tyczek i najlepiej używane bo są już uzbrojone i wiadomo od początku o co w tym uzbrojeniu chodzi.Stąd rada dla wszystkich kolegów chcących łowić tą metodą.A tanie są niestety z tej dolnej półki i specjalnie nie ma wyboru.
endriut myślę że na początek wystarcz tyczka z dolnej półki, ja swoje Yorki kupiłem w kwietniu tego roku i jak do dzisiaj bez żadnego najmniejszego uszkodzenia łowimy z synem, gdzie na początku nie mieliśmy zielonego pojęcia o tej metodzie łowienia widocznie te tanie wedziska bardziej wybaczają błędy wędkarza niż te markowe gdzie często w sklepie spotykam się z przypadkami że przychodzą z uszkodzonymi topami albo elementami właśnie od tych markowych tyczek.
Może zacznę od opisu kompletnego sprzętu. W tej metodzie jest potrzebne długie wędzisko nasadowe służące do łowienia zestawem skróconym (żyłka krótsza od wędki) zazwyczaj granice wahają się w przedziale 9.5-18 metrów. Obecnie dozwolone 13,5. Cześć szczytowa nazywana topem jest teleskopowa, do każdej tyczki można dokupić przedłużacz-dopalacz i dodatkowe topy.
Trzeba sobie postawić pytanie gdzie chcemy łowić, rzeka czy woda stojąca lub lekko płynąca. I tu od razu wyjdę przed orkiestrę. Jako pierwszy kijek nie miał bym dylematu- kapiowa i z niższej półki. Dlaczego? Po prostu do nauki tak bezpieczniej. Trzeba zapomnieć a szczególnie na rzece o cienkich kijach. 11m będzie idealnym rozwiązaniem ( zawsze jest to podawana w katalogu długość z topem) i powinno to być mocne wędzisko karpiowe. Można zaprotestować, że nie zamierzamy łowić karpi. Użyte często w nazwie CARP, sugeruje po prostu mocniejszą, wzmocnioną konstrukcję, która powoduje zachowanie odpowiedniej sztywności długiej w końcu wędki, na końcu, której mamy zestaw np. 15-20g. Po prostu, lżejszym kijem, tzw. kanałowym nie jesteśmy w stanie precyzyjnie poprowadzić czy przytrzymać zestawu na dużym uciągu, a na tym polega łowienie takimi wędkami. Tu niestety trzeba uwierzyć na słowo, nim się o tym przekonamy. Jest jeszcze jeden problem. Bez solidnego sztywnego siedziska, szybko można się zniechęcić. Nie da się łowić tym sprzętem inaczej. Jest to ciężkie łowienie statyczne i kręgosłup szybko się o tym przekona. O ile brzegi są w miarę płaskie to platforma na początek nie jest potrzebna, chociaż szybko się przekonamy, że jest po prostu niezbędna. Siedzisko jak napisałem musi być statyczne. Jeśli nie stać nas na kosz, używać trzeba sztywnego siedziska, które zapewni właściwą postawę przy łowieniu. Kosz wędkarski służy nie tylko do siedzenia. Łatwo i wygodnie można w nim przenosić akcesoria. Potrzebny jest jeszcze podest wędkarski, no i oczywiście rolki. Niektóre firmy specjalizujące się w sprzęcie wędkarskim tworzą prawdziwe arcydzieła nazywane kombajnami, aby wędkarzowi w maksymalny sposób zapewnić wygodę przez te 3 godziny ciężkiej pracy podczas zawodów.
Na początek wystarczy jedna rolka prowadząca pod wędzisko w kształcie litery "v" lub szerokiego "u"
do odkładania wędziska do tyłu przed odłączeniem topu. Od biedy można ją zastąpić pokrowcem na wędki lub torbą, co jest często stosowaną praktyką i dobrym rozwiązaniem a w szczególnych nieraz warunkach jedynym. Z przodu dwie podpórki, do odkładania topu i do siatki na ryby. By nie zniszczyć wędki, po prostu trzeba uważać. Pamiętać o jej długości, nie wykonywać gwałtownych zacięć po braniu, uważać na piach(!!), nie siadać pod gałęziami, a przede wszystkim w pobliżu linii wysokiego napięcia. Opanowanie sprzętu zabierze trochę czasu. Z kubeczkiem zanętowym można się wstrzymać, dopóki nie opanujemy sprzętu i precyzyjnego podawania zanęty, co w rzekach jest sztuką. Zakup kilku gruntomierzy, które są jednym z ważniejszych i często nie docenianych drobiazgów jest konieczny. Teraz, co kupić? Doświadczeni wędkarze powiedzieli, że na wędce nie warto oszczędzać i należy szukać wśród producentów, którzy od lat specjalizują się w konstruowaniu takich właśnie wędzisk. Jako propozycję mogę podać wędkę GARBOLINO NEXT GENERATION 11m około 900g, którą można kupić nawet za 800 złotych nową. Wędzisko sztywne, mocne i świetnie wyważone. Może być też Mikado wędka mocna, trochę ciężka, ale dość sztywna i wytrzymała. Mieści się w cenie do 800 zł. Trochę droższa jest już Colmik –Carp. Dobrym rozwiązaniem jest zakup dobrej klasy, używanego wędziska, od jakiegoś zawodnika. Jest to, świetne i ekonomiczne rozwiązanie. Zawodnicy zwykle jedną wędką łowią sezon, góra dwa, przy czym dbają o sprzęt. Przy sprzedaży często dokładają przydatne akcesoria lub dodatkowe topy.
Obecnie dozwolone 13,5.
O co Tobie chodzi
Oczywiście 13 m to przejęzyczenie ale to jedyne forum na świecie gdzie nie można edytować swojej wypowiedzi, miedzy innymi dlatego rzadko tu piszę :lol:
Dla takich zagorzałych przeciwników jaksona powiem, ze jedna z wielu tyczek jakie mam, takich wyjazdowych rekreacyjnie jest wędka Jaxon XT-Pro Megaforcer 11m. która już wiele ryb pozwoliła wyciągnąć a jedyny top który straciłem to z mojej winy kiedy zaczepiłęm za gałęzie zestawem podczas wyhaczenia się ryby
tak jak pisałem wcześniej łowię na jaxona eternum long pole 1300 i niemam z nim problemów więc nie widzę sensu wmawiać komuś że to bubel i że takie marki jak colmic maver czy cóś w podobie to sprzęt dla nowicjuszy na to przyjdzie czas
Witam!
Przeczytałem wszystkie posty. Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Czas zbierać kaskę na sprzęcior. Aha podest już prawie mam, rolki też kupiłem, natomiast pozwolicie że zanim nie kupię porządnej tyki to będę łowił moim prototypem (bat 8 m mikado 630gr i wydaje mi się że wcale nie ma jakiegoś strasznego ugięcia, z resztą łowię przeważnie na wodach stojących delikatnymi zestawami...)
Ale wszystko będę brał pod uwagę jak uzbieram kasę i będę wybierał wędkę.
Pozdrawiam.
Witam!
Przeczytałem wszystkie posty. Dzięki za wszystkie podpowiedzi.
Pozdrawiam.
Każdy kiedyś korzystał z podpowiedzi a przez to robił sam mniej błędów
Podpowiem Ci też o poboczu tyczki, bo kupując tyczkę może Ci się przydać by chociaż znać to słownictwo i terminologię.
Match topy i power topy.
Top karpiowy power top jak sama nazwa wskazuje jest przeznaczony do połowu dużych ryb przy użyciu grubych gum i taka właśnie jest jego rola. Spełnia funkcję nośnika grubego amortyzatora, dlatego też ma o wiele większą średnicę wewnętrzną części szczytowej niż top match, żeby guma swobodnie w nim pracowała. Topy karpiowe są cięższe ( grubsze blanki) od matchowych, przez co zmieniają charakterystykę nawet najsztywniejszych wędek. Wędka staje się wolniejsza i zdecydowanie mniej precyzyjna i bardziej lejąca. Przy użyciu topu karpiowego naprężenia przenoszą się na całą wędkę i cała sztuka polega na jak najszybszym doprowadzeniu do odpięcia topu i walki z rybą na samym topie tak żeby główną amortyzację stanowiła guma. Poza tym użycie topu karpiowego powoduje znaczne zmniejszenie skuteczności holu zaciętej drobnej czy średniej ryby, zestaw jest ciężki i nie dostarcza takiej przyjemności jak użycie topu match.
Topy matchowe często pasują do karpiowej tyczki. Wtedy zyskamy na precyzyjności i szybkości. Skuteczność zacięcia małej ryby będzie większa. Będzie trochę lepiej niż zastosowanie topu karpiowego, ale nie do końca jak typowa tyczka na drobną rybę.
Niektóre wędki z topami match od serii competition stają się z karpiówek fajnymi kijami do dłubania drobnicy.