Pokusiłem się o zamieszczenie linku do tematu jak wyżej, myślę, że warto obejrzeć...http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/73314/60/wedkarstwo__sport_czy_hobby__debata__zapraszamy_do_dyskusji
Ble ble ble bez treści o chodzi cały czas o kasę aby sport kfalifikowany byl pod skrzydełkami PZW a minsterstwo dawało dotację Co nie może być do przyjecia jako caly związek bo trzeba sie poddać kontrolą finansowym w ramach ministerstwa sportu, a z drugiej strony ciężko sie pozbyć (spod swojego władania sportowców, jak słyszymy w wiekszości sponsorowanych przez prywatny biznes)tych co przynoszą nam dobrą twarz w społecznośći wkarskiej i nie tylko.
Kurcze coś nie pykło;) w edycji. Nie ważne. Chciałem tylko dodać że obok strachu przed Ministerstwem Sportu i jej kontrolami , PWZ samo nie wie jak by tu zwiększyć ilość członków a związek sportowy może też trochę odstraszyć potencjalnych wędkarzy gdyż nie każdy ma zamiar łożyć na sportowców będąc tylko hobbystą czy pasjonatem. Przynajmniej ja to tak widzę. Pozdro!
Czytając te wszystkie dyskusje na temat sportu i niesportu zauważam, że najbardziej dzieli kwestia finansowania tzw sportu wędkarskiego. I co ciekawe jedne osoby mówią, że pieniądze płyną do PZW jeśli jest sport, a inni, że pieniądze wypływają z PZW w związku ze sportem :) To nawet zabawne. Najczęściej też spotykam głosy - łowię tylko hobbystycznie, więc nie chcę dopłacać do sportu. Kto inny mówi łowię na muchę, więc czemu mam finansować zarybianie karpiem, ale karpiarze mówią, że skoro łowią karpie, to nie będą wspomagać finansowo np. zakupu łodzi, bo z łodzi korzystają spinningiści ...itd itp :) takie polskie piekiełko tych co nie sięgają dalej niż czubek własnego nosa. Dlatego taka debata jest kompletnie pozbawiona sensu :)
Pokusiłem się o zamieszczenie linku do tematu jak wyżej, myślę, że warto obejrzeć...http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/73314/60/wedkarstwo__sport_czy_hobby__debata__zapraszamy_do_dyskusji
Ble ble ble bez treści o chodzi cały czas o kasę aby sport kfalifikowany byl pod skrzydełkami PZW a minsterstwo dawało dotację
Co nie może być do przyjecia jako caly związek bo trzeba sie poddać kontrolą finansowym w ramach ministerstwa sportu, a z drugiej strony ciężko sie pozbyć (spod swojego władania sportowców, jak słyszymy w wiekszości sponsorowanych przez prywatny biznes)tych co przynoszą nam dobrą twarz w społecznośći wkarskiej i nie tylko.
Wędkarstwo to coś pomiędzy sportem a religią.
Kurcze coś nie pykło;) w edycji. Nie ważne. Chciałem tylko dodać że obok strachu przed Ministerstwem Sportu i jej kontrolami , PWZ samo nie wie jak by tu zwiększyć ilość członków a związek sportowy może też trochę odstraszyć potencjalnych wędkarzy gdyż nie każdy ma zamiar łożyć na sportowców będąc tylko hobbystą czy pasjonatem. Przynajmniej ja to tak widzę.
Pozdro!
Czytając te wszystkie dyskusje na temat sportu i niesportu zauważam, że najbardziej dzieli kwestia finansowania tzw sportu wędkarskiego. I co ciekawe jedne osoby mówią, że pieniądze płyną do PZW jeśli jest sport, a inni, że pieniądze wypływają z PZW w związku ze sportem :) To nawet zabawne. Najczęściej też spotykam głosy - łowię tylko hobbystycznie, więc nie chcę dopłacać do sportu. Kto inny mówi łowię na muchę, więc czemu mam finansować zarybianie karpiem, ale karpiarze mówią, że skoro łowią karpie, to nie będą wspomagać finansowo np. zakupu łodzi, bo z łodzi korzystają spinningiści ...itd itp :) takie polskie piekiełko tych co nie sięgają dalej niż czubek własnego nosa. Dlatego taka debata jest kompletnie pozbawiona sensu :)