Zastanawiam się jak można pomóc podnieść się z dotkliwego upadku - znanemu i lubianemu przez rzeszę wędkarzy, pismu ." Wędkarz Polski ", bo o nim mowa - to periodyk , który był z wędkarzami na dobre i na złe przez niemal 20 lat. Dlaczego teraz , rozliczni czytelnicy mieliby pozwolić na zaprzepaszczenie tak długiej znajomości z tym przyjaznym wędkarzowi , czasopismem ?
Ale sami sobie winni, sam mam niezłą kolekcje tego czasopisma, nie powiem że to złe czasopismo bo całkiem niezłe, ale ta cena widocznie przesądziła... czasami podnosiła się z miesiąca na miesiąc. A internet można powiedzieć że jest za darmo
Mi tam nie żal firm co zdzierają z ludzi pieniądze.Niedawno kupiłem 2 gazety wędkarskie i może tylko z 2 artykóły mnie interesowały.Więc nie warto płacić tyle pieniędzy za całość.Zauważyłem,że połowa gazety jest poświęcona wędkowaniu za granicą.Tak jak by u nas nie było ryb.Większość czytelników raczej łowi nad rzekami czy jeziorami w Polsce.Więc gazeta powinna opisywać jak najwięcej łowisk,metod nam potrzebnych.Podobnie jest z filmami wędkarskimi.Większość jest kręcona poza granicami kraju.
Jak kolega wyżej. Nie kupuje gazet wędkarskich od pewnego czasu poniewaz ponad połowa artykułów to wędkarstwo zagraniczne , konkursy, i jakieś pierdoły nikomu nie potrzebne. W każdym czasopiśmie omijane są tematy plądrowania naszych wód, metody wędkarskie i opisywanie naszych łowisk. Jestem w miare młodym wedkarzem i wszędzie szukam informacji zebym nie popełniał błedów na łowisku.A te błędy narazie mogę tylko wyeliminować w Norwegi albo na Amazonce nie interesuje mnie to . To jest choroba naszego kraju, podniecamy się wszystkim co nie nasze ale tak zadbać o nasze i inwestować w nasze wody to już nie bo one są fatalne.
Niestety ale jak zauważył poprzednik dzisiejsze czasopisma opierają się na komercji.Reklamy,jesiotry w Kanadzie ,szczupaki w Szwecji i coś tam w Rosji. Zaczyna brakować artykułów i tematów dla zwykłego zjadacza chleba,o naszych wodach i naszych rybach.Jeśli dziennikarze zajęli by się bardziej naszym podwórkiem to wędkarze z grubszym portfelem nie zostawiali by swojej kasy za granicą.
Święta racja.Nazwa "WĘDKARZ POLSKI"mówi sama za siebie i powinna poruszać tematykę rodzimą. Jest rzeczą oczywistą i wielce chwalebną że,chcemy wiedzieć co się dzieje w świecie wędkarskim ale od tego mamy TV i internet.
"Wędkarz Polski " , zaiste był czasopismem wybitnie polskim. Ponad połowę stron poświęcona była publikacjom zwykłych , polskich wędkarzy , jakich się spotyka nad wodą . Doprawdy nie wiem skąd te porównania do innych ( typowo komercyjnych miesięczników zachęcających do kupna tytułami w stylu " WĘDKUJ Z TIGEREM ", tak jakby Michalczewski był kiedykolwiek wędkarzem) albo do internetu , który nie daje już tej satysfakcji z lektury.
"Wędkarz Polski " , zaiste był czasopismem wybitnie polskim. Ponad połowę stron poświęcona była publikacjom zwykłych , polskich wędkarzy , jakich się spotyka nad wodą . Doprawdy nie wiem skąd te porównania do innych ( typowo komercyjnych miesięczników zachęcających do kupna tytułami w stylu " WĘDKUJ Z TIGEREM ", tak jakby Michalczewski był kiedykolwiek wędkarzem) albo do internetu , który nie daje już tej satysfakcji z lektury.
Skąd te porównania? Otóż stąd że "Wędkarz Polski" pada pierwszy ale jak dalej pójdzie wszystko w tym kierunku to inne pisma też będą miały kłopoty. Powiem szczerze że ja juz coraz żadziej kupuje wszelkie czasopisma ,wolę np.książkę wolną od komercji,lub w której ta komercja występuje w znikomym stopniu.
Zastanawiam się jak można pomóc podnieść się z dotkliwego upadku - znanemu i lubianemu przez rzeszę wędkarzy, pismu ." Wędkarz Polski ", bo o nim mowa - to periodyk , który był z wędkarzami na dobre i na złe przez niemal 20 lat. Dlaczego teraz , rozliczni czytelnicy mieliby pozwolić na zaprzepaszczenie tak długiej znajomości z tym przyjaznym wędkarzowi , czasopismem ?
Ale sami sobie winni, sam mam niezłą kolekcje tego czasopisma, nie powiem że to złe czasopismo bo całkiem niezłe, ale ta cena widocznie przesądziła... czasami podnosiła się z miesiąca na miesiąc. A internet można powiedzieć że jest za darmo
Racja kto będzie płacił takie pieniądze jeśli ma w domu internet a ma go prawie każdy .
Czytałam .Takie prawo rynku. Otwieram stronę i mam to co mnie interesuje.Pozdrawiam.
Mi tam nie żal firm co zdzierają z ludzi pieniądze.Niedawno kupiłem 2 gazety wędkarskie i może tylko z 2 artykóły mnie interesowały.Więc nie warto płacić tyle pieniędzy za całość.Zauważyłem,że połowa gazety jest poświęcona wędkowaniu za granicą.Tak jak by u nas nie było ryb.Większość czytelników raczej łowi nad rzekami czy jeziorami w Polsce.Więc gazeta powinna opisywać jak najwięcej łowisk,metod nam potrzebnych.Podobnie jest z filmami wędkarskimi.Większość jest kręcona poza granicami kraju.
Jak kolega wyżej. Nie kupuje gazet wędkarskich od pewnego czasu poniewaz ponad połowa artykułów to wędkarstwo zagraniczne , konkursy, i jakieś pierdoły nikomu nie potrzebne. W każdym czasopiśmie omijane są tematy plądrowania naszych wód, metody wędkarskie i opisywanie naszych łowisk. Jestem w miare młodym wedkarzem i wszędzie szukam informacji zebym nie popełniał błedów na łowisku.A te błędy narazie mogę tylko wyeliminować w Norwegi albo na Amazonce nie interesuje mnie to .
To jest choroba naszego kraju, podniecamy się wszystkim co nie nasze ale tak zadbać o nasze i inwestować w nasze wody to już nie bo one są fatalne.
Niestety ale jak zauważył poprzednik dzisiejsze czasopisma opierają się na komercji.Reklamy,jesiotry w Kanadzie ,szczupaki w Szwecji i coś tam w Rosji.
Zaczyna brakować artykułów i tematów dla zwykłego zjadacza chleba,o naszych wodach i naszych rybach.Jeśli dziennikarze zajęli by się bardziej naszym podwórkiem to wędkarze z grubszym portfelem nie zostawiali by swojej kasy za granicą.
Święta racja.Nazwa "WĘDKARZ POLSKI"mówi sama za siebie i powinna poruszać tematykę rodzimą.
Jest rzeczą oczywistą i wielce chwalebną że,chcemy wiedzieć co się dzieje w świecie wędkarskim ale od tego mamy TV i internet.
"Wędkarz Polski " , zaiste był czasopismem wybitnie polskim. Ponad połowę stron poświęcona była publikacjom zwykłych , polskich wędkarzy , jakich się spotyka nad wodą . Doprawdy nie wiem skąd te porównania do innych ( typowo komercyjnych miesięczników zachęcających do kupna tytułami w stylu " WĘDKUJ Z TIGEREM ", tak jakby Michalczewski był kiedykolwiek wędkarzem) albo do internetu , który nie daje już tej satysfakcji z lektury.
"Wędkarz Polski " , zaiste był czasopismem wybitnie polskim. Ponad połowę stron poświęcona była publikacjom zwykłych , polskich wędkarzy , jakich się spotyka nad wodą . Doprawdy nie wiem skąd te porównania do innych ( typowo komercyjnych miesięczników zachęcających do kupna tytułami w stylu " WĘDKUJ Z TIGEREM ", tak jakby Michalczewski był kiedykolwiek wędkarzem) albo do internetu , który nie daje już tej satysfakcji z lektury.
Skąd te porównania? Otóż stąd że "Wędkarz Polski" pada pierwszy ale jak dalej pójdzie wszystko w tym kierunku to inne pisma też będą miały kłopoty. Powiem szczerze że ja juz coraz żadziej kupuje wszelkie czasopisma ,wolę np.książkę wolną od komercji,lub w której ta komercja występuje w znikomym stopniu.