Reklama
  • wojciechszwaja12012-11-30 09:36:16

    odwieczny problem z bałaganem jaki pozostawiają wędkarze po wędkowaniu na większości zbiorników to plaga polskich jezior ,rzek ,stawów jak z tym walczyć ,może macie na to jakąś radę.pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2012-11-30 19:48:13

    może porozstawiać jakieś kosze na przykład zacznijmy od małych jezior za które ktoś będzie odpowiedzialny

  • wojciechszwaja1 2012-12-19 11:49:15

  • maciej123 2012-12-22 13:31:39

    samo porozstawianie koszy i wytyczenie kogoś kto będzie za to odpowiedzialny to nie wystarczy ale są łowiska na których kara się wędkarzy  za śmieci wokół stanowiska nawet jeśli jakiś inny wędkarz na śmiecił przed wędkarzem który właśnie usiadł na danym stanowisku

  • Reklama
  • wojciechszwaja1 2012-12-23 18:58:48

    myślę że to rozwiązanie jest godne uwagi tylko służby kontrolujące powinny podczas kontroli dokumentów sprawdzać także porządek ,a tego nie robią.pozdrawiam

  • maciej123 2012-12-25 19:00:35

    Spróbuj poruszyć ten temat na zebraniu na pewno znajdą się którzy będą za takim rozwiązaniem oczywiście nie mamy orgynalnych koszy są to zwykłe duże beczki . A jeśli chcesz zobaczyć jak to wygląda w praktyce to zapraszam na odwiedziny do naszego koła

  • CraNcHMS 2012-12-28 19:09:39

    Ja często łowię na łowiskach Łęgoń 624, Paruszowiec 608, w okregu Katowice. Na Łęgoniu są plastikowe beczki, natomiast na Paruszowcu kosze na śmieci, które regularnie opróżnia osoba z koła opiekującego się zbiornikiem. Na tych zbiornikach nie ma większego problemu z czystością. czasami wkurzają mnie "kipy" po papierosach, drobne opakowania powciskane w szczeliny na stanowiskach (a do kosza w najgorszym wypadku 10m!!!). Wg. mnie straż wędkarska powinna bardziej zwracać na to uwagę. Za śmieci na śmieci powinien być wymierzany mandat niewielki np. 25 zł, ale stosowany powinien być często. Myślę, że wiele osób ukaranych na rybach kilka razy takim mandatem (który nie jest zbyt dotkliwy) przybywając na łowisko w pierwszej kolejności sprawdziło by czystość stanowiska. Rozumiem, że strażnik nie karałby za jednego znalezione "peta", ale za 50 już jak najbardziej, albo za opakowanie po zanęcie walające się na oczach wędkującego.

  • maciej123 2012-12-29 20:23:59

    No niestety na resztki papierosów raczej nic nie poradzimy sam byłem palaczem ale do petów używałem zazwyczaj puszki po kukurydzy która po za kończeniu łowienia lądowała w koszu zazwyczaj cały sezon siedzę na jednym stanowisku oczywiście tylko w weekendy więc nie mam problemu ze śmieciami nawet jeśli siedzi ktoś inny to jest porządek i tak jest na każdym stanowisku .

  • Reklama
  • wojciechszwaja1 2013-01-09 12:41:30

    rozwiązanie z koszami daie rozwiązanie na mniejszych zbiornikach jednak duże zbiorniki to duże koszta w oprużnianiu koszy ,ja osobiście zawsze ze sobą mam worki które zapełniam swoimi śmieciami i tymi które pozostawiają inni wędkarze ,jednak śmieci nieraz jest tak dużo że nie sposób je wszystkie zebrać .Na nocne biwakowanie przyjeżdżają grupki kilku osobowe ,które po dwóch dniach pozostawiają sterty śmieci ""butelki ,torby po zanęcie,pudełka po robakach,różnego rodzaju plastik , dla tego ja uważam że straż wodna powinna ostro karać za porządek jaki jest obok wędkujących.

  • maciej123 2013-01-11 20:36:38

    zgadzam się z tą opinią powinni karać ostro .Czasem się zastanawiam czy wędkarze którzy zostawiają zaśmiecone stanowiska śmiecą tak samo w w swoich domach ?

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-28 13:39:37

    witam a ja to bym zrobił inaczej każdy by karał za śmieci na łowisku a jakby zrobić mały eksperyment w każdym kole i zrobić tak że dla najbardziej aktywnego wędkarza chodzi mi nie tylko o zachowanie czystości nagradzać myślę że każdy wędkarz chętniej by podchodził do sprawy jakby coś dostał jakiś dyplom czy coś tam innego aniżeli mandat czekam na wasze wypowiedzi na ten temat pozdrawiam.

  • maciej123 2013-01-28 21:55:38

    Z tym  nagrodami za czystość na stanowisku to może i dobry pomysł ale sam dyplom zapewne by nie wystarczył i za pewne na dłuższą metę nie zdało by to egzaminu jak znam życie
    to musiało by się wiązać z finansami którego żadne koło by tego nie wytrzymało a na dyplomy i jakieś marne nagrody to raczej nikt nie będzie się rzucał .A może lepszym pomysłem było żeby brali swoje żony które za nich sprzątają w domu żeby sprzątały za nich na rybach

  • Reklama
  • edmundw 2016-09-05 19:15:37

    A nasze wody  nie wyglądają  lepiej

  • ferb 2016-09-06 20:41:02

    cztery dni temu z terenu przy 24h zborniku zebraliśmy około 200 120l worków śmieci. tyle zostawili wędkarze śmieciarze przez 5 m=cy br.

  • Haryyy5 2016-09-07 10:45:47

    Z kwestią karania za bałagan na stanowisku wiążą się dwa podstawowe problemy. Bo teoretycznie nikt Ci na każe sprzątać po innych, zawsze możesz rozłożyć się w innym miejscu. W praktyce natomiast są zbiorniki tak zaśmiecone że zamiast wyboru - posprzątaj albo idż dalej mamy wybór posprzątaj albo idź do domu. Tak jest chociażby na moim najbliższym jeziorze na szałe. Niestety jest tak zasyfione że praktycznie na każdym stanowisku walają się śmieci. Akcje zbiorowego sprzątania wystarczają może na 2 tygodnie. Tyle wystarczy żeby bydło uzupełniło zapasy śmieci na brzegach. Nie wyobrażam sobie w takiej sytuacji karania za bałagan. Musieliby mieć cały bloczek już wypisanych mandatów za śmieci i tylko chodzić od stanowiska do stanowiska i rozdawać. A drugi problem to kwestia legalności samego karania za bałagan na stanowisku. Bo jak się to ma do podstawowej zasady równości wszystkich wobec prawa ? Skoro "zwykły człowiek" może sobie przyjść nad wodę, rozłożyć koc między śmieciami i nic mu nie można zrobić to jak można za to samo karać wędkarza ? Prawo stowarzyszeń nie może stać ponad prawem powszechnie obowiązującym także ta kwestia jest conajmniej wątpliwa. Ja bym takiego mandatu nie przyjął. 

    Zauważyłem natomiast że całkiem nieźle sprawdzają się obficie porozstawiane i regularnie opróżniane kosze. Oczywiście są ludzie (ludzie to chyba za dużo powiedziane ale niech już będzie) tak bezgranicznie głupi i pozbawieni jakiejkolwiek kultury, którzy choćby mieli kosz metr od siebie to wyrzucą w krzaki. Ale większość jednak z tych śmietników korzysta i naprawde tam gdzie są jest o wiele lepiej w kwestii porzątku. Muszą być takie śmietniki niestety trwale przymocowane, bo inaczej - znowu przykład z mojego jeziorka - mogą zostać dla rozrywki wrzucone do wody. To jest jedna z tych rzeczy które naprawdę ciężko przewidzieć. No bo kto by pomyślał że wrzucanie ciężkich metalowych beczek do wody sprawi komuś tyle radości. Głupota ludzka niestety nie zna granic. 

  • ferb 2016-09-07 14:03:38

    my dwa lata temu ustawiliśmy betonowe kręgi w 5 newralgicznych miejscach na zbiorniku jw opisałem. Powiem tak , po rodzaju śmieci można stwierdzić że w kręgach tych są śmieci po wędkarzach , puszki po kuku , opakownia po zanętach robakach plastiki szkło itp. Natopiast poza kregami torby po chipsach , jakieś butelki po dziwnych napojach , piwie i oczywiście masa chusteczek i oczywiście kondomów to po naszej kochanej młodzieży. Oczywiście nie wszyscy wędkarze sprzątają po sobie i odnoszą śmieci jak i nie wszyscy młodzi ludzie śmiecą ale w znacznej części ta reguła się sprawdza . Moim zdaniem wyjściem jest edukacja młodych i starych którzy nie wynieśli z domu takich nawyków. Opornych należy karać. Jeżeli SSR patroluje wasz zbiornik dość regularnie to można zaobserwowoać osobu notorycznie śmiecące . My przy kontrolach rozdajemy worki na śmieci . Efekt jest widoczny ale by było conajmniej dobrze w tym tempie trzeba by systematycznie pracować z 5 lat. 

  • Reklama
  • Haryyy5 2016-09-07 14:47:15

    my dwa lata temu ustawiliśmy betonowe kręgi w 5 newralgicznych miejscach na zbiorniku jw opisałem. Powiem tak , po rodzaju śmieci można stwierdzić że w kręgach tych są śmieci po wędkarzach , puszki po kuku , opakownia po zanętach robakach plastiki szkło itp. Natopiast poza kregami torby po chipsach , jakieś butelki po dziwnych napojach , piwie i oczywiście masa chusteczek i oczywiście kondomów to po naszej kochanej młodzieży. Oczywiście nie wszyscy wędkarze sprzątają po sobie i odnoszą śmieci jak i nie wszyscy młodzi ludzie śmiecą ale w znacznej części ta reguła się sprawdza . Moim zdaniem wyjściem jest edukacja młodych i starych którzy nie wynieśli z domu takich nawyków. Opornych należy karać. Jeżeli SSR patroluje wasz zbiornik dość regularnie to można zaobserwowoać osobu notorycznie śmiecące . My przy kontrolach rozdajemy worki na śmieci . Efekt jest widoczny ale by było conajmniej dobrze w tym tempie trzeba by systematycznie pracować z 5 lat. 
    Z tymi workami to ciekawy pomysł, ja bym poszedł nawet o krok dalej. Moim zdaniem fajnym rozwiązaniem by też było wprowadzić do regulaminu, podejrzewam że uchwałą możnaby to załatwić nawet na szczeblu lokalnym, obowiązek posiadania w widocznym miejscu worka na śmieci. W widocznym miejscu bo zaraz znalazłoby się grono cwaniaków, co 10 lat nosiliby w plecaku jedną reklamówkę którą pokazywaliby na kontroli a śmieci i tak pod siebie. Wchodzisz na stanowisko, wypisujesz rejestr, rozkładasz sprzęt, przygotowujesz worek na śmieci i dopiero możesz zacząć łowić. Mandaty skromne, myślę że nawet i 30zł by wystarczyło, byleby były nakładane zawsze i bezwzględnie. Nie ma tłumaczenia że zapomniałem, że jeszcze nie wyciągnąłem, że nie mam śmieci. Zestawy w wodzie + brak worka = mandat. Zawsze, wszędzie, każdemu. Kontrolujący to też ludzie, i wierzę że gdyby to było 100zł czy 200zł to w większości przypadków kończyłoby się na upomnieniu, natomiast na zapłatę takiej symbolicznej kwoty każdego stać, i nikt potem głodować przez to nie będzie. Możnaby też dać wybór mandat albo kilka godzin pracy na rzecz koła, w tym conajmniej godzina sprzątania akwenu. Kto pracuje ten bez trudu zapłaci, a emeryci, renciści czy młodzież mają dużo wolnego czasu, a myślę że w kole zawsze by się coś do zrobienia znalazło. Nic tak skutecznie nie nauczy zachowania porządku jak sprzątanie po innych. 
    Nawet jakby to nie przyniosło skutku, i ludzie zostawialiby te worki nad wodą, to i inaczej to wygląda niż porozrzucane dookoła śmieci i  też zawsze łatwiej potem komuś innemu wziąć ten worek i wyrzucić. 

  • kaban 2016-09-07 16:49:53

    Piszecie o zbiornikach a ja łowię na rzece...

  • kaban 2016-09-07 16:54:03

    ... I tak jest na każdej miejscówce gdzie łatwo dojechać samochodem a żaden jełop po sobie nie sprzątnie bo z rozmowy z jednym takim dziwnym wyszło, że przyjdzie większa woda to "zabierze" i po problemie. Tu nie będę broń Boże uogólniał, ale śmiecacych jak dla mnie wiecej niż sprzątających po sobie. 

  • Jędrula 2016-09-07 19:26:17

    Normalnie dziadowi łeb bym urwał!!! Jak można być takim sukinsynem!?

  • Romuald55 2016-09-07 22:50:53

    Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.

  • Artur z Ketrzyna 2016-09-07 23:50:51

    Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.
    Nie straszcie podniesieniem składek. Bo to jest nudne i głupie.
    Postawić kilka koszy itd. Ile kół ma akcie sprzątania, zazwyczaj organizowane przez szkółki wędkarskie?
    A jak mamy jakiś pomysł i trzeba kasy a jest to też dobro publiczne. To jet coś takiego jak "Budżet Obywatelski" Tylko trzeba napisać projekt i złożyć wniosek o dofinansowanie lub sfinansowanie w Urzędzie Miasta, Gminie, Starostwie.
    Jak naprawią mi kompa to przedłożę wpis na ten temat.
    Zresztą PZW Olsztyn nauczyłem już że można.
    https://web.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1096649007083002&id=100002137408967&comment_id=1096677953746774&ref=notif&notif_t=feed_comment&notif_id=1473234680432652

  • JKarp 2016-09-08 09:33:44

    Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.
    Trzeba karać tych co śmiecą a nie tych co po innych nie sprzątają. 
    PZW użytkuje wody więc kiego licha każą sprzątać brzegi. 
    Poza tym istnieje takie coś jak zadane własnie gminy. Gmina realizując te zadanie najczęściej sprząta kilka ulic w okolicy UM i obrzeża jezdni zamaitarkami. A największą ciekawostką jest to, że chodnik jest właściciela posesji dopóki ma go odśnieżyć, pozamiatać itd ale jakby piwo na własnym chodniku to już jest manadat he he.
    JK

  • Reklama
  • ryukon1975 2016-09-08 09:59:43

    Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.
    Jak działa w PZW tak zwana zbiorowa odpowiedzialność to widzimy obecnie, każdy robi na co ma ochotę nikt nie odpowiada za złe decyzje i błędy. Bardzo niewłaściwy kierunek.

  • pawelz 2016-09-08 13:15:55

    Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.
    Trzeba karać tych co śmiecą a nie tych co po innych nie sprzątają. 
    PZW użytkuje wody więc kiego licha każą sprzątać brzegi. 
    Poza tym istnieje takie coś jak zadane własnie gminy. Gmina realizując te zadanie najczęściej sprząta kilka ulic w okolicy UM i obrzeża jezdni zamaitarkami. A największą ciekawostką jest to, że chodnik jest właściciela posesji dopóki ma go odśnieżyć, pozamiatać itd ale jakby piwo na własnym chodniku to już jest manadat he he.
    JK
    I to sa najmadrzejsze zdania w tej calej dyskusji. Tak sie zastanawiam, czy sad moglby mnie ukarac za nieposprzatanie brzegu wody ?. Przychodzi SSR, ja nie place i sprawa idzie do sadu. W Polsce chyba trzeba udowodnic wine (ze nasmiecilem). Czy polskim prawie jest kara za niesprzatanie cudzego terenu ?

  • ryukon1975 2016-09-08 13:34:48

    Należy zadać pytanie.
    Czy ktoś nie przyjął od PSR mandatu za zaśmiecone -nie przez siebie- stanowisko i jak zakończyla sie wobec tego faktu sprawa w sądzie.
    Jak znam życie to bardziej wystrachani płacili a tym którzy się mocno stawiali straż odpuściła i rezygnowała zarówno z mandatu jak i kierowania sprawy do sądu. To odpuszczenie tak na życiu opieram bo miałem w ostatnich latach kilka kontroli i nie ma się co oszukiwać. Wielu strazników jest mądrzejszych jak durne przepisy, pewnych spraw nie widzą a nie sądzę żeby byli ślepi.

  • Romuald55 2016-09-08 13:55:14

    6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości brzeg w promieniu 5 m od zajmowanego stanowiska wędkarskiego, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu. 
    Tak mówi regulamin.Kara jest za łamanie regulaminu a nie odmowę sprzątania po kimś.

  • pawelz 2016-09-08 15:58:09

    A co to za regulamin ?. I czy sad moze ukarac na podstawie zlamania jakiegos regulaminu ? Z jakiego paragrafu wlepi mi grzywne.
    To ze jakies stowarzyszenie ustalilo sobie regulamin nie oznacza jeszcze ze mozna na jego podstawie karac sadownie. Poki nie ma zapisu w ustawie regulujacego ta sprawe, rownie dobrze PZW mogloby napisac, ze za brak sprzatania jest konfiskata majatku. A co, jak szalec to po calosci. Fajnie by bylo, zeby zabral glos jakis prawnik a nie straznicy SSR. Bo dla nich jesli cos jest w RAPR to swietosc wazniejsza niz ustawa.

  • ryukon1975 2016-09-08 16:26:18

    Jesli to reguluje regulamin a nie ustawa to nie ma mandatów i sądów a więc hulaj dusza piekła nie ma.:)

  • JKarp 2016-09-08 17:04:18

    Zaraz ktoś Krzysztof napisze, że skoro jesteś w PZW to obowiązuje Cię RAPR...Tylko, że RAPR PZW niech sobie egzekwuje na swoich wodach będących własnością PZW. 
    To tak jakby ktoś na autostradzie zarządzanej przecież przez prywtne spółki nagle zmieniły się przepisy ruchu drogowego na podstawie jakiegoś dziwnego rozporządszenia wydanego przez właściciela spólki. 
    JK

  • Romuald55 2016-09-08 21:56:06

    Zgodnie z Twoim rozumowaniem Janusz,wymiar ochronny wprowadzony przez PZW ujęty w RAPR i wyższy niż w ustawie jest nie miarodajny i nieważny?Bo to przecież tylko regulamin.

  • Artur z Ketrzyna 2016-09-09 00:06:10

    Zaraz ktoś Krzysztof napisze, że skoro jesteś w PZW to obowiązuje Cię RAPR...Tylko, że RAPR PZW niech sobie egzekwuje na swoich wodach będących własnością PZW. 
    To tak jakby ktoś na autostradzie zarządzanej przecież przez prywtne spółki nagle zmieniły się przepisy ruchu drogowego na podstawie jakiegoś dziwnego rozporządszenia wydanego przez właściciela spólki. 
    JK
    Ustawa o rybactwie zobowiązuje wędkarza do przestrzegania regulaminu ustanowionego przez użytkownika rybackiego
    Tak więc nie wprowadzaj w błąd ludzi.
    Już to w innym wątku było ci udowodnione, jak tez to ze są za to kary w taryfikatorze.

  • Artur z Ketrzyna 2016-09-09 00:09:32

    A co to za regulamin ?. I czy sad moze ukarac na podstawie zlamania jakiegos regulaminu ? Z jakiego paragrafu wlepi mi grzywne.
    To ze jakies stowarzyszenie ustalilo sobie regulamin nie oznacza jeszcze ze mozna na jego podstawie karac sadownie. Poki nie ma zapisu w ustawie regulujacego ta sprawe, rownie dobrze PZW mogloby napisac, ze za brak sprzatania jest konfiskata majatku. A co, jak szalec to po calosci. Fajnie by bylo, zeby zabral glos jakis prawnik a nie straznicy SSR. Bo dla nich jesli cos jest w RAPR to swietosc wazniejsza niz ustawa. Za łamanie ustawy o rybactwie.
    Mogą też na tej postawie zabrać zezwolenie itd.
    Może kary pienięznej dużej by nie było, jakś symbliczna + czyn społeczny (sprzatanie wody), lub tylko czyn społeczny.

  • JKarp 2016-09-09 07:55:22

    Zgodnie z Twoim rozumowaniem Janusz,wymiar ochronny wprowadzony przez PZW ujęty w RAPR i wyższy niż w ustawie jest nie miarodajny i nieważny?Bo to przecież tylko regulamin.
    Ustawa na to zezwala :-)
    JK

  • JKarp 2016-09-09 08:11:44

    Zaraz ktoś Krzysztof napisze, że skoro jesteś w PZW to obowiązuje Cię RAPR...Tylko, że RAPR PZW niech sobie egzekwuje na swoich wodach będących własnością PZW. 
    To tak jakby ktoś na autostradzie zarządzanej przecież przez prywtne spółki nagle zmieniły się przepisy ruchu drogowego na podstawie jakiegoś dziwnego rozporządszenia wydanego przez właściciela spólki. 
    JK
    Ustawa o rybactwie zobowiązuje wędkarza do przestrzegania regulaminu ustanowionego przez użytkownika rybackiego
    Tak więc nie wprowadzaj w błąd ludzi.
    Już to w innym wątku było ci udowodnione, jak tez to ze są za to kary w taryfikatorze.
    Nic nie udwodniłeś bo ja łowię w takim miejscu gdzie wodę użytkuje PZW a grunt pod nią należy do kilku właścicieli z pobliskiej wsi. I co - tam niby RAPR obowiązuje. 
    Poza tym pomijając RAPR i Ustawę - Kodeks Karny mówi, że nie można zwalać winy na tego kto jej nie poełnił. A tu wg RAPR mamy idealną sytuację do powiedzenai - " kowal zawinnił a powiesili cygana ". Pisałem w tamtym wątku wtedy również, co powiedział wtedy mój kolega ( prawnik ) jak powiedziałem mu jak to jest z tym sprzątaniem. Normalnie nie uwierzył i aż w RAPR mu pokazałem ten zapis. Zapytał wtedy - jak to ? Robi się odpwiedzialnego za śmiecenie tego który tego nie zrobił ? A dlaczego nie karze się turystów na leżakach, grilowiczów za to , że siędzą w syfie albo aby z grubsza śmieci pozbierają i odniosą byle dalej od siebie?
    Znam przypadek jak jeden ze znanych karpiarzy powiedział, że tego syfu sprzątał po kimś nie będzie - na jego miejscówce nagle pojawiła się sterta śmieci po grilowiczach. Zadzwonił do gminy i oznajmił, że ktoś strasznie naśmiecił. Przyjechali z gminy i pojawiła się SSR. Pokazał im fotki miejscówki sprzed tygodnia gdzie tych śmieci nie było i oznajmił, że tego sprzątać nie zamierza. Panowie z SSR oczywiście RAPR itd... Postawił się twardo i figa ;-) Przyjechali z gminy i cały ten syf zabrali. 

    JK

    EDIT
    Kiedyś na naszej miejscówce jakieś miejscowe debile rozsypały potłuczone szkło z butelek. I na to jak myśmy się tam doczłapali naszła PSR i SSR. Oczywiście ten z SSR już wyjmował kajcik żeby zapisać dane przestępców ... Na szczęcie PSR to mądrzy ludzi i z nimi doszliśmy do porozumienia - dali nam rękawiczki ( takie ze skóry robocze, grube ) i worki jutowe na to szkło bo inaczej wcale bym tego nie ruszył i poszedl 10 m dalej ... Ot i tak można obejść przepis o sprzątaniu.

  • JKarp 2016-09-09 08:14:29

    A co to za regulamin ?. I czy sad moze ukarac na podstawie zlamania jakiegos regulaminu ? Z jakiego paragrafu wlepi mi grzywne.
    To ze jakies stowarzyszenie ustalilo sobie regulamin nie oznacza jeszcze ze mozna na jego podstawie karac sadownie. Poki nie ma zapisu w ustawie regulujacego ta sprawe, rownie dobrze PZW mogloby napisac, ze za brak sprzatania jest konfiskata majatku. A co, jak szalec to po calosci. Fajnie by bylo, zeby zabral glos jakis prawnik a nie straznicy SSR. Bo dla nich jesli cos jest w RAPR to swietosc wazniejsza niz ustawa. Za łamanie ustawy o rybactwie.
    Mogą też na tej postawie zabrać zezwolenie itd.
    Może kary pienięznej dużej by nie było, jakś symbliczna + czyn społeczny (sprzatanie wody), lub tylko czyn społeczny.
    Artur nie wprowadzaj ludzi w błąd. W ustawie słowa nie ma o tym sprzątaniu. 
    JK

  • ryukon1975 2016-09-09 09:26:43

    Janusz nic to ustawa nic to fakty, pisz taką historię jaka Ci pasuje. :)))

  • Artur z Ketrzyna 2016-09-09 09:32:19

    A co to za regulamin ?. I czy sad moze ukarac na podstawie zlamania jakiegos regulaminu ? Z jakiego paragrafu wlepi mi grzywne.
    To ze jakies stowarzyszenie ustalilo sobie regulamin nie oznacza jeszcze ze mozna na jego podstawie karac sadownie. Poki nie ma zapisu w ustawie regulujacego ta sprawe, rownie dobrze PZW mogloby napisac, ze za brak sprzatania jest konfiskata majatku. A co, jak szalec to po calosci. Fajnie by bylo, zeby zabral glos jakis prawnik a nie straznicy SSR. Bo dla nich jesli cos jest w RAPR to swietosc wazniejsza niz ustawa. Za łamanie ustawy o rybactwie.
    Mogą też na tej postawie zabrać zezwolenie itd.
    Może kary pienięznej dużej by nie było, jakś symbliczna + czyn społeczny (sprzatanie wody), lub tylko czyn społeczny.
    Artur nie wprowadzaj ludzi w błąd. W ustawie słowa nie ma o tym sprzątaniu. 
    JK
    Jest w ustawie o regulaminie łowiska?
    JEST i masz go przestrzegać.
    Jest w Taryfikatorze za łamanie regulaminu?
    JEST.

    To co w tym masz nie zrozumiałego.
    Nie podoba się regulamin? innymi słowy warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb?

  • pawelz 2016-09-09 09:36:05

    Dikladnie tak jak pisze Janusz. Ustawa wyraznie mowi o zezwoleniach rejestrach i co za ich brak moze zrobic urzytkownik wody. Ale slowem nie wspomina o smieciach. Wg Artura sad powinien mnie skazac na ..... (wlasnie, jaka kara skoro w prawie polskim nie ma slowa o sprzataniu po innych) bo jakies tam stowarzyszenie wymyslilo sobie ze mam sprzatac po innych na wodami.

  • pawelz 2016-09-09 09:36:56

    W jakim taryfikatorze ?. Kto go ustalil ?

  • Artur z Ketrzyna 2016-09-09 09:37:45

    Zgodnie z Twoim rozumowaniem Janusz,wymiar ochronny wprowadzony przez PZW ujęty w RAPR i wyższy niż w ustawie jest nie miarodajny i nieważny?Bo to przecież tylko regulamin.
    Ustawa na to zezwala :-)
    JK To życzę ci samych kontroli i to by strażnik wytłumaczył/udowodnił papierologicznie. :-)
    Bo w ustawie jak wół pisze ze użytkownik może ustalać wymiary a ty musisz się do tego zastosować.
    Jest jak by nie było wymóg wynikający z racjonalnej gospodarki/utrzymania rybostanu.
     

  • Artur z Ketrzyna 2016-09-09 09:42:08

    Dikladnie tak jak pisze Janusz. Ustawa wyraznie mowi o zezwoleniach rejestrach i co za ich brak moze zrobic urzytkownik wody. Ale slowem nie wspomina o smieciach. Wg Artura sad powinien mnie skazac na ..... (wlasnie, jaka kara skoro w prawie polskim nie ma slowa o sprzataniu po innych) bo jakies tam stowarzyszenie wymyslilo sobie ze mam sprzatac po innych na wodami.
    W prawie nie ma?
    Ot i pierdykną łysy grzywą o kant kuli.
    Zasądzenie za wykroczenie .... godzin prac do odróbki w np. Komunalniku.
    To co to jest jak nie sprzątanie śmieci po innych?
    Czyżby te wszystkie śmieci które zamiata były jego?
    Dobry jesteś ;-)

  • pawelz 2016-09-09 10:03:05

    Pokaz mi paragraf za ktory moze ukarac mnie sad. Tylko nie podawaj mi przepisow RAPR ale ustawe.
    O ile ja pamietam, to jest tam wyraznie, ze musze posiadac odpowiednie dokumenty (zezwolenie i ewentualnie rejestr) i za ich brak ponosze konsekwencje ktore tez sa opisane w ustawie. Moze czegos nie doczytalem. Albo nie widze. wiec podaj konkretny paragraf ktory zezwoli sedziemu nalozenie kary.

    Reszty Twojej wypowiedzi (od drugiego zdania) nie zakumalem.
    Moze ktos mi wytlumaczy.

  • JKarp 2016-09-09 10:11:34

    Regulamin łowiska to nie ustawa. 
    Udawadnisz coś o czym doskonale wiem - że uprawniony może podnieść wymiar ryb. 
    Napisałem Ci wyraźnie, że tam gdzie łowię RAPR nie może obowiązywać bo GRUNT POD WODĄ NIE NALEŻY DO UŻYTKOWNIKA WODY.
    I tak jest na większości sadzawek, żwirowni i nawet jezior.

    Obawiam się Krzysztof, że jak ktoś wyczuje kasę to zabiorą się za wedkarzy według swojego prawa i swoich interpretacji ( dziwne, że jeszcze nie zbrali się za ZG i Okręgi he he )
    JK
    EDIT
    Film oparty raczej na parówkach ...

     

  • JKarp 2016-09-09 10:23:12

    I jeszcze jedno - naprawdę Artur uważasz, że karanie za coś czego się nie zrobiło ( bo ktoś inny nie zabrał swoich śmieci ) jest w porządku? 
    Następny gniot napisany na kolanie w przerwie obrad...

    A poza tym - jaki jest sens sprzątania skoro i tak zostawia się to nad wodą ? A psy czy lisy i tak przyjdą i rozwleką śmieci. 
    Oczywiście swoje śmieci zabieram.

    JK

  • viktor0 2016-09-09 12:18:46

    Panowie długa dyskusja a śmieci jak były tak są.Dla malkontentów-nie zbierajcie smieci po gościach w domu-kazdy ma zabrać swoje śmieci.Pozdrawiam.

  • JKarp 2016-09-09 13:58:08

    @ viktor0 - nie jestem malkontenetm. Jak na drugi raz chcesz użyć słowa którego nie rozumiesz albo kogoś zamierzasz urazić lub obrazić to pomyśl. 
    Dltego napisałem, że zbieranie śmieci i ich pozostawienie jest tożsame z tym jakbym nie zbierał bo lisy i psy i tak rozwłóczą jes z worków. 

    A śmieci były i będą bo powinno się karać tych co śmiecą a nie tych co po flejtuchach mają sprzątać. Na jakimś kanale przyrodniczym jest cykl filmów o pracy strażników przyrody w USA. Strażnik zauważył z daleka jak z samochodu stojącego nad wodą wyrzucono puszkę po piwie. 
    1. Teren za karę został wysprzątany na błysk. Dostali worki i rękawiczki i zbierali aż strażnik uznał, że jest OK.
    2. Właścicel auta dostał mandat 250 dolarów ( nikt nie dochodził kto wyrzucił puszkę ).
    Można ? Można tylko trzeba aby chcieć. I tu jest prośba do PSR - nie wiem czy mogą czy nie mogą ale pilnować turystów wszelkiej maści i zwrać uwagą na śmiecenie.

    A swoją drogą polecam ten program - zobaczycie jakie kary grożą w USA za łamanie przepisów wędkarskich lub przepisów dla myśliwych.
    JK

  • ryukon1975 2016-09-09 14:46:52

    Panowie długa dyskusja a śmieci jak były tak są.Dla malkontentów-nie zbierajcie smieci po gościach w domu-kazdy ma zabrać swoje śmieci.Pozdrawiam.
    Głoszenie bajek i pozorowanie dobra na pokaz nie przynosi w dzisiejszych czasach żadnych korzyści dla nikogo.

  • Romuald55 2016-09-09 15:11:43

    Żadna dyskusja nic tu nie wniesie.Są tacy ,którym się wydaje,że są ponad prawem.Jest jedno wyjście,jeżdzić na ryby,siadać na zaśmieconym stanowisku i czekać na PSR lub inne służby uprawnione do kontroli.Odmówić przyjęcia mandatu.Poczekać co na to sąd i pochwalić się na forum...pro publico bono.



    Ja wiem co będzie ,bo tacy już byli.

  • Haryyy5 2016-09-09 15:25:12

    Zaraz ktoś Krzysztof napisze, że skoro jesteś w PZW to obowiązuje Cię RAPR...Tylko, że RAPR PZW niech sobie egzekwuje na swoich wodach będących własnością PZW. 
    To tak jakby ktoś na autostradzie zarządzanej przecież przez prywtne spółki nagle zmieniły się przepisy ruchu drogowego na podstawie jakiegoś dziwnego rozporządszenia wydanego przez właściciela spólki. 
    JK
    Ustawa o rybactwie zobowiązuje wędkarza do przestrzegania regulaminu ustanowionego przez użytkownika rybackiego
    Tak więc nie wprowadzaj w błąd ludzi.
    Już to w innym wątku było ci udowodnione, jak tez to ze są za to kary w taryfikatorze.

    To dobrze że w regulaminie nikt nie postanowił że za śmiecenie, na miejscu dostaje się nożem pod żebro. Bo przecież skoro w regulaminie jest to będzie to zgodne z prawem. Albo na rok zamknięcie w piwnicy pod siedzibą PZW o chlebie i wodzie. Wiesz co to jest hierarchia aktów prawnych ? Jak nie to podpowiem - 
    1.Konstytucja,
    2.Umowy międzynarodowe, które były ratyfikowane,
    3.Rozporządzenia, dyrektywy i decyzje Unii Europejskiej,
    4,Ustawy,
    5.Rozporządzenia z mocą ustaw (dekrety).
    6.Uchwały (akty wewnętrzne wiążące), rozporządzenia, zarządzenia,
    7.Akty prawa miejscowego.

    I każdy akt znajdujący się niżej musi być zgodny z tymi co co powyżej w hiererchii. Istnieje niejako na jego podstawie dość ogólnie to ujmując.
    Widzisz gdzieś tu regulamin ? Ano nie.

    Pozatym nawet jak regulamin ma jakieś tam powiedzmy wsparcie w ustawie to nadal nic to nie zmienia. Poniżej na dowód postanowienie Trybunału Konstytucyjnego. Wprawdzie w innej całkiem sprawie ale dość wyraźnie jest powiedziane co można zrobić z regulaminem w kwestii karania (czyt. złożyć i się podetrzeć co najwyżej).

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tk-karanie-na-podstawie-regulaminow-imprez-niekonstytucyjne/hr8td

    A dla leniwych zacytuję króciutko

    "TK uznał zaskarżony przepis za niezgodny z konstytucyjną zasadą, że odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia."

    "regulaminy nie są przepisem powszechnie obowiązującym, a zawierają zapisy głęboko ingerujące w sferę wolności jednostki. Zdaniem TK nie mogą zatem rodzić odpowiedzialności karnej"


    Pozatym jest jeszcze coś takiego jak art. 32 konstucji RP - Zasada równości wszystkich wobec prawa. Również dla leniwych zacytuję :

    "1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny."


    Już samo to dobitnie pokazuje że nie ma możliwości karania za bałagan na stanowisku jeśli ktoś nie został złapany na śmieceniu.
    Jak już wcześniej pisałem (tym razem ja z lenistwa zacytuję samego siebie) :

     "Bo jak się to ma do podstawowej zasady równości wszystkich wobec prawa ? Skoro "zwykły człowiek" może sobie przyjść nad wodę, rozłożyć koc między śmieciami i nic mu nie można zrobić to jak można za to samo karać wędkarza ? Prawo stowarzyszeń nie może stać ponad prawem powszechnie obowiązującym także ta kwestia jest conajmniej wątpliwa."


    Aha i jeszcze co do wpisów "nie przyjmuj to się przekonamy" : oczywiście że nie przyjmę. 



Reklama
Reklama