Witam. Nie wiem co to mogło być, więc was się poradzę. Pojechałem rok temu na Odrę o takiej potrze jak teraz Czerwiec/Lipiec na nockę. Koło godziny 01:00 miałem zażucone wędki aż tu koło godz 02.00 mocny plusk wody ja patrze na wędki a tam nie ma jednej wędki poszła z odrą... Aż wyłamało okraczkę. Pojechałem 4 dni temu około godz 20:00 / 21:00 poszedłem się wylać z główki zeszedłem dosłownie na 4/5min wracam i to samo nie ma wędki ani okraczki. Dodam, że w tamtym i w tym roku wciągło mi te dwie wędki w tej samej główce.
A jak hamulec miales wyregulowany na kielbia?? Nie wiem jak wedke ustawiasz poziom pion, bo na rzece przy malym uciagu ustawiaja tez w zakolach poziomo jak na stojacej wodzie. Co to moglo byc? napewno ryba lub plynaca zawada sciagla wedke przy duzym uciagu
Są dwa gatunki ryb które tak czasem traktują sprzęt wędkarza-karp i sum.Ewentualnie jak ktoś już sugerował wcześniej mogło coś spływać z nurtem np.drzewo.
Przyczyn można znaleźć kilka-ryba,bóbr/wydra,przepływające większe gałęzie czy nawet drzewo.
Bardziej zastanawia mnie to jak miałeś ustawione kije i jakie zestawy kij/żyłka że nie było żadnej amortyzacji, nie urwała się żyłka tylko wyłamała okraczka (pewnie z chińskiego plastiku:)). Niestety wniosek jest dla mnie tylko jeden,Twój błąd w ustawieniu - montażu zestawu i nie zabezpieczeniu go w najmniejszym stopniu a zabezpieczyć trzeba jak się traci z pola widzenia kije na 4-5 min. jak napisałeś.
Są dwa gatunki ryb które tak czasem traktują sprzęt wędkarza-karp i sum.Ewentualnie jak ktoś już sugerował wcześniej mogło coś spływać z nurtem np.drzewo.
Dwa gatunki? Mi przy nieprawidłowym ustawieniu feedera wziął go do wody kleń około 35 cm.:)
witam,odpowiedz jest jedna - kolego dałeś d..y na całej linii!!! Tak jak ci pisali przedmówcy trzeba wyregulować hamulec w kołowrotku ewentualnie włączyć wolny bieg a do tego odpowiednio zabezpieczyć wędkę. Nawet nie odchodząc od wędki możesz nie zdążyć do niej po prostu wstać, żeby przyciąć a owa wędka popłynie z nurtem!!!Co do ryb to jest wiele gatunków agresywnie żerujących takich jak: sum, karp, amur, kleń, brzana itd, itd. ale tu wystarczy kilowy leszczyk czy krąpik i masz po wędce nie wspominając o spływających gałęziach a nawet całych drzewach, szczególnie, że łowisz na dużej rzece i odszedłeś na kilka minut a kij został bez żadnego zabezpieczenia, czy powiadomienia w postaci sygnalizatora dźwiękowego. Zastanawia mnie jednak czemu popełniłeś po raz drugi taki sam fatalny w skutkach błąd???pzdr.
Każda duża ryba wciągnie do wody żle zabezpieczoną wędkę.Na przyszłość,jak schodzisz ze stanowiska lub ucinasz drzemkę,zwolnij hamulec.Sygnalizator w porę Cię ostrzeże.Ja często w nocy wiążę wędkę do podpórki.Musi być ona mocno umocowana......o podpórce mowa......która to główka i gdzie?....może tam sum na mnie czeka....
U mnie na zbiorniku miałem feedera ustawionego równolegle do brzegu. Karpiki podeszły takie od 24-30 cm. Brały tak energicznie, że prawie za każdym razem szczytówka wędki wpadała do wody.
Ale człowieku złamać okraczkę ? Potem jeszcze patrzyłem główkę wcześniej czy może się nie zaczepił czy coś nic ani śladu hamulec miałem lekko popuszczony i żyłkę 0,30 kij 2,70m i jeszcze na końcówkę kija od strony kołowrotka położyłem kamień około 1kg
Ale po tej samej stronie miałem jeszcze 3 wędki zarzucone więc jakby to było drzewo to by nie zabrało 1 wędki i to w dodatku tej co stała w środku.
Mocny jesteś, może jak będziesz łowił tylko na dwie wędki to będziesz mógł wszystko ogarnąć i dopilnować, żeby wędek do wody nie zabierało... Mnie nie dziwi taka sytuacja zwłaszcza na rzece, że niepilnowane kije wciąga płynący kawał drzewa, no ale... jak dodatkowe wędki są rozstawione dalej, to kto ma pilnować ? Życzę więcej takich brań, aż pozostaną Ci tylko dwie, które będziesz pilnował.
Ale po tej samej stronie miałem jeszcze 3 wędki zarzucone więc jakby to było drzewo to by nie zabrało 1 wędki i to w dodatku tej co stała w środku.
Mocny jesteś, może jak będziesz łowił tylko na dwie wędki to będziesz mógł wszystko ogarnąć i dopilnować, żeby wędek do wody nie zabierało... Mnie nie dziwi taka sytuacja zwłaszcza na rzece, że niepilnowane kije wciąga płynący kawał drzewa, no ale... jak dodatkowe wędki są rozstawione dalej, to kto ma pilnować ? Życzę więcej takich brań, aż pozostaną Ci tylko dwie, które będziesz pilnował.
jaksa silna ryba karp albo amur albos cos takiego mi tez pare razy wciągło ale na stojącej popłynłme po niom a tam karpik 4kg i od tej pory łowi na kołowrotki z wolnym biegiem szpuli nie grogi interes a juz po 1 razie ,moze sie zwrócic :D
Tu jest druga ktoś się chwali że łowi sumy w okresie ochronnym. Na pewno nie kłusownik bo oni na to za mądrzy i znają prawo,myślę że młodzieniec marzyciel.:)
W tym wątku @gibek123 też pewnie wędki zarzucił z zamiarem złowienia suma i nie jest w tym nic dziwnego,bo przeglądając jego profil wnioskuję, że łowi głównie na Odrze, a tam okres ochronny obowiązuje do 31 maja. " sum; w rzece Odrze od ujścia rzeki Warty do granicy z wodami morskimi – od 1 grudnia do 31 maja " Jak podał już do publicznej wiadomości ilość zarzuconych wędek, to może jeszcze miejscówką się pochwali.Żenujące do czego ludzie są zdolni, kiedy nie potrafią ryby złowić na dwie wędki, a to już niedaleka drogado zarzucenia sieci.
3 wędki?! jeśli to było drzewo to szkoda że tylko jedną zabrało! Nie mialeś kontroli, to masz farta bo napewno drożej by cie kosztowało spotkanie z PSR albo policją niż utrata tej wędki.
Ja czytając te wszystkie posty od początku to już myślałem, że kolega ma strasznie długo trwający "sik", a tutaj dalej czytam i ma (miał) naście wędek do pilnowania i cóż.
Może po prostu ich nie zabrałeś, a tylko się tobie wydawało, że je masz w wodzie?
Witam. Nie wiem co to mogło być, więc was się poradzę. Pojechałem rok temu na Odrę o takiej potrze jak teraz Czerwiec/Lipiec na nockę. Koło godziny 01:00 miałem zażucone wędki aż tu koło godz 02.00 mocny plusk wody ja patrze na wędki a tam nie ma jednej wędki poszła z odrą... Aż wyłamało okraczkę. Pojechałem 4 dni temu około godz 20:00 / 21:00 poszedłem się wylać z główki zeszedłem dosłownie na 4/5min wracam i to samo nie ma wędki ani okraczki. Dodam, że w tamtym i w tym roku wciągło mi te dwie wędki w tej samej główce.
A jak hamulec miales wyregulowany na kielbia??
Nie wiem jak wedke ustawiasz poziom pion, bo na rzece przy malym uciagu ustawiaja tez w zakolach poziomo jak na stojacej wodzie.
Co to moglo byc? napewno ryba lub plynaca zawada sciagla wedke przy duzym uciagu
Wniosek - przed wędkowaniem należy się odlać :) a nie łazić po krzakach.
Są dwa gatunki ryb które tak czasem traktują sprzęt wędkarza-karp i sum.Ewentualnie jak ktoś już sugerował wcześniej mogło coś spływać z nurtem np.drzewo.
To był obcy.
Przyczyn można znaleźć kilka-ryba,bóbr/wydra,przepływające większe gałęzie czy nawet drzewo.
Bardziej zastanawia mnie to jak miałeś ustawione kije i jakie zestawy kij/żyłka że nie było żadnej amortyzacji, nie urwała się żyłka tylko wyłamała okraczka (pewnie z chińskiego plastiku:)).
Niestety wniosek jest dla mnie tylko jeden,Twój błąd w ustawieniu - montażu zestawu i nie zabezpieczeniu go w najmniejszym stopniu a zabezpieczyć trzeba jak się traci z pola widzenia kije na 4-5 min. jak napisałeś.
Są dwa gatunki ryb które tak czasem traktują sprzęt wędkarza-karp i sum.Ewentualnie jak ktoś już sugerował wcześniej mogło coś spływać z nurtem np.drzewo.
Dwa gatunki?
Mi przy nieprawidłowym ustawieniu feedera wziął go do wody kleń około 35 cm.:)
witam,odpowiedz jest jedna - kolego dałeś d..y na całej linii!!! Tak jak ci pisali przedmówcy trzeba wyregulować hamulec w kołowrotku ewentualnie włączyć wolny bieg a do tego odpowiednio zabezpieczyć wędkę. Nawet nie odchodząc od wędki możesz nie zdążyć do niej po prostu wstać, żeby przyciąć a owa wędka popłynie z nurtem!!!Co do ryb to jest wiele gatunków agresywnie żerujących takich jak: sum, karp, amur, kleń, brzana itd, itd. ale tu wystarczy kilowy leszczyk czy krąpik i masz po wędce nie wspominając o spływających gałęziach a nawet całych drzewach, szczególnie, że łowisz na dużej rzece i odszedłeś na kilka minut a kij został bez żadnego zabezpieczenia, czy powiadomienia w postaci sygnalizatora dźwiękowego. Zastanawia mnie jednak czemu popełniłeś po raz drugi taki sam fatalny w skutkach błąd???pzdr.
masz tu pień płynący rzeką o średnicy takiej, że czterech chłopa nie dałoby rady go objąć :)
a tu bal drzewa 4~5m długości średnica ~1mpozdrawiam Maras
Każda duża ryba wciągnie do wody żle zabezpieczoną wędkę.Na przyszłość,jak schodzisz ze stanowiska lub ucinasz drzemkę,zwolnij hamulec.Sygnalizator w porę Cię ostrzeże.Ja często w nocy wiążę wędkę do podpórki.Musi być ona mocno umocowana......o podpórce mowa......która to główka i gdzie?....może tam sum na mnie czeka....
Ale po tej samej stronie miałem jeszcze 3 wędki zarzucone więc jakby to było drzewo to by nie zabrało 1 wędki i to w dodatku tej co stała w środku.
U mnie na zbiorniku miałem feedera ustawionego równolegle do brzegu. Karpiki podeszły takie od 24-30 cm. Brały tak energicznie, że prawie za każdym razem szczytówka wędki wpadała do wody.
Ale człowieku złamać okraczkę ? Potem jeszcze patrzyłem główkę wcześniej czy może się nie zaczepił czy coś nic ani śladu hamulec miałem lekko popuszczony i żyłkę 0,30 kij 2,70m i jeszcze na końcówkę kija od strony kołowrotka położyłem kamień około 1kg
Ale po tej samej stronie miałem jeszcze 3 wędki zarzucone więc jakby to było drzewo to by nie zabrało 1 wędki i to w dodatku tej co stała w środku.
Jeszcze trzy wędki?:))))
Sorry ogólnie miałem 3 zażucone
Sorry ogólnie miałem 3 zażucone
Odejmij jeszcze jedną.:)
Co za dzień,ciężko się niektórym myśli w taka pogodę.:)
Dzięki za odpowiedzi pozdrawiam
Ale po tej samej stronie miałem jeszcze 3 wędki zarzucone więc jakby to było drzewo to by nie zabrało 1 wędki i to w dodatku tej co stała w środku.
Mocny jesteś, może jak będziesz łowił tylko na dwie wędki to będziesz mógł wszystko ogarnąć i
dopilnować, żeby wędek do wody nie zabierało...
Mnie nie dziwi taka sytuacja zwłaszcza na rzece, że niepilnowane kije wciąga płynący kawał drzewa,
no ale... jak dodatkowe wędki są rozstawione dalej, to kto ma pilnować ?
Życzę więcej takich brań, aż pozostaną Ci tylko dwie, które będziesz pilnował.
buuuhahahahahahahaha......!!!!Bravo!!! Trafna riposta!!!
Ale po tej samej stronie miałem jeszcze 3 wędki zarzucone więc jakby to było drzewo to by nie zabrało 1 wędki i to w dodatku tej co stała w środku.
Mocny jesteś, może jak będziesz łowił tylko na dwie wędki to będziesz mógł wszystko ogarnąć i
dopilnować, żeby wędek do wody nie zabierało...
Mnie nie dziwi taka sytuacja zwłaszcza na rzece, że niepilnowane kije wciąga płynący kawał drzewa,
no ale... jak dodatkowe wędki są rozstawione dalej, to kto ma pilnować ?
Życzę więcej takich brań, aż pozostaną Ci tylko dwie, które będziesz pilnował.
Popłakałem się :)
Wydaje mi się, że jest to ostra prowokacja.
Wydaje mi się, że jest to ostra prowokacja.
Nieważne , ważne że jest zabawnie :)
jaksa silna ryba karp albo amur albos cos takiego mi tez pare razy wciągło ale na stojącej popłynłme po niom a tam karpik 4kg i od tej pory łowi na kołowrotki z wolnym biegiem szpuli nie grogi interes a juz po 1 razie ,moze sie zwrócic :D
Wydaje mi się, że jest to ostra prowokacja.
http://forum.wedkuje.pl/post/sum-i-sandacz-na-spinning-jakie-efekty-u-was/321729/0
Tu jest druga ktoś się chwali że łowi sumy w okresie ochronnym.
Na pewno nie kłusownik bo oni na to za mądrzy i znają prawo,myślę że młodzieniec marzyciel.:)
W tym wątku @gibek123 też pewnie wędki zarzucił z zamiarem złowienia suma i nie jest w tym nic dziwnego,bo przeglądając jego profil wnioskuję, że łowi głównie na Odrze, a tam okres ochronny obowiązuje do 31 maja.
" sum; w rzece Odrze od ujścia rzeki Warty do granicy z wodami morskimi – od 1 grudnia do 31 maja "
Jak podał już do publicznej wiadomości ilość zarzuconych wędek, to może jeszcze miejscówką się pochwali.Żenujące do czego ludzie są zdolni, kiedy nie potrafią ryby złowić na dwie wędki, a to już niedaleka drogado zarzucenia sieci.
Podał do wiadomości bo nie zna RAPR a za to odpowiada ta osoba która mu sprzedała kartę wędkarską.Chyba że wcale nie ma karty wędkarskiej.
Dobrze prawisz sprzedała. Bo żeby komuś wydać kartę ten KTÓŚ musi wpierw zdać z wynikiem pozytywnym egzamin.
Nie trzeba znać RAPR, żeby wiedzieć, że łapie się na maks 2 wędki. To nawet dzieci z przedszkola wiedzą. Po prostu ewidentnie gość złamał regulamin.
3 wędki?! jeśli to było drzewo to szkoda że tylko jedną zabrało! Nie mialeś kontroli, to masz farta bo napewno drożej by cie kosztowało spotkanie z PSR albo policją niż utrata tej wędki.
Ten temat juz jest zamknięty
Ja czytając te wszystkie posty od początku to już myślałem, że kolega ma strasznie długo trwający "sik", a tutaj dalej czytam i ma (miał) naście wędek do pilnowania i cóż.
Może po prostu ich nie zabrałeś, a tylko się tobie wydawało, że je masz w wodzie?
Tak czy owak strasznie sobie prze.....ś.