Witam, czytam o różnych łowiskach i miejscach, dokąd jeździcie połowić ryby i trochę odpocząć. Dlatego pomyślałem że napiszę gdzie mi najlepiej spędza się czas i gdzie złapałem jak dotąd największe ryby. Pływałem na Bornholm łowiłem na wielu jeziorach rzekach z wieloma doświadczonymi wędkarzami którzy znają się na rzeczy aż natrafilem w internecie na reklamę rejsów kutrem Szyper z Darłowa od pani Szubert (niby kobieta a na wędkowaniu zna się oj zna!). Standardowo - rejs 8 godzin ( raz udało nam się przedłużyć na 12, ryby brały jak nie wiem aż żal było wracać do portu) i szczerze odtąd jeżdżę tylko tam. wiadomo impreza trochę droższa bo i dojazd i wypłynięcie ale emocje rewelacyjne wrażenia niezapomniane. w tygodniu w wolnej chwili oczywiście jakieś jeziorko z kumplami ale jak mamy dłuższy weekend to o razu dzwonimy do Pani Basi. Świetna organizacja a nałapać się można jak nie wiem... żona zawsze marudziła że tyle patroszyć musi to teraz nie marudzi bo panowie z Pawła lub Szypra zawsze mi to zrobią. I w domu jak widać spokój - wszyscy zadowoleni. A wy, co o tym sądzicie? wolicie morze czy jednak jeziora, rzeki?
Witam pływam wiele lat na ryby z Darłowa ale takiego CHAMSTWA jak na kutrze szyper to nie widziałem po zajęciu miejsca na rufie zostałem wygoniony przez załogę konkretnie przez mechanika i małego grubego kucharza z wąsem , poinformowano mnie że na tym kutrze nie łowi się na rufie ponieważ utrudnia to dostęp do kuchni, posłusznie opuściłem to miejsce jakież było moje zdziwienie gdy po pierwszym sygnale nakazującym łowienie pan mechanik i pan kucharz łowili ryby i robili to do końca rejsu widocznie 160zł od osoby to za mało to trzeba jeszcze dołowić ryb z lepszego miejsca p.armatorze szypra wstyd odradzam wszystkim tą łajbę Krzysztof z Wrocławia .Druga łajba tego armatora pewnie też nie lepsza bo nawyk to nawyk serdecznie odradzam szkoda kasy, szyper szypra pływa bo musi 10 godz popływać pieniądze z góry nie ma mowy o skróceniu rejsu jak nie ma ryby odradzam rejs lipiec 2014 dno
Bardziej od Darłowa polecam Kołobrzeg a dokładniej kuter Hydra. Łowicie gdzie chcecie, nikt problemów nie stwarza. Miła atmosfera. Jedzenie dają. Dla mnie wypas. Ale wiadomo, nie połowicie tak jak w pobliżu Bornholmu. Bo tam dorsz jest.
Witam, czytam o różnych łowiskach i miejscach, dokąd jeździcie połowić ryby i trochę odpocząć. Dlatego pomyślałem że napiszę gdzie mi najlepiej spędza się czas i gdzie złapałem jak dotąd największe ryby. Pływałem na Bornholm łowiłem na wielu jeziorach rzekach z wieloma doświadczonymi wędkarzami którzy znają się na rzeczy aż natrafilem w internecie na reklamę rejsów kutrem Szyper z Darłowa od pani Szubert (niby kobieta a na wędkowaniu zna się oj zna!). Standardowo - rejs 8 godzin ( raz udało nam się przedłużyć na 12, ryby brały jak nie wiem aż żal było wracać do portu) i szczerze odtąd jeżdżę tylko tam. wiadomo impreza trochę droższa bo i dojazd i wypłynięcie ale emocje rewelacyjne wrażenia niezapomniane. w tygodniu w wolnej chwili oczywiście jakieś jeziorko z kumplami ale jak mamy dłuższy weekend to o razu dzwonimy do Pani Basi. Świetna organizacja a nałapać się można jak nie wiem... żona zawsze marudziła że tyle patroszyć musi to teraz nie marudzi bo panowie z Pawła lub Szypra zawsze mi to zrobią. I w domu jak widać spokój - wszyscy zadowoleni. A wy, co o tym sądzicie? wolicie morze czy jednak jeziora, rzeki?
pozdrawiam, Robert
Witam pływam wiele lat na ryby z Darłowa ale takiego CHAMSTWA jak na kutrze szyper to nie widziałem po zajęciu miejsca na rufie zostałem wygoniony przez załogę konkretnie przez mechanika i małego grubego kucharza z wąsem , poinformowano mnie że na tym kutrze nie łowi się na rufie ponieważ utrudnia to dostęp do kuchni, posłusznie opuściłem to miejsce jakież było moje zdziwienie gdy po pierwszym sygnale nakazującym łowienie pan mechanik i pan kucharz łowili ryby i robili to do końca rejsu widocznie 160zł od osoby to za mało to trzeba jeszcze dołowić ryb z lepszego miejsca p.armatorze szypra wstyd odradzam wszystkim tą łajbę Krzysztof z Wrocławia .Druga łajba tego armatora pewnie też nie lepsza bo nawyk to nawyk serdecznie odradzam szkoda kasy, szyper szypra pływa bo musi 10 godz popływać pieniądze z góry nie ma mowy o skróceniu rejsu jak nie ma ryby odradzam rejs lipiec 2014 dno
Bardziej od Darłowa polecam Kołobrzeg a dokładniej kuter Hydra. Łowicie gdzie chcecie, nikt problemów nie stwarza. Miła atmosfera. Jedzenie dają. Dla mnie wypas. Ale wiadomo, nie połowicie tak jak w pobliżu Bornholmu. Bo tam dorsz jest.