Otóż moje pytanie dotyczy takiej sprawy iz dziś na zebraniu było mówione ze teraz dopóki nie zostaną wydrukowane nowe wkładki łowimy na starym zezwoleniu... czy to faktycznie możliwe czy poprostu źle zrozumiałem ? otóż w zezwoleniu z 2013 roku wyraźnie jest napisane ze jest ono ważne do 31 grudnia 2013.r
Ściema koła. P.S.R czy innych kontrolujących nie interesują zeszłoroczne zezwolenia.Mamy 2014r. Możesz wykupić opłatę jednodniową u skarbnika lub mandat za niedozwolony połów ryb,t.j bez zezwolenia. Wybór należy do ciebie. Pozdro.
Pozwolę sobie wkleić kawałek tekstu ze wpisu kol ramzes 1660.
"Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską: - Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?! - Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku."
Otóż moje pytanie dotyczy takiej sprawy iz dziś na zebraniu było mówione ze teraz dopóki nie zostaną wydrukowane nowe wkładki łowimy na starym zezwoleniu... czy to faktycznie możliwe czy poprostu źle zrozumiałem ? otóż w zezwoleniu z 2013 roku wyraźnie jest napisane ze jest ono ważne do 31 grudnia 2013.r
Skoro nieudacznicy z ZO nie zdążyli zrobić jedynej podstawowej rzeczy jaką maja zrobić w ciągu roku to dlaczego nie ? W końcu płacisz za cały rok a nie przykładowo od 25- go stycznia dlatego że akurat wtedy rozpoczęto rozprowadzanie zezwoleń na rok 2014.
Ja też walnąłem głową w mur próbując kupić zezwolenie na rok 2014. Nie znaczy to jednak że nie byłem na rybach. :)
Otóż moje pytanie dotyczy takiej sprawy iz dziś na zebraniu było mówione ze teraz dopóki nie zostaną wydrukowane nowe wkładki łowimy na starym zezwoleniu... czy to faktycznie możliwe czy poprostu źle zrozumiałem ? otóż w zezwoleniu z 2013 roku wyraźnie jest napisane ze jest ono ważne do 31 grudnia 2013.r Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia.Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła.Po drugie, władze PZW, mogą skontaktować się z PSR i SSR, i powiadomić ich o komplikacji i że do czasu osunięcia braków, wędkarze będą mieli tylko karteczkę z pieczęcią i podpisem prezesa koła. Która to będzie zaświadczać że są mogą wędkować tylko na razie nie można było im wydać zezwoleń z przyczyn wyższej siły.Ustalone składki mają, tak więc już się nie zmienią. Mogą pobrać opłaty składek i je zaksięgować. A jak dostaną te "Wkładki" to je wydadzą. W wyjątkowych sytuacjach, trzeba coś przedsięwziąć, by za czyjeś błędy nie odpowiadali inni. No i jeszcze jedno. Za wprowadzenie kogoś w błąd, odpowiadasz prawnie i jesteś zobowiązany do pokrycia strat jakie tym wyrządziłeś.Tak więc jeśli jesteś pewny że tak powiedział zarząd. To znaczy że do czasu wyrobienia wkładek, możecie wędkować na starym zezwoleniu. I masz świadków. To możesz łowić, a potem z mandatem (jak nie dopełnili formalności z PSR i SSR), idziesz do nich i musza Ci go pokryć na własny koszt.Ale przezorny jest zawsze ubezpieczony. Tak więc taki świstek od zarządu koła by się przydał. Pismo ze słowem mówionym wygrywa!
Artur jeszcze powinien zachować Twój post i zwrócić się do Ciebie jak złapie mandat !! " Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia. Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła. Po drugie, władze PZW, mogą skontaktować się z PSR i SSR, i powiadomić ich o komplikacji i że do czasu osunięcia braków, wędkarze będą mieli tylko karteczkę z pieczęcią i podpisem prezesa koła. Która to będzie zaświadczać że są mogą wędkować tylko na razie nie można było im wydać zezwoleń z przyczyn wyższej siły. Ustalone składki mają, tak więc już się nie zmienią. Mogą pobrać opłaty składek i je zaksięgować. A jak dostaną te "Wkładki" to je wydadzą. W wyjątkowych sytuacjach, trzeba coś przedsięwziąć, by za czyjeś błędy nie odpowiadali inni. No i jeszcze jedno. Za wprowadzenie kogoś w błąd, odpowiadasz prawnie i jesteś zobowiązany do pokrycia strat jakie tym wyrządziłeś. Tak więc jeśli jesteś pewny że tak powiedział zarząd. To znaczy że do czasu wyrobienia wkładek, możecie wędkować na starym zezwoleniu. I masz świadków. To możesz łowić, a potem z mandatem (jak nie dopełnili formalności z PSR i SSR), idziesz do nich i musza Ci go pokryć na własny koszt. Ale przezorny jest zawsze ubezpieczony. Tak więc taki świstek od zarządu koła by się przydał. Pismo ze słowem mówionym wygrywa!" JK
Sory ,ale czy do nas należą takie obowiązki ? Ja chce iść na ryby! Przychodzę do punktu opłat , a tu Pani mówi ,że nie ma znaczków ,Ale proszę się nie martwić i iść na ryby do póki znaczków nie ma może Pan wędkować na zeszłorocznej karcie. I wszystko w temacie .
Śmiać się mogę z Waszych problemów bo dziś kupiłem zezwolenie na rok 2014. :)
Jeszcze z ciekawostek jest tam napisane w instrukcji wypełniania rejestru ( na jaki temat też toczyła się ostatnio bitwa) że nie wszędzie się wypełnia rejestr i nie wszędzie przy rozpoczęciu łowienia należy wpisywać datę.
Artur jeszcze powinien zachować Twój post i zwrócić się do Ciebie jak złapie mandat !! Masz jakiś problem? Napisałem, to co uważałem. A jak nie umiesz z tego wyciągnąć wniosków to trudno. Nie wyrobili się z czymś, to ich wina. I powinni dopełnić jakiś formalności by zapewnić chłopakom możliwość wędkowania bez ryzyka mandatu czy innych nieprzyjemności. (w końcu składkę opłacasz za rok, anie za 3 kwartały) Na same słowo, nie ryzykował bym. Dlaczego? Proste, bo można się wyprzeć... Pisemko to pisemko. I tyle. Byli na zebraniu, To mogli to jakoś załatwić. Wyjaśnić, upewnić się że zarząd załatwił to jakoś z PSR i SSR. Kiedy powinny być. Bo może wcale nie " nie zostaną wydrukowane nowe wkładki" A może, członek zarządu nie dotarł po nie do okręgu? Można też informacji zasięgnąć dzwoniąc do okręgu. Czy to co słyszał na zebraniu jest prawdą. Najśmieszniejsze jest to że autor tego wątku sam nie wie czy napewno tak jest; "czy to faktycznie możliwe czy poprostu źle zrozumiałem ?" Dlatego mam propozycje dla autora wątku, by zasięgną jeszcze raz info w kole. No i mógł zapytać się ludzi z jego koła zalogowanych na tym portalu, pisząc na priv. Bo jak widać wynika z tego ze jest tu ich aż 104. Bo czy jest takie coś możliwe. Tak jest. Przez czyjeś niedopatrzenie, nie dopilnowanie terminu. I za takie zajścia też są odpowiedzialne osoby. Drogowców zima co rok zaskakuje. To czemu innych nie ma zaskoczyć "Nowy Rok"? Przykład z tego roku. Linie kolei pozrywane przez zaszronione drzewa.... A gdzie były prace pielęgnacyjne/konserwatorskie (przycinanie gałęzi, wycinanie drzew zagrażającym liniom wysokiego napięcia)? Znam nie kompetentnych ludzi zasiadających w zarządzie koła. Dlatego, wiem ze takie rzeczy mogą mieć miejsce. Np. Składasz wniosek w biurze koła. Osoba tam zasiadająca go czyta i nie przyjmuje. A wniosek skierowany jest do zarządu koła. Tak więc powinien być rozpatrzony przez zarząd a nie pojedynczą osobę. Co byś wtedy panie JK zrobił?
Tak mam - mam problem z głupotami jakie wypisujesz.Jakie wnioski? Co kogo obchodzi dlaczego nie ma zezwoleń - nie ma i basta. Żadnego strażnika ani policjanta nie interesuje nic oprócz tego, że fizycznie nie masz zezwolenia.I ja wierzę, ze takie coś mogło się zdarzyć ale bardzo nieodpowiedzialne jest mówienie - niech prezes napisze karteczkę, że nie było zezwoleń albo inne jakieś dziwne pomysły.Jedyne mądre co powinni zrobić to wywalić na zbity pysk w trybie pilnym cały zarząd koła.Też piszę to co myślę - chyba mam prawo? Czy już jako działacz jesteś ponad i jesteś nietykalny i nieomylny ? JK
Janek, masz wielki problem...Nie zrozumiałeś mnie. Wcale a wcale. Trudno. Jak zezwolenie, inaczej zaświadczenie o tym że możesz wędkować musi być wydrukowane. A nie wypisane, z pieczątką i podpisem. Że tobie zależy na wyglądzie. Trudno, ktoś zawinił. Tak, powinien ponieść tego konsekwencję.Ale czemu za niego muszą cierpieć inni? Czy takie złe jest tymczasowe rozwiązanie do naprawienia skutków czyjejś niedbałości, nie kompetencji? Wydajesz zaświadczenie (zastępcze/tymczasowe) że osoba jest uprawniona do uprawiania amatorskiego połowu ryb na danych wodach. Wędkarz z tym może iść i wędkować. A ty jako członek zarządu wszczynasz postępowanie wyjaśniające. Wobec winnej osoby są wyciągnięte konsekwencje. Dostajesz oryginał zezwolenia i wymieniasz wędkarzom zaświadczenie na oryginalne zezwolenie. Osobę winną masz pociągniętą do odpowiedzialności. Wędkarze spokojnie mogli łowić nie czekając na brakujący dokument.Wilk syty i owca cała. No ale Ty tego nie zrozumiesz. Bo tobie liczy się nie to by wędkarzowi umożliwić wędkowanie, tylko to że nie ma czegoś, bo ktoś nawalił....Niech wszyscy czekają nawet 1 miesiąc (a może i dłużej). Bo ty chcesz mieć taką nie inną karteczkę poświadczającą to że możesz wędkować. Straciłeś prawko, np.; pies je zjadł. Idziesz do urzędu i składasz wniosek o wtórnik. Dostajesz zaświadczenie że możesz prowadzić pojazdy mechaniczne (taka i taka kategoria). Możesz w tym czasie prowadzić pojazdy. Ale nie ty nie będziesz jeździł. Bo ty w portfelu masz tylko zaświadczenie, a prawo jazdy dostaniesz za 2 tygodnie lub miesiąc. I żonie powiesz że nie jedziecie na wesele, bo pies zniszczył ci prawko, a zaświadczenie Ci nie wystarcza. To samo powiesz swemu szwagrowi, że nie przyjechałeś na jego wesele? (oczywiście, w tym przypadku tylko ty miałeś prawo jazdy, i nie było innej możliwości. Żaden kolega, taksówka, pociąg, autobus czy inny środek lokomocji, z buta za daleko. I że ty miałeś ich zawieść innej opcji niema! tylko ty!. To tak dla wyjaśnienia, byś mi tu jakiś wywodów nie walił ze jakiś ufoludek by was zawiózł....) Oczywiście, jak tak ci zależy by mieć zezwolenie, a nie zaświadczenie. To można przedłużyć jego ważność. Np. napis; przedłożone do końca lutego 2014r. i pieczęć koła.
Kolego patryk 4a4,Okręg jako upoważniony do rybactwa ustala jakie dokumenty i opłaty obowiązują w danym roku. W przypadku o którym piszesz Okręg ma prawo wydać zezwolenia czy inne druki w terminie póżniejszym.Każdy wędkarz wnosząc opłaty od tego momentu ma prawo wędkować stosując sie do przepisów RAPR.Mówimy o wodach PZW. Okręg na pewno powiadomił PSR i inne organy kontrolne,że do czasu wydrukowana nowych zezwoleń obowiązuje tylko opłata potwierdzona znaczkami w legitymacji,czy nawet przesunięcie terminu opłat na póżniejszy i możliwość łowienia na podstawie ubiegłorocznych zezwoleń. Okręg ma prawo tak zdecydować.
Kolego patryk 4a4,Okręg jako upoważniony do rybactwa ustala jakie dokumenty i opłaty obowiązują w danym roku. W przypadku o którym piszesz Okręg ma prawo wydać zezwolenia czy inne druki w terminie póżniejszym.Każdy wędkarz wnosząc opłaty od tego momentu ma prawo wędkować stosując sie do przepisów RAPR.Mówimy o wodach PZW. Okręg na pewno powiadomił PSR i inne organy kontrolne,że do czasu wydrukowana nowych zezwoleń obowiązuje tylko opłata potwierdzona znaczkami w legitymacji,czy nawet przesunięcie terminu opłat na póżniejszy i możliwość łowienia na podstawie ubiegłorocznych zezwoleń. Okręg ma prawo tak zdecydować.
I warto mądrego posłuchać. I myślę że jeśli taka sytuacja miała miejsce. To zarząd koła by o tym napomkną. Bo zarząd koła w tym przypadku, przekazuje wiadomości z okręgu. Uchwały co do składek i opłat itd.
@Artur z Ketrzyna napisał; "Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia. Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła." Nie ma takiej opcji. Czy cały Okręg małopolski nie ma zezwoleń ? Jakie zaświadczenie ? ! ...że skarbnik nie pobrał zezwoleń ? Takie odpowiedzi w tematach mnie przerażają.
A mnie Olu, przerażają tacy skarbnicy.Owszem, mój pomysł może i jest, troszkę dziwny, lecz takie rzeczy widziałem w życiu (przykład z zaświadczeniem o prawie jazdy, dowodem rejestracyjnym). Bo jeśli skarbnik koła zawinił, o dziś rano jest w biurze okręgu, po południu w kole wydaje zezwolenia. Problem rozwiązany na pniu. I na zebraniu była by wzmianka że zezwolenia będą jutro.Myślę że w tym przypadku, to jak autor wątku pisał mógł coś nie dosłyszeć. Lub też w biurze mogło zabraknąć druczków...
"@Artur z Ketrzyna napisał; "Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia. Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła." Nie ma takiej opcji. Czy cały Okręg małopolski nie ma zezwoleń ? Jakie zaświadczenie ? ! ...że skarbnik nie pobrał zezwoleń ? Takie odpowiedzi w tematach mnie przerażają. " Zwróć uwagę, że Ty Artur mówisz o wtórniku dokumentów a nie uzyskaniu nowych dokumentów. Staram się czytać uważnie i takie pomysły z karteczką mnie też przerażają. JK
Ty Janek zawsze masz jakieś alea luja. Nawet jak nie ma zezwoleń, to są znaczki potwierdzające opłatę składek; członkowskiej i okręgowej. Które mas w legitymacji członkowskiej.Kiedyś wystarczyły tylko one i było git. Teraz doszły zezwolenia. (Nie masz ustawowego wzoru zezwolenia). Tak więc może to być nawet napisanie na zwykłej kartce, podbite i podpisane. Masz zawsze jakieś ale, boś ty przecież taki etyczny i działasz z literą prawa...Śmiem wątpić. Bo nawet to co opisuje jest zgodne z prawem. Żadne pismo urzędowe, nie musi być drukowane. Może być napisane ręcznie. Mówisz; Jakie zaświadczenie ? ! ...że skarbnik nie pobrał zezwoleń ? To powiedz ile by zajęło skarbnikowi koła, czy innemu członkowi zarządu koła. Podjechanie do Biura okręgu i pobranie druczków? Maksymalnie jeden dzień. I na drugi dzień mogli by wszystko członkom wydawać. Tak więc myślę ze nie w tym rzecz. Pewnie zabrakło druczków, a szybciej znaczków czy hologramów, ... Zresztą dziś nie problem zakupić odpowiedni papier i drukarkę laserową i samemu możesz wydrukować zezwolenie, Czy nawet znaczki, bo i też takie papiery są w sprzedaży, jak i maszynki traserskie. Gorzej z hologramami. Tam drogi sprzęcior idzie...
Zresztą wprowadzając zezwolenia, PZW mogło zrezygnować ze znaczków. Zwykła pieczątka w legitymacji członkowskiej jak w szkole by wystarczyła. I ile by PZW zaoszczędziło na budżecie? Na każdym członki 2 znaczki i 1 hologram. Koszt? Niech to i będzie przysłowiowa złotówka. (ale podejrzewam ze hologram jest ciur droższy...). Ale mnożone przez te tysiące, miliony członków. To już spora kasa. W moim kole to 300 zł. A to jest 15 wyjazdów do okręgu członka zarządu. 60 szt RAPR. Które możesz ofiarować młodym wędkarzom. Wykorzystać to można na wiele sposobów... I nasz pieczątkę w legitymacji że opłaciłeś składki i dalej jesteś członkiem PZW. I masz wymagane prawnie zezwolenie na uprawianie amatorskiego Połowu ryb. Wszystko zgodnie z prawem. A w budżecie zaoszczędzone spore sumki. Widzisz. Planowanie, ekonomia i umiejętne zarządzanie. To podstawa. Ps. więcej nie będę w tym temacie odpowiadał na twoje wywody...
"Nawet jak nie ma zezwoleń, to są znaczki potwierdzające opłatę składek; członkowskiej i okręgowej. Które mas w legitymacji członkowskiej.Kiedyś wystarczyły tylko one i było git. Teraz doszły zezwolenia. (Nie masz ustawowego wzoru zezwolenia). Tak więc może to być nawet napisanie na zwykłej kartce, podbite i podpisane."A rejestr? Skąd go wziąć?Ze zwykłą kartką to idź sobie do sklepu z listą zakupów. Na zezwoleniu jest hologram.Co zrobisz jak ktoś pójdzie za Twoją radą i pójdzie na ryby z karteczką podpisaną i z pieczątką i złapie mandat, zabiorą sprzęt? Tak jestem etyczny i zawsze postępuje zgodnie z prawem a w szczególności na rybach żeby ktoś potem nie napisał, że karpiarz a syf zostawia, łowi nie tak itd. Artur to niech podjedzie i niech weźmie te druki o ile są - jak nie ma do pobrania to powinien informować, że bez zezwolenia nie wolno wędkować.To tyle w tym temacie. JK
"Nawet jak nie ma zezwoleń, to są znaczki potwierdzające opłatę składek; członkowskiej i okręgowej. Które mas w legitymacji członkowskiej.Kiedyś wystarczyły tylko one i było git. Teraz doszły zezwolenia. (Nie masz ustawowego wzoru zezwolenia). Tak więc może to być nawet napisanie na zwykłej kartce, podbite i podpisane."A rejestr? Skąd go wziąć?Ze zwykłą kartką to idź sobie do sklepu z listą zakupów. Na zezwoleniu jest hologram.Co zrobisz jak ktoś pójdzie za Twoją radą i pójdzie na ryby z karteczką podpisaną i z pieczątką i złapie mandat, zabiorą sprzęt? Tak jestem etyczny i zawsze postępuje zgodnie z prawem a w szczególności na rybach żeby ktoś potem nie napisał, że karpiarz a syf zostawia, łowi nie tak itd. Artur to niech podjedzie i niech weźmie te druki o ile są - jak nie ma do pobrania to powinien informować, że bez zezwolenia nie wolno wędkować.To tyle w tym temacie. JK
Droga redakcjo, przepraszam za ten zwrot który teraz użyję.J.K. Jesteś dzię...oł.
Pisałem o zaświadczeniu*, nie o zwykłej kartce (prawo nie nakazuje by zaświadczenie, zezwolenie były drukowane!), ale nie ma problemu by i to wydrukować, ostemplować i podpisać. Sory, zapominałem wymienić; połów rejestru. Tak jesteś karpiarzem, a to nie oznacza że jesteś etyczny. Pod wieloma względami. Już kiedyś o tym pisałem... Etyka dla zaspokojenia swojego ego... *zaświadczenie to też dokument, potwierdzający twoje uprawnienia....Ale ty .... szkoda marnować czas, na .... jak ty.Żegnam w tym temacie.
@Artur z Ketrzyna napisał; "Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia. Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła." Nie ma takiej opcji. Czy cały Okręg małopolski nie ma zezwoleń ? Jakie zaświadczenie ? ! ...że skarbnik nie pobrał zezwoleń ? Takie odpowiedzi w tematach mnie przerażają. MNIE TEŻ JK
Otóż moje pytanie dotyczy takiej sprawy iz dziś na zebraniu było mówione ze teraz dopóki nie zostaną wydrukowane nowe wkładki łowimy na starym zezwoleniu...
czy to faktycznie możliwe czy poprostu źle zrozumiałem ?
otóż w zezwoleniu z 2013 roku wyraźnie jest napisane ze jest ono ważne do 31 grudnia 2013.r
Czy to uchwała zarządu okręgowego czy wymysł mądrali z koła?
Ściema koła. P.S.R czy innych kontrolujących nie interesują zeszłoroczne zezwolenia.Mamy 2014r. Możesz wykupić opłatę jednodniową u skarbnika lub mandat za niedozwolony połów ryb,t.j bez zezwolenia. Wybór należy do ciebie. Pozdro.
Pozwolę sobie wkleić kawałek tekstu ze wpisu kol ramzes 1660.
"Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską:
- Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?!
- Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku."
:)
Otóż moje pytanie dotyczy takiej sprawy iz dziś na zebraniu było mówione ze teraz dopóki nie zostaną wydrukowane nowe wkładki łowimy na starym zezwoleniu...
czy to faktycznie możliwe czy poprostu źle zrozumiałem ?
otóż w zezwoleniu z 2013 roku wyraźnie jest napisane ze jest ono ważne do 31 grudnia 2013.r
Skoro nieudacznicy z ZO nie zdążyli zrobić jedynej podstawowej rzeczy jaką maja zrobić w ciągu roku to dlaczego nie ? W końcu płacisz za cały rok a nie przykładowo od 25- go stycznia dlatego że akurat wtedy rozpoczęto rozprowadzanie zezwoleń na rok 2014.
Ja też walnąłem głową w mur próbując kupić zezwolenie na rok 2014. Nie znaczy to jednak że nie byłem na rybach. :)
Panie władzo a to mamy już 2014r.? Patrz pan jak ten czas szybko leci,dopiero nogi myłem a już rok minął!
Witam
z tym to jest ściema niema raczej takiej opcji są dniówki pozdrawiam
Otóż moje pytanie dotyczy takiej sprawy iz dziś na zebraniu było mówione ze teraz dopóki nie zostaną wydrukowane nowe wkładki łowimy na starym zezwoleniu...
czy to faktycznie możliwe czy poprostu źle zrozumiałem ?
otóż w zezwoleniu z 2013 roku wyraźnie jest napisane ze jest ono ważne do 31 grudnia 2013.r
Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia.Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła.Po drugie, władze PZW, mogą skontaktować się z PSR i SSR, i powiadomić ich o komplikacji i że do czasu osunięcia braków, wędkarze będą mieli tylko karteczkę z pieczęcią i podpisem prezesa koła. Która to będzie zaświadczać że są mogą wędkować tylko na razie nie można było im wydać zezwoleń z przyczyn wyższej siły.Ustalone składki mają, tak więc już się nie zmienią. Mogą pobrać opłaty składek i je zaksięgować. A jak dostaną te "Wkładki" to je wydadzą.
W wyjątkowych sytuacjach, trzeba coś przedsięwziąć, by za czyjeś błędy nie odpowiadali inni.
No i jeszcze jedno. Za wprowadzenie kogoś w błąd, odpowiadasz prawnie i jesteś zobowiązany do pokrycia strat jakie tym wyrządziłeś.Tak więc jeśli jesteś pewny że tak powiedział zarząd. To znaczy że do czasu wyrobienia wkładek, możecie wędkować na starym zezwoleniu. I masz świadków. To możesz łowić, a potem z mandatem (jak nie dopełnili formalności z PSR i SSR), idziesz do nich i musza Ci go pokryć na własny koszt.Ale przezorny jest zawsze ubezpieczony. Tak więc taki świstek od zarządu koła by się przydał. Pismo ze słowem mówionym wygrywa!
Artur jeszcze powinien zachować Twój post i zwrócić się do Ciebie jak złapie mandat !!
" Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia. Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła. Po drugie, władze PZW, mogą skontaktować się z PSR i SSR, i powiadomić ich o komplikacji i że do czasu osunięcia braków, wędkarze będą mieli tylko karteczkę z pieczęcią i podpisem prezesa koła. Która to będzie zaświadczać że są mogą wędkować tylko na razie nie można było im wydać zezwoleń z przyczyn wyższej siły. Ustalone składki mają, tak więc już się nie zmienią. Mogą pobrać opłaty składek i je zaksięgować. A jak dostaną te "Wkładki" to je wydadzą.
W wyjątkowych sytuacjach, trzeba coś przedsięwziąć, by za czyjeś błędy nie odpowiadali inni.
No i jeszcze jedno. Za wprowadzenie kogoś w błąd, odpowiadasz prawnie i jesteś zobowiązany do pokrycia strat jakie tym wyrządziłeś. Tak więc jeśli jesteś pewny że tak powiedział zarząd. To znaczy że do czasu wyrobienia wkładek, możecie wędkować na starym zezwoleniu. I masz świadków. To możesz łowić, a potem z mandatem (jak nie dopełnili formalności z PSR i SSR), idziesz do nich i musza Ci go pokryć na własny koszt. Ale przezorny jest zawsze ubezpieczony. Tak więc taki świstek od zarządu koła by się przydał. Pismo ze słowem mówionym wygrywa!"
JK
Sory ,ale czy do nas należą takie obowiązki ? Ja chce iść na ryby! Przychodzę do punktu opłat , a tu Pani mówi ,że nie ma znaczków ,Ale proszę się nie martwić i iść na ryby do póki znaczków nie ma może Pan wędkować na zeszłorocznej karcie. I wszystko w temacie .
Śmiać się mogę z Waszych problemów bo dziś kupiłem zezwolenie na rok 2014. :)
Jeszcze z ciekawostek jest tam napisane w instrukcji wypełniania rejestru ( na jaki temat też toczyła się ostatnio bitwa) że nie wszędzie się wypełnia rejestr i nie wszędzie przy rozpoczęciu łowienia należy wpisywać datę.
Co i jak ? Wiem ale nie powiem :)
I miedzy innymi to jest przyczyna z powodu ktorej opuscilem nasz piekny kraj. Burdel i korupcja.
I miedzy innymi to jest przyczyna z powodu ktorej opuscilem nasz piekny kraj. Burdel i korupcja.
Nie trzeba było, dobry burdel nie jest zły. :)
Artur jeszcze powinien zachować Twój post i zwrócić się do Ciebie jak złapie mandat !!
Masz jakiś problem? Napisałem, to co uważałem. A jak nie umiesz z tego wyciągnąć wniosków to trudno. Nie wyrobili się z czymś, to ich wina. I powinni dopełnić jakiś formalności by zapewnić chłopakom możliwość wędkowania bez ryzyka mandatu czy innych nieprzyjemności. (w końcu składkę opłacasz za rok, anie za 3 kwartały) Na same słowo, nie ryzykował bym. Dlaczego? Proste, bo można się wyprzeć... Pisemko to pisemko. I tyle. Byli na zebraniu, To mogli to jakoś załatwić. Wyjaśnić, upewnić się że zarząd załatwił to jakoś z PSR i SSR. Kiedy powinny być.
Bo może wcale nie " nie zostaną wydrukowane nowe wkładki" A może, członek zarządu nie dotarł po nie do okręgu? Można też informacji zasięgnąć dzwoniąc do okręgu. Czy to co słyszał na zebraniu jest prawdą.
Najśmieszniejsze jest to że autor tego wątku sam nie wie czy napewno tak jest; " czy to faktycznie możliwe czy poprostu źle zrozumiałem ?" Dlatego mam propozycje dla autora wątku, by zasięgną jeszcze raz info w kole. No i mógł zapytać się ludzi z jego koła zalogowanych na tym portalu, pisząc na priv. Bo jak widać wynika z tego ze jest tu ich aż 104.
Bo czy jest takie coś możliwe. Tak jest. Przez czyjeś niedopatrzenie, nie dopilnowanie terminu. I za takie zajścia też są odpowiedzialne osoby. Drogowców zima co rok zaskakuje. To czemu innych nie ma zaskoczyć "Nowy Rok"? Przykład z tego roku. Linie kolei pozrywane przez zaszronione drzewa.... A gdzie były prace pielęgnacyjne/konserwatorskie (przycinanie gałęzi, wycinanie drzew zagrażającym liniom wysokiego napięcia)?
Znam nie kompetentnych ludzi zasiadających w zarządzie koła. Dlatego, wiem ze takie rzeczy mogą mieć miejsce. Np. Składasz wniosek w biurze koła. Osoba tam zasiadająca go czyta i nie przyjmuje. A wniosek skierowany jest do zarządu koła. Tak więc powinien być rozpatrzony przez zarząd a nie pojedynczą osobę. Co byś wtedy panie JK zrobił?
Tak mam - mam problem z głupotami jakie wypisujesz.Jakie wnioski? Co kogo obchodzi dlaczego nie ma zezwoleń - nie ma i basta.
Żadnego strażnika ani policjanta nie interesuje nic oprócz tego, że fizycznie nie masz zezwolenia.I ja wierzę, ze takie coś mogło się zdarzyć ale bardzo nieodpowiedzialne jest mówienie - niech prezes napisze karteczkę, że nie było zezwoleń albo inne jakieś dziwne pomysły.Jedyne mądre co powinni zrobić to wywalić na zbity pysk w trybie pilnym cały zarząd koła.Też piszę to co myślę - chyba mam prawo? Czy już jako działacz jesteś ponad i jesteś nietykalny i nieomylny ?
JK
Janek, masz wielki problem...Nie zrozumiałeś mnie. Wcale a wcale.
Trudno. Jak zezwolenie, inaczej zaświadczenie o tym że możesz wędkować musi być wydrukowane. A nie wypisane, z pieczątką i podpisem. Że tobie zależy na wyglądzie.
Trudno, ktoś zawinił. Tak, powinien ponieść tego konsekwencję.Ale czemu za niego muszą cierpieć inni? Czy takie złe jest tymczasowe rozwiązanie do naprawienia skutków czyjejś niedbałości, nie kompetencji?
Wydajesz zaświadczenie (zastępcze/tymczasowe) że osoba jest uprawniona do uprawiania amatorskiego połowu ryb na danych wodach. Wędkarz z tym może iść i wędkować. A ty jako członek zarządu wszczynasz postępowanie wyjaśniające. Wobec winnej osoby są wyciągnięte konsekwencje. Dostajesz oryginał zezwolenia i wymieniasz wędkarzom zaświadczenie na oryginalne zezwolenie. Osobę winną masz pociągniętą do odpowiedzialności. Wędkarze spokojnie mogli łowić nie czekając na brakujący dokument.Wilk syty i owca cała.
No ale Ty tego nie zrozumiesz. Bo tobie liczy się nie to by wędkarzowi umożliwić wędkowanie, tylko to że nie ma czegoś, bo ktoś nawalił....Niech wszyscy czekają nawet 1 miesiąc (a może i dłużej). Bo ty chcesz mieć taką nie inną karteczkę poświadczającą to że możesz wędkować.
Straciłeś prawko, np.; pies je zjadł. Idziesz do urzędu i składasz wniosek o wtórnik. Dostajesz zaświadczenie że możesz prowadzić pojazdy mechaniczne (taka i taka kategoria). Możesz w tym czasie prowadzić pojazdy. Ale nie ty nie będziesz jeździł. Bo ty w portfelu masz tylko zaświadczenie, a prawo jazdy dostaniesz za 2 tygodnie lub miesiąc. I żonie powiesz że nie jedziecie na wesele, bo pies zniszczył ci prawko, a zaświadczenie Ci nie wystarcza. To samo powiesz swemu szwagrowi, że nie przyjechałeś na jego wesele? (oczywiście, w tym przypadku tylko ty miałeś prawo jazdy, i nie było innej możliwości. Żaden kolega, taksówka, pociąg, autobus czy inny środek lokomocji, z buta za daleko. I że ty miałeś ich zawieść innej opcji niema! tylko ty!. To tak dla wyjaśnienia, byś mi tu jakiś wywodów nie walił ze jakiś ufoludek by was zawiózł....)
Oczywiście, jak tak ci zależy by mieć zezwolenie, a nie zaświadczenie. To można przedłużyć jego ważność. Np. napis; przedłożone do końca lutego 2014r. i pieczęć koła.
Kolego patryk 4a4,Okręg jako upoważniony do rybactwa ustala jakie dokumenty i opłaty obowiązują w danym roku.
W przypadku o którym piszesz Okręg ma prawo wydać zezwolenia czy inne druki w terminie póżniejszym.Każdy wędkarz wnosząc opłaty od tego momentu ma prawo wędkować stosując sie do przepisów RAPR.Mówimy o wodach PZW.
Okręg na pewno powiadomił PSR i inne organy kontrolne,że do czasu wydrukowana nowych zezwoleń obowiązuje tylko opłata potwierdzona znaczkami w legitymacji,czy nawet przesunięcie terminu opłat na póżniejszy i możliwość łowienia na podstawie ubiegłorocznych zezwoleń.
Okręg ma prawo tak zdecydować.
Zapomniałem dodać,że Koła nie mają takich uprawnień.
Kolego patryk 4a4,Okręg jako upoważniony do rybactwa ustala jakie dokumenty i opłaty obowiązują w danym roku.
W przypadku o którym piszesz Okręg ma prawo wydać zezwolenia czy inne druki w terminie póżniejszym.Każdy wędkarz wnosząc opłaty od tego momentu ma prawo wędkować stosując sie do przepisów RAPR.Mówimy o wodach PZW.
Okręg na pewno powiadomił PSR i inne organy kontrolne,że do czasu wydrukowana nowych zezwoleń obowiązuje tylko opłata potwierdzona znaczkami w legitymacji,czy nawet przesunięcie terminu opłat na póżniejszy i możliwość łowienia na podstawie ubiegłorocznych zezwoleń.
Okręg ma prawo tak zdecydować.
I warto mądrego posłuchać. I myślę że jeśli taka sytuacja miała miejsce. To zarząd koła by o tym napomkną. Bo zarząd koła w tym przypadku, przekazuje wiadomości z okręgu. Uchwały co do składek i opłat itd.
@Artur z Ketrzyna napisał; "Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia. Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła."
Nie ma takiej opcji.
Czy cały Okręg małopolski nie ma zezwoleń ? Jakie zaświadczenie ? ! ...że skarbnik nie pobrał zezwoleń ?
Takie odpowiedzi w tematach mnie przerażają.
A mnie Olu, przerażają tacy skarbnicy.Owszem, mój pomysł może i jest, troszkę dziwny, lecz takie rzeczy widziałem w życiu (przykład z zaświadczeniem o prawie jazdy, dowodem rejestracyjnym). Bo jeśli skarbnik koła zawinił, o dziś rano jest w biurze okręgu, po południu w kole wydaje zezwolenia. Problem rozwiązany na pniu. I na zebraniu była by wzmianka że zezwolenia będą jutro.Myślę że w tym przypadku, to jak autor wątku pisał mógł coś nie dosłyszeć. Lub też w biurze mogło zabraknąć druczków...
"@Artur z Ketrzyna napisał; "Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia. Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła."
Nie ma takiej opcji.
Czy cały Okręg małopolski nie ma zezwoleń ? Jakie zaświadczenie ? ! ...że skarbnik nie pobrał zezwoleń ?
Takie odpowiedzi w tematach mnie przerażają. "
Zwróć uwagę, że Ty Artur mówisz o wtórniku dokumentów a nie uzyskaniu nowych dokumentów.
Staram się czytać uważnie i takie pomysły z karteczką mnie też przerażają. JK
Ty Janek zawsze masz jakieś alea luja.
Nawet jak nie ma zezwoleń, to są znaczki potwierdzające opłatę składek; członkowskiej i okręgowej. Które mas w legitymacji członkowskiej.Kiedyś wystarczyły tylko one i było git. Teraz doszły zezwolenia. (Nie masz ustawowego wzoru zezwolenia). Tak więc może to być nawet napisanie na zwykłej kartce, podbite i podpisane.
Masz zawsze jakieś ale, boś ty przecież taki etyczny i działasz z literą prawa...Śmiem wątpić. Bo nawet to co opisuje jest zgodne z prawem. Żadne pismo urzędowe, nie musi być drukowane. Może być napisane ręcznie.
Mówisz; Jakie zaświadczenie ? ! ...że skarbnik nie pobrał zezwoleń ?
To powiedz ile by zajęło skarbnikowi koła, czy innemu członkowi zarządu koła. Podjechanie do Biura okręgu i pobranie druczków? Maksymalnie jeden dzień. I na drugi dzień mogli by wszystko członkom wydawać. Tak więc myślę ze nie w tym rzecz. Pewnie zabrakło druczków, a szybciej znaczków czy hologramów, ... Zresztą dziś nie problem zakupić odpowiedni papier i drukarkę laserową i samemu możesz wydrukować zezwolenie, Czy nawet znaczki, bo i też takie papiery są w sprzedaży, jak i maszynki traserskie. Gorzej z hologramami. Tam drogi sprzęcior idzie...
Zresztą wprowadzając zezwolenia, PZW mogło zrezygnować ze znaczków. Zwykła pieczątka w legitymacji członkowskiej jak w szkole by wystarczyła. I ile by PZW zaoszczędziło na budżecie? Na każdym członki 2 znaczki i 1 hologram. Koszt? Niech to i będzie przysłowiowa złotówka. (ale podejrzewam ze hologram jest ciur droższy...). Ale mnożone przez te tysiące, miliony członków. To już spora kasa. W moim kole to 300 zł. A to jest 15 wyjazdów do okręgu członka zarządu. 60 szt RAPR. Które możesz ofiarować młodym wędkarzom. Wykorzystać to można na wiele sposobów...
I nasz pieczątkę w legitymacji że opłaciłeś składki i dalej jesteś członkiem PZW. I masz wymagane prawnie zezwolenie na uprawianie amatorskiego Połowu ryb. Wszystko zgodnie z prawem. A w budżecie zaoszczędzone spore sumki.
Widzisz. Planowanie, ekonomia i umiejętne zarządzanie. To podstawa.
Ps. więcej nie będę w tym temacie odpowiadał na twoje wywody...
"Nawet jak nie ma zezwoleń, to są znaczki potwierdzające opłatę składek; członkowskiej i okręgowej. Które mas w legitymacji członkowskiej.Kiedyś wystarczyły tylko one i było git. Teraz doszły zezwolenia. (Nie masz ustawowego wzoru zezwolenia). Tak więc może to być nawet napisanie na zwykłej kartce, podbite i podpisane."A rejestr? Skąd go wziąć?Ze zwykłą kartką to idź sobie do sklepu z listą zakupów. Na zezwoleniu jest hologram.Co zrobisz jak ktoś pójdzie za Twoją radą i pójdzie na ryby z karteczką podpisaną i z pieczątką i złapie mandat, zabiorą sprzęt?
Tak jestem etyczny i zawsze postępuje zgodnie z prawem a w szczególności na rybach żeby ktoś potem nie napisał, że karpiarz a syf zostawia, łowi nie tak itd.
Artur to niech podjedzie i niech weźmie te druki o ile są - jak nie ma do pobrania to powinien informować, że bez zezwolenia nie wolno wędkować.To tyle w tym temacie.
JK
"Nawet jak nie ma zezwoleń, to są znaczki potwierdzające opłatę składek; członkowskiej i okręgowej. Które mas w legitymacji członkowskiej.Kiedyś wystarczyły tylko one i było git. Teraz doszły zezwolenia. (Nie masz ustawowego wzoru zezwolenia). Tak więc może to być nawet napisanie na zwykłej kartce, podbite i podpisane."A rejestr? Skąd go wziąć?Ze zwykłą kartką to idź sobie do sklepu z listą zakupów. Na zezwoleniu jest hologram.Co zrobisz jak ktoś pójdzie za Twoją radą i pójdzie na ryby z karteczką podpisaną i z pieczątką i złapie mandat, zabiorą sprzęt?
Tak jestem etyczny i zawsze postępuje zgodnie z prawem a w szczególności na rybach żeby ktoś potem nie napisał, że karpiarz a syf zostawia, łowi nie tak itd.
Artur to niech podjedzie i niech weźmie te druki o ile są - jak nie ma do pobrania to powinien informować, że bez zezwolenia nie wolno wędkować.To tyle w tym temacie.
JK
Droga redakcjo, przepraszam za ten zwrot który teraz użyję.J.K. Jesteś dzię...oł.
Pisałem o zaświadczeniu*, nie o zwykłej kartce (prawo nie nakazuje by zaświadczenie, zezwolenie były drukowane!), ale nie ma problemu by i to wydrukować, ostemplować i podpisać. Sory, zapominałem wymienić; połów rejestru.
Tak jesteś karpiarzem, a to nie oznacza że jesteś etyczny. Pod wieloma względami. Już kiedyś o tym pisałem...
Etyka dla zaspokojenia swojego ego...
*zaświadczenie to też dokument, potwierdzający twoje uprawnienia....Ale ty .... szkoda marnować czas, na .... jak ty.Żegnam w tym temacie.
@Artur z Ketrzyna napisał; "Ja na twoim miejscu udał bym się do biura koła, i spróbował bym opłacić zezwolenie. Nawet jak nie maja jakiejś wkładki, to mogą wydać zaświadczenie że opłaciłeś składki i możesz wędkować, do czasu wydania zaświadczenia. Nawet zwykła karteczka z pieczątka i podpisem prezesa koła."
Nie ma takiej opcji.
Czy cały Okręg małopolski nie ma zezwoleń ? Jakie zaświadczenie ? ! ...że skarbnik nie pobrał zezwoleń ?
Takie odpowiedzi w tematach mnie przerażają.
MNIE TEŻ
JK
Chciałem nadmienić , że autor wątku zapomniał podać ważnej informacji iż sprawa dotyczy zezwolenia na łowisko Koła ...
Czy chodzi ci o to ze użyłem słowa "wkładki" zamiast zezwolenia ?
Tak.