Jaki jest sens wędkowania latem w takie upały jak teraz skoro w dzień temperatura dochodzi do 30st?Może przestawić się na nocki bo w ten upał nawet bolenie strajkują.Czy coś bierze w taki skwar?Szkoda byłoby odpuszczać i czekać do jesieni:(
Można połowić w upał w grążelach! Ja siedziałem dziś w dość średnim miejscu,ale sąsiad łowił ładne leszcze i liny w kapelonkach na starorzeczu warty w Sroczewie. U mnie sama młodzież, głównie wzdregi, płotki i krąpiki
A ja znam u nas jeziorko wapienne, gdzie połowy w dzień są beznadziejne, a nocą zaczyna się dopiero porządne wędkowanie. Wczoraj byłem tam własnie na patrolu, upał niemożliwy, ok. 30 wędkarzy, godziny południowe i siatki u nich puste. A u wędkarzy z nocki wyniki wprost doskonałe. Nawet karp 17 kilo, co udokumentowali zdjęciami, ale także dali ciała, bo złowili również suma 26 kilo, 163 cm (tez trzasnęli foty) ale go nie wypuścili, tylko z triumfem oświadczyli, ze kolega już go zabrał do domu pociąć i do lodówki, a żeby tego było mało, to na moje pytanie o okres ochronny suma, zgodnie odpowiedzieli, że przecież sum jest szkodnikiem....... Ręce mi opadły wtedy.
Wczoraj w ten upał w godzinach od 14 do 18 łowiłem zestawem skróconym na jeziorze jaśkowickim, efekt duża ilość płoci do 30 cm. oraz od czasu do czasu w łowisku pojawiały się okonie i wzdręgi.
Wydaje mi się że nawet warto łowić w ten upał gdy ryba żeruje to będzie brało nawet w samo południe. Dzisiaj przy temp 30 stopni złowiłem Bolenia o 11:30.
Ja w te upały nie ryzykuję wędkowania. Zanęta gnije, przynęty również, człowiek chodzi jak bez baterii, ryby też. A jeszcze wczoraj wędkarze wzywali pogotowie do jednego z nich na Odrze, bo zasłabł i się przewrócił twarzą do wody na kamienie. Odradzam wędkowanie w takich temperaturach.
Ja w te upały nie ryzykuję wędkowania. Zanęta gnije, przynęty również, człowiek chodzi jak bez baterii, ryby też. A jeszcze wczoraj wędkarze wzywali pogotowie do jednego z nich na Odrze, bo zasłabł i się przewrócił twarzą do wody na kamienie. Odradzam wędkowanie w takich temperaturach.
A ja wprost uwielbiam łowić w upały , w ogóle lubię ciepełko . Może po prostu w poprzednim wcieleniu mieszkałem gdzieś w krainie wiecznego śniegu i lodu ? Z gęby nawet taki podobny jestem do eskimosa chyba ???
Przy zachowaniu elementarnych zasad- nakrycie głowy, duża ilość płynów (aby nie alkohol), w miarę możliwości zasiadka w cieniu, to wędkowanie w upał jest przyjemnością.
wczoraj siedzialem od 15-23 na rybkach nic totalna kicha lecz jak slonko zaszlo to wtedy ruszyly sie do wspolpracy tzn sumy ktore maja okres ochronny ale braly prubowalem zestawu nowego i musze powiedziec ze sie udalo 6 bran 1 ryba
A ja z kolegą dzisiaj od godz. 11.00 do około 13.30 miałem najlepsze brania szczupaczków.
Najpierw zaczęło się niewinnie , nic nie podejrzewając myślałem że ciągnę zaczep a tu proszę taki glutek 23 cm . Następnie kolega złapał szczupaczka 35 cm. Rozochoceni kilkoma braniami łapaliśmy dalej ( najlepiej się sprawdzały blaszki; marki Alga , obrotówki mepsa , gum nie tykały ) Na haku mam coś większego z 50 cm , krzyczę do kolegi : "łap podbierak" , nie wiedział co się dzieje (kolega ) i stał jak kołek , za późno chwycił podbierak i rybka poszła ;// Kolega złapał podobnego , ale ja go nie zawiodłem i podebrałem szczupaczka ( 48 cm) Dostałem od losu kolejną szansę i wykorzystałem ją szczupły 45 cm i jest .
Wszystkie rybki dalej w wodzie . W upał także biorą , ale teraz mam na nogach od sandałów paski czerwone i spodenki białe ( nie opalone ) niżej jest czerwono :DDD
Witam ..cały dzień jest pełen niespodzianek,każda ryba ma swoje pory brań ale tak że odczuwa pogodę,podobnie jak człowiek,jest głodna to wyskoczy na chwilę i coś tam dziabnie,nie ważne czy gorąca czy zimno..jak z lodówki zimne piwko:) A w tych portkach to dobrze że nie było dziurek bo jak biedronka byś wyglądał:)) Pozdrawiam:)
Jaki jest sens wędkowania latem w takie upały jak teraz skoro w dzień temperatura dochodzi do 30st?Może przestawić się na nocki bo w ten upał nawet bolenie strajkują.Czy coś bierze w taki skwar?Szkoda byłoby odpuszczać i czekać do jesieni:(
Witaj czemu zaraz czekać do jesieni , ja w zeszłym roku w gorączkach łowiłam przez cały dzień , w ciągu dnia brała piękna płoć a pod wieczór podchodził lin i leszcz , łowienie rewelacyjne bardzo przyjemne bo w dzień można było się przyjemne poopalać a i przy okazji rybkę złowić.
Ja jak zaczynałem przygodę ze spinningiem to na jeziorku około 10 hektarków w największe upały około 12-14-tej łowiłem sandacze na głębokości 2,5m.teraz trudno to sprawdzić bo o sandacza tam trudno. Tak więc myślę że łowienie w upały jest też uzależnione od łowiska,trzeba próbować... Pozdrawiam Trygław
Grubo się mylisz-80 procent swoich dużych sandaczy złowiłem w upalne południe!!!-wiadomo że nie jest to komfortowe łowienie,ale warto spróbować...pozdrawiam-Grzegorz
Witaj czemu zaraz czekać do jesieni , ja w zeszłym roku w gorączkach łowiłam przez cały dzień , w ciągu dnia brała piękna płoć a pod wieczór podchodził lin i leszcz , łowienie rewelacyjne bardzo przyjemne bo w dzień można było się przyjemne poopalać a i przy okazji rybkę złowić.
hehe ,masz Edytko te same argumęty co moja kobitka.Na ryby tylko chętnie ze mna pójdzie jak jest upał bo można sie poopalać ....no fakt ,tylko ja wybrałbym se miejsce w miare zacienione ,ale nieee,.......na dworze 30 stopni w słońcu 50 i rozbijamy sie na środku plaży lub polany bez drzewa...Z ja...c cieknie ,na czole moge placki smażyć ,ale ze względu na moje kochanie stoje na posterunku..Mija chwilka ,ja na leżaczku w kąpielówkach i tyle z wędkowania......chyba że nie zapominam parasola wedkarskiego to idzie przeżyć z wędką .Ryba która najczęściej bierze to wzdrega,płoć,karaś,okoń czasami....na wiekszych akwenach leszczyk..
Największe ryby (sandacz, karp) złowiłem właśnie w upalne i gorące dni między godz. 12 a 16. Od lat łowię wyłącznie na Odrze. Niestety wytrzymać te warunki to trudna sprawa. Ale opłaca sie.
Opłaca się wędkować w tak upalny dzień ponieważ chodziłem w takie upały na ryby 4 dni pod rząd i co się okazało bardzo ładne brania przeważnie leszczyki od 48 do 59
ja również potwierdzam, w upały ryby brały mi wyśmienicie. Wszystkie swoje rekordowe okazy płoci złowiłem w upały i to w sporych ilościach. Nie mogę się jednak zgodzić, że jest to przyjemne wędkowanie, przynajmniej dla mnie ;). Człowiek jest wymęczony, strzaskany słońcem... po powrocie czuje się jakby wrócił z pracy w kamieniołomach ;). Dobrze jest mieć jakiś duży parasol... zawsze to jakiś cień, lub schować się w cieniu drzew. Jeśli mamy taką miejscówkę, że nad głowami nie ma gałęzi a mimo to obok nas są drzewa, które dają cień... wtedy łowi się rewelacyjnie :) Pozdrawiam
Czasem tak po prostu jest ,że w upał biorą i tyle, sam miałem okazję nie raz się przekonać i w samo południe przy 30-stu *C uwiesił się drapieżnik pokaznych rozmiarów i nigdy bym się nie spodziewał, a jednak!
Często decyduję się na wędkowanie w upalne dni tylko dla zajęcia miejscówki na nocną zasiadkę. Wolę się trochę pomęczyć za dnia a w nocy łowić na " swojej" miejscówce. Rozkładam parasol, feederki i chłodzę się zimnym browarkiem ale zazwyczaj wyniki w taki upał nie powalały. Często jednak nocka rekompensowała mi "moje poświęcenie".
Ja wczoraj pojechałem na nockę nad Odrę i już wszystko rozłożone itp i spoglądam za siebie a tam czarna chmura idzie i ledwo zdązyłem wszystko spakować do auta i przeszła taka nawałnica że nockę spędziłem ale w domu :))
Osobiscie na spining nie polecam Ĺowienia w upaĹy. Wg mnie najlepsza pogoda to stabilna,umiarkowana temperatura i nie zmieniajacy sie kierunek wiatru. Wtedy wlasnie odnotowuje najlepsze efekty.
byłem w bieszczadach podczas tych upałów na stawach hodowlanych co prawda ale nic nie chciało brać, wszystko się spławiało po płyciznach a ryby nie chętne na co kolwiek.
Dopiero wieczorami lub nocą żerowały. Natomiast w Krakowie na stawach bardziej chętnie brały ale jakoś tak płytko pewnie to moja wina bo jestem totalnym żółtodziobem w spinningu. Wszyscy mi doradzali wybierz gumki/rybki udające narybek w zbiorniku wodnym no ale bez skutecznie. W końcu zrobiłem zupełnie na odwrót i brałem kolorki i testowałem okonki, sandaczyk poszły na najbardziej pstrokate kopytko :). Raczej nie przypadek, bo dnia następnego wędkarze to raczej z wolna sączyli browarki niż patrzyli na wodę a u mnie brania. Jeden facet mi poradził wrzucić gumki na noc do opakowania z czerwonymi robakami nie wiem ile w tym prawdy ale jutro testuję.
Odnosząc się do wrzucania gumek na noc w pudło z czerwonymi robaczkami.. chyba coś w tym jest. Najpierw rzucałem bezzapachowe gumeczki brań zero, duży przekrój zrobiłem różnych kopytek, twisterów etc. takie same wrzuciłem też właśnie do pudła z robalami.
Następnie psikałem tymi dipami do gumek, mam na pstrągi i uniwersalny. Złapał się jeden mały okonek :). Gumki "po robakach" zdecydowanie coś się zaczęło dziać, kilka małych okonków i jeden sandaczyk ale niezbyt duży 2,1kg
Dzisiaj wrzuciłem znowu gumeczki do czerwonych ale zupełnie inne. Jutro znowu przetestuję.
Ja korzystając z cienia drzew wybieram sobię rynienkę bądź jakiś przelew i szukam kleni bądź brzan obstukując dno małymi woblerkami. Brań może i niewiele ale jak już siądzie to jest zabawa :)
dzisiaj u mnie posucha, było gorąco ale stabilnie innym brały karpie, karasie, tołpygi a ja ledwo kilka brań już pajacowałem przy tej gruntówce i lipa :) cóż.. chyba nie lubią smakowej kukurydzy, robaków, kulek truskawkowych albo po prostu mnie :D
Witam Wszystkich serdecznie na forum. Ja przyznam, że podczas upalnych dni nie miałem brania, największy okaz to około 6kg ale to też zalezy o dkilku czynników, samo słonce nie ma aż tak duzego wpływu na branie. Zdecydowanie lepiej idzie mi podczas deszczowej pogody.
Jaki jest sens wędkowania latem w takie upały jak teraz skoro w dzień temperatura dochodzi do 30st?Może przestawić się na nocki bo w ten upał nawet bolenie strajkują.Czy coś bierze w taki skwar?Szkoda byłoby odpuszczać i czekać do jesieni:(
Wystarczy poczekac do wieczora - nie trzeba czekać do jesieni.
Znam akwen (a konkretnie to jez. Rańskie), gdzie w ciągu dnia w najgorszy upał łapię ładne wzdręgi przy trzcinach.
Można połowić w upał w grążelach! Ja siedziałem dziś w dość średnim miejscu,ale sąsiad łowił ładne leszcze i liny w kapelonkach na starorzeczu warty w Sroczewie. U mnie sama młodzież, głównie wzdregi, płotki i krąpiki
A ja znam u nas jeziorko wapienne, gdzie połowy w dzień są beznadziejne, a nocą zaczyna się dopiero porządne wędkowanie. Wczoraj byłem tam własnie na patrolu, upał niemożliwy, ok. 30 wędkarzy, godziny południowe i siatki u nich puste. A u wędkarzy z nocki wyniki wprost doskonałe. Nawet karp 17 kilo, co udokumentowali zdjęciami, ale także dali ciała, bo złowili również suma 26 kilo, 163 cm (tez trzasnęli foty) ale go nie wypuścili, tylko z triumfem oświadczyli, ze kolega już go zabrał do domu pociąć i do lodówki, a żeby tego było mało, to na moje pytanie o okres ochronny suma, zgodnie odpowiedzieli, że przecież sum jest szkodnikiem....... Ręce mi opadły wtedy.
Wczoraj w ten upał w godzinach od 14 do 18 łowiłem zestawem skróconym na jeziorze jaśkowickim, efekt duża ilość płoci do 30 cm. oraz od czasu do czasu w łowisku pojawiały się okonie i wzdręgi.
Dziś miałem zawody spinningowe od 8.00 do 14.00 MASAKRA panowie...
Wydaje mi się że nawet warto łowić w ten upał gdy ryba żeruje to będzie brało nawet w samo południe. Dzisiaj przy temp 30 stopni złowiłem Bolenia o 11:30.
Ja w te upały nie ryzykuję wędkowania. Zanęta gnije, przynęty również, człowiek chodzi jak bez baterii, ryby też. A jeszcze wczoraj wędkarze wzywali pogotowie do jednego z nich na Odrze, bo zasłabł i się przewrócił twarzą do wody na kamienie. Odradzam wędkowanie w takich temperaturach.
Ja w te upały nie ryzykuję wędkowania. Zanęta gnije, przynęty również, człowiek chodzi jak bez baterii, ryby też. A jeszcze wczoraj wędkarze wzywali pogotowie do jednego z nich na Odrze, bo zasłabł i się przewrócił twarzą do wody na kamienie. Odradzam wędkowanie w takich temperaturach.
A ja wprost uwielbiam łowić w upały , w ogóle lubię ciepełko . Może po prostu w poprzednim wcieleniu mieszkałem gdzieś w krainie wiecznego śniegu i lodu ? Z gęby nawet taki podobny jestem do eskimosa chyba ???
Przy zachowaniu elementarnych zasad- nakrycie głowy, duża ilość płynów (aby nie alkohol), w miarę możliwości zasiadka w cieniu, to wędkowanie w upał jest przyjemnością.
A ja uwielbiam zimno.
wczoraj siedzialem od 15-23 na rybkach nic totalna kicha lecz jak slonko zaszlo to wtedy ruszyly sie do wspolpracy tzn sumy ktore maja okres ochronny ale braly prubowalem zestawu nowego i musze powiedziec ze sie udalo 6 bran 1 ryba
a wiec w dzien nie biora proponuje wieczor
A ja z kolegą dzisiaj od godz. 11.00 do około 13.30 miałem najlepsze brania szczupaczków.
Najpierw zaczęło się niewinnie , nic nie podejrzewając myślałem że ciągnę zaczep a tu proszę taki glutek 23 cm .
Następnie kolega złapał szczupaczka 35 cm.
Rozochoceni kilkoma braniami łapaliśmy dalej ( najlepiej się sprawdzały blaszki; marki Alga , obrotówki mepsa , gum nie tykały )
Na haku mam coś większego z 50 cm , krzyczę do kolegi : "łap podbierak" , nie wiedział co się dzieje (kolega ) i stał jak kołek , za późno chwycił podbierak i rybka poszła ;//
Kolega złapał podobnego , ale ja go nie zawiodłem i podebrałem szczupaczka ( 48 cm)
Dostałem od losu kolejną szansę i wykorzystałem ją szczupły 45 cm i jest .
Wszystkie rybki dalej w wodzie .
W upał także biorą , ale teraz mam na nogach od sandałów paski czerwone i spodenki białe ( nie opalone ) niżej jest czerwono :DDD
a wiec zalezy jaki styl wedkowania wybierzesz spining grun czy cos innego a wiec calym dniem mozna cos zlowic
polamania
Witam ..cały dzień jest pełen niespodzianek,każda ryba ma swoje pory brań ale tak że odczuwa pogodę,podobnie jak człowiek,jest głodna to wyskoczy na chwilę i coś tam dziabnie,nie ważne czy gorąca czy zimno..jak z lodówki zimne piwko:) A w tych portkach to dobrze że nie było dziurek bo jak biedronka byś wyglądał:)) Pozdrawiam:)
Jak biedronka ;ddd
Ja dziś byłem na Przeczycach bylo mega gorąco o godzinie 13 ,30 i leszczyki i wzdręgi brały bez opamiętania
Jaki jest sens wędkowania latem w takie upały jak teraz skoro w dzień temperatura dochodzi do 30st?Może przestawić się na nocki bo w ten upał nawet bolenie strajkują.Czy coś bierze w taki skwar?Szkoda byłoby odpuszczać i czekać do jesieni:(
Witaj czemu zaraz czekać do jesieni , ja w zeszłym roku w gorączkach łowiłam przez cały dzień , w ciągu dnia brała piękna płoć a pod wieczór podchodził lin i leszcz , łowienie rewelacyjne bardzo przyjemne bo w dzień można było się przyjemne poopalać a i przy okazji rybkę złowić.
na moje pytanie o okres ochronny suma, zgodnie odpowiedzieli, że przecież sum jest szkodnikiem....... Ręce mi opadły wtedy.
Podobnie ludzie się chwalą zabijając żmije. Mój sąsiad już 6 zabił w tym roku....
ech...
Ja jak zaczynałem przygodę ze spinningiem to na jeziorku około 10 hektarków w największe upały około 12-14-tej łowiłem sandacze na głębokości 2,5m.teraz trudno to sprawdzić bo o sandacza tam trudno.
Tak więc myślę że łowienie w upały jest też uzależnione od łowiska,trzeba próbować...
Pozdrawiam
Trygław
Grubo się mylisz-80 procent swoich dużych sandaczy złowiłem w upalne południe!!!-wiadomo że nie jest to komfortowe łowienie,ale warto spróbować...pozdrawiam-Grzegorz
witaj!kolego ja w tamtym roku w godzinach 10-12 łapałem karpie po 5kg ,a co najlepsze rano nawet brania
A ja uwielbiam zimno.
Taka deklaracja przeważnie wywołuje przeważnie pukanie się w czoło. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sam:)
Witaj czemu zaraz czekać do jesieni , ja w zeszłym roku w gorączkach łowiłam przez cały dzień , w ciągu dnia brała piękna płoć a pod wieczór podchodził lin i leszcz , łowienie rewelacyjne bardzo przyjemne bo w dzień można było się przyjemne poopalać a i przy okazji rybkę złowić.
hehe ,masz Edytko te same argumęty co moja kobitka.Na ryby tylko chętnie ze mna pójdzie
jak jest upał bo można sie poopalać ....no fakt ,tylko ja wybrałbym se miejsce w miare zacienione ,ale nieee,.......na dworze 30 stopni w słońcu 50 i rozbijamy sie na środku plaży lub polany bez drzewa...Z ja...c cieknie ,na czole moge placki smażyć ,ale ze względu na moje kochanie stoje na posterunku..Mija chwilka ,ja na leżaczku w kąpielówkach i tyle z wędkowania......chyba że nie zapominam parasola wedkarskiego to idzie przeżyć z wędką .Ryba która najczęściej bierze to wzdrega,płoć,karaś,okoń czasami....na wiekszych akwenach leszczyk..
Ja w upal za dnia zlapalem na warcie 5 sumikow ok 50cm , leszcza i kilka ploci, bylo to ok 14 godziny,
Nie ma reguly, jkak ma wziasc to wezmie
Największe ryby (sandacz, karp) złowiłem właśnie w upalne i gorące dni między godz. 12 a 16. Od lat łowię wyłącznie na Odrze. Niestety wytrzymać te warunki to trudna sprawa. Ale opłaca sie.
yyy ? a woda jaka miala temperaturke ? w tych braniach w poludnie ;)
Opłaca się wędkować w tak upalny dzień ponieważ chodziłem w takie upały na ryby 4 dni pod rząd i co się okazało bardzo ładne brania przeważnie leszczyki od 48 do 59
ja również potwierdzam, w upały ryby brały mi wyśmienicie. Wszystkie swoje rekordowe okazy płoci złowiłem w upały i to w sporych ilościach.
Nie mogę się jednak zgodzić, że jest to przyjemne wędkowanie, przynajmniej dla mnie ;).
Człowiek jest wymęczony, strzaskany słońcem... po powrocie czuje się jakby wrócił z pracy w kamieniołomach ;).
Dobrze jest mieć jakiś duży parasol... zawsze to jakiś cień, lub schować się w cieniu drzew.
Jeśli mamy taką miejscówkę, że nad głowami nie ma gałęzi a mimo to obok nas są drzewa, które dają cień... wtedy łowi się rewelacyjnie :)
Pozdrawiam
ja wczoraj jak tak grzało słońce to złowiłem 3 szczupaki
ja zawsze w upał miałem bardzo słabe sporadyczne brania.....
co innego w skwar czy duchotę przed zmianą pogody (np. burzą) ........ :)
Kto jest wariotem bez opamiętania wyskoczy z wędką w każdą pogodę. W największy upał poleciał piękny młody szczupaczek : )
Czasem tak po prostu jest ,że w upał biorą i tyle, sam miałem okazję nie raz się przekonać i w samo południe przy 30-stu *C uwiesił się drapieżnik pokaznych rozmiarów i nigdy bym się nie spodziewał, a jednak!
W lipcu i w pierwszej połowie sierpnia okoń niesamowicie intensywnie żerował :)
Często decyduję się na wędkowanie w upalne dni tylko dla zajęcia miejscówki na nocną zasiadkę. Wolę się trochę pomęczyć za dnia a w nocy łowić na " swojej" miejscówce. Rozkładam parasol, feederki i chłodzę się zimnym browarkiem ale zazwyczaj wyniki w taki upał nie powalały. Często jednak nocka rekompensowała mi "moje poświęcenie".
Mi w lipcu w samo południe ( upał straszny ) wziął linek ponad 2kg
Duże liny tak biorą. (Pani premier, jak żyć.)
Duże liny tak biorą. (Pani premier, jak żyć.)
Sorry - TAKI mamy klimat
Autorka tych słów: p. Bieńkowska z Platformy :D
Witam. Każdy wypad nad wodę może zakończyć się miłą zdobyczą nie zależnie od pogody, chodź wiadomo, że ma ona duży wpływ na brania. Pozdrawiam.
Ja wczoraj pojechałem na nockę nad Odrę i już wszystko rozłożone itp i spoglądam za siebie a tam czarna chmura idzie i ledwo zdązyłem wszystko spakować do auta i przeszła taka nawałnica że nockę spędziłem ale w domu :))
Osobiscie na spining nie polecam Ĺowienia w upaĹy. Wg mnie najlepsza pogoda to stabilna,umiarkowana temperatura i nie zmieniajacy sie kierunek wiatru. Wtedy wlasnie odnotowuje najlepsze efekty.
byłem w bieszczadach podczas tych upałów na stawach hodowlanych co prawda ale nic nie chciało brać, wszystko się spławiało po płyciznach a ryby nie chętne na co kolwiek.
Dopiero wieczorami lub nocą żerowały. Natomiast w Krakowie na stawach bardziej chętnie brały ale jakoś tak płytko pewnie to moja wina bo jestem totalnym żółtodziobem w spinningu. Wszyscy mi doradzali wybierz gumki/rybki udające narybek w zbiorniku wodnym no ale bez skutecznie. W końcu zrobiłem zupełnie na odwrót i brałem kolorki i testowałem okonki, sandaczyk poszły na najbardziej pstrokate kopytko :). Raczej nie przypadek, bo dnia następnego wędkarze to raczej z wolna sączyli browarki niż patrzyli na wodę a u mnie brania. Jeden facet mi poradził wrzucić gumki na noc do opakowania z czerwonymi robakami nie wiem ile w tym prawdy ale jutro testuję.
Odnosząc się do wrzucania gumek na noc w pudło z czerwonymi robaczkami.. chyba coś w tym jest. Najpierw rzucałem bezzapachowe gumeczki brań zero, duży przekrój zrobiłem różnych kopytek, twisterów etc. takie same wrzuciłem też właśnie do pudła z robalami.
Następnie psikałem tymi dipami do gumek, mam na pstrągi i uniwersalny. Złapał się jeden mały okonek :). Gumki "po robakach" zdecydowanie coś się zaczęło dziać, kilka małych okonków i jeden sandaczyk ale niezbyt duży 2,1kg
Dzisiaj wrzuciłem znowu gumeczki do czerwonych ale zupełnie inne. Jutro znowu przetestuję.
Ja korzystając z cienia drzew wybieram sobię rynienkę bądź jakiś przelew i szukam kleni bądź brzan obstukując dno małymi woblerkami. Brań może i niewiele ale jak już siądzie to jest zabawa :)
Największego lina złowilem podczas potwornego upału.
Był taki skwar,że masakra-w słońcu 36 stopni.
dzisiaj u mnie posucha, było gorąco ale stabilnie innym brały karpie, karasie, tołpygi a ja ledwo kilka brań już pajacowałem przy tej gruntówce i lipa :) cóż.. chyba nie lubią smakowej kukurydzy, robaków, kulek truskawkowych albo po prostu mnie :D
Witam Wszystkich serdecznie na forum. Ja przyznam, że podczas upalnych dni nie miałem brania, największy okaz to około 6kg ale to też zalezy o dkilku czynników, samo słonce nie ma aż tak duzego wpływu na branie. Zdecydowanie lepiej idzie mi podczas deszczowej pogody.