Reklama
  • faXc00L2011-07-24 14:11:13

    Czesc. Wybralem sie na ryby i zlapalem 2 wegorze. Wrzucilem je do wiadra (30kg- to bylo rano ok. godz. 8.30) i o godzinie 13.30 chcialem ze wrzucic do pobliskiej sadzawki. Jeden z nich normalnie wszedł w wode i chwile go zobaczylem , a ten drugi bez oznak zycia wpadł w wode jak kamien. Moje pytanie brzmi : czy on zdechł czy moze byl oszolomiony? Prosze o pomoc.Z gory dziekuje.

  • ryukon1975 2011-07-24 14:22:04

    Oto jest pytanie?
    Oczekujemy na fachowca który sprawdzi czynności życiowe biednej ryby na odległość.:)

  • CZzesio 2011-07-24 14:25:19

    A jak myślisz jak by Ciebie tak  wrzucić do wiadra 300l. rano o 8:30 to o 13:30 był byś w szoku czy może padł w męczarniach ............

    Nie postępuje się tak z rybami !!! Jak chcesz wziąć rybę z łowiska to albo ją zabijasz albo stwarzasz godne warunki transportu ........ ryby oddychają w wodzie skrzelami (większość ryb)
    a pozbawione wody skrzela sklejaja sie i ryba powoli w męczarniach dusi sie
     i nawet jak ją po jakims czasie wpuścisz do wody ,to fakt że odpłynęła nie znaczy że wszystko jest ok . ryba może zdechnąć ....w mózgu nastąpiły nieodwracalne zmiany z powodu niedotlenienia ...

  • faXc00L 2011-07-24 14:27:07

    Ale w tym wiadrze bylo po brzegi wody.

  • Reklama
  • angij 2011-07-24 14:27:20

    jezeli nie byl poturbowany to napewno przezyje gdyz wegorz to silna ryba potrafi przezyc we wiadrze z maja iloscia wody bez problemu tak jak karas poniewaz moze gromadzic powietrze w skrzelach bardzo dlugo dlatego po pewnym czasie puchna mu skrzela jak balon ,po prostu byl oszolomiony ale napewno przezyje,od 3 lat mieszkam we Francji lowie tutaj prawie za kazdym razem 2-3 wegorze wiec zdorzylem troche po obserwowac ta rybe i bardzo mnie interesuje, rzycze dalszych sukcesow to narazie

  • faXc00L 2011-07-24 14:32:14

    Dzieki. Kamien spadł mi z serca. Bo chodzilo mi to po glowie caly czas.

  • CZzesio 2011-07-24 14:36:08

    :) Mnie tez spadł kamień z serca .... myślałem że na sucho były te rybki

  • faXc00L 2011-07-24 14:41:05

    No co ty nie jestem takim katem . 

  • Reklama
  • jambus1979 2011-07-24 18:42:56

    Jeżeli chciales je wypuscic to trzeba je był wypuscic tam gdzie je złapałes a nie do jakiejs sadzawki  pozdrawiam

  • JOPEK1971 2011-07-24 18:47:35

    Po Twoim opisie nie można nic stwierdzic,jeżeli miał uszkodzone wnętrzności przez głębokie połknięcie, to nie przeżył niestety.

  • towarex 2011-07-24 18:56:09

    Tylko się nie zdziw jak zniknie z tej sadzawki. Jak nie znajdzie tam nic do jedzenia to poprostu z niej wypełznie w poszukiwaniu innej wody. Węgorz bez problemu przemieszcza się po lądzie.

  • JOPEK1971 2011-07-24 18:58:12

    Hahaha,i pewnie jeszcze fruwa,nie czytaj głupot ludowych.

  • Reklama
  • ryukon1975 2011-07-24 19:08:53

    Tylko się nie zdziw jak zniknie z tej sadzawki. Jak nie znajdzie tam nic do jedzenia to poprostu z niej wypełznie w poszukiwaniu innej wody. Węgorz bez problemu przemieszcza się po lądzie.

    A w Sylwestra wpadnie na coś mocniejszego.:)Potem rzeczywiście może pobłądzić i wleźć do innego zbiornika.:)

  • marcin4321 2011-07-24 19:22:34

    Hahaha,i pewnie jeszcze fruwa,nie czytaj głupot ludowych.

    też tak słyszałem ,ze sie przemieszcza jak normalny wąz.


  • faXc00L 2011-07-24 20:33:18

    zaciąl sie dosc mocno, ale haczyk roztał uciety, wiec chyba go przetrawi.I w tej sadzawce ma mase jedzenia

  • ryukon1975 2011-07-24 20:47:08

    Skoro połknął hak i byl słaby błędem był wyrzucanie go do wody.Trzeba było go przeznaczyć na obiadek.

  • towarex 2011-07-24 21:00:24

    Węgorz posiada płuco-tchawki to dla mało zorientowanych w temacie. Oddycha bez problemu powietrzem atmosferycznym. Co do haczyka to go wypluje trochę się przy tym kalecząc. Widziałem nieraz taką akcję. Pzdr niedowiarków.

  • Reklama
  • zaku81 2011-07-24 21:47:09

    Węgorz to najwytrzymalsza ryba jaką znam. Myślę że spokojnie da sobie radę i nie musisz się o to martwic.

  • towarex 2011-07-24 22:21:59

    nie płuco-tchawki tylko przez skórę oraz skrzela oczywiście, mój błąd przepraszam jeśli wprowadziłem kogoś w błąd. Pzdr 

  • stanciech 2011-07-24 23:57:57

    Mój kolega złapał 3 węgorze i włożył je na podwórku do wanny z wodą, po czym udał się na posiłek. Jak wrócił to zostały mu tam tylko 2 a tego trzeciego znalazł po kilku miesiącach w oczku wodnym koło domu podczas czyszczenia.Także musiał tam przepełznąć pokonując około 20 metrów. Pozdrawiam.

  • jacenty75 2011-07-25 08:31:25

    Hahaha,i pewnie jeszcze fruwa,nie czytaj głupot ludowych.

    Nie wiem kolego czy miałeś kiedykolwiek do czynienia z węgorzami w swoim "długoletnim stażu" ale to co napisał towarex wcale nie jest śmieszne i nie zaliczyłbym tego do głupot ludowych.

  • gary134 2011-07-25 10:55:05

    Sczera prawda, węgorz jest rybą w pełni przystosowaną do przemieszczania się pomiędzy akwenami wodnymi w poszukiwaniu pożywienia, zresztą historia z wypełznięciem z wanny do stawu w pełni to obrazuje i udowadnia. Poza tym węgorz jest rybą mega wytrzymałą więc nie ma się co martwić, z pewnością przeżył.



Reklama
Reklama