Napisz trochę dokładniej ........ , gdzie możesz dojechać najdalej od swojej miejscowości , czy chcesz zostać na nockę , w swoim samochodzie , lub , może w namiocie ????????????????
To mnie też ciekawi - ja bym dojechał jakieś 100 km od Poznania w jakieś fajne miejsce obojętnie namiot czy samochód choć chętnie z jakimś noclegiem (pensjonat, gospodartstwo agro) dla mnie ważne jest miejsce bez tysięcy ludzi
To przyjedź do mnie do Gościmia :) masz z Poznania 125 km a u mnie masz 13 jezior i niektóre nawet zarybiane co roku właśnie węgorzem :) a poza węgorzem jeszcze zarybiają : Sumem , Sandaczem , Karpiem , Linem , Szczupakiem , Amurem :) i nad tym jeziorem masz 2 ośrodki gdzie można wykupić nocleg a nawet nad jeziorem jest pole namiotowe gdzie można rozbić namiot :)
I wiesz... tak zrobię - w tym roku podjadę sobie w Twoje okolice. Zresztą bardzo lubię jeziora Puszczy Nadnoteckiej bo w okolicach Międzychodu (Mierzyn) pierwszy raz łowiłem ryby w życiu :-) jakieś 30 lat temu :-)))
To moge być twoim przewodnikiem i połowimy razem :D wkońcu połowię z kimś z portalu :D napisz na priv jak będziesz się wybierał :) to przygotuję miejsce itp. :) a tutaj masz mapke jeziora zarybianego coroku węgorzem :)
To jest druga część pierwszego jeziora które co roku zarybiają :) niestety tutaj nie połowimy bo całe jeziorko jest rezerwatem przyrody i można łapać tylko na części pierwszej czyli SOLECKO :)
To już jest jeziorko troche odległe od gościmia o 16 km ale i tutaj możemy zajechać jak będziesz chciał :) ale tego jeziorka tak dobrze nie znam jak moich :)
Gościm...i tam mnie buty zaniosły, całe lata temu /1983 r/ ..to była duża wioska, dzis pewnie male miasteczko..po ucieczce przed pożarem lasu znad jeziora Businowskiego k/Nadarzyc, woj. pilskie, zajechalismy na pole namiotowe nad jeziorem w Goscimiu. Szlismy z calym majdanem drogą przez pole, do sosnowego lasu. Jezioro kwitło na maksa, woda miala kolor seledynu. Ryby które lowilem byly blade, płetwy wyblakłe. Koledzy moi gotowali "mule", czyli nasze poczciwe szczeżuje, popijali te frykasy winkiem owocowym najtańszym - budząc sensację na campingu. Ech, młodość..
Dziś tak samo jest dużą wioską :) do miasteczka jej dużo brakuje :) a i teraz też tak kwitnie jedno jezioro :) właśnie te zarybiane (SOLECKO) ale reszta jest normalna :) ale nawet jak kwitnie te jeziorko to można nieźle połowić :)
Hubert - przyjrzałem się - to jest Solecko ! Z kształtu - 100 procent to jezioro, zresztą sam potwierdzasz kwitnienie wody. Jednego dziś nie ma - jak patrzeć na mapę. Kiedy stalismy na campingu, na przeciwko bylo coś - osrodek, knajpa, nie pamietam. Stamtąd waliła muzyka nocą na cale jezioro. Ale, co ja pitolę, przecież to 26 lat temu...Pozdro! PS I tak my wedkarze z miast zazdrościmy wedkarzom z takich zakątków pełnych jezior...nawet jesli z rybami nie jest jeszcze super, to będzie ! Wierzę w to..Pozdr.
I nad tym jeziorem są teraz nawet 2 ośrodki wypoczynkowe i to może być ten ośrodek co mówisz , albo Ośrodek Rehabilitacyjno-wypoczynkowy albo ośrodek za lasem :) i tam są różne zabawy nieraz i tam też są knajpy itp.
Wrzuciłem bo tak myślałem że sobie przez zime przestudiujesz i będziesz znał jeziorko bardzo dobrze :) niektórych jeszcze nie zdobyłem mapek ale cały czas staram się zdobyć :) a jak tylko będziesz jechał to napisz na priv a może nawet zapytam się taty i może nawet udostępnimy przyczepę kempingową 3 osobową :) ale to musze pogadać z tatą :) i napisz mi tak z tydzień prędzej żebym mógł przygotować stanowisko :) a napisz jakie rybki cię interesują to postaram się przygotować miejsce pod te rybki :)
Będzie mi bardzo miło powędkować razem, a z tym szykowaniem łowisk to bez przesady ale miło z Twojej strony. Chętnie wybiorę się na drapieżniki i węgorze. Z pewnością dam Ci znać wcześniej i się jakoś zdzwonimy. To już na priv.
To z drapieżników najlepiej biorą SUMY i SANDACZE i SZCZUPAKI :) i oczywiście węgorze również :) tylko na te jezioro zarybiane będziesz musiał wykupić paro dniowe zezwolenie bo te jeziorka są dzierżawione :) 3 dniowe kosztuje z brzegu 30 zł a z łodzi 50 zł , tygodniowe kosztuje z brzegu 50 zł a z łodzi 70 zł :) myśle że miesięcznego nie będziesz wykupywał ale na wszelki wypadek podam bo może ci się spodobają jeziorka i zostaniesz na dłużej :) więc miesięczne z brzegu kosztuje 70 zł a z łodzi 90 zł :) a tam złapiesz super drapieżniki i karpie po 20 kg :)
panowie tak sobie siedzę i czytam i normalnie nie wierze są wśród nas jeszcze ludzie którzy bezinteresownie sobie pomagają normalnie bajka jeden kolega zapytał o jeziorko a drugi go zaprasza i to chyba na tym portalu o to chodzi a nie kto jaką dużą rybke złapał panowie tak dalej i połamania kija ps.ja zrobiłem podobnie i na wiosne uderzam w okolice piły również z polecenia kolegi po kiju pozdrowienia
No pewnie że są :) i to nie tylko dwóch :) a ja już mam zaplanowane 2 wyprawy z kolegami z portalu :) jedną jakoś na wiosne u mnie właśnie z maranello , a drugą na lato w szczecinie z kolegą jurcys i kolegą marekmalman :) chciałem jeszcze jechać na zlocik koło kazimierza dolnego u kolegi mateuszwos i kolegi Ja1kuba , ale niestety niemam prawka i rodzice nie pozwalają :(
witam poszukuje w okolicy miejsc gdzie mozna połowic sobie węgorza,jezeli ktoś takie zna to prosze o wiadomość,z góry dziekuje
Napisz trochę dokładniej ........ , gdzie możesz dojechać najdalej od swojej miejscowości , czy chcesz zostać na nockę , w swoim samochodzie , lub , może w namiocie ????????????????
Ja tam bym zasiadł się na warcie :) masz ją w samym mieście i ja tam bym usiadł i czekał na branie :)
To mnie też ciekawi - ja bym dojechał jakieś 100 km od Poznania w jakieś fajne miejsce obojętnie namiot czy samochód choć chętnie z jakimś noclegiem (pensjonat, gospodartstwo agro) dla mnie ważne jest miejsce bez tysięcy ludzi
To przyjedź do mnie do Gościmia :) masz z Poznania 125 km a u mnie masz 13 jezior i niektóre nawet zarybiane co roku właśnie węgorzem :) a poza węgorzem jeszcze zarybiają : Sumem , Sandaczem , Karpiem , Linem , Szczupakiem , Amurem :) i nad tym jeziorem masz 2 ośrodki gdzie można wykupić nocleg a nawet nad jeziorem jest pole namiotowe gdzie można rozbić namiot :)
I wiesz... tak zrobię - w tym roku podjadę sobie w Twoje okolice. Zresztą bardzo lubię jeziora Puszczy Nadnoteckiej bo w okolicach Międzychodu (Mierzyn) pierwszy raz łowiłem ryby w życiu :-) jakieś 30 lat temu :-)))
To moge być twoim przewodnikiem i połowimy razem :D wkońcu połowię z kimś z portalu :D napisz na priv jak będziesz się wybierał :) to przygotuję miejsce itp. :) a tutaj masz mapke jeziora zarybianego coroku węgorzem :)
Dodam jeszcze pare mapek moich jezior na których można nieźle połowić :) na tym są super wielkie tołpygi :)
A na tym są olbrzymie Szczupłe i Okonie :D
To jest druga część pierwszego jeziora które co roku zarybiają :) niestety tutaj nie połowimy bo całe jeziorko jest rezerwatem przyrody i można łapać tylko na części pierwszej czyli SOLECKO :)
To już jest jeziorko troche odległe od gościmia o 16 km ale i tutaj możemy zajechać jak będziesz chciał :) ale tego jeziorka tak dobrze nie znam jak moich :)
Gościm...i tam mnie buty zaniosły, całe lata temu /1983 r/ ..to była duża wioska, dzis pewnie male miasteczko..po ucieczce przed pożarem lasu znad jeziora Businowskiego k/Nadarzyc, woj. pilskie, zajechalismy na pole namiotowe nad jeziorem w Goscimiu. Szlismy z calym majdanem drogą przez pole, do sosnowego lasu. Jezioro kwitło na maksa, woda miala kolor seledynu. Ryby które lowilem byly blade, płetwy wyblakłe. Koledzy moi gotowali "mule", czyli nasze poczciwe szczeżuje, popijali te frykasy winkiem owocowym najtańszym - budząc sensację na campingu. Ech, młodość..
Dziś tak samo jest dużą wioską :) do miasteczka jej dużo brakuje :) a i teraz też tak kwitnie jedno jezioro :) właśnie te zarybiane (SOLECKO) ale reszta jest normalna :) ale nawet jak kwitnie te jeziorko to można nieźle połowić :)
Hubert - przyjrzałem się - to jest Solecko ! Z kształtu - 100 procent to jezioro, zresztą sam potwierdzasz kwitnienie wody. Jednego dziś nie ma - jak patrzeć na mapę. Kiedy stalismy na campingu, na przeciwko bylo coś - osrodek, knajpa, nie pamietam. Stamtąd waliła muzyka nocą na cale jezioro. Ale, co ja pitolę, przecież to 26 lat temu...Pozdro! PS I tak my wedkarze z miast zazdrościmy wedkarzom z takich zakątków pełnych jezior...nawet jesli z rybami nie jest jeszcze super, to będzie ! Wierzę w to..Pozdr.
I nad tym jeziorem są teraz nawet 2 ośrodki wypoczynkowe i to może być ten ośrodek co mówisz , albo Ośrodek Rehabilitacyjno-wypoczynkowy albo ośrodek za lasem :) i tam są różne zabawy nieraz i tam też są knajpy itp.
Gorylu :-) fajnie że wrzuciłeś te mapki. Na 100% w tym roku jak tylko wiosna sie ruszy możemy się umówić na jakieś "łapanki" :-)
A Ty GILBERCIE ruszyłbyś do Nadarzyc - dalej tam pięknie ale to juz pisałem Ci kiedyś
Wrzuciłem bo tak myślałem że sobie przez zime przestudiujesz i będziesz znał jeziorko bardzo dobrze :) niektórych jeszcze nie zdobyłem mapek ale cały czas staram się zdobyć :) a jak tylko będziesz jechał to napisz na priv a może nawet zapytam się taty i może nawet udostępnimy przyczepę kempingową 3 osobową :) ale to musze pogadać z tatą :) i napisz mi tak z tydzień prędzej żebym mógł przygotować stanowisko :) a napisz jakie rybki cię interesują to postaram się przygotować miejsce pod te rybki :)
Będzie mi bardzo miło powędkować razem, a z tym szykowaniem łowisk to bez przesady ale miło z Twojej strony. Chętnie wybiorę się na drapieżniki i węgorze. Z pewnością dam Ci znać wcześniej i się jakoś zdzwonimy. To już na priv.
To z drapieżników najlepiej biorą SUMY i SANDACZE i SZCZUPAKI :) i oczywiście węgorze również :) tylko na te jezioro zarybiane będziesz musiał wykupić paro dniowe zezwolenie bo te jeziorka są dzierżawione :) 3 dniowe kosztuje z brzegu 30 zł a z łodzi 50 zł , tygodniowe kosztuje z brzegu 50 zł a z łodzi 70 zł :) myśle że miesięcznego nie będziesz wykupywał ale na wszelki wypadek podam bo może ci się spodobają jeziorka i zostaniesz na dłużej :) więc miesięczne z brzegu kosztuje 70 zł a z łodzi 90 zł :) a tam złapiesz super drapieżniki i karpie po 20 kg :)
panowie tak sobie siedzę i czytam i normalnie nie wierze są wśród nas jeszcze ludzie którzy bezinteresownie sobie pomagają normalnie bajka jeden kolega zapytał o jeziorko a drugi go zaprasza i to chyba na tym portalu o to chodzi a nie kto jaką dużą rybke złapał panowie tak dalej i połamania kija ps.ja zrobiłem podobnie i na wiosne uderzam w okolice piły również z polecenia kolegi po kiju pozdrowienia
No pewnie że są :) i to nie tylko dwóch :) a ja już mam zaplanowane 2 wyprawy z kolegami z portalu :) jedną jakoś na wiosne u mnie właśnie z maranello , a drugą na lato w szczecinie z kolegą jurcys i kolegą marekmalman :) chciałem jeszcze jechać na zlocik koło kazimierza dolnego u kolegi mateuszwos i kolegi Ja1kuba , ale niestety niemam prawka i rodzice nie pozwalają :(