Dzień dobry, 30 kwietnia wieczorem wybieram się na znane mi łowisko, kilka malowniczych jezior po żwirowiskach. Zamierzam przenocować tam aż do 5 maja, więc będę miał 5 nocy do połowów. Najbardziej interesują mnie węgorze oraz sumiki karłowate. Zamierzam rzucić 2 wędki: Pierwsza gruntówka, typowo węgorzowy haczyk i pęczek rosówek; druga spławikówka, nastawiana głównie na "byczki", ale jak węgorz się skusi to nie pogardzę. Mam pewność, że na owym łowisku występują oba te gatunki, nie wiem za to w jakich ilościach. Mam 4g spławik z miejscem na świetlika, i zastanawiam się czy nie jest za duży? Czy "byczki" dadzą radę go zanurzyć? Wiem, że większość osób gardzi sumikami, ale ja po prostu przepadam za tą rybą. 2 kwestia to zanęta. Mam kilkanaście karasiowych głów, 3 dni leżały na słońcu (zbieram z nich białe robaki) i się zastanawiam, czy warto je przemielić i dodać do zanęty? Na pewno dodam pokrojone myszy, trochę rybich wnętrzności. Co jeszcze powinienem wiedzieć? Kiedy nęcić, kiedy rzucać wędki? Jaka żyłka do spławikówki, a jaka do gruntówki? W jakie miejsca rzucać zestaw? I przede wszystkim, skoro przynęta ma leżeć na dnie, to jak sprawdzić jaki jest grunt? I czy rosówki dzisiaj zbierane, może powinienem zastapić inną przynętą? Za dnia planuję spinningować po okonia :) Chętnie poczytam też Wasze doświadczenia z tymi rybami. Dziękuję za przeczytanie :)
Jak jest sumik to o węgorzu na rosówki zapomnij. Sumki ogołacają hak do czysta, biorą na prawie wszystko. Na węgorza zastosuj martwą rybkę- ukleje, plotkę 4-5 cm. Co do nęcenia węgorza możesz pomieszać suszoną krew z płatkami i aplikować to w sprężynie z rurka by się przypon nie plątał.
Dzień dobry, 30 kwietnia wieczorem wybieram się na znane mi łowisko, kilka malowniczych jezior po żwirowiskach. Zamierzam przenocować tam aż do 5 maja, więc będę miał 5 nocy do połowów. Najbardziej interesują mnie węgorze oraz sumiki karłowate. Zamierzam rzucić 2 wędki: Pierwsza gruntówka, typowo węgorzowy haczyk i pęczek rosówek; druga spławikówka, nastawiana głównie na "byczki", ale jak węgorz się skusi to nie pogardzę. Mam pewność, że na owym łowisku występują oba te gatunki, nie wiem za to w jakich ilościach. Mam 4g spławik z miejscem na świetlika, i zastanawiam się czy nie jest za duży? Czy "byczki" dadzą radę go zanurzyć? Wiem, że większość osób gardzi sumikami, ale ja po prostu przepadam za tą rybą. 2 kwestia to zanęta. Mam kilkanaście karasiowych głów, 3 dni leżały na słońcu (zbieram z nich białe robaki) i się zastanawiam, czy warto je przemielić i dodać do zanęty? Na pewno dodam pokrojone myszy, trochę rybich wnętrzności. Co jeszcze powinienem wiedzieć? Kiedy nęcić, kiedy rzucać wędki? Jaka żyłka do spławikówki, a jaka do gruntówki? W jakie miejsca rzucać zestaw? I przede wszystkim, skoro przynęta ma leżeć na dnie, to jak sprawdzić jaki jest grunt? I czy rosówki dzisiaj zbierane, może powinienem zastapić inną przynętą? Za dnia planuję spinningować po okonia :) Chętnie poczytam też Wasze doświadczenia z tymi rybami. Dziękuję za przeczytanie :)
Jak jest sumik to o węgorzu na rosówki zapomnij. Sumki ogołacają hak do czysta, biorą na prawie wszystko. Na węgorza zastosuj martwą rybkę- ukleje, plotkę 4-5 cm. Co do nęcenia węgorza możesz pomieszać suszoną krew z płatkami i aplikować to w sprężynie z rurka by się przypon nie plątał.
Sumik nie pożre takiej uklejki?
Jak juz wezmie, na pewno bedzie wiekszy
Śmierdzące, mielone łby karasi, pokrojone myszy(?)
Do kompletu brakuje mi jeszcze ugotowanego chomika i smażonych pająków :)
Jest tu jakiś śpec od usuwania kont na portalu? Chyba, że wszystkich zwyzywam bo kiedyś to był dobry sposób na opuszczenie tego bagna...
Pokrojone myszy-poezja wędkarstwa :p
Dziwne że ktoś kto chce użyć tak wyszukanej zanęty nie potrafi odmieżyć sobie gruntu.