ostatnio wędkowałem we wrzesniu 2009 i to dobrych parę dni... No więc łowisko "specjalne" Wiartel nie jest juz tak specjalne jak niegdyś. A mianowicie bazuje na dawnych skojarzeniach o wielkich szczupakach i innych "taaakich" rybach pływających ponoc w jego wodach. Lecz te czasy odeszły do lamusa i teraz dostanie jakiegokolwiek szczupaka na tym jeziorze to nie lada wyczyn - ryb po prostu nie ma! A tych parę sztuk, które jeszcze pływają jest tak sprytnych i obytych z wszelkiej masci przynetami, ze skłonienie ich do brania graniczy z cudem:/ Mimo to presja wedkarska na jeziorze jest bardzo duża i do dzisiaj zastanawiam się czego tam szukała ta całe rzesza wędkarzy - chyba tego samego co i ja, czyli " szczescia dnia minionego". Przez parę wrzesniowych dni złowilismy we dwoch dosłownie jednego 30cm Szczupaczka. W między czasie łowilismy i w "zwyklych" okolicznych jeziorach i wyniki były duzo lepsze choc tez bez szaleństwa:/ Generalnie Wiartel to strata czasu i pieniędzy. Sa inne duzo lepsze zwykłe łowiska i z dużo mniejsza presją wedkarską.
ostatnio wędkowałem we wrzesniu 2009 i to dobrych parę dni... No więc łowisko "specjalne" Wiartel nie jest juz tak specjalne jak niegdyś. A mianowicie bazuje na dawnych skojarzeniach o wielkich szczupakach i innych "taaakich" rybach pływających ponoc w jego wodach. Lecz te czasy odeszły do lamusa i teraz dostanie jakiegokolwiek szczupaka na tym jeziorze to nie lada wyczyn - ryb po prostu nie ma! A tych parę sztuk, które jeszcze pływają jest tak sprytnych i obytych z wszelkiej masci przynetami, ze skłonienie ich do brania graniczy z cudem:/ Mimo to presja wedkarska na jeziorze jest bardzo duża i do dzisiaj zastanawiam się czego tam szukała ta całe rzesza wędkarzy - chyba tego samego co i ja, czyli " szczescia dnia minionego". Przez parę wrzesniowych dni złowilismy we dwoch dosłownie jednego 30cm Szczupaczka. W między czasie łowilismy i w "zwyklych" okolicznych jeziorach i wyniki były duzo lepsze choc tez bez szaleństwa:/ Generalnie Wiartel to strata czasu i pieniędzy. Sa inne duzo lepsze zwykłe łowiska i z dużo mniejsza presją wedkarską.
Ładne mi łowisko specjalne.Wychodzi na to,że w Polsce właściciele jezior,to tylko chcieli by kasę zarabiac,a to chyba nie w tym rzecz?!
Sytuacja na Wiartlu pogorszyła sie wraz z odejsciem MPT i przejeciem jeziora przez innego dzierżawcę. Jak juz wspomniałem łowienie na Wiartlu to strata czasu i pieniędzy. Bardziej bezrybne jest w okolicy chyba tylko Nidzkie i Jaskowo Duże - ryby z tego ostatniego mozna kupić od miejscowych żuli na targu w Piszu... Osobiscie z łowisk polozonych w okolicach Pisza mogę z czystym sumieniem polecic jez. Roś - jest kazda ryba w tym ładny szczupak i duże sumy... natomiast ja generalnei przeniosłem sie wogóle na Mazury płd. - Nidzica i okolice, choć jest tez trochę ciekawych jezior w okolicach Szczytna...
Wędkował ktoś na łowisku specjalnym Wiartel-Przylasek? Czy jest tam trochę ryby?
Bracie-chyba nikt nam nie pomoże.A może nikt z naszego koła nie wędkował na tym łowisku i dlatego nie ma żadnej odpowiedzi.
ostatnio wędkowałem we wrzesniu 2009 i to dobrych parę dni... No więc łowisko "specjalne" Wiartel nie jest juz tak specjalne jak niegdyś. A mianowicie bazuje na dawnych skojarzeniach o wielkich szczupakach i innych "taaakich" rybach pływających ponoc w jego wodach. Lecz te czasy odeszły do lamusa i teraz dostanie jakiegokolwiek szczupaka na tym jeziorze to nie lada wyczyn - ryb po prostu nie ma! A tych parę sztuk, które jeszcze pływają jest tak sprytnych i obytych z wszelkiej masci przynetami, ze skłonienie ich do brania graniczy z cudem:/ Mimo to presja wedkarska na jeziorze jest bardzo duża i do dzisiaj zastanawiam się czego tam szukała ta całe rzesza wędkarzy - chyba tego samego co i ja, czyli " szczescia dnia minionego". Przez parę wrzesniowych dni złowilismy we dwoch dosłownie jednego 30cm Szczupaczka. W między czasie łowilismy i w "zwyklych" okolicznych jeziorach i wyniki były duzo lepsze choc tez bez szaleństwa:/ Generalnie Wiartel to strata czasu i pieniędzy. Sa inne duzo lepsze zwykłe łowiska i z dużo mniejsza presją wedkarską.
Dzięki kolego Conquistador, czyli Wiartel, kolejne jezioro w ktorym ryby były kiedyś.To jakie łowiska kolega poleca?
ostatnio wędkowałem we wrzesniu 2009 i to dobrych parę dni... No więc łowisko "specjalne" Wiartel nie jest juz tak specjalne jak niegdyś. A mianowicie bazuje na dawnych skojarzeniach o wielkich szczupakach i innych "taaakich" rybach pływających ponoc w jego wodach. Lecz te czasy odeszły do lamusa i teraz dostanie jakiegokolwiek szczupaka na tym jeziorze to nie lada wyczyn - ryb po prostu nie ma! A tych parę sztuk, które jeszcze pływają jest tak sprytnych i obytych z wszelkiej masci przynetami, ze skłonienie ich do brania graniczy z cudem:/ Mimo to presja wedkarska na jeziorze jest bardzo duża i do dzisiaj zastanawiam się czego tam szukała ta całe rzesza wędkarzy - chyba tego samego co i ja, czyli " szczescia dnia minionego". Przez parę wrzesniowych dni złowilismy we dwoch dosłownie jednego 30cm Szczupaczka. W między czasie łowilismy i w "zwyklych" okolicznych jeziorach i wyniki były duzo lepsze choc tez bez szaleństwa:/ Generalnie Wiartel to strata czasu i pieniędzy. Sa inne duzo lepsze zwykłe łowiska i z dużo mniejsza presją wedkarską.
Ładne mi łowisko specjalne.Wychodzi na to,że w Polsce właściciele jezior,to tylko chcieli by kasę zarabiac,a to chyba nie w tym rzecz?!
Sytuacja na Wiartlu pogorszyła sie wraz z odejsciem MPT i przejeciem jeziora przez innego dzierżawcę. Jak juz wspomniałem łowienie na Wiartlu to strata czasu i pieniędzy. Bardziej bezrybne jest w okolicy chyba tylko Nidzkie i Jaskowo Duże - ryby z tego ostatniego mozna kupić od miejscowych żuli na targu w Piszu... Osobiscie z łowisk polozonych w okolicach Pisza mogę z czystym sumieniem polecic jez. Roś - jest kazda ryba w tym ładny szczupak i duże sumy... natomiast ja generalnei przeniosłem sie wogóle na Mazury płd. - Nidzica i okolice, choć jest tez trochę ciekawych jezior w okolicach Szczytna...
a coś konkretniej byś polecił na weekend?