Niedziela więc ruszamy nad wisłę konkretnie łacha borkowskiego.Rybki biorą kiepsko ,jest czas na obserwacje.I tu proszę kolegów jest mi wstyd za nas. Brzegi usłane wszelkim śmieciem po - KOLEGACH-. Bez pytania się stałych bywalców tam łowiących wiem na co trzeba łapac i jakie stosowac zanęty.Ludziska zabierajcie z sobą ten syf.Wędek,kołowrotków, namiotów jakoś nikt nie zostawia ,a są większe lżej by było wracac do domu.
Niedziela więc ruszamy nad wisłę konkretnie łacha borkowskiego.Rybki biorą kiepsko ,jest czas na obserwacje.I tu proszę kolegów jest mi wstyd za nas. Brzegi usłane wszelkim śmieciem po - KOLEGACH-. Bez pytania się stałych bywalców tam łowiących wiem na co trzeba łapac i jakie stosowac zanęty.Ludziska zabierajcie z sobą ten syf.Wędek,kołowrotków, namiotów jakoś nikt nie zostawia ,a są większe lżej by było wracac do domu.