Witam. Od kilku dni jest głośno na temat łowiska w Wilczej Woli. Chodzi o spuszczenie wody w celu sprawdzenia stanu zapory. W internecie - na forach wędkarskich - jest sporo wiadomości na temat kłusownictwa na tym zbiorniku po spuszczeniu wody. Jeżeli tak się faktycznie działo, a ze zdjęć wynika, że ryby wyławiano np. podbierakami czy widłami, to gdzie była Straż Rybacka?!! Jak władze okręgu mogły dopuścić do takiego stanu marnując NASZE pieniądze?! Pewnie znowu podniosą składki, aby odrobić straty. Tylko co to da? Rybostan będzie się odradzał przez kilka lat ( do następnej kontroli zapory?). Wielu z nas jeździło na ten zbiornik nie po ryby, ale miło spędzić czas. I mimo to, wkurza takie marnotrawstwo. Na kilku forach wędkarze nawojują do bojkotu Okręgu Tarnobrzeg i niepłacenie składek. Będą płacić w sąsiednich okręgach i łowić na zasadzie porozumienia między okręgami. Niestety nikt nie poczuwa się do winy za to wyrzucenie pieniędzy (naszych) w błoto - dosłownie. Wszyscy umywają ręce, a TY wędkarzu.......płacz i płać.
To nie pierwszy i nie ostatni przykład prężności samego PZW jak i "służb". Oni tylko mają pełne pyski gadki o pierdołach, ale nie ma ich nigdy tam, gdzie są potrzebni.
Zgadzam się całkowicie.Straż i PZW mają to gdzieś,odrobią straty kosztem innych.Około 3 tyg. temu sobotę spędziłem na wędkowaniu w Zaklikowie,oczywiście jak zwykle zrobiłem wpis po południu postanowiłem szybko skoczyć nad San (ciepła) z tego zalego rozpędu zapomnialem o wpisie ,po ok.30 minutach postanowilem wracać poniewaz bylo zimno i akurat podjechala straż z policją i oczywiscie 50zł mandat.Na nic się nie zdały tłumaczenia.Więc jak widac straż działa ale nie tam gdzie najbardziej powinna.Jak zapytalem gdzie byli jak miejscowi na Wilczej widłami wynosili ryby ,powiedzial ze złapali ich tzn.dwóch (aż dwóch)-śmieszne.
Zgadzam się całkowicie.Straż i PZW mają to gdzieś,odrobią straty kosztem innych.Około 3 tyg. temu sobotę spędziłem na wędkowaniu w Zaklikowie,oczywiście jak zwykle zrobiłem wpis po południu postanowiłem szybko skoczyć nad San (ciepła) z tego zalego rozpędu zapomnialem o wpisie ,po ok.30 minutach postanowilem wracać poniewaz bylo zimno i akurat podjechala straż z policją i oczywiscie 50zł mandat.Na nic się nie zdały tłumaczenia.Więc jak widac straż działa ale nie tam gdzie najbardziej powinna.Jak zapytalem gdzie byli jak miejscowi na Wilczej widłami wynosili ryby ,powiedzial ze złapali ich tzn.dwóch (aż dwóch)-śmieszne.
Dlaczego jeździsz na San? Przecież tam zarabiają na wędkarzach. Łów tam gdzie nie ma kontroli, chyba każdy w naszych stronach zna listę wód kontrolowanych i tych zapomnianych. Dodam że tych kontrolowanych jest w sumie bardzo niewiele.
Jeśli zaś chodzi o PZW to zajrzałem wczoraj z ciekawości na stronę O-kręgu tam dopiero można zobaczyć jak głęboko ma "władza" wędkarzy. Żadnych odpowiedzi na pytania, żadnych informacji. Robią co chcą by osiągnąć własne nikomu nie znane cele i przed nikim nie odpowiadają.
Witam.
Od kilku dni jest głośno na temat łowiska w Wilczej Woli. Chodzi o spuszczenie wody w celu sprawdzenia stanu zapory. W internecie - na forach wędkarskich - jest sporo wiadomości na temat kłusownictwa na tym zbiorniku po spuszczeniu wody. Jeżeli tak się faktycznie działo, a ze zdjęć wynika, że ryby wyławiano np. podbierakami czy widłami, to gdzie była Straż Rybacka?!! Jak władze okręgu mogły dopuścić do takiego stanu marnując NASZE pieniądze?! Pewnie znowu podniosą składki, aby odrobić straty. Tylko co to da? Rybostan będzie się odradzał przez kilka lat ( do następnej kontroli zapory?). Wielu z nas jeździło na ten zbiornik nie po ryby, ale miło spędzić czas. I mimo to, wkurza takie marnotrawstwo. Na kilku forach wędkarze nawojują do bojkotu Okręgu Tarnobrzeg i niepłacenie składek. Będą płacić w sąsiednich okręgach i łowić na zasadzie porozumienia między okręgami.
Niestety nikt nie poczuwa się do winy za to wyrzucenie pieniędzy (naszych) w błoto - dosłownie. Wszyscy umywają ręce, a TY wędkarzu.......płacz i płać.
To nie pierwszy i nie ostatni przykład prężności samego PZW jak i "służb". Oni tylko mają pełne pyski gadki o pierdołach, ale nie ma ich nigdy tam, gdzie są potrzebni.
Zgadzam się całkowicie.Straż i PZW mają to gdzieś,odrobią straty kosztem innych.Około 3 tyg. temu sobotę spędziłem na wędkowaniu w Zaklikowie,oczywiście jak zwykle zrobiłem wpis po południu postanowiłem szybko skoczyć nad San (ciepła) z tego zalego rozpędu zapomnialem o wpisie ,po ok.30 minutach postanowilem wracać poniewaz bylo zimno i akurat podjechala straż z policją i oczywiscie 50zł mandat.Na nic się nie zdały tłumaczenia.Więc jak widac straż działa ale nie tam gdzie najbardziej powinna.Jak zapytalem gdzie byli jak miejscowi na Wilczej widłami wynosili ryby ,powiedzial ze złapali ich tzn.dwóch (aż dwóch)-śmieszne.
Zgadzam się całkowicie.Straż i PZW mają to gdzieś,odrobią straty kosztem innych.Około 3 tyg. temu sobotę spędziłem na wędkowaniu w Zaklikowie,oczywiście jak zwykle zrobiłem wpis po południu postanowiłem szybko skoczyć nad San (ciepła) z tego zalego rozpędu zapomnialem o wpisie ,po ok.30 minutach postanowilem wracać poniewaz bylo zimno i akurat podjechala straż z policją i oczywiscie 50zł mandat.Na nic się nie zdały tłumaczenia.Więc jak widac straż działa ale nie tam gdzie najbardziej powinna.Jak zapytalem gdzie byli jak miejscowi na Wilczej widłami wynosili ryby ,powiedzial ze złapali ich tzn.dwóch (aż dwóch)-śmieszne.
Dlaczego jeździsz na San? Przecież tam zarabiają na wędkarzach. Łów tam gdzie nie ma kontroli, chyba każdy w naszych stronach zna listę wód kontrolowanych i tych zapomnianych. Dodam że tych kontrolowanych jest w sumie bardzo niewiele.
Jeśli zaś chodzi o PZW to zajrzałem wczoraj z ciekawości na stronę O-kręgu tam dopiero można zobaczyć jak głęboko ma "władza" wędkarzy. Żadnych odpowiedzi na pytania, żadnych informacji. Robią co chcą by osiągnąć własne nikomu nie znane cele i przed nikim nie odpowiadają.