Witam.Otóż może na początek trochę o moim sprzęcie, jest to już dość wiekowy Winklepicker firmy Jaxon (dł. 3.00m, C.W. 5-20g), kołowrotek Jaxon FM100, żyłka główna 0,14 mm, przypon 0,10 - 0,12 mm. Do wędki posiadam wyjątkowy sentyment, posiadam inne droższe, mocniejsze kije ale łowienie żadnym innym nie sprawia mi tyle przyjemności co tym. Teraz odnośnie zestawu, na żyłce głównej umieszczam rurkę anty-splataniową, często dość skróconą celowo przeze mnie, jest delikatniejsza, podwieszam do niej mały koszyczek zanętowy o wadze najczęściej 5 g ale nie większej niż 10g i łączę z przyponem o długości od 30 - 100 cm za pomocą krętlika, na końcu jest haczyk 10 - 12. Interesuje mnie jakie są wasze doświadczenia związane z tym rodzajem wędki i co moglibyście doradzić w celu polepszenia techniki.
Robisz dużą pętle (taką jak na przypon) dł ok 20 cm i przecinasz ją mniej więcej w połowie.do jednego końca dowiązujesz przypon a do drugiego koszyk.hak z przynętą ma zwisać pod koszykiem. metoda najlepiej sie nadaje do łowienia na przynęty roślinne ,ziarno kuku,pęczak,makaron czy ciasto,natomiast białe i pinka podczas ściągania lubią sie układać w "śmigło"co powoduje skręcanie żyłki. Ja łowię w ten sposób szczególnie na wiosnę gdy ryba żeruje chimerycznie i pobiera przynętę ostrożnie.
Wszystko według uznania jedni wolą na bocznym troku inni z rurką a jeszcze inni sprężynę najlepiej spróbować wszystkiego i samemu określić. Ja osobiście używam koszyczka z rurką i nie zmieniam bo po co zmieniać coś co się sprawdza, choć być może inne sposoby są lepsze.
No ja też jestem tego samego zdania co kolega ayem ! Wydaje mi się , że krótka , łamana rurka to najlepsze rozwiązanie , proste i skuteczne , łączę przypon z główna żyłką za pomocą małego krętlika i eliminuję w ten sposób efekt "" śmigła "" o czym wspomniał kolega Jarek11 ! I wiem kolego o czym myślisz mówiąc , że fajnie się łapie tym kijaszkiem . Takie wędki są zazwyczaj , lekkie , szybkie , finezyjne i faktycznie , łapanie z delikatnym zestawem daje dużo radochy !
I wiem kolego o czym myślisz mówiąc , że fajnie się łapie tym kijaszkiem . Takie wędki są zazwyczaj , lekkie , szybkie , finezyjne i faktycznie , łapanie z delikatnym zestawem daje dużo radochy !
Wszystko jak najbardziej się zgadza, frajda niesamowita, do tego dochodzi cienka żyłka bo 0,14, ale w tym przypadku to nie wszystko, kijaszek mam w spadku po dziadku, dziadek był wędkarzem z krwi i kości, jeździł na ryby przed pracą i po pracy i zawsze kiedy miał chwile. Zaliczyliśmy razem parę wypraw tylko wtedy miałem 8 lat :), trochę czasu już minęło ale kijek i sentyment do niego pozostał :))
Ten kijek pomimo małego cw jest bardzo dobry też go mam i nie zmienię jest wytrzymały i szybki a kręcioła mam jaxon mangan rdm i elegancko ze sobą się zgrywają też wolę koszyczek na rurce wydaje mi się skuteczny
Ma jak dla mnie jedną wadę, 158 cm po złożeniu nie czyni go poręcznym, nie mieści mi się do bagażnika już w drugim samochodzie, jak jadę skuterem na ryby to też niewygodnie, jednak po dojechaniu na łowisko wszystkie plusy powodują że zapominam o minusie :)
Witam.Otóż może na początek trochę o moim sprzęcie, jest to już dość wiekowy Winklepicker firmy Jaxon (dł. 3.00m, C.W. 5-20g), kołowrotek Jaxon FM100, żyłka główna 0,14 mm, przypon 0,10 - 0,12 mm. Do wędki posiadam wyjątkowy sentyment, posiadam inne droższe, mocniejsze kije ale łowienie żadnym innym nie sprawia mi tyle przyjemności co tym. Teraz odnośnie zestawu, na żyłce głównej umieszczam rurkę anty-splataniową, często dość skróconą celowo przeze mnie, jest delikatniejsza, podwieszam do niej mały koszyczek zanętowy o wadze najczęściej 5 g ale nie większej niż 10g i łączę z przyponem o długości od 30 - 100 cm za pomocą krętlika, na końcu jest haczyk 10 - 12. Interesuje mnie jakie są wasze doświadczenia związane z tym rodzajem wędki i co moglibyście doradzić w celu polepszenia techniki.
Zrezygnuj z rurek antysplątaniowych ,koszyk wiąż na bocznym troku.
Zrezygnuj z rurek antysplątaniowych ,koszyk wiąż na bocznym troku.
Mógłbyś dokładniej opisać budowę takiego zestawu, i co ważne, czy to się nie plącze.
Robisz dużą pętle (taką jak na przypon) dł ok 20 cm i przecinasz ją mniej więcej w połowie.do jednego końca dowiązujesz przypon a do drugiego koszyk.hak z przynętą ma zwisać pod koszykiem.
metoda najlepiej sie nadaje do łowienia na przynęty roślinne ,ziarno kuku,pęczak,makaron czy ciasto,natomiast białe i pinka podczas ściągania lubią sie układać w "śmigło"co powoduje skręcanie żyłki.
Ja łowię w ten sposób szczególnie na wiosnę gdy ryba żeruje chimerycznie i pobiera przynętę ostrożnie.
Wszystko według uznania jedni wolą na bocznym troku inni z rurką a jeszcze inni sprężynę najlepiej spróbować wszystkiego i samemu określić. Ja osobiście używam koszyczka z rurką i nie zmieniam bo po co zmieniać coś co się sprawdza, choć być może inne sposoby są lepsze.
No ja też jestem tego samego zdania co kolega ayem ! Wydaje mi się , że krótka , łamana rurka to najlepsze rozwiązanie , proste i skuteczne , łączę przypon z główna żyłką za pomocą małego krętlika i eliminuję w ten sposób efekt "" śmigła "" o czym wspomniał kolega Jarek11 ! I wiem kolego o czym myślisz mówiąc , że fajnie się łapie tym kijaszkiem . Takie wędki są zazwyczaj , lekkie , szybkie , finezyjne i faktycznie , łapanie z delikatnym zestawem daje dużo radochy !
I wiem kolego o czym myślisz mówiąc , że fajnie się łapie tym kijaszkiem . Takie wędki są zazwyczaj , lekkie , szybkie , finezyjne i faktycznie , łapanie z delikatnym zestawem daje dużo radochy !
Wszystko jak najbardziej się zgadza, frajda niesamowita, do tego dochodzi cienka żyłka bo 0,14, ale w tym przypadku to nie wszystko, kijaszek mam w spadku po dziadku, dziadek był wędkarzem z krwi i kości, jeździł na ryby przed pracą i po pracy i zawsze kiedy miał chwile. Zaliczyliśmy razem parę wypraw tylko wtedy miałem 8 lat :), trochę czasu już minęło ale kijek i sentyment do niego pozostał :))
Ten kijek pomimo małego cw jest bardzo dobry też go mam i nie zmienię jest wytrzymały i szybki a kręcioła mam jaxon mangan rdm i elegancko ze sobą się zgrywają też wolę koszyczek na rurce wydaje mi się skuteczny
Ma jak dla mnie jedną wadę, 158 cm po złożeniu nie czyni go poręcznym, nie mieści mi się do bagażnika już w drugim samochodzie, jak jadę skuterem na ryby to też niewygodnie, jednak po dojechaniu na łowisko wszystkie plusy powodują że zapominam o minusie :)