panowie jutro wybieram się zobaczyć moje jeziorko tak na 90% jeżeli mi się uda dojechać postaram się umieścić jakieś fotki i oczywiście opisać co tam zobaczyłem chodzi mi o przyduchę i tym podobne
Ja byłem dziś na Iłżance. Niestety nie łowiłem, gdyż w ciągu 2 dni woda
sporo przybrała (czwartek, piątek). Myślę że o ile pogoda się utrzyma i
nie będzie jakiś niespodzianek np. w postaci deszczu to do przyszłego
weekendu powinno się ustabilizować i może wreszcie będą pierwsze efekty
na spinn :). Widziałem dziś czaple, czajki, motyle i inne owady, żaby
już "opalają się" w promieniach słońca ;), do pełni wiosennych klimatów
brakuje tylko bocianów... Ale wszystko idzie w dobra stronę :)
witam byłem dziś zobaczyć nad jeziorkiem niestety niemam fotek panowie już widać wodę lód puścił jakieś 4metry od brzegu i myślę że teraz szybko zniknie co do przyduchy to nie widziałem żadnych oznak i myślę że akurat to jezioro jakoś przetrwało tą zimę choć wiem że nie wszędzie jest tak kolorowo
Ludzie wczoraj bylem na stawiku i się przeraziłem normalnie szok tyle ryb padło krąpie karasie okoń był 35 cm około aż min się płakać zachciało ;( U waz tez tak było?
W niedzielę, korzystając z ładnej pogody, wybrałem się nad Tyśmienicę. Jak widać na załączonym obrazku, wielu innych wędkarzy nie już wytrzymało i pospieszyło nad rzekę, aby "pomoczyć" kije.
Ryby, co prawda nie podzielały entuzjazmu wędkarzy i jak wynika z relacji kilku z nich, w tym dniu jeszcze nie brały. Woda znów zaczęła w rzece przybierać, gdyż ciepło spowodowało szybkie topnienie śniegu zalegającego na polach i strumykami woda szybko spływa do rzeki. Jednak, jeśli taka ciepła pogoda utrzyma się dłużej, to po tygodniu czasu woda ogrzeje się na tyle, że ryby powinny zacząć żerować. Widziałem klucz 6 łabędzi przelatujących w pobliżu rzeki i wydawało mi się, że gdzieś w pobliżu słyszałem klangor żurawi.
piękne fotki jeszcze troszkę koledzy po kiju musimy wytrzymać ja osobiście tak licze na małe dwa tygodnie i pierwsza w tym roku wyprawa na rybki i znów się zacznie odpoczynek nad wodą i moczenie kijów pozdrowienia
Dokładnie wiosno chodź do nas jak najprędzej.;) Jutro chciałem wybrać się na rybki (spin) zobaczymy co z tego wyniknie,jakie spostrzeżenia itp. Jeżeli mi się uda to postaram się wszystko opisać.
Jeśli jest tam pełno zdechłych karasi, to znaczy, że skoro one nie wytrzymały braku tlenu w wodzie, na co są bardzo wytrzymałe w stosunku do innych, to niestety padły tam wszelkie inne ryby. Takich obrazków zobaczymy wiele tej zimy.
przykre widoki niestety Z moich stron też docierają do mnie wiadomości o śniętych rybach kurde nie pamiętam takich przykrych obrazków .Nadzieja tylko w tym że co nie którzy wyciągną stosowne do sytuacji wnioski na przyszłość
A znasz taki fragment? "Cieszy mnie ten rym Polak mądr po szkodzie Lecz jeśli prawda I z tego nas zbodzie Nową przypowieść Polak sobie kupi Że i przed szkodą I po szkodzie głupi" Nie wiem czy dokładnie przytoczyłem ten tekst, bo był napisany językiem staropolskim i pamiętam go jeszcze z Liceum.
witam panowie mam pytanie w najbliższą sobotę wybieram się pierwszy raz na rybki w tym roku bedą to głównie płocie i może jakiś leszczyk i stąd moje pytanie po zimie o tej porze gdzie ich szukać ?daleko od brzegu czy blisko?łowisko to jezioro
kurde niby wiosna a zimno niby miałem dziś rozpocząć sezon ale chyba sobie odpuszcze mam tylko nadzieję że za tydzień będzie troszkę cieplej pozdrowienia i połamania
Churaaaa.. dzisiaj w końcu wyrwałem się na wiosenne okonie ze spławikiem ( niewiedziałem co z tego wyjdzie bo przeważnie łapię na spinning)jednak nie było za dużych efektów. Nie lubie łapać na tzw. ""kij od miotły"" wiec przygotowałem kij spławikowy giętki 3.60m, żyłka główna 0.16, przypon ok. 30cm 0.10, haczyk 8, spławik 3g rezultaty niewielkie 1 okoń 26cm (miara niedokładna tzw.+- bo okonia niechciałem zbytnio ruszać rekami zmierzyłem go w wodzie). Byłem z dwoma kolegami po kiju oni niestety nie mieli dobrego dnia. OKOŃ WRÓCIŁ DO WYDY W DOBREJ KONDYCJI, A Z DNIA JESTEM ZADOWOLONY BO TO MÓJ PIERWSZY WIOSENNY OKOŃ W TYM ROKU POŁAMANIA
Tuciek widziałem Cie i powiem Ci że jak byłem to kuzyn złapał karpia 31 cm , a ja nic w 2 h. Później pojechałem z wujkiem i dziadkiem to nie narzekałem na brak brań :D 2 karpiki 30 i 26 cm w godzine. Oczywiście wszystkie do wody.
Witam! Ja byłem wczoraj po raz pierwszy w tym roku na Odrze. Woda wysoka ale da rade już łowić. Wybrałem się po obiedzie na rybki lecz brania nastąpiły dopiero pod wieczór. Złowiłem 6 płoci i 1 okonia. 4 płocie miały od 25 do 30 cm. Miałem okazję zobaczyć tarło szczupaka oraz zauważyłem jak leszcze powoli zaczynają dawać oznaki życia. Pozdrawiam
no to tak jak u mnie choć jutro po raz kolejny szykuję się na mały wyjazd i liczę że tym razem mi sie uda dojechać o ile mi deszcz nie przeszkodzi oczywiście a jeżeli dojadę postaram się opisać co i jak pozdrowienia i połamania
Cześć Grzesiu ! Po 1-sze: Mam nadzieję że wszystko OK z piękną rzeczką Kamionką, szkoda by było gdyby bezmyślni ludzie się do jej "upiększania", "ulepszania" zabrali... ! :/ (nienawidzę wszelkiego rodzaju melioracji ! jednym słowem "BEZMYŚLNOŚCI" !!!) :/ MAM NADZIEJE ŻE ZAWSZE POZOSTANIE TAKA PIĘKNA I RYBNA JAKĄ MOŻEMY OGLĄDAĆ NA FOTKACH W TWOIM BLOGU ! :) Natomiast jeśli chodzi o wiosenne klimaty, wypady na rybki, to jak zawsze życzę udanej wyprawy, pięknych przeżyć i jak zawsze czekam na opis i zdjęcia ! :) Pozdrawiam
Piękny ten Jasiek i pięknie wygląda Kamionka. Wczoraj po południu wyskoczyłem na rybki korzystając z ładnej pogody, bo meteorolodzy szykują nam niestety brzydki weekend. Ma być zimno i deszczowo, co może zniechęcić rybki do współpracy z nami. Poziom wody w rzece nieco opadł, a ja spróbowałem poszukać ryb w starorzeczu, gdzie ryby mogły wpłynąć na spokojniejszą i cieplejszą wodę.
Na wysepce oddzielonej starorzeczem od rzeki co raz słychać było odgłosy kogutów bażantów, które co chwilę wrzeszczały wniebogłosy. W wodzie widziałem dwukrotnie piżmaki, raz parę a potem pojedynczego osobnika.
i następna sobota spędzona w domu a nie nad wodą przez moje miasto przechodzą gradobicia a czasem i ulewne deszcze myślę że może jutro mi się uda wyrwać po obiedzie na małe łapanko pozdrawiam
Mlody1995 widzę, że Ty też w tym roku już trochę ryb złowiłeś i miło, że je wypuszczasz. Ja, ryby złowione przez siebie też wypuściłem. Mam nadzieję, że za jakiś czas wrócą do mnie, tylko już większe.
Wczoraj,tj. w sobotę 10 kwietnia pogoda była bardzo zmienna. Rano padał duży deszcz, potem nieco się wypogodziło i chwilami nawet świeciło słońce. Chociaż przypuszczałem, że szybkie ochłodzenie wpłynie na zaprzestanie żerowania przez ryby, to jednak woda jak magnes przyciąga wędkarzy, więc koło 14.30 spakowałem sprzęt i wyruszyłem w drogę. Dojście do wody było nieco kłopotliwe, jako że łąki położone nad rzeką do niedawna były zalane a dostępu do linii brzegowej broniły zarośla trzcin i trzeba było pokonywać liczne rowy.
Mimo ochłodzenia widać różnorodne oznaki wiosny. Obok gęstych zarośli uschniętej trzciny wraz z nadejściem wiosny zaczynają kiełkować rośliny, które zielenią chlorofilu świadczą, że przyroda znów budzi się do życia.
Fajna woda
panowie jutro wybieram się zobaczyć moje jeziorko tak na 90% jeżeli mi się uda dojechać postaram się umieścić jakieś fotki i oczywiście opisać co tam zobaczyłem chodzi mi o przyduchę i tym podobne
Ja byłem dziś na Iłżance. Niestety nie łowiłem, gdyż w ciągu 2 dni woda sporo przybrała (czwartek, piątek). Myślę że o ile pogoda się utrzyma i nie będzie jakiś niespodzianek np. w postaci deszczu to do przyszłego weekendu powinno się ustabilizować i może wreszcie będą pierwsze efekty na spinn :). Widziałem dziś czaple, czajki, motyle i inne owady, żaby już "opalają się" w promieniach słońca ;), do pełni wiosennych klimatów brakuje tylko bocianów... Ale wszystko idzie w dobra stronę :)
witam byłem dziś zobaczyć nad jeziorkiem niestety niemam fotek panowie już widać wodę lód puścił jakieś 4metry od brzegu i myślę że teraz szybko zniknie co do przyduchy to nie widziałem żadnych oznak i myślę że akurat to jezioro jakoś przetrwało tą zimę choć wiem że nie wszędzie jest tak kolorowo
Ludzie wczoraj bylem na stawiku i się przeraziłem normalnie szok tyle ryb padło krąpie karasie okoń był 35 cm około aż min się płakać zachciało ;( U waz tez tak było?
Wody w moich okolicach są jeszcze oblodzone. Wczoraj widziałem wędkarza łowiącego spod lodu.( Chodzi tylko o jeziora na rzekach lodu niema)
W niedzielę, korzystając z ładnej pogody, wybrałem się nad Tyśmienicę. Jak widać na załączonym obrazku, wielu innych wędkarzy nie już wytrzymało i pospieszyło nad rzekę, aby "pomoczyć" kije.
Ryby, co prawda nie podzielały entuzjazmu wędkarzy i jak wynika z relacji kilku z nich, w tym dniu jeszcze nie brały. Woda znów zaczęła w rzece przybierać, gdyż ciepło spowodowało szybkie topnienie śniegu zalegającego na polach i strumykami woda szybko spływa do rzeki. Jednak, jeśli taka ciepła pogoda utrzyma się dłużej, to po tygodniu czasu woda ogrzeje się na tyle, że ryby powinny zacząć żerować. Widziałem klucz 6 łabędzi przelatujących w pobliżu rzeki i wydawało mi się, że gdzieś w pobliżu słyszałem klangor żurawi.
piękne fotki jeszcze troszkę koledzy po kiju musimy wytrzymać ja osobiście tak licze na małe dwa tygodnie i pierwsza w tym roku wyprawa na rybki i znów się zacznie odpoczynek nad wodą i moczenie kijów pozdrowienia
Dokładnie wiosno chodź do nas jak najprędzej.;)
Jutro chciałem wybrać się na rybki (spin) zobaczymy co z tego wyniknie,jakie spostrzeżenia itp. Jeżeli mi się uda to postaram się wszystko opisać.
Pozdrawiam wszystkich.!
Dziś jak wracałem ze szkoły postanowilem zobaczyć co sie dzieje w stawie obok szkoły.
Zobaczyłem pełno zdechłych karasi unoszących się na wodzie.
Jeśli jest tam pełno zdechłych karasi, to znaczy, że skoro one nie wytrzymały braku tlenu w wodzie, na co są bardzo wytrzymałe w stosunku do innych, to niestety padły tam wszelkie inne ryby. Takich obrazków zobaczymy wiele tej zimy.
przykre widoki niestety Z moich stron też docierają do mnie wiadomości o śniętych rybach kurde nie pamiętam takich przykrych obrazków .Nadzieja tylko w tym że co nie którzy wyciągną stosowne do sytuacji wnioski na przyszłość
A znasz taki fragment?
"Cieszy mnie ten rym
Polak mądr po szkodzie
Lecz jeśli prawda
I z tego nas zbodzie
Nową przypowieść
Polak sobie kupi
Że i przed szkodą
I po szkodzie głupi"
Nie wiem czy dokładnie przytoczyłem ten tekst, bo był napisany językiem staropolskim i pamiętam go jeszcze z Liceum.
W 1000% zagadzam się tutaj z kol <Waldifish> hehe , a i wierszyk bardzo pouczający.
Pozdrawiam
witam panowie mam pytanie w najbliższą sobotę wybieram się pierwszy raz na rybki w tym roku bedą to głównie płocie i może jakiś leszczyk i stąd moje pytanie po zimie o tej porze gdzie ich szukać ?daleko od brzegu czy blisko?łowisko to jezioro
roman76 to podobnie jak ja zadajesz sobie to pytanie: Gdzie ich szukać? Pozdrawiam
widzę że nie tylko ja mam problem z czym na rzekę . Wybieram się na Wieprz na płoć ale nie wiem czy koszyk czy spławik
KOLEGO PRÓBUJ NA SPŁAWIK JA JUŻ DELIKATNIE ŁAPIĘ LESZCZYKA , ALE MARNIE W OKOLICACH DĘBLINA PRZY UJŚCIU WIEPRZA.
kurde niby wiosna a zimno niby miałem dziś rozpocząć sezon ale chyba sobie odpuszcze mam tylko nadzieję że za tydzień będzie troszkę cieplej pozdrowienia i połamania
Churaaaa.. dzisiaj w końcu wyrwałem się na wiosenne okonie ze spławikiem ( niewiedziałem co z tego wyjdzie bo przeważnie łapię na spinning)jednak nie było za dużych efektów. Nie lubie łapać na tzw. ""kij od miotły"" wiec przygotowałem kij spławikowy giętki 3.60m, żyłka główna 0.16, przypon ok. 30cm 0.10, haczyk 8, spławik 3g rezultaty niewielkie 1 okoń 26cm (miara niedokładna tzw.+- bo okonia niechciałem zbytnio ruszać rekami zmierzyłem go w wodzie). Byłem z dwoma kolegami po kiju oni niestety nie mieli dobrego dnia. OKOŃ WRÓCIŁ DO WYDY W DOBREJ KONDYCJI, A Z DNIA JESTEM ZADOWOLONY BO TO MÓJ PIERWSZY WIOSENNY OKOŃ W TYM ROKU POŁAMANIA
Tuciek widziałem Cie i powiem Ci że jak byłem to kuzyn złapał karpia 31 cm , a ja nic w 2 h. Później pojechałem z wujkiem i dziadkiem to nie narzekałem na brak brań :D 2 karpiki 30 i 26 cm w godzine. Oczywiście wszystkie do wody.
Witam! Ja byłem wczoraj po raz pierwszy w tym roku na Odrze. Woda wysoka ale da rade już łowić. Wybrałem się po obiedzie na rybki lecz brania nastąpiły dopiero pod wieczór. Złowiłem 6 płoci i 1 okonia. 4 płocie miały od 25 do 30 cm. Miałem okazję zobaczyć tarło szczupaka oraz zauważyłem jak leszcze powoli zaczynają dawać oznaki życia. Pozdrawiam
nikt nie jeżdzi na rybki?
Jeździmy jeździmy :) tylko ostatnio pogoda trochę szaleje :/
no to tak jak u mnie choć jutro po raz kolejny szykuję się na mały wyjazd i liczę że tym razem mi sie uda dojechać o ile mi deszcz nie przeszkodzi oczywiście a jeżeli dojadę postaram się opisać co i jak pozdrowienia i połamania
Pierwszy "Jasiek" ;) 2010
Kolego roman76 czekamy na wpis, fotki (cokolwiek) nie zależnie od wyników itp. :) liczy się przygoda sama w sobie ;). Pozdrawiam
Cześć Karol !!!!Ja jutro , pstrągi klenie jazie , co Bóg da ,ha ha
Cześć Grzesiu ! Po 1-sze: Mam nadzieję że wszystko OK z piękną rzeczką Kamionką, szkoda by było gdyby bezmyślni ludzie się do jej "upiększania", "ulepszania" zabrali... ! :/ (nienawidzę wszelkiego rodzaju melioracji ! jednym słowem "BEZMYŚLNOŚCI" !!!) :/ MAM NADZIEJE ŻE ZAWSZE POZOSTANIE TAKA PIĘKNA I RYBNA JAKĄ MOŻEMY OGLĄDAĆ NA FOTKACH W TWOIM BLOGU ! :) Natomiast jeśli chodzi o wiosenne klimaty, wypady na rybki, to jak zawsze życzę udanej wyprawy, pięknych przeżyć i jak zawsze czekam na opis i zdjęcia ! :) Pozdrawiam
jest cała i piękna !!!!!!!!
WOW !!! Kocham takie klimaty ! Ten kolor wody, zapach, drzewa... Coś pięknego !
Grzegorz ! Rewelacja Fotki ! Oglądając te zdjęcia czuje się klimat tej rzeczki... Super !
Teraz jest szaro , a będzie tak!!!!!!!
Piękny ten Jasiek i pięknie wygląda Kamionka. Wczoraj po południu wyskoczyłem na rybki korzystając z ładnej pogody, bo meteorolodzy szykują nam niestety brzydki weekend. Ma być zimno i deszczowo, co może zniechęcić rybki do współpracy z nami. Poziom wody w rzece nieco opadł, a ja spróbowałem poszukać ryb w starorzeczu, gdzie ryby mogły wpłynąć na spokojniejszą i cieplejszą wodę.
Oto moja pierwsza rybka złowiona tej wiosny.
Na wysepce oddzielonej starorzeczem od rzeki co raz słychać było odgłosy kogutów bażantów, które co chwilę wrzeszczały wniebogłosy. W wodzie widziałem dwukrotnie piżmaki, raz parę a potem pojedynczego osobnika.
Waldi Fish, dla mnie zdjęcie wędkarza czekającego na branie... Rewelka ! Pozdrawiam !
Piękne zdjęcia! Aż się chce jechać na ryby. Jak jutro będzie ładna pogoda to muszę się koniecznie wybrać na płocie nad Odrę. Pozdrawiam
Już kilka tygodni temu w spokojniejszych miejscach można było poczuć wiosnę i złapać rybkę:)
Już kilka tygodniu temu można było złapać świeżego powietrza i jakąś rybkę:)
Jeden z pierwszych na spinning;)
i następna sobota spędzona w domu a nie nad wodą przez moje miasto przechodzą gradobicia a czasem i ulewne deszcze myślę że może jutro mi się uda wyrwać po obiedzie na małe łapanko pozdrawiam
Mlody1995 widzę, że Ty też w tym roku już trochę ryb złowiłeś i miło, że je wypuszczasz. Ja, ryby złowione przez siebie też wypuściłem. Mam nadzieję, że za jakiś czas wrócą do mnie, tylko już większe.
Wczoraj,tj. w sobotę 10 kwietnia pogoda była bardzo zmienna. Rano padał duży deszcz, potem nieco się wypogodziło i chwilami nawet świeciło słońce. Chociaż przypuszczałem, że szybkie ochłodzenie wpłynie na zaprzestanie żerowania przez ryby, to jednak woda jak magnes przyciąga wędkarzy, więc koło 14.30 spakowałem sprzęt i wyruszyłem w drogę. Dojście do wody było nieco kłopotliwe, jako że łąki położone nad rzeką do niedawna były zalane a dostępu do linii brzegowej broniły zarośla trzcin i trzeba było pokonywać liczne rowy.
Mimo ochłodzenia widać różnorodne oznaki wiosny. Obok gęstych zarośli uschniętej trzciny wraz z nadejściem wiosny zaczynają kiełkować rośliny, które zielenią chlorofilu świadczą, że przyroda znów budzi się do życia.