A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
ten by wszystkim chleb do życia odebrał, co Ty człowieku w ogóle sobie myślisz i w jakim świecie Ty żyjesz, a może przyczep sie do hodowców świń że trzymają tyle sztuk w chlewniach i z tego ścisku są one brudne. każdy hoduje to co ma i na co mu pozwala jego infrastruktura, a małe kurczaczki są symbolem Wielkanocy nie przyczepisz się że są w kurnikach zagęszczone jak zółty dywan i jeden drugiego zgniata... ludzie też jak zyją w dużym zagęszczeniu to chorują tzw"slamsy"
Dla mnie , miernej jakości katolika - Święta Bożego Narodzenia , mają głęboką symbolikę chrześcijańską . I choć pradawnym symbolem , wiary jest ryba ( Ichtys ) , jakoś nadal nie dopatruję się szczególnych powiązań pomiędzy Bożym Narodzeniem a żywym aczkolwiek dogorywającym karpiem , kupowanym za psi grosz na dwa dni przed świętami ; po to , by dziecięca wataha "podziwiała majestat " karpia pływającego wannie z chlorowaną wodą. Symbolem świąt jest dla mnie Eulogia ( dzielenie się chlebem czyli opłatkiem , podobnie jak prosfora w Prawosławiu ), natomiast ze świąteczną tradycją nie łączę uparcie , tak jak inni idiotycznego zwyczaju wyrąbywania choinek i kupowania żywego karpia. Po świętach w takim wydaniu , naprawdę nie zostaje wiele : ot parę garści ości , gnijąca chwoja ciśnięta w kąt śmietnika już w kilka dni po świętach i góra naczyń do mycia . Nic więcej
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.
no symbolem może nie do końca ale... Baranek jako ofiara też nie miał lekko ;) Karp NIE , choinka NIE ,(bo to idiotyczny zwyczaj według Ciebie) to co ? Ja tam lubię karpika smażonego , a najbardziej tak w drugi dzień Świąt na zimno , i pozdrawiam wszystkich którzy też lubią rybki , i łowić i jeść :)
Prawdziwy Paprykarz Szczeciński to było coś czego jak nikt wcześniej nie próbował to teraz może sobie pomażyć.
Wyjazdy pod namiot to tylko paprykarz, mielonka turystyczna (ta prawdziwa), sardynki w oleju, jakieś pulpety było super.
Teraz paprykarz ma tyle wspólnego z tym starym kiedyś produkowanym co ja z palikotem który teraz się produkuje.
Teraz na rynkach całej polski jest sprzedawany "paprykarz" ktory nie ma nic wspólnego z tym produkowanym 20 lat temu. To co jest oferowane teraz przez różnych producentów to jeden wielki "syf" i szkoda na to coć wydawać PLN.
Dla mnie , miernej jakości katolika - Święta Bożego Narodzenia , mają głęboką symbolikę chrześcijańską . I choć pradawnym symbolem , wiary jest ryba ( Ichtys ) , jakoś nadal nie dopatruję się szczególnych powiązań pomiędzy Bożym Narodzeniem a żywym aczkolwiek dogorywającym karpiem , kupowanym za psi grosz na dwa dni przed świętami ; po to , by dziecięca wataha "podziwiała majestat " karpia pływającego wannie z chlorowaną wodą. Symbolem świąt jest dla mnie Eulogia ( dzielenie się chlebem czyli opłatkiem , podobnie jak prosfora w Prawosławiu ), natomiast ze świąteczną tradycją nie łączę uparcie , tak jak inni idiotycznego zwyczaju wyrąbywania choinek i kupowania żywego karpia. Po świętach w takim wydaniu , naprawdę nie zostaje wiele : ot parę garści ości , gnijąca chwoja ciśnięta w kąt śmietnika już w kilka dni po świętach i góra naczyń do mycia . Nic więcej
nie ogarniam Cie człowieku!! to że nie lubisz lub coś tam to nie znaczy że musisz tym obarczać innych. karpie są z hodowli choinki też jest to produkt który zostaje stworzony by zostać konsumowanym! ryba która nie zaznała wolności jak w hodowli jest po to hodowana by została zjedzona! lepiej by było gdyby rzesz rybaków krzewiła rzeki w poszukiwaniu karpia zabijając przy tym inne ryby, lub by choinki były wycinane z lasów prywatnych, niejednokrotnie te hodowle daja ludziom byt a niekiedy całym miejscowościom. więc zejdź człowieku z takich tematów bo nie wiem gdzie Cie chowali że tak ciężko do Ciebie dociera, a jak jesteś katolikiem w nawet małym stopniu to przecież stworzył zwierzęta by były poddane i służyły nam..... nie kupuj karpia, choinkę kup sztuczną a talerze potłucz może wtedy będziesz zadowolony....
Witam i zapraszam do obejżenia filmu ( wszystkich trzech części). I jako katolik prosze o zaprzestanie kłutni nad biednym karpiem i nad głęboką refleksją nad tym jak jesteśmy zorientowanie w wierze.
Dla mnie , miernej jakości katolika - Święta Bożego Narodzenia , mają głęboką symbolikę chrześcijańską . I choć pradawnym symbolem , wiary jest ryba ( Ichtys ) , jakoś nadal nie dopatruję się szczególnych powiązań pomiędzy Bożym Narodzeniem a żywym aczkolwiek dogorywającym karpiem , kupowanym za psi grosz na dwa dni przed świętami ; po to , by dziecięca wataha "podziwiała majestat " karpia pływającego wannie z chlorowaną wodą. Symbolem świąt jest dla mnie Eulogia ( dzielenie się chlebem czyli opłatkiem , podobnie jak prosfora w Prawosławiu ), natomiast ze świąteczną tradycją nie łączę uparcie , tak jak inni idiotycznego zwyczaju wyrąbywania choinek i kupowania żywego karpia. Po świętach w takim wydaniu , naprawdę nie zostaje wiele : ot parę garści ości , gnijąca chwoja ciśnięta w kąt śmietnika już w kilka dni po świętach i góra naczyń do mycia . Nic więcej
nie ogarniam Cie człowieku!! to że nie lubisz lub coś tam to nie znaczy że musisz tym obarczać innych. karpie są z hodowli choinki też jest to produkt który zostaje stworzony by zostać konsumowanym! ryba która nie zaznała wolności jak w hodowli jest po to hodowana by została zjedzona! lepiej by było gdyby rzesz rybaków krzewiła rzeki w poszukiwaniu karpia zabijając przy tym inne ryby, lub by choinki były wycinane z lasów prywatnych, niejednokrotnie te hodowle daja ludziom byt a niekiedy całym miejscowościom. więc zejdź człowieku z takich tematów bo nie wiem gdzie Cie chowali że tak ciężko do Ciebie dociera, a jak jesteś katolikiem w nawet małym stopniu to przecież stworzył zwierzęta by były poddane i służyły nam..... nie kupuj karpia, choinkę kup sztuczną a talerze potłucz może wtedy będziesz zadowolony....
Ja pierniczę. To jest dopiero parodia ! Wychowany na filozofii supermarketu - próbuje wtłaczać te debilizmy na platformę mądrości życiowych . To co piszesz , to jeden wielki bełkot - galopada bez kropek , przecinków , bez namysłu ! I zapamiętaj raz na zawsze , to co pisze ci jakiś "przygłup " z forum , bo pod takimi "poglądami " jakie przedstawiasz - nie podpisałby się chyba nikt . Wszystko to co tutaj nabazgrałeś to jakiś , jeden wielki skrajnie prostacki zlepek - poglądów nawet nie laickich a po prostu :ciemnych , zabobonnych , obskuranckich , nieświeżych jak śmieciowe żarcie , które pomaga przepchnąć supermarket , którego jesteś najwidoczniej żarliwym wyznawcą. Z lenistwa daruję sobie krytykę tych bredni na temat :choinek , karpi ( u ciebie -występujących wyłącznie w roli produktu ) czy już zupełnie absurdalnych odniesień do Biblii , mającej rzekomo wmawiać takim jak ty - jakąś wyższość , przewagę czy bez mała - anielskość .Po raz pierwszy , dowiaduję się z powyższych "ustaleń " - że karp w polskich rzekach jest rybą na tyle liczną i zupełnie rodzimą , że rybacy zamiast penetrować ich zasoby - hodują karpie w stawach , odciążając tym samym rzeki . Większego bełkotu - długo nie widziałem , nawet w internecie. Może odniosę się pokrótce do tego stwierdzenia :"bo nie wiem gdzie Cie chowali że tak ciężko do Ciebie dociera, a
jak jesteś katolikiem w nawet małym stopniu to przecież stworzył
zwierzęta by były poddane i służyły nam.....". " Chowany " byłem w porządnym domu , przez wspaniałych rodziców , którym wdzięczny jestem za wszystko , więc uważaj sobie chłopaku na zwroty - zwłaszcza , gdy z mojej strony ( choć co poniektóre wypowiedzi wzbudzają kontrowersje ) - nigdy by nikt tak chamskiej zaczepki nie usłyszał - to po pierwsze . Po drugie, czyli odpowiedź na drugi człon stwierdzenia : " w nawet małym stopniu to przecież stworzył zwierzęta by były poddane i służyły nam " . A kim ty jesteś jeśli nie zwykłym ZWIERZĘCIEM - ssakiem z rodziny człowiekowatych , z rzędu naczelnych ( czyli małpą człekokształtną )? Może aniołem ( to chyba w Sylwestra , na którego jak mniemam czekasz bardziej niż na święta) , nieśmiertelnym bohaterem komiksów a może CYBORGIEM o nadzwyczaj subtelne konstrukcji ? JESTEŚ ZWIERZĘCIEM - SSAKIEM Z RZĘDU MAŁP NACZELNYCH I ZAPAMIĘTAJ SOBIE TO RAZ NA ZAWSZE . Nawet wtedy gdy będąc w supermarkecie będziesz się modlił do tych sztucznych bogów , trzymających się kurczowo półki , świecącego potykacza , gwiazdek i tekturowych makiet , staraj się zakodować w głowie : JESTEM ZWIERZĘCIEM - ani lepszym ani gorszym , czasem chcę być gorszy , czasem lepszy , lecz z powodu swej ułomności i przechernej natury - JAKO CZŁOWIEK , ZAWSZE ROBIĘ ŹLE !
ten by wszystkim chleb do życia odebrał, co Ty człowieku w ogóle sobie myślisz i w jakim świecie Ty żyjesz, a może przyczep sie do hodowców świń że trzymają tyle sztuk w chlewniach i z tego ścisku są one brudne. każdy hoduje to co ma i na co mu pozwala jego infrastruktura, a małe kurczaczki są symbolem Wielkanocy nie przyczepisz się że są w kurnikach zagęszczone jak zółty dywan i jeden drugiego zgniata... ludzie też jak zyją w dużym zagęszczeniu to chorują tzw"slamsy"
Slumsy są efektem procesu marginalizacji . W świetle socjologii - ten odwieczny problem , jest niemożliwy do rozwiązania ze względu na nieświadomość zbiorową - w której ogromną rolę spełniają tzw archetypy , w tym także "archetyp cienia ". Ludzie cienia to : socjopaci , kryminaliści, narkomani ,a także w szerszym pojęciu : pracownicy zakładu pogrzebowego. Nie istnieje społeczeństwo sterylne i wolne od "ludzi cienia " , stąd też niemożność całkowitej likwidacji problemu ubóstwa powodującego marginalizację. Do jednego zdania się ustosunkowałem .Reszta to bełkot , którego w ogóle nie da się czytać.
ten by wszystkim chleb do życia odebrał, co Ty człowieku w ogóle sobie myślisz i w jakim świecie Ty żyjesz, a może przyczep sie do hodowców świń że trzymają tyle sztuk w chlewniach i z tego ścisku są one brudne. każdy hoduje to co ma i na co mu pozwala jego infrastruktura, a małe kurczaczki są symbolem Wielkanocy nie przyczepisz się że są w kurnikach zagęszczone jak zółty dywan i jeden drugiego zgniata... ludzie też jak zyją w dużym zagęszczeniu to chorują tzw"slamsy"
Slumsy są efektem procesu marginalizacji . W świetle socjologii - ten odwieczny problem , jest niemożliwy do rozwiązania ze względu na nieświadomość zbiorową - w której ogromną rolę spełniają tzw archetypy , w tym także "archetyp cienia ". Ludzie cienia to : socjopaci , kryminaliści, narkomani ,a także w szerszym pojęciu : pracownicy zakładu pogrzebowego. Nie istnieje społeczeństwo sterylne i wolne od "ludzi cienia " , stąd też niemożność całkowitej likwidacji problemu ubóstwa powodującego marginalizację. Do jednego zdania się ustosunkowałem .Reszta to bełkot , którego w ogóle nie da się czytać.
Światło socjologii niestety rzuca sie cieniem na rzeczywistość i normy panujące w większości slumsów.Czyli bełkotem(słowo zaczerpnięte z twoich postów-nie mające na celu obrazy) jest to co piszesz.Socjopaci =czyli ludzie z zaburzeniami osobowości ,którzy oprócz prostych rzeczy jak kradzieże, dopuszcając sie gorszych goszcza w zakłądach psychiatrycznych ,lub w więzieniach,a narkomani i kryminaliści żyją na ulicy.Nie można slumsami nazwać kulminacjie takiego społeczeństwa,bo to jest stereotyp, który jest dawno obalony.W slumsach żyją ludzie biedni,eksmitowani,lub emigranci --nie mówiąc już aglomeracjach trzeciego świata.Napewno z biedy jest dużo alkoholików,z biedy ludzie kradną,ale na pewno nie ma to przełożenie na wyżej powiedziane problemy.Marginelizacja postępuje tylko w wyniku umywania rąk przez władze od problemów i zamiatanie ich pod biurko.Nie ma słowa niemożność w takim wypadku,są za to słowa :brak dobrych chęci i zakładanie klapek na oczach.Nie ma to nic wspólnego z tematem ,ale wtrące małe słówko--bo stawianie człowieka biednego z różnych przyczyn na równi z socjopatą i kryminalistą to zagolopowanie sie kolego.
Witam i zapraszam do obejżenia filmu ( wszystkich trzech części). I jako katolik prosze o zaprzestanie kłutni nad biednym karpiem i nad głęboką refleksją nad tym jak jesteśmy zorientowanie w wierze.
Źle zrozumiałeś to co napisałem. Spójrz tam , gdzie wyraźnie stoi napisane : "W świetle socjologii " ... Nie można tego przeczytać ? Nie należy tak pobieżnie traktować wszystkiego co ktoś napisze. W którym miejscu przyrównuję socjopatę do ludzi ubogich (choć jedno nie wyklucza drugiego a i ten pierwszy spełnia swoją rolę znakomicie )? Sprawa marginalizacji , wygląda w świetle pogranicza psychologii min Junga i socjologii , tak jak to pokrótce przedstawiłem. Żadne ze stwierdzeń wyżej podanych nie stygmatyzuje żadnej z grup społecznych ani też nie wyklucza istnienia zjawisk , wymienionych przez Ciebie , takich jak choćby :znieczulica społeczna , egotyzm , koncentrowanie się na gromadzeniu zbytku za wszelką cenę ( manipulacja słabszymi jednostkami) . Doprawdy , nie wiem skąd te zarzuty pod moim adresem. Ludzie czegoś nie rozumieją , a później piszą wywody zupełnie odrębne od poruszonej tematyki . Gwoli ścisłości przypominam , że temat dotyczy wirusa atakującego karpie. Wcześniej sam pozwoliłem sobie na małą dygresję , zupełnie niezwiązaną z tematem - ponieważ byłem przekonany o tym , że nie odbije się już ona żadnym zbędnym ( i nie do końca oddającym obraz rzeczywistości ) , echem.
Witam i zapraszam do obejżenia filmu ( wszystkich trzech części). I jako katolik prosze o zaprzestanie kłutni nad biednym karpiem i nad głęboką refleksją nad tym jak jesteśmy zorientowanie w wierze.
Moje dziecko rozpłakało się jak mu powiedziałem ze pan Karp nie jest jednym z elementów tradycji świat i wigilii . Mam prośbę zbliża się Mikołaj wytłumaczysz mojej córeczce że nie istnieje ?
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
Nie. Panga, golonka i Batman z palemką.
i tunczyk z ogończą :P
Cześć
No i tradycyjna golonka w Wigilię :-)Jak to w jednym filmie powiedzieli.
Janusz JKarp
Witam i zapraszam do obejżenia filmu ( wszystkich trzech części). I jako katolik prosze o zaprzestanie kłutni nad biednym karpiem i nad głęboką refleksją nad tym jak jesteśmy zorientowanie w wierze.
To była tylko aluzja żeby nie wiązać ryb ze świętami. Sam tytuł postu o tym mówi a dyskusja zeszła na inne tory. A do tego trzeba obejrzeć film który nie jest podyktowany katolikom Pozdrawiam
Czytajac to wszystko mam wrazenie ze niektorzy sa z PiSu Kandydat na premiera z ramienia PO , się odezwał ...
„ Wesz łonowa (Phthirius pubis) - osiąga długość do 2,5 mm, pasożytuje na skórze owłosionej, głównie w okolicy łonowej (także w pachwinach, pachach, na nogach, brzuchu, a nawet klatce piersiowej - jeśli owłosione, ostatnio obserwowane są również na brwiach i rzęsach), charakteryzuje się silnie rozszerzonym tułowiem i odwłokiem oraz masywnymi narządami czepnymi odnóży. Porusza się niezwykle szybko, co też powoduje swędzenie. „
Czemu akurat wybrałeś Wesz ? Bo wypijasz powoli z każdego cierpliwość??
Czytajac to wszystko mam wrazenie ze niektorzy sa z PiSu Kandydat na premiera z ramienia PO , się odezwał ...
„ Wesz łonowa (Phthirius pubis) - osiąga długość do 2,5 mm, pasożytuje na skórze owłosionej, głównie w okolicy łonowej (także w pachwinach, pachach, na nogach, brzuchu, a nawet klatce piersiowej - jeśli owłosione, ostatnio obserwowane są również na brwiach i rzęsach), charakteryzuje się silnie rozszerzonym tułowiem i odwłokiem oraz masywnymi narządami czepnymi odnóży. Porusza się niezwykle szybko, co też powoduje swędzenie. „
Czemu akurat wybrałeś Wesz ? Bo wypijasz powoli z każdego cierpliwość??
w nicku inaczej pisze:) Czytamy to co chcemy ale uważajmy na mankamenty. Literki są przestawione i to w martwym języku może znaczyć całkiem coś innego....
Ty byś nie potrafiła przeczytać nawet jednej nazwy z syropu na kaszel a się naśmiewasz. I zmień to głupie zdjęcie - bo zawsze kojarzy mi się z czymś innym niż koci nos. Wygląda jak ... ? Następnym razem pojawię się pod pseudonimem Ulcus Mole , a więc uważaj obrzydliwy koci nochalu.
Kiedy jest ignorant w pobliżu mnie - to ja dobrze o tym wiem. Natychmiast . Tobie odpowiedziałem tylko na złośliwość - złośliwością. To było chamskie ( poniżej pasa doslownie i w przenośni , jak to u wszy) przyznaję , ale nie lubię kiedy ktoś .... Aach tam . Dobranoc !
ktoś napisał o Twoim niku ze to wesz łonowa , ale litery w Twoim niku inaczej sie układają więc czemu sie mnie czepiasz? Przeczytaj dokładnie to co napisałam i nie ubliżaj mi. Ja złego słowa o Tobie nie powiedziałam..
Beata. Pisałem już wcześniej na temat "Wszy łonowej" i tu też "Nie dyskutuj z głupkiem. Najpierw sprowadzi do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem" Nie warto. Już mi moderatorzy czy inni władczy na forum posty usunęli. I dobrze zrobili. a literówka w nazwie może być przypadkowa czego "Pan Wsza" lubi się czepiać u innych i ich oceniać. Jak mój "torbut"
Beata. Pisałem już wcześniej na temat "Wszy łonowej" i tu też "Nie dyskutuj z głupkiem. Najpierw sprowadzi do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem" Nie warto. Już mi moderatorzy czy inni władczy na forum posty usunęli. I dobrze zrobili. a literówka w nazwie może być przypadkowa czego "Pan Wsza" lubi się czepiać u innych i ich oceniać. Jak mój "torbut"
Bo tak się na wszystkim znasz . Wiedza zerżnięta prosto z atlasu dla gimnazjum i wybiórcze historyjki zasłyszane od starszych .I nie nazywaj mnie głupkiem . Zachowujesz się jak prawdziwy anonimowy gnój - jeszcze bardziej autentyczny niż dokonania mojej wszy łonowej. Łowco torbutów. Tak jak na torbutach , tak się na wszystkim znasz - co masz zamiar wytłumaczyć. Zauważyłeś , że np : moje wpisy (choć nie są niczym wielkim a wręcz przeciwnie ) zawierają spory ładunek emocji i własnych myśli ? Twoje wpisy są tego pozbawione.
ktoś napisał o Twoim niku ze to wesz łonowa , ale litery w Twoim niku inaczej sie układają więc czemu sie mnie czepiasz? Przeczytaj dokładnie to co napisałam i nie ubliżaj mi. Ja złego słowa o Tobie nie powiedziałam.. Uspokój się ,bo niepotrzebnie robisz aferę o takie coś ! To tylko pseudonim i może brzmieć jak mi się żywnie podoba. Nikomu nic do tego. To może wolisz abym zwał się ŁAZIEC ŚWIŃSKI ? Brzmi lepiej ? W porządku , jeżeli tego wymagasz i masz takie życzenie , w kolejnym wcieleniu będę nim ! Sprawdź pisownię w internecie . Miłego szukania , do czasu "Świetej Dygdy " - powinnaś znaleźć.
Beata. Pisałem już wcześniej na temat "Wszy łonowej" i tu też "Nie dyskutuj z głupkiem. Najpierw sprowadzi do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem" Nie warto. Już mi moderatorzy czy inni władczy na forum posty usunęli. I dobrze zrobili. a literówka w nazwie może być przypadkowa czego "Pan Wsza" lubi się czepiać u innych i ich oceniać. Jak mój "torbut"
A ty sobie pisać to możesz wiesz o czym. Jak brzmi to napisał ten anonimowiec ?"PISAŁEM JUŻ NA TEMAT TEGO CZY TAMTEGO....PODPISANO :TORBUT.
"Nie dyskutuj z głupkiem. Najpierw sprowadzi do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem "ŻAŁOSNY SLOGAN ZASŁYSZANY W JAKIMŚ FILMIE ALBO " KOKONTRZMIELU " - ŻURNALU MODY DLA NASTOLATKÓW.
Wirus tępi -Karpia-? (święta bez karpia?)....... ?.
Albo Święta z bardzo drogim karpiem... (Jak sobie nie złowisz :))
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
Nie. Panga, golonka i Batman z palemką.
Albo ryba morska wg nomenklatury Kabaretu Moralnego Niepokoju - PAPRYKARZ SZCZECIŃSKI !!!
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
Nie. Panga, golonka i Batman z palemką.
i tunczyk z ogończą :P
Albo ryba morska wg nomenklatury Kabaretu Moralnego Niepokoju - PAPRYKARZ SZCZECIŃSKI !!!
Paprykarz szczeciński to ryba, ale jak jest "przyciaśniona". Inaczej się nie zmieści :)
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
ten by wszystkim chleb do życia odebrał, co Ty człowieku w ogóle sobie myślisz i w jakim świecie Ty żyjesz, a może przyczep sie do hodowców świń że trzymają tyle sztuk w chlewniach i z tego ścisku są one brudne. każdy hoduje to co ma i na co mu pozwala jego infrastruktura, a małe kurczaczki są symbolem Wielkanocy nie przyczepisz się że są w kurnikach zagęszczone jak zółty dywan i jeden drugiego zgniata... ludzie też jak zyją w dużym zagęszczeniu to chorują tzw"slamsy"
Dla mnie , miernej jakości katolika - Święta Bożego Narodzenia , mają głęboką symbolikę chrześcijańską . I choć pradawnym symbolem , wiary jest ryba ( Ichtys ) , jakoś nadal nie dopatruję się szczególnych powiązań pomiędzy Bożym Narodzeniem a żywym aczkolwiek dogorywającym karpiem , kupowanym za psi grosz na dwa dni przed świętami ; po to , by dziecięca wataha "podziwiała majestat " karpia pływającego wannie z chlorowaną wodą. Symbolem świąt jest dla mnie Eulogia ( dzielenie się chlebem czyli opłatkiem , podobnie jak prosfora w Prawosławiu ), natomiast ze świąteczną tradycją nie łączę uparcie , tak jak inni idiotycznego zwyczaju wyrąbywania choinek i kupowania żywego karpia. Po świętach w takim wydaniu , naprawdę nie zostaje wiele : ot parę garści ości , gnijąca chwoja ciśnięta w kąt śmietnika już w kilka dni po świętach i góra naczyń do mycia . Nic więcej
Albo ryba morska wg nomenklatury Kabaretu Moralnego Niepokoju - PAPRYKARZ SZCZECIŃSKI !!!
Paprykarz szczeciński to ryba, ale jak jest "przyciaśniona". Inaczej się nie zmieści :)
Sorry - nie zaznaczyłem , że PAPRYKARZSZCZE !!!!!!!
Pytanie do @ PhtirusPubis . Zastanawiam się , dlaczego jesteś tak negatywnie nastawiony do świata ???!!!
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.
no symbolem może nie do końca ale... Baranek jako ofiara też nie miał lekko ;)
Karp NIE , choinka NIE ,(bo to idiotyczny zwyczaj według Ciebie) to co ? Ja tam lubię karpika smażonego , a najbardziej tak w drugi dzień Świąt na zimno , i pozdrawiam wszystkich którzy
też lubią rybki , i łowić i jeść :)
Prawdziwy Paprykarz Szczeciński to było coś czego jak nikt wcześniej nie próbował to teraz może sobie pomażyć.
Wyjazdy pod namiot to tylko paprykarz, mielonka turystyczna (ta prawdziwa), sardynki w oleju, jakieś pulpety było super.
Teraz paprykarz ma tyle wspólnego z tym starym kiedyś produkowanym co ja z palikotem który teraz się produkuje.
Teraz na rynkach całej polski jest sprzedawany "paprykarz" ktory nie ma nic wspólnego z tym produkowanym 20 lat temu. To co jest oferowane teraz przez różnych producentów to jeden wielki "syf" i szkoda na to coć wydawać PLN.
Dla mnie , miernej jakości katolika - Święta Bożego Narodzenia , mają głęboką symbolikę chrześcijańską . I choć pradawnym symbolem , wiary jest ryba ( Ichtys ) , jakoś nadal nie dopatruję się szczególnych powiązań pomiędzy Bożym Narodzeniem a żywym aczkolwiek dogorywającym karpiem , kupowanym za psi grosz na dwa dni przed świętami ; po to , by dziecięca wataha "podziwiała majestat " karpia pływającego wannie z chlorowaną wodą. Symbolem świąt jest dla mnie Eulogia ( dzielenie się chlebem czyli opłatkiem , podobnie jak prosfora w Prawosławiu ), natomiast ze świąteczną tradycją nie łączę uparcie , tak jak inni idiotycznego zwyczaju wyrąbywania choinek i kupowania żywego karpia. Po świętach w takim wydaniu , naprawdę nie zostaje wiele : ot parę garści ości , gnijąca chwoja ciśnięta w kąt śmietnika już w kilka dni po świętach i góra naczyń do mycia . Nic więcej
nie ogarniam Cie człowieku!! to że nie lubisz lub coś tam to nie znaczy że musisz tym obarczać innych. karpie są z hodowli choinki też jest to produkt który zostaje stworzony by zostać konsumowanym! ryba która nie zaznała wolności jak w hodowli jest po to hodowana by została zjedzona! lepiej by było gdyby rzesz rybaków krzewiła rzeki w poszukiwaniu karpia zabijając przy tym inne ryby, lub by choinki były wycinane z lasów prywatnych, niejednokrotnie te hodowle daja ludziom byt a niekiedy całym miejscowościom. więc zejdź człowieku z takich tematów bo nie wiem gdzie Cie chowali że tak ciężko do Ciebie dociera, a jak jesteś katolikiem w nawet małym stopniu to przecież stworzył zwierzęta by były poddane i służyły nam..... nie kupuj karpia, choinkę kup sztuczną a talerze potłucz może wtedy będziesz zadowolony....
Witam i zapraszam do obejżenia filmu ( wszystkich trzech części). I jako katolik prosze o zaprzestanie kłutni nad biednym karpiem i nad głęboką refleksją nad tym jak jesteśmy zorientowanie w wierze.
http://www.youtube.com/watch?v=mVZhp6qOMiM
Dla mnie , miernej jakości katolika - Święta Bożego Narodzenia , mają głęboką symbolikę chrześcijańską . I choć pradawnym symbolem , wiary jest ryba ( Ichtys ) , jakoś nadal nie dopatruję się szczególnych powiązań pomiędzy Bożym Narodzeniem a żywym aczkolwiek dogorywającym karpiem , kupowanym za psi grosz na dwa dni przed świętami ; po to , by dziecięca wataha "podziwiała majestat " karpia pływającego wannie z chlorowaną wodą. Symbolem świąt jest dla mnie Eulogia ( dzielenie się chlebem czyli opłatkiem , podobnie jak prosfora w Prawosławiu ), natomiast ze świąteczną tradycją nie łączę uparcie , tak jak inni idiotycznego zwyczaju wyrąbywania choinek i kupowania żywego karpia. Po świętach w takim wydaniu , naprawdę nie zostaje wiele : ot parę garści ości , gnijąca chwoja ciśnięta w kąt śmietnika już w kilka dni po świętach i góra naczyń do mycia . Nic więcej
nie ogarniam Cie człowieku!! to że nie lubisz lub coś tam to nie znaczy że musisz tym obarczać innych. karpie są z hodowli choinki też jest to produkt który zostaje stworzony by zostać konsumowanym! ryba która nie zaznała wolności jak w hodowli jest po to hodowana by została zjedzona! lepiej by było gdyby rzesz rybaków krzewiła rzeki w poszukiwaniu karpia zabijając przy tym inne ryby, lub by choinki były wycinane z lasów prywatnych, niejednokrotnie te hodowle daja ludziom byt a niekiedy całym miejscowościom. więc zejdź człowieku z takich tematów bo nie wiem gdzie Cie chowali że tak ciężko do Ciebie dociera, a jak jesteś katolikiem w nawet małym stopniu to przecież stworzył zwierzęta by były poddane i służyły nam..... nie kupuj karpia, choinkę kup sztuczną a talerze potłucz może wtedy będziesz zadowolony....
Ja pierniczę. To jest dopiero parodia ! Wychowany na filozofii supermarketu - próbuje wtłaczać te debilizmy na platformę mądrości życiowych . To co piszesz , to jeden wielki bełkot - galopada bez kropek , przecinków , bez namysłu ! I zapamiętaj raz na zawsze , to co pisze ci jakiś "przygłup " z forum , bo pod takimi "poglądami " jakie przedstawiasz - nie podpisałby się chyba nikt . Wszystko to co tutaj nabazgrałeś to jakiś , jeden wielki skrajnie prostacki zlepek - poglądów nawet nie laickich a po prostu :ciemnych , zabobonnych , obskuranckich , nieświeżych jak śmieciowe żarcie , które pomaga przepchnąć supermarket , którego jesteś najwidoczniej żarliwym wyznawcą. Z lenistwa daruję sobie krytykę tych bredni na temat :choinek , karpi ( u ciebie -występujących wyłącznie w roli produktu ) czy już zupełnie absurdalnych odniesień do Biblii , mającej rzekomo wmawiać takim jak ty - jakąś wyższość , przewagę czy bez mała - anielskość .Po raz pierwszy , dowiaduję się z powyższych "ustaleń " - że karp w polskich rzekach jest rybą na tyle liczną i zupełnie rodzimą , że rybacy zamiast penetrować ich zasoby - hodują karpie w stawach , odciążając tym samym rzeki . Większego bełkotu - długo nie widziałem , nawet w internecie. Może odniosę się pokrótce do tego stwierdzenia :"bo nie wiem gdzie Cie chowali że tak ciężko do Ciebie dociera, a jak jesteś katolikiem w nawet małym stopniu to przecież stworzył zwierzęta by były poddane i służyły nam.....". " Chowany " byłem w porządnym domu , przez wspaniałych rodziców , którym wdzięczny jestem za wszystko , więc uważaj sobie chłopaku na zwroty - zwłaszcza , gdy z mojej strony ( choć co poniektóre wypowiedzi wzbudzają kontrowersje ) - nigdy by nikt tak chamskiej zaczepki nie usłyszał - to po pierwsze . Po drugie, czyli odpowiedź na drugi człon stwierdzenia : " w nawet małym stopniu to przecież stworzył zwierzęta by były poddane i służyły nam " . A kim ty jesteś jeśli nie zwykłym ZWIERZĘCIEM - ssakiem z rodziny człowiekowatych , z rzędu naczelnych ( czyli małpą człekokształtną )? Może aniołem ( to chyba w Sylwestra , na którego jak mniemam czekasz bardziej niż na święta) , nieśmiertelnym bohaterem komiksów a może CYBORGIEM o nadzwyczaj subtelne konstrukcji ? JESTEŚ ZWIERZĘCIEM - SSAKIEM Z RZĘDU MAŁP NACZELNYCH I ZAPAMIĘTAJ SOBIE TO RAZ NA ZAWSZE . Nawet wtedy gdy będąc w supermarkecie będziesz się modlił do tych sztucznych bogów , trzymających się kurczowo półki , świecącego potykacza , gwiazdek i tekturowych makiet , staraj się zakodować w głowie : JESTEM ZWIERZĘCIEM - ani lepszym ani gorszym , czasem chcę być gorszy , czasem lepszy , lecz z powodu swej ułomności i przechernej natury - JAKO CZŁOWIEK , ZAWSZE ROBIĘ ŹLE !
Wtrące się:). Aniołowie pierwotnie byli po to by służyć ludziom. Lecz kilku się zbuntowało i zostali strąceni.
ten by wszystkim chleb do życia odebrał, co Ty człowieku w ogóle sobie myślisz i w jakim świecie Ty żyjesz, a może przyczep sie do hodowców świń że trzymają tyle sztuk w chlewniach i z tego ścisku są one brudne. każdy hoduje to co ma i na co mu pozwala jego infrastruktura, a małe kurczaczki są symbolem Wielkanocy nie przyczepisz się że są w kurnikach zagęszczone jak zółty dywan i jeden drugiego zgniata... ludzie też jak zyją w dużym zagęszczeniu to chorują tzw"slamsy"
Slumsy są efektem procesu marginalizacji . W świetle socjologii - ten odwieczny problem , jest niemożliwy do rozwiązania ze względu na nieświadomość zbiorową - w której ogromną rolę spełniają tzw archetypy , w tym także "archetyp cienia ". Ludzie cienia to : socjopaci , kryminaliści, narkomani ,a także w szerszym pojęciu : pracownicy zakładu pogrzebowego. Nie istnieje społeczeństwo sterylne i wolne od "ludzi cienia " , stąd też niemożność całkowitej likwidacji problemu ubóstwa powodującego marginalizację. Do jednego zdania się ustosunkowałem .Reszta to bełkot , którego w ogóle nie da się czytać.
To juz chyba norma na tym forum zeby czepiac sie biednych karpi
ten by wszystkim chleb do życia odebrał, co Ty człowieku w ogóle sobie myślisz i w jakim świecie Ty żyjesz, a może przyczep sie do hodowców świń że trzymają tyle sztuk w chlewniach i z tego ścisku są one brudne. każdy hoduje to co ma i na co mu pozwala jego infrastruktura, a małe kurczaczki są symbolem Wielkanocy nie przyczepisz się że są w kurnikach zagęszczone jak zółty dywan i jeden drugiego zgniata... ludzie też jak zyją w dużym zagęszczeniu to chorują tzw"slamsy"
Slumsy są efektem procesu marginalizacji . W świetle socjologii - ten odwieczny problem , jest niemożliwy do rozwiązania ze względu na nieświadomość zbiorową - w której ogromną rolę spełniają tzw archetypy , w tym także "archetyp cienia ". Ludzie cienia to : socjopaci , kryminaliści, narkomani ,a także w szerszym pojęciu : pracownicy zakładu pogrzebowego. Nie istnieje społeczeństwo sterylne i wolne od "ludzi cienia " , stąd też niemożność całkowitej likwidacji problemu ubóstwa powodującego marginalizację. Do jednego zdania się ustosunkowałem .Reszta to bełkot , którego w ogóle nie da się czytać.
Światło socjologii niestety rzuca sie cieniem na rzeczywistość i normy panujące w większości slumsów.Czyli bełkotem(słowo zaczerpnięte z twoich postów-nie mające na celu obrazy) jest to co piszesz.Socjopaci =czyli ludzie z zaburzeniami osobowości ,którzy oprócz prostych rzeczy jak kradzieże, dopuszcając sie gorszych goszcza w zakłądach psychiatrycznych ,lub w więzieniach,a narkomani i kryminaliści żyją na ulicy.Nie można slumsami nazwać kulminacjie takiego społeczeństwa,bo to jest stereotyp, który jest dawno obalony.W slumsach żyją ludzie biedni,eksmitowani,lub emigranci --nie mówiąc już aglomeracjach trzeciego świata.Napewno z biedy jest dużo alkoholików,z biedy ludzie kradną,ale na pewno nie ma to przełożenie na wyżej powiedziane problemy.Marginelizacja postępuje tylko w wyniku umywania rąk przez władze od problemów i zamiatanie ich pod biurko.Nie ma słowa niemożność w takim wypadku,są za to słowa :brak dobrych chęci i zakładanie klapek na oczach.Nie ma to nic wspólnego z tematem ,ale wtrące małe słówko--bo stawianie człowieka biednego z różnych przyczyn na równi z socjopatą i kryminalistą to zagolopowanie sie kolego.
Witam i zapraszam do obejżenia filmu ( wszystkich trzech części). I jako katolik prosze o zaprzestanie kłutni nad biednym karpiem i nad głęboką refleksją nad tym jak jesteśmy zorientowanie w wierze.
http://www.youtube.com/watch?v=mVZhp6qOMiM
Kolego proszę ale tu nie forum KATOLICKIE!
Źle zrozumiałeś to co napisałem. Spójrz tam , gdzie wyraźnie stoi napisane : "W świetle socjologii " ... Nie można tego przeczytać ? Nie należy tak pobieżnie traktować wszystkiego co ktoś napisze. W którym miejscu przyrównuję socjopatę do ludzi ubogich (choć jedno nie wyklucza drugiego a i ten pierwszy spełnia swoją rolę znakomicie )? Sprawa marginalizacji , wygląda w świetle pogranicza psychologii min Junga i socjologii , tak jak to pokrótce przedstawiłem. Żadne ze stwierdzeń wyżej podanych nie stygmatyzuje żadnej z grup społecznych ani też nie wyklucza istnienia zjawisk , wymienionych przez Ciebie , takich jak choćby :znieczulica społeczna , egotyzm , koncentrowanie się na gromadzeniu zbytku za wszelką cenę ( manipulacja słabszymi jednostkami) . Doprawdy , nie wiem skąd te zarzuty pod moim adresem. Ludzie czegoś nie rozumieją , a później piszą wywody zupełnie odrębne od poruszonej tematyki . Gwoli ścisłości przypominam , że temat dotyczy wirusa atakującego karpie. Wcześniej sam pozwoliłem sobie na małą dygresję , zupełnie niezwiązaną z tematem - ponieważ byłem przekonany o tym , że nie odbije się już ona żadnym zbędnym ( i nie do końca oddającym obraz rzeczywistości ) , echem.
Witam i zapraszam do obejżenia filmu ( wszystkich trzech części). I jako katolik prosze o zaprzestanie kłutni nad biednym karpiem i nad głęboką refleksją nad tym jak jesteśmy zorientowanie w wierze.
http://www.youtube.com/watch?v=mVZhp6qOMiM
Kolego proszę ale tu nie forum KATOLICKIE!
A co ty masz do "gadania " ? Ma prawo wyrazić swój pogląd...
Moje dziecko rozpłakało się jak mu powiedziałem ze pan Karp nie jest jednym z elementów tradycji świat i wigilii . Mam prośbę zbliża się Mikołaj wytłumaczysz mojej córeczce że nie istnieje ?
A czy karp , jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia ? Pierwsze słyszę.Wydaje mi się , że hodowla karpi - regulacja życia rybich stworzeń dla handlu i zysku to wielkie zło. Jak zawsze - monokultura szkodzi sobie i innym . Wirus , który ją bowiem atakuje to KHV , herpetowirus , przebywający w latencji , do czasu zajścia odpowiednich warunków ,wyzwalających gwałtowną replikację . Wirus nie atakuje pojedynczo - żywicielem takiego pasożyta jak wirus KHV , jest w tym przypadku cała obsada stawu ( mimo iż badania laboratoryjne nie wykazują obecności patogenów - te mogą trwać w stanie utajonym jako tzw "prowirus " albo wbudowane w genom gospodarza i stawać się częścią podziału komórkowego i być przekazywane podczas sztucznego tarła ! Wirus wywołuje chorobę oportunistyczną - taką , która u zdrowych , witalnych osobników żyjących w naturze , nigdy by nie wynikła , czyli nie u karpia - którego cały życiowy cykl poddany jest regulacji człowieka. Zuniformizowana pasza bez witamin , duża rotacja ryb, woda o wysokim stężeniu amoniaku ( a do tego przyczyniają się także odchody rybie ) - to wszystko osłabia układ odpornościowy karpia, który jak to u krzyżówek bywa - silny nie był nigdy. Banda duraków tą sprawą się zajmująca ( łącznie z weterynarzami , nie umiejącymi zdiagnozować księgosuszu u krów) - jak zwykle będzie uspokajać i podejmować środki zaradcze , byleby tylko człowiek - teraz prawie bankrut nie popadł w głębszą ruinę. A co z życiem innych stworzeń ? Co z tym oślizgłym , upadłym biedakiem z paroma łuskami na grzbiecie? Cierpienia karpia , to sprawka człowieka , który zaczął żonglować pulą genetyczną tej ryby. Czy karp , nie mógł zostać przy swej pierwotnej , rzecznej formie - sazanie ?
Nie. Panga, golonka i Batman z palemką.
i tunczyk z ogończą :P
Cześć No i tradycyjna golonka w Wigilię :-)Jak to w jednym filmie powiedzieli. Janusz JKarp
Witam i zapraszam do obejżenia filmu ( wszystkich trzech części). I jako katolik prosze o zaprzestanie kłutni nad biednym karpiem i nad głęboką refleksją nad tym jak jesteśmy zorientowanie w wierze.
http://www.youtube.com/watch?v=mVZhp6qOMiM
Kolego proszę ale tu nie forum KATOLICKIE!
To była tylko aluzja żeby nie wiązać ryb ze świętami. Sam tytuł postu o tym mówi a dyskusja zeszła na inne tory. A do tego trzeba obejrzeć film który nie jest podyktowany katolikom Pozdrawiam
Czytajac to wszystko mam wrazenie ze niektorzy sa z PiSu
Może chociaż na tym forum zaniechamy politykierskiego oszołomstwa?
Czytajac to wszystko mam wrazenie ze niektorzy sa z PiSu
Kandydat na premiera z ramienia PO , się odezwał ...
Teraz juz nie mam watpliwosci.
Czytajac to wszystko mam wrazenie ze niektorzy sa z PiSu
Kandydat na premiera z ramienia PO , się odezwał ...
„ Wesz łonowa (Phthirius pubis) - osiąga długość do 2,5 mm, pasożytuje na skórze owłosionej, głównie w okolicy łonowej (także w pachwinach, pachach, na nogach, brzuchu, a nawet klatce piersiowej - jeśli owłosione, ostatnio obserwowane są również na brwiach i rzęsach), charakteryzuje się silnie rozszerzonym tułowiem i odwłokiem oraz masywnymi narządami czepnymi odnóży. Porusza się niezwykle szybko, co też powoduje swędzenie. „
Czemu akurat wybrałeś Wesz ? Bo wypijasz powoli z każdego cierpliwość??
Czytajac to wszystko mam wrazenie ze niektorzy sa z PiSu
Kandydat na premiera z ramienia PO , się odezwał ...
„ Wesz łonowa (Phthirius pubis) - osiąga długość do 2,5 mm, pasożytuje na skórze owłosionej, głównie w okolicy łonowej (także w pachwinach, pachach, na nogach, brzuchu, a nawet klatce piersiowej - jeśli owłosione, ostatnio obserwowane są również na brwiach i rzęsach), charakteryzuje się silnie rozszerzonym tułowiem i odwłokiem oraz masywnymi narządami czepnymi odnóży. Porusza się niezwykle szybko, co też powoduje swędzenie. „
Czemu akurat wybrałeś Wesz ? Bo wypijasz powoli z każdego cierpliwość??
w nicku inaczej pisze:) Czytamy to co chcemy ale uważajmy na mankamenty. Literki są przestawione i to w martwym języku może znaczyć całkiem coś innego....
Ty byś nie potrafiła przeczytać nawet jednej nazwy z syropu na kaszel a się naśmiewasz. I zmień to głupie zdjęcie - bo zawsze kojarzy mi się z czymś innym niż koci nos. Wygląda jak ... ? Następnym razem pojawię się pod pseudonimem Ulcus Mole , a więc uważaj obrzydliwy koci nochalu.
Przepraszam, a przeczytałeś to co napisałam? Twierdzisz że wszyscy są ignorantami a nie potrafisz sam zinterpretować moich słów. Zal mi Cie...
Przepraszam, a przeczytałeś to co napisałam? Twierdzisz że wszyscy są ignorantami a nie potrafisz sam zinterpretować moich słów. Zal mi Cie...
A może Ty faktycznie jesteś pasożytem(wesz łonowa) i żerujesz na tym że nie każdy musi błyskać krzyżówkową wiedzą tak jak Ty?
Kiedy jest ignorant w pobliżu mnie - to ja dobrze o tym wiem. Natychmiast . Tobie odpowiedziałem tylko na złośliwość - złośliwością. To było chamskie ( poniżej pasa doslownie i w przenośni , jak to u wszy) przyznaję , ale nie lubię kiedy ktoś .... Aach tam . Dobranoc !
ktoś napisał o Twoim niku ze to wesz łonowa , ale litery w Twoim niku inaczej sie układają więc czemu sie mnie czepiasz? Przeczytaj dokładnie to co napisałam i nie ubliżaj mi. Ja złego słowa o Tobie nie powiedziałam..
Poza tematem. Na temat ciężko będzie...
Beata. Pisałem już wcześniej na temat "Wszy łonowej" i tu też
"Nie dyskutuj z głupkiem. Najpierw sprowadzi do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem"
Nie warto. Już mi moderatorzy czy inni władczy na forum posty usunęli. I dobrze zrobili.
a literówka w nazwie może być przypadkowa czego "Pan Wsza" lubi się czepiać u innych i ich oceniać. Jak mój "torbut"
Poza tematem. Na temat ciężko będzie...
Beata. Pisałem już wcześniej na temat "Wszy łonowej" i tu też
"Nie dyskutuj z głupkiem. Najpierw sprowadzi do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem"
Nie warto. Już mi moderatorzy czy inni władczy na forum posty usunęli. I dobrze zrobili.
a literówka w nazwie może być przypadkowa czego "Pan Wsza" lubi się czepiać u innych i ich oceniać. Jak mój "torbut"
Bo tak się na wszystkim znasz . Wiedza zerżnięta prosto z atlasu dla gimnazjum i wybiórcze historyjki zasłyszane od starszych .I nie nazywaj mnie głupkiem . Zachowujesz się jak prawdziwy anonimowy gnój - jeszcze bardziej autentyczny niż dokonania mojej wszy łonowej. Łowco torbutów. Tak jak na torbutach , tak się na wszystkim znasz - co masz zamiar wytłumaczyć. Zauważyłeś , że np : moje wpisy (choć nie są niczym wielkim a wręcz przeciwnie ) zawierają spory ładunek emocji i własnych myśli ? Twoje wpisy są tego pozbawione.
ktoś napisał o Twoim niku ze to wesz łonowa , ale litery w Twoim niku inaczej sie układają więc czemu sie mnie czepiasz? Przeczytaj dokładnie to co napisałam i nie ubliżaj mi. Ja złego słowa o Tobie nie powiedziałam..
Uspokój się ,bo niepotrzebnie robisz aferę o takie coś ! To tylko pseudonim i może brzmieć jak mi się żywnie podoba. Nikomu nic do tego. To może wolisz abym zwał się ŁAZIEC ŚWIŃSKI ? Brzmi lepiej ? W porządku , jeżeli tego wymagasz i masz takie życzenie , w kolejnym wcieleniu będę nim ! Sprawdź pisownię w internecie . Miłego szukania , do czasu "Świetej Dygdy " - powinnaś znaleźć.
Poza tematem. Na temat ciężko będzie...
Beata. Pisałem już wcześniej na temat "Wszy łonowej" i tu też
"Nie dyskutuj z głupkiem. Najpierw sprowadzi do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem"
Nie warto. Już mi moderatorzy czy inni władczy na forum posty usunęli. I dobrze zrobili.
a literówka w nazwie może być przypadkowa czego "Pan Wsza" lubi się czepiać u innych i ich oceniać. Jak mój "torbut"
A ty sobie pisać to możesz wiesz o czym. Jak brzmi to napisał ten anonimowiec ?"PISAŁEM JUŻ NA TEMAT TEGO CZY TAMTEGO....PODPISANO :TORBUT.
"Nie dyskutuj z głupkiem. Najpierw sprowadzi do swojego poziomu, i pokona doświadczeniem "ŻAŁOSNY SLOGAN ZASŁYSZANY W JAKIMŚ FILMIE ALBO " KOKONTRZMIELU " - ŻURNALU MODY DLA NASTOLATKÓW.