No toś my se panowie połowili. Wciąż leje poziom wody we wszystkich rzekach na południu kraju wali w górę. Na dodatek prognozy na następne dni nie napawają optymizmem. Myślę że Wisła w środkowym biegu będzie wyłączona z wędkowania do połowy lipca z powodu zbyt wysokiego stanu wody. Także ja z moimi sumami muszę jeszcze poczekać. Taki już zakichany ten rok. Najpierw zimno jak w psiarni a teraz leje od kilku dni.
właśnie zgadzam sie ja tez na swoje sumy musze poczekać a chciałem pobić rekord no ale cóż Wisła zbyt wysoka zbyt wiele zaczepów i szkoda strat trzeba czekac nic innego :( zakichana pogoda kur.. aff pozdro
Zaczepy to jedno. Jednak prognozy głoszą że woda w Puławach (moje okolice) ma się podnieść w ciągu najbliższych dni o 3 metry. Toż to przecież zaleje wszystkie łowiska i będzie sięgać do samych wałów. Znowu setki dzikich wysypisk śmieci zabierze ze sobą i rozściele po całym świecie. Zanim sytuacja się unormuje to będzie połowa lipca.
Współczucie panowie. Ja na szczęście nie mam takiego problemu bonie łowię na rzece więc mi to nie grozi. Ale pogoda jest i beznadziejna żeby wędkować na jeziorze. Chyba wiedziałam kiedy sobie palec wybić bo akurat zdarzy się naprawić i powinna się zrobić pogoda. Pozdrawiam i oby pogoda się poprawiła. :*
A jak starozecza zaleje i nasze ziółko?? Toż to katastrofa!!!! Przecież zadnego rekordu nie pobijemy bo nam zioło wymyje z brzegów;((( A tak na powaznie to panowie jeszcze sobie poradzicie z sumami w połowie lipca a ja... na muche to w tym roku nie połowie bo takie deszcze zapowiadają przez całe wakacje ;(((
W tym jest trochę prawdy im więcej wody tym ryby mają lepsze warunki i lepiej się rozmnażają i większe rosną w tym roku na Rzekach nikt nie połowi i myślę że za rok juz takiej aury nie będzie a ryby porosną jak po zielu.
Dzisiaj w nocy na Odrze ma przejść fala wody z Czech,mam nadzieję że desperaci którzy dzisiaj próbowali połowić zdąrzyli się ewakuować, pozostały na pociechę jakieś stawy i jeziorka których na szczęście w okolicy nie brakuje..
najgorsze jest to, że jak Odra trochę opadnie, to przejdą dwie burze i znowu popłynie mół... Cały lipiec do bani a może i sierpień. W ostateczności będę zmuszony uganiać się za szczupłymi. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
Tak się zastanawiam, że jak temperatura podskoczy do 30 stopni i przez dwa dni utrzyma się słońce, to jadę szukać sumów na jeszcze dużej wodzie! Czuję głód
ja muszę poczekać aż woda opadnie około 1,5 metra przynajmniej
Wtedy stan będzie jeszcze wysoki ale przy takiej burzowej pogodzie i upale sumy będą bardzo aktywne nawet podczas dnia.
słyszałem, że na takiej wodzie sum bardzo dobrze żeruje. Postaram się to sprawdzić w praktyce, ale będzie to mój debiu w takich warunkach. Zobaczymy czy zostanie spełniony podstawowy warunek takiego łowienia - upały.
Na moim sumowym łowisku Warta też się podniosła ale główki są jeszcze widoczne, nie zalało ich. Myślę, że będzie mi dane spędzić najbliższą sobotnią nockę nad wodą i potrenować trochę z kijami :)
Panowie. Do połowy lipca? Powiem Wam, że lipiec dopiero będzie po*****y, a nasze rzeczki będą wyłaczone o wiele dłużej. Mateusz i Spiderling -wiem że to boli. Tylko niestety nic sie nie da zrobić. Zapomnijcie o lipcu.
A mnie krew zalewa. Wszystkie zbiorniki w okolicy, a jest ich kilkadziesiąt, są pozalewane jak cholera, dojazd prawie niemożliwy, pogoda daje popalić i nie widać poprawy. Wczoraj z żoneczką siedzieliśmy na Łęgoniu i klepaliśmy uklejki i płotki na bacik. Obok w dwa dni usiekli 6 potęznych leszków. Ale wszystko w deszczu. Auto uklejone gliną, buciory oblepione, wszystko rozmokłe, rozmiękłe. Szarość jak w czarno-białych filmach. Powietrze wilgotne.....burzowe. Chmurzyska jak w angielskich horrorach. Teraz za oknem widzę słońce, ale jest ono w pojedynczej luce w pokrywie ciężkich chmur. Mam dość. Myślałem,że wyskoczę na noc, ale nie ma szans na spokojne wędkowanie. Może jutro z rana wypalę na kilka godzin. Ale gdzie jechać? wszystko zad******e syfem..... Eeeeech.... gdzie te lata z mojej młodości?!
A co ja mam powiedzieć! Do tego siedzę w pracy! O młodości i rybach wolę nie myśleć, bo może mnie krew zalać! Ale w pierwszej wolnej chwili jadę na Chechło sumiki połowić!
A tak wogóle to wyczaiłem miejscówkę na Dunajcu i miałem zamiar ją sprawdzić! A teraz co może za miesiąc jak dobrze pójdzie. Tyle pewnie upłynie nim wody się oczyszczą i wrócą do koryta.
Jezeli juz jestesmy przy temacie sumowym to pozwole sobie zadac pytanie- jak powinno wygladac sumowe miejsce?? Nie mam doswiadczenia w polowie tej ryby , pierwszy raz chce pojechac i poprobowac... Miejsce w ktorym chcialem sie przyczaic na niego to bardziej spokojnyh nurt rzeki( warty) na łuku , tzn troche przed łukiem . miejsce to nie jest typowa głowka- jak myslicie czy jest tam jakas szansa na tą rybe? łapalem tam male leszczyki , klenia płocie itp jazgarze tez były
duzo artykułów juz przeczytalem... zle zrobilem ze nie podpiałem sie do tematu mateusza ale go nie zauwazylem.. a tam wiele ciekawych rzeczy jest napisanych
spokojny uciąg jak najbardziej. Jeżeli w pobliżu twojego łowiska jest jakieś zagłębienie to bardzo dobrze. Bo jak wiadomo sum w dzień szuka kryjówek w rynnach głęboczkach czy innych głębszych partiach wody z których wieczorami wypływa na żer. W nocy sumy żerują także na dość płytkich łowiskach tam gdzie zbiera się drobnica. W dzień też jest szansa złowić suma ale przynętę należy podać bardzo precyzyjnie czyli do samej kryjówki wąsatego. W dzień sum prawie się nie rusza z miejsca jednak w nocy wyrusza na długie wędrówki w poszukiwaniu drobnicy, pijawek, raków itp. Jeżeli zlokalizujesz łowisko obfite w takie pożywienie to będzie tam i sum.
No toś my se panowie połowili. Wciąż leje poziom wody we wszystkich rzekach na południu kraju wali w górę. Na dodatek prognozy na następne dni nie napawają optymizmem. Myślę że Wisła w środkowym biegu będzie wyłączona z wędkowania do połowy lipca z powodu zbyt wysokiego stanu wody. Także ja z moimi sumami muszę jeszcze poczekać. Taki już zakichany ten rok. Najpierw zimno jak w psiarni a teraz leje od kilku dni.
właśnie zgadzam sie ja tez na swoje sumy musze poczekać a chciałem pobić rekord no ale cóż Wisła zbyt wysoka zbyt wiele zaczepów i szkoda strat trzeba czekac nic innego :( zakichana pogoda kur.. aff pozdro
Zaczepy to jedno. Jednak prognozy głoszą że woda w Puławach (moje okolice) ma się podnieść w ciągu najbliższych dni o 3 metry. Toż to przecież zaleje wszystkie łowiska i będzie sięgać do samych wałów. Znowu setki dzikich wysypisk śmieci zabierze ze sobą i rozściele po całym świecie. Zanim sytuacja się unormuje to będzie połowa lipca.
Współczucie panowie. Ja na szczęście nie mam takiego problemu bonie łowię na rzece więc mi to nie grozi. Ale pogoda jest i beznadziejna żeby wędkować na jeziorze. Chyba wiedziałam kiedy sobie palec wybić bo akurat zdarzy się naprawić i powinna się zrobić pogoda. Pozdrawiam i oby pogoda się poprawiła. :*
Trzeba będzie po prostu chodzić na starorzecza i tam na spławik wielgachne liny ciagnąć
A jak starozecza zaleje i nasze ziółko??
Toż to katastrofa!!!!
Przecież zadnego rekordu nie pobijemy bo nam zioło wymyje z brzegów;(((
A tak na powaznie to panowie jeszcze sobie poradzicie z sumami w połowie lipca a ja...
na muche to w tym roku nie połowie bo takie deszcze zapowiadają przez całe wakacje ;(((
Bo te sumy się tak rozrosną, że ich nie wywleczemy później:)
W tym jest trochę prawdy im więcej wody tym ryby mają lepsze warunki i lepiej się rozmnażają i większe rosną w tym roku na Rzekach nikt nie połowi i myślę że za rok juz takiej aury nie będzie a ryby porosną jak po zielu.
Dzisiaj w nocy na Odrze ma przejść fala wody z Czech,mam nadzieję że desperaci którzy dzisiaj próbowali połowić zdąrzyli się ewakuować, pozostały na pociechę jakieś stawy i jeziorka których na szczęście w okolicy nie brakuje..
najgorsze jest to, że jak Odra trochę opadnie, to przejdą dwie burze i znowu popłynie mół... Cały lipiec do bani a może i sierpień. W ostateczności będę zmuszony uganiać się za szczupłymi. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
a żebyś wiedział. Trzeba się cieszyć z każdej sztuki bo coś mi mówi że ten sezon nie będzie obfity.
Tak się zastanawiam, że jak temperatura podskoczy do 30 stopni i przez dwa dni utrzyma się słońce, to jadę szukać sumów na jeszcze dużej wodzie! Czuję głód
Decyzja na jutro - jadę na żwirownie szukać zębatych. To będzie otwarcie sezonu
ja muszę poczekać aż woda opadnie około 1,5 metra przynajmniej Wtedy stan będzie jeszcze wysoki ale przy takiej burzowej pogodzie i upale sumy będą bardzo aktywne nawet podczas dnia.
słyszałem, że na takiej wodzie sum bardzo dobrze żeruje. Postaram się to sprawdzić w praktyce, ale będzie to mój debiu w takich warunkach. Zobaczymy czy zostanie spełniony podstawowy warunek takiego łowienia - upały.
Zerować żeruje ale nie ma dostępu do niego. Zalane pastwiska i do koryta się nie dotrze a gruntówki w zalaną trawę nie ma co zarzucać.
Na moim sumowym łowisku Warta też się podniosła ale główki są jeszcze widoczne, nie zalało ich. Myślę, że będzie mi dane spędzić najbliższą sobotnią nockę nad wodą i potrenować trochę z kijami :)
Na moim sumowym łowisku główki są.... 2 metry pod wodą:/
to tak jak na moim. Także sumy na razie mają farta:)
Ale jak tylko woda opadnie, to "zobaczą gdzie raki zimują" (chociaż, kto jak kto ale one wiedzą to chyba najlepiej)
Panowie. Do połowy lipca? Powiem Wam, że lipiec dopiero będzie po*****y, a nasze rzeczki będą wyłaczone o wiele dłużej. Mateusz i Spiderling -wiem że to boli. Tylko niestety nic sie nie da zrobić. Zapomnijcie o lipcu.
Mateusz sumy poczekają. Broń się i na Mazury. Tam przynajmniej płoteczki i uklejki połowisz! A też były sumy!!!!
A mnie krew zalewa. Wszystkie zbiorniki w okolicy, a jest ich kilkadziesiąt, są pozalewane jak cholera, dojazd prawie niemożliwy, pogoda daje popalić i nie widać poprawy. Wczoraj z żoneczką siedzieliśmy na Łęgoniu i klepaliśmy uklejki i płotki na bacik. Obok w dwa dni usiekli 6 potęznych leszków. Ale wszystko w deszczu. Auto uklejone gliną, buciory oblepione, wszystko rozmokłe, rozmiękłe. Szarość jak w czarno-białych filmach. Powietrze wilgotne.....burzowe. Chmurzyska jak w angielskich horrorach. Teraz za oknem widzę słońce, ale jest ono w pojedynczej luce w pokrywie ciężkich chmur. Mam dość. Myślałem,że wyskoczę na noc, ale nie ma szans na spokojne wędkowanie. Może jutro z rana wypalę na kilka godzin. Ale gdzie jechać? wszystko zad******e syfem..... Eeeeech.... gdzie te lata z mojej młodości?!
A co ja mam powiedzieć! Do tego siedzę w pracy! O młodości i rybach wolę nie myśleć, bo może mnie krew zalać! Ale w pierwszej wolnej chwili jadę na Chechło sumiki połowić!
A tak wogóle to wyczaiłem miejscówkę na Dunajcu i miałem zamiar ją sprawdzić! A teraz co może za miesiąc jak dobrze pójdzie. Tyle pewnie upłynie nim wody się oczyszczą i wrócą do koryta.
Pogoda niechybnie dopieka wędkarzom i psuje wypady jak może
Widzę że i Wisła i Odra zamierzają jeszcze dolać troszkę wody. Czyli stan zamiast iść w dół pójdzie w górę. No cóż spadam na mazury:)
Jezeli juz jestesmy przy temacie sumowym to pozwole sobie zadac pytanie- jak powinno wygladac sumowe miejsce?? Nie mam doswiadczenia w polowie tej ryby , pierwszy raz chce pojechac i poprobowac... Miejsce w ktorym chcialem sie przyczaic na niego to bardziej spokojnyh nurt rzeki( warty) na łuku , tzn troche przed łukiem . miejsce to nie jest typowa głowka- jak myslicie czy jest tam jakas szansa na tą rybe? łapalem tam male leszczyki , klenia płocie itp jazgarze tez były
u mnie warta jak narazie podniasła sie o ok 30 cm wiec ten poziom chyba nie bedzie sprawiał problemów
aha i chodzi mi bardziej o wasze osobiste doswiadczenia , gdzie złpaliscie .... a nie to co jest w ksiazkach napisane :) bez urazy
metoda gruntowa - nie spinning
duzo artykułów juz przeczytalem... zle zrobilem ze nie podpiałem sie do tematu mateusza ale go nie zauwazylem.. a tam wiele ciekawych rzeczy jest napisanych
dziś nie mam czasu ale jutro podyskutujemy na temat Wąsatego
spokojny uciąg jak najbardziej. Jeżeli w pobliżu twojego łowiska jest jakieś zagłębienie to bardzo dobrze. Bo jak wiadomo sum w dzień szuka kryjówek w rynnach głęboczkach czy innych głębszych partiach wody z których wieczorami wypływa na żer. W nocy sumy żerują także na dość płytkich łowiskach tam gdzie zbiera się drobnica. W dzień też jest szansa złowić suma ale przynętę należy podać bardzo precyzyjnie czyli do samej kryjówki wąsatego. W dzień sum prawie się nie rusza z miejsca jednak w nocy wyrusza na długie wędrówki w poszukiwaniu drobnicy, pijawek, raków itp. Jeżeli zlokalizujesz łowisko obfite w takie pożywienie to będzie tam i sum.
także miejsce sumowe na dzień to jakiś wsteczny prąd zagłębieni za tamą itp a w nocy podwodne łąki obfite w pżywienie
nie jestem w stanie okreslic czy jest tam jakis dół.... :(