Pewnie niżówka się utrzyma-może jakiś mały przybór rzędu 30 cm się trafi ale nie to jest najgorsze.Jak teraz porządnie popada to duży przybór byłby niekorzystny.To już nie lipiec i woda się szybko nie ogrzeje a wysoka,zimna i brudna to już raczej po rybach niestety.Myślę że z""dwojga złego"" to ta niżówka byłaby lepsza teraz niż gwałtowny przybór choć oznacza straszny tłok jesienią nad nielicznymi dołami i rynnami...Kapryśna ta aura i Wisła też....
Ja też u siebie w Toruniu nigdy nie widziałem tak niskiej Wisły jak w tym roku. Najniższy stan jaki pamiętam to było 168 cm, w tym zeszła już kilka razy poniżej 160cm, obecnie na godz. 18.30 jest 157cm. A średni z wielolecia to 319cm... Komentarz chyba zbędny.
Na wisle w Rycyzwole to samo. Ostatnio rzucałem za boleniem. Przeszedlem jakeis 600-700 m korytem rzeki nie zamaczajac kolan. Siedzący na główkach aż sie za glowy lapali.
Ja dwa tygodnie temu byłem na spływie który urządziłem dla znajomych. Spływaliśmy z Niemojewic do Góry Kalwarii. To, że się wiosło wbijało w piach to norma, jedynie jak się udało utrzymać w głównym nurcie to tam trochę wody było. Oczywiście wędkę zabrałem ale bez rezultatu, chociaż drapieżnik się niemrawo pokazał. Lokalni wędkarze-grunciarze trafili leszcza a poza tym cisza. Spróbuję jutro, przecież gdzieś ta ryba musi siedzieć i jeść też coś musi:)
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,wisla-pobila-rekord-tylko-62-centymetry,56766.html
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,wisla-pobila-rekord-tylko-62-centymetry,56766.html
Wszędzie wody jak na lekarstwo, Pilica niedawno osiągnęła minimalny stan z wielolecia 27cm!-punkt pomiarowy Spała - teraz jest niewiele więcej.
U mnie można Wisłę przejść wszerz na rękach i się głowy dobrze nie zmoczy :) A te ryby gdzieś muszą być, chociaż ich nie ma.
Miejmy nadzieję że jesienne deszcze poprawią ten krytyczny stan.
Raczej się na to nie zanosi , nawet gdy przyjdzie szybko zima i mrozy , to gleba nie wsiąknie odpowiedniej ilości wody .
Jeszcze kilka lat wstecz woda miala po 5m i powodzie byly a teraz 62cm. Fajnie.
Pewnie niżówka się utrzyma-może jakiś mały przybór rzędu 30 cm się trafi ale nie to jest najgorsze.Jak teraz porządnie popada to duży przybór byłby niekorzystny.To już nie lipiec i woda się szybko nie ogrzeje a wysoka,zimna i brudna to już raczej po rybach niestety.Myślę że z""dwojga złego"" to ta niżówka byłaby lepsza teraz niż gwałtowny przybór choć oznacza straszny tłok jesienią nad nielicznymi dołami i rynnami...Kapryśna ta aura i Wisła też....
Szczerze to u mnie na warcie poziom wody jest taki ze w woderach balbym sie zrobic 3 krokow do przodu w strone nurtu :)
Ja też u siebie w Toruniu nigdy nie widziałem tak niskiej Wisły jak w tym roku. Najniższy stan jaki pamiętam to było 168 cm, w tym zeszła już kilka razy poniżej 160cm, obecnie na godz. 18.30 jest 157cm. A średni z wielolecia to 319cm... Komentarz chyba zbędny.
Na wisle w Rycyzwole to samo. Ostatnio rzucałem za boleniem. Przeszedlem jakeis 600-700 m korytem rzeki nie zamaczajac kolan. Siedzący na główkach aż sie za glowy lapali.
Ja dwa tygodnie temu byłem na spływie który urządziłem dla znajomych. Spływaliśmy z Niemojewic do Góry Kalwarii. To, że się wiosło wbijało w piach to norma, jedynie jak się udało utrzymać w głównym nurcie to tam trochę wody było.
Oczywiście wędkę zabrałem ale bez rezultatu, chociaż drapieżnik się niemrawo pokazał. Lokalni wędkarze-grunciarze trafili leszcza a poza tym cisza.
Spróbuję jutro, przecież gdzieś ta ryba musi siedzieć i jeść też coś musi:)