Zastanawiam sie nad zasiadka nad wisłą, ale jest podwyższony stan wody.Jak temu zaradzic.Bede łowił feederem.Jak macie jakies doswiadczenia z tym swiazane.piszcie
Tak Drogi kolego, dla mnie są to klimaty nieznane choć ta sama rzeka... Jedyne informacje jakie posiadam na temat prawobrzeżnej (praskiej) Wisły to tylko to że jest tam czyściej niż na jej lewym brzegu. A co do bielańskiej strony, łowiłem już na takiej wodzie tylko że na spławik. efektem był leszczyk, nieco ponad pół kilo... fedder to zdecydowanie za lekki sprzęt na taką wodę aczkolwiek powodzenia :)
Sorry że się wtrącę lekko odbiegając od tematu - lukkimido twierdzisz że feeder to za lekki sprzęt jak na taką wodę mając na myśli Wisłę i jej uciąg ogólnie? Bo mam zamiar polatać z feederem za brzaną w Wiśle warszawskiej właśnie - kija jeszcze nie kupiłem ale planuję taki do 120-150g. starczy?
Dzięki wielkie. A czy ktoś ma może doświadczenie w łowieniu brzan na Wiśle warszawskiej? Dochodzą mnie słuchy że tej walecznej ryby w naszych rzekach coraz mniej, a nie chcę wyjść na idiotę stercząc z feederem całymi dniami w poszukiwaniu brzany, której dawno w Wiśle nie ma :)
Jaki kształt ciężarków polecacie na rzekę??
Jest jakaś metoda na "zakotwiczenie" koszyczka by nie płyną z nurtem??
Jakie kołowrotki byście polecili na rzeczne łowienie??
Z brzegu na nurt mniej niż 150 g nie polecam a i to nie zawsze wystarczy, natomiast jeżeli znajdziecie już spokojniejszą wodę to wystarczy w zupełności. Jednak przy tym stanie wody ciężko o takie miejsce. Zdarzało mi się że łowiłem na 40 gramowym obciążeniu... natomiast jeżeli chodzi o brzanę... faktycznie jest tej ryby coraz mniej... ale warto próbować.
Ja łowie za delikatnie jak na Wisłę, żyłki maksymalnie 0,35 , nie raz już słyszałem że finezja skończy sie gdy trafi mi sie "prawdziwa" ryba (sum- nie sumek :), brzana czy karp...) Ale na ładnego leszcza, płocie, krąpie czy jazie mi to w zupełności wystarczy :) jednak na moje dotychczasowe miejsce niedlugo wjadą koparki dźwigi i zrobi sie ogólny popłoch....
Witam...takich kilka uwag wtrace w wasze wypowiedzi....podstawowa to taka ze trzeba znalesc dobra glowke (przy takim stanie wody jak teraz nie ma szans)ale jak woda opadnie to nie ma problemu i wtedy nie trzeba takiego duzego obciazenia....zylka glowna na brzany wystarczy 0.25....na haczyk koniecznie zolty ser...su per miejsce to filary mostu slasko dabrowskiego ale ja najczesciej jade na Wisle na wysokosci jak trakt brzeski laczy sie z walem miedzeszynskim(rondo)....pozdro...a jeszcze jedno walka z brzana to piekna sprawa ale jak rybe zlapiecie to wypusccie(pewnie o tym wiecie ale..) miesko brzany marnie smakuje...polamania
Sylwester - pal licho smak ryby (już o tym słyszałem) ale nie wyobrażam sobie zjedzenia ryby z warszawskiej Wisły - chyba każdy wędkujący nad tą rzeką widział co tam pływa. Aż strach pomyśleć czym tam się żywią ryby
Jak sobie wyobrażę co za syf pływa w wiśle to nawet bym nie pomyślał o zabraniu.
Jest to dobre miejsce do łowienia dla przyjemności ( jak by jeszcze było ciszej na odcinku Warszawskim było by jeszcze milej :) )
barkoz97Chciałbym poruszyć temat wędkowania na warszawskiej Wiśle. Niektórzy mówią, że to dobra miejscówka, jednakże byłem tam parę razy na spinningowe wypady i nigdy nawet małego brania nie miałem. Próbowałem wszystkich przynęt (a mam ich bardzo dużo) i nic. Proszę pomóżcie. Pozdrawiam, barkoz97
jarcyk18 gorąco polecam odcinek Wisly na wysokości mostu siekierkowskiego aż po sam port :)idealne miejsce n federki jak i na sztywne wędziska sumowe !
Zastanawiam sie nad zasiadka nad wisłą, ale jest podwyższony stan wody.Jak temu zaradzic.Bede łowił feederem.Jak macie jakies doswiadczenia z tym swiazane.piszcie
https://wedkuje.pl/lowiska/mazowieckie
musisz napisać który brzeg :)
na prawym nigdy nie łowiłem, natomaist północny lewy brzeg jest mi dobrze znany :)
Na podwyższony stan wody zaradzić się nie da.
Na podwyższony stan wody zaradzić się nie da.
lukkimido prawy brzeg to rozumiem strona praska ?
martyna od ogladania zdjec ryb sie konczy,a nie zaczyna lowic.takze przykro mi,ze wysylasz mi link ktory juz czytalem pare razy,ale malo tam konkretow
Tak Drogi kolego, dla mnie są to klimaty nieznane choć ta sama rzeka... Jedyne informacje jakie posiadam na temat prawobrzeżnej (praskiej) Wisły to tylko to że jest tam czyściej niż na jej lewym brzegu. A co do bielańskiej strony, łowiłem już na takiej wodzie tylko że na spławik. efektem był leszczyk, nieco ponad pół kilo...
fedder to zdecydowanie za lekki sprzęt na taką wodę aczkolwiek powodzenia :)
Sorry że się wtrącę lekko odbiegając od tematu - lukkimido twierdzisz że feeder to za lekki sprzęt jak na taką wodę mając na myśli Wisłę i jej uciąg ogólnie? Bo mam zamiar polatać z feederem za brzaną w Wiśle warszawskiej właśnie - kija jeszcze nie kupiłem ale planuję taki do 120-150g. starczy?
Na Wisłę to do150g- 390 cm mam do 120g trochę słaby na duży uciąg i oczywiście wędka w pionie,pamiętamy o przełożeniu kabłąka.Pozdrawiam
Dzięki wielkie. A czy ktoś ma może doświadczenie w łowieniu brzan na Wiśle warszawskiej? Dochodzą mnie słuchy że tej walecznej ryby w naszych rzekach coraz mniej, a nie chcę wyjść na idiotę stercząc z feederem całymi dniami w poszukiwaniu brzany, której dawno w Wiśle nie ma :)
Jaki kształt ciężarków polecacie na rzekę?? Jest jakaś metoda na "zakotwiczenie" koszyczka by nie płyną z nurtem?? Jakie kołowrotki byście polecili na rzeczne łowienie??
Z brzegu na nurt mniej niż 150 g nie polecam a i to nie zawsze wystarczy, natomiast jeżeli znajdziecie już spokojniejszą wodę to wystarczy w zupełności. Jednak przy tym stanie wody ciężko o takie miejsce. Zdarzało mi się że łowiłem na 40 gramowym obciążeniu... natomiast jeżeli chodzi o brzanę... faktycznie jest tej ryby coraz mniej... ale warto próbować.
Ja łowie za delikatnie jak na Wisłę, żyłki maksymalnie 0,35 , nie raz już słyszałem że finezja skończy sie gdy trafi mi sie "prawdziwa" ryba (sum- nie sumek :), brzana czy karp...) Ale na ładnego leszcza, płocie, krąpie czy jazie mi to w zupełności wystarczy :) jednak na moje dotychczasowe miejsce niedlugo wjadą koparki dźwigi i zrobi sie ogólny popłoch....
Witam...takich kilka uwag wtrace w wasze wypowiedzi....podstawowa to taka ze trzeba znalesc dobra glowke (przy takim stanie wody jak teraz nie ma szans)ale jak woda opadnie to nie ma problemu i wtedy nie trzeba takiego duzego obciazenia....zylka glowna na brzany wystarczy 0.25....na haczyk koniecznie zolty ser...su per miejsce to filary mostu slasko dabrowskiego ale ja najczesciej jade na Wisle na wysokosci jak trakt brzeski laczy sie z walem miedzeszynskim(rondo)....pozdro...a jeszcze jedno walka z brzana to piekna sprawa ale jak rybe zlapiecie to wypusccie(pewnie o tym wiecie ale..) miesko brzany marnie smakuje...polamania
Sylwester - pal licho smak ryby (już o tym słyszałem) ale nie wyobrażam sobie zjedzenia ryby z warszawskiej Wisły - chyba każdy wędkujący nad tą rzeką widział co tam pływa. Aż strach pomyśleć czym tam się żywią ryby
masz 100% racji ja z Wisły nie biore rzadnej ryby ale znam takich co nie podaruja najmniejszemu krapiowi..pozdro
Jak sobie wyobrażę co za syf pływa w wiśle to nawet bym nie pomyślał o zabraniu. Jest to dobre miejsce do łowienia dla przyjemności ( jak by jeszcze było ciszej na odcinku Warszawskim było by jeszcze milej :) )
utworzono: 2013/06/02 11:43
Wędkowanie na warszawskiej Wiśle. Czy się opłaca?
Wędkarstwo» Forum » Łowiska - rzeki i kanały na forum » Grupy
Sandacz »
barkoz97Chciałbym poruszyć temat wędkowania na warszawskiej Wiśle. Niektórzy mówią, że to dobra miejscówka, jednakże byłem tam parę razy na spinningowe wypady i nigdy nawet małego brania nie miałem. Próbowałem wszystkich przynęt (a mam ich bardzo dużo) i nic. Proszę pomóżcie.
Pozdrawiam, barkoz97
na wisłe federy najadą się jak najbardziej = są takie miejsca gdzie wystarczy koszyk 40g a więc n ie ma problemu, gorzej z białą rybą oczywiście :)
jarcyk18 gorąco polecam odcinek Wisly na wysokości mostu siekierkowskiego aż po sam port :)idealne miejsce n federki jak i na sztywne wędziska sumowe !