Reklama
  • jaazz72010-05-03 08:59:13

    1 maj bojowo nastawiony jadę na ryby wcześniej umówiony wyjazd nie wypala więc jadę blisko.Wisła wis a wis Siekierek po praskiej stronie miejsce trudne aby się dostać Wisła naniosła po przyborze sporo drzew i patyków ale czego się nie robi dla przyjemności.Stawiam pierwszą gruntówkę przykosa 2 czerwone robaki w tak zwanym między czasie rozwijam lekki kij na spławik.Cisza.Przecież nie będą brały w biegu.Spławik w wodzie białe na haczyku -nic.Trzeba trochę czasu.Zapalam papierosa i czekam spławik stoi jak stał na gruncie cisza.Patrzę na zegarek-minęło dopiero 30 minut.Na spławik nic więc postanowiłem zwinąć i postawić drugą gruntówkę.W trakcie rozwijania odezwała się pierwsza-mały krąp postanowił rozpocząć mój sezon.Do wody.Po jakiejś godzinie branie dużo bardziej energiczne na kiju sum -64cm ładny z pewnym smutkiem wypuszczam go.Może coś się wydarzy.I wydarzyło się 2 cienkie leszczyki,mały sumek i udręka wszystkich wędkarzy-jazgarze-różnej wielkości.Zmiana białe-parę minut ciszy solidne pobicie i znowu okazały jazgarz.Koniec łapania,a miejsce wyglądało tak interesująco,głęboko ładna przykosą .Może następnym razem coś się wydarzy.



Reklama
Reklama