witam, zaczynam swoją przygodę z wędkowaniem. Mieszkam w Rzeszowie i mam całkiem nie daleko nad Wisłok. Chciałem się Was zapytać czy łowicie na Wisłoku w Rzeszowie i jakie miejsca polecacie odcinek między zaporą i mostem lwowskim czy za mostem lwowskim w dół rzeki.
Ostatnio próbowałem coś powalczyć na spławik ale bez sukcesów, poza tym pogoda wszystko krzyżuje i poziom rzeki ;/
Chciałbym popróbowac na grunt z ciężarkiem albo koszykiem tylko nei wiem czy ja jako początkujący wędkarz nie strace połowy sprzętu po dwóch wypadach
W tych warunkach przy podwyższonym stanie wody łowię na feeder.Żeby nie rwać masy ciężarków,koszyków i innych drobiazgów trzeba znaleźć odpowiednią miejscówkę,ja znam dobrze odcinek Wisłoka na którym łowię i typuje takie miejscówki jeszcze przy niskim stanie wody. Przy tym stanie jaki jest dzisiaj można łowić bez problemu,przynajmniej u mnie.Dodam że łowię poniżej Rzeszowa na naturalniejszych brzegach a nie jak na odcinku o którym piszesz w wybetonowanej rynnie.
no ja niestety mam rzadko okazję wybrać się poza rzeszów na ryby a nie ukrywam że bardzo bym chciał bo ten rzeszowski wisłok to masakra jakaś nie mówiąc o zalewie, ostatnio byłem w okolicach Boguchwały na Wisłoku ale zamiast zajmować się wędkowaniem to liczyłem ilość mijających mnie butelek, nawet miś pluszowy sobie płynał... Odechciewa się wędkować.
chętnie wybrałbym się na północ od Rzeszowa na tą rzekę.
witam, zaczynam swoją przygodę z wędkowaniem. Mieszkam w Rzeszowie i mam całkiem nie daleko nad Wisłok. Chciałem się Was zapytać czy łowicie na Wisłoku w Rzeszowie i jakie miejsca polecacie odcinek między zaporą i mostem lwowskim czy za mostem lwowskim w dół rzeki.
Ostatnio próbowałem coś powalczyć na spławik ale bez sukcesów, poza tym pogoda wszystko krzyżuje i poziom rzeki ;/
Chciałbym popróbowac na grunt z ciężarkiem albo koszykiem tylko nei wiem czy ja jako początkujący wędkarz nie strace połowy sprzętu po dwóch wypadach
W tych warunkach przy podwyższonym stanie wody łowię na feeder.Żeby nie rwać masy ciężarków,koszyków i innych drobiazgów trzeba znaleźć odpowiednią miejscówkę,ja znam dobrze odcinek Wisłoka na którym łowię i typuje takie miejscówki jeszcze przy niskim stanie wody.
Przy tym stanie jaki jest dzisiaj można łowić bez problemu,przynajmniej u mnie.Dodam że łowię poniżej Rzeszowa na naturalniejszych brzegach a nie jak na odcinku o którym piszesz w wybetonowanej rynnie.
no ja niestety mam rzadko okazję wybrać się poza rzeszów na ryby a nie ukrywam że bardzo bym chciał bo ten rzeszowski wisłok to masakra jakaś nie mówiąc o zalewie, ostatnio byłem w okolicach Boguchwały na Wisłoku ale zamiast zajmować się wędkowaniem to liczyłem ilość mijających mnie butelek, nawet miś pluszowy sobie płynał... Odechciewa się wędkować.
chętnie wybrałbym się na północ od Rzeszowa na tą rzekę.