Olu jak znajdziesz to zrób zdjęcie i pokaż na pewno powiem ci czy to ten grzyb, ale jak nie jesteś pewna to nigdy nie jedz, szkoda życia za grzyba:) Tak jest możliwość o pomyłkę ze sromotnikiem tylko, że sromotnik nie ma żółtej nogi jak zielonka i jest o wiele bledszy.
Ja już się pożegnam bo rano na rybki wstaję, miłej nocy wszystkim życzę, oraz tym co jadą na rybki udanego wędkowania, a tym co na grzybki , owocnego grzybobrania:)
Oj........ chyba nie miałam tak pisać na portalu wędkarskim, gdzie jest przewaga mężczyzn :))) Dla usprawiedliwienia....... nie jestem feministką, bo to podobno znaczy, że kobieta miała urodzić sięmężczyzną a Pan Bóg w ostatniej chwili zmienił zdanie :) Ale nadal uważam, że mężczyźni są najlepszymi kucharzami....... I całe szczęście ,że Pan Bóg w ostatniej chwili zmienił zdanie bo byłoby smutno ......
Żartowałem dziewczynki :) Miło ,. że piszecie ze sobą a ja poczytam i się poduczę. Jak mnie pamięć nie myli, to chyba ja was ze sobą poznałem... :)
Tak to chyba było Mirku :) I dobrze się stało..... Życzę wszystkim jutro łowiącym ........wielkiej ryby, a grzybującym.......... wielkiego grzyba :) Do jutra
Mirek ,mnie to interesuje ,bo to moja pasja ...a sandacz i zasiadka nocna to poezja ..piwko i sznapsik -setka wódeczki - na świeżym powietrzu ,plus dobre towarzystwo to dobry wieczór ,a plus brania to właśnie ta poezja. Lubie to bo i nic nie poradze . Niestety wróciłem do domu i mały mój ma rozwolnienie i gorączke .Musze być dyspozycyjny do rana ,bo nie wiadomo czy nie będziemy musieli na pogotowie jechać. Tak że dopiero jutro skocze na ryby= są rzeczy ważniejsze . Jednak Mirek ,takie foty to przyjemność oglądać i ciesze sie zawsze szczęściem innych.
Współczuję Ci Darek, bo to przerabiałem wiele razy z moim synem. Nie będę się rozpisywał, bo to nie temat na tutejszy portal. W zasadzie się nie znamy, ale piszesz jak niezły gość i myślę, że wspólna nocka z patykami w wodzie byłaby niezłym wspomnieniem. Ale niestety odległość. Co nie wyklucza przyszłoroczne spotkanie w szerszym gronie ze Ślązakami. mam taki plan. ale co z tego wyjdzie, zobaczymy. Pozdrawiam serdecznie moich znajomych ze Śląska...
Witam wszystkich w piękne sobotnie popołudnie:) Właśnie niedawno wróciliśmy z rybek uczepiły mi się 2 szczupaczki jeden maluszek, a drugi trochę większy, mieliśmy jeszcze po jednym uderzeniu, ale niestety się nie zahaczyły :)Teraz obiad i z powrotem nad wodę,odezwę się wieczorkiem:) Zbyniu czy nie masz zgagi po tych szatanach?
Cześć - myślałem , że co " poszaleję " za kijaszkami , a tu d..a - ledwie się wykaraskałem z jakowejś paskudnej infekcyji bakteryjnej i po trzech w miarę tygodniach mamuśka przywlokła grypsko do domu i mnie " świrus " cap ...
Cześć - myślałem , że co " poszaleję " za kijaszkami , a tu d..a - ledwie się wykaraskałem z jakowejś paskudnej infekcyji bakteryjnej i po trzech w miarę tygodniach mamuśka przywlokła grypsko do domu i mnie " świrus " cap ...
Ojoojjjoooooooojjjjjjjj...... żeby tylko Grzesio pod 999 nie dzwonił ...
Dobry wieczór wszystkim:) Jacku moje gratulacje, ładny puchar:)Zbyszku tobie również gratuluję, zawsze to miejsce w pierwszej 10:) A my niedawno wróciliśmy z rybek,po wielkiej mgle jaka była z rana, o godz 13 zrobiła się piękna słoneczna pogoda, a pod wieczór zerwał się spory wiatr i zrobiła się delikatna mgła. I chyba jestem zadowolona bo uczepiły mi się dwa szczupaczki, ale niestety większy zrobił pokazową świecę i tylko obrotówka odskoczyła, trochę żal, ale na pocieszenie jeden został.
Piękny pucharek Jacek, taki radziecki :) Ale to tylko świadczy o tym że mamy zawodowców na forum. Gratulacje !
A jak inni spędzili łikend ? Jak usłyszałem aby na grzyby jechać, jakoś tak osłabłem dziwnie, poprostu już mi sie nie chce. I znów po wiaderku przytaskali. Ileż można !
Gratulacje Jacku , Zbyszku i Grześ ! Stworzymy kadrę wedkuje :) Piękne rybki Edytko, ja niestety ......przeziębiona i zrobiłam sobie dzisiaj przymusowy areszt domowy. Zbynio, nawet nie wiesz jak się cieszę, że Cię czytam ;))) I witam wszystkich wieczorkiem.
Witaj Olu i dziękuję:) To nie dobrze ,że choroba się do ciebie przyplątała, a taka ładna pogoda przez weekend, ale cóż zdrowie ważniejsze i trzeba o nie dbać:) Witaj Zbyniu i widzę,że lekką zgagę musiałeś mieć po tych szatanach skoro na grzybki nie chciałeś jechać, ale ważne,że jesteś cały i zdrowy:) Grzesiu niezła kolekcja, gratuluję:)
Edyta "trzepie" szczupłe jak my grzyby :) Ja też tak chceee !!! Zbyniu my szczupaczki głównie łowimy na głębokości 3-5 m w miejscu gdzie się kończy roślinność.To na zdjęciu to miejsce gdzie się ustawiamy na szczycie górki, a jest to praktycznie na środku jeziora i jest to jedno z naszych miejsc wędkarskich, co zaznaczę jest tam 3,0 m.( tylko nikomu nie powiedz) Tam biorą te nasze kaszubskie szczupaki , a nie wiem gdzie i w jakim miejscu na śląsku się "trzepie" szczupaczki?;)
Edyta,trzepać, kosić to żargon, przecież użyłem cudzysłowia. Oczywiście że ryby sie łowi :)
Ciekawe wskazówki na miejcówki szczupakowe. W maju 2013 skożystam z Twoich podpowiedzi a mam takie miejsca u siebie gdzie kończy sie zielsko na 3 metrach i lekko schodzi na 5 m. Ale to sie znajduje 20 m. od brzegu a do środka jeziora to jeszcze cho,cho i troche.
Piękny pucharek Jacek, taki radziecki :) Ale to tylko świadczy o tym że mamy zawodowców na forum. Gratulacje !
A jak inni spędzili łikend ? Jak usłyszałem aby na grzyby jechać, jakoś tak osłabłem dziwnie, poprostu już mi sie nie chce. I znów po wiaderku przytaskali. Ileż można !
Ja w szpitalu z bajtlem .
Jednak gratuluje innym dobrych wyników na zawodach i udanego wypoczynku...tak trzymać.
Dziękuje wszystkim za "dobre słowo" - wczoraj musiałem odpocząc po intensywnym dniu. Darek mam nadzieje, że wszystko w porządku i nadrobisz zaległości.
Mały już ma sie dobrze i dzisiaj został wypisany . W sobote trafił rano do szpitala na Batorego .Szpital jak by w ,latach 60 tych sie czas tam zatrzymał i tok myślenia ludzi .Zero ludzkich warunków dla osoby która zostaje 24h na dobe z dzieckiem .Do tego odział na IV wysokim piętrze ,gdzie nie wolno przez pacjentów używać windy. Nie zrobiono mu żadnych badań ,bo badania robią dopiero w poniedziałek ,a położono już go razem z osobą chorą na rotowirusa ,mimo że mój syn był zdrowy. Ja zrobiłem zakupy w aptece na terenie szpitala -od drugiej strony ,zostawiłem samochód na parkingu apteki -bo pisze że dla jej klientów .Przychodze wieczorem po samochód ,a zamknięty parking na kłódkę i samochód zablokowany - hopy z warsztatu ze szpitala pomogli mi i wyjechałem boczną bramą . Dzisiaj sie dowiedziałem że kilkanaście osób złożyło sprawy w sądzie o zakażeniu ich dzieci przez tamten odział . Na razie mój Czaro jest okazem zdrowia.
Nie trzeba mieć brania sandaczowego, wystarczy przeczytać tekst Darka - i CIARY na całym ciele. Wiemy, że służba zdrowia leży, ale że aż tak ??? - szok !!!
Edyta,trzepać, kosić to żargon, przecież użyłem cudzysłowia. Oczywiście że ryby sie łowi :) Zbyniu my się po prostu nie zrozumieliśmy, ja trochę inaczej zinterpretowałam "trzepanie":) A dokładnie to ten twój cudzysłów mnie zmylił i wprowadził na inny tor.Z całą pewnością nie związany z wędkarstwem, ani z żargonem.
Dobry wieczór wszystkim:)Widzę, że tu choroby się plątają,ja całe szczęście nie choruję i na rybki chodzę. Byliśmy z Niutkiem 2 godzinki porzucać na spinning i powiem, że to był najlepszy dzień jaki miałam w tym sezonie. A mianowicie, przez godzinkę w jednym miejscu ja miałam 5 brań z czego 4 szczupaczki wyciągnęłam, bo piąty się wypiął tuż przy burcie, a Niutek miał 2 brania z czego jednego wyciągną bo drugi też mu się wyhaczył, czyli biorąc wszystko razem to mieliśmy 7 brań z czego dwa nie wyciągnięte.
Ach Edytko Wy kobiety tylko o jednym :))) Ale to moja wina że zaskoczyłem jak stary dizel hehe, dobre ! Zbyniu widzisz nam w tym wieku tylko jedno w głowie, ale myślę ,że ku zadowoleniu was mężczyzn;)Trzeba się postarać aby nas zrozumieć;)
Dobry wieczór wszystkim:) Oj co tu tak cicho czyżby cała reszta nam się rozchorowała:(Oj nie dobrze, a my znowu z rybek wróciliśmy i tak dobrze jak wczoraj już nie było, ja miałam jednego szczupaczka, a Niutek miał 2 tylko, że jeden mu się niestety wyhaczył.
Żartowałem dziewczynki :) Miło ,. że piszecie ze sobą a ja poczytam i się poduczę. Jak mnie pamięć nie myli, to chyba ja was ze sobą poznałem... :)
Olu jak znajdziesz to zrób zdjęcie i pokaż na pewno powiem ci czy to ten grzyb, ale jak nie jesteś pewna to nigdy nie jedz, szkoda życia za grzyba:) Tak jest możliwość o pomyłkę ze sromotnikiem tylko, że sromotnik nie ma żółtej nogi jak zielonka i jest o wiele bledszy.
Ja już się pożegnam bo rano na rybki wstaję, miłej nocy wszystkim życzę, oraz tym co jadą na rybki udanego wędkowania, a tym co na grzybki , owocnego grzybobrania:)
Oj........ chyba nie miałam tak pisać na portalu wędkarskim, gdzie jest przewaga mężczyzn :)))
Dla usprawiedliwienia....... nie jestem feministką, bo to podobno znaczy, że kobieta miała urodzić sięmężczyzną a Pan Bóg w ostatniej chwili zmienił zdanie :)
Ale nadal uważam, że mężczyźni są najlepszymi kucharzami....... I całe szczęście ,że Pan Bóg w ostatniej chwili zmienił zdanie bo byłoby smutno ......
Widze Zbynio spróbował grzybków i zrobiło sie coś cicho.
Zbyyyyynioooooooo ! Darek nie strasz ........
Mimo wszystko, życzę Wam dobrej nocki :) .......... Zbynio odezwij się jutro .....Pleaseeeeeeeee
Moder usuń moją fotkę. Widocznie pomyliłem wątki, bo tylko Darka ta fotka zainteresowała. Węcej nic tu nie wstawię, by nie zaśmiecać pogaduszek...
Żartowałem dziewczynki :) Miło ,. że piszecie ze sobą a ja poczytam i się poduczę. Jak mnie pamięć nie myli, to chyba ja was ze sobą poznałem... :)
Tak to chyba było Mirku :) I dobrze się stało.....
Życzę wszystkim jutro łowiącym ........wielkiej ryby,
a grzybującym.......... wielkiego grzyba :) Do jutra
Mirek ,mnie to interesuje ,bo to moja pasja ...a sandacz i zasiadka nocna to poezja ..piwko i sznapsik -setka wódeczki - na świeżym powietrzu ,plus dobre towarzystwo to dobry wieczór ,a plus brania to właśnie ta poezja.
Lubie to bo i nic nie poradze .
Niestety wróciłem do domu i mały mój ma rozwolnienie i gorączke .Musze być dyspozycyjny do rana ,bo nie wiadomo czy nie będziemy musieli na pogotowie jechać.
Tak że dopiero jutro skocze na ryby= są rzeczy ważniejsze .
Jednak Mirek ,takie foty to przyjemność oglądać i ciesze sie zawsze szczęściem innych.
Jeszcze nie śpicie ? No Darek musisz być czujny, z tym nie ma żartów.
Ja też sie gniewam bo tylko Ola sie zaniepokoiła o mnie hehehhee.
PIĘKNE ZANDALE kol.Zander wcześniej zauważone :))))) Biją te wszystkie grzyby na łeb.
Współczuję Ci Darek, bo to przerabiałem wiele razy z moim synem. Nie będę się rozpisywał, bo to nie temat na tutejszy portal. W zasadzie się nie znamy, ale piszesz jak niezły gość i myślę, że wspólna nocka z patykami w wodzie byłaby niezłym wspomnieniem. Ale niestety odległość. Co nie wyklucza przyszłoroczne spotkanie w szerszym gronie ze Ślązakami. mam taki plan. ale co z tego wyjdzie, zobaczymy. Pozdrawiam serdecznie moich znajomych ze Śląska...
Mirek Sandały kozackie;-)Wstawiaj takie foty bo aż chce się oglądać na prawdę piękne rybki ;)
Witam wszystkich w piękne sobotnie popołudnie:) Właśnie niedawno wróciliśmy z rybek uczepiły mi się 2 szczupaczki jeden maluszek, a drugi trochę większy, mieliśmy jeszcze po jednym uderzeniu, ale niestety się nie zahaczyły :)Teraz obiad i z powrotem nad wodę,odezwę się wieczorkiem:) Zbyniu czy nie masz zgagi po tych szatanach?
Cześć - myślałem , że co " poszaleję " za kijaszkami , a tu d..a - ledwie się wykaraskałem z jakowejś paskudnej infekcyji bakteryjnej i po trzech w miarę tygodniach mamuśka przywlokła grypsko do domu i mnie " świrus " cap ...
Cześć - myślałem , że co " poszaleję " za kijaszkami , a tu d..a - ledwie się wykaraskałem z jakowejś paskudnej infekcyji bakteryjnej i po trzech w miarę tygodniach mamuśka przywlokła grypsko do domu i mnie " świrus " cap ...
Ojoojjjoooooooojjjjjjjj...... żeby tylko Grzesio pod 999 nie dzwonił ...
Witam wszystkich w sobotni wieczór
Edytko zazdroszczę ci ...
Witam wieczorową weekendową porą,
Jutro u mnie zawody spinningowe mojego koła - startuje zobaczymy - pomimo wczesnej pory to już wszystkim dobrej nocki pożyczę bo rano wstać trzeba.
Dobrego dnia zatem :)
Za oknem błękit nieba kusi swym urokiem i chcąc nie chcąc człowiek się uśmiecha :)
Dzień dobry z samego rana ....D.G. +8 . U mnie nie ma błękitu jest tylko mgła , wszędzie mgła
Białość widzę białość .... Miłego dzionka :)
Dnia dobrego Wam Wszystkim dziś życzę:),umykam do babci na imieninki:),,oj czuje że się będzie działo,a wczoraj na rybkach mnie nic nie brało.
Siemaneczko, miłej niedzieli wszystkim życzę. Na Kaszubach mgła konkretna, widoczność dosłownie na parę metrów.
Witam,
Mgła również i u mnie i jakby drapieżnikom przez to wrok równiez się pogorszył ale na zawodach udało się marne bo marne ale pudełko zaliczyć.
No, no, nooo ... Ładne cacko... :))) Moje gratulacje Jacku :))
Przyłączę się do gratulacji dla Jacka, ja tylko siódme m-ce, ale to mnie zadowala, ponieważ nie wyzerowałem.
Dobry wieczór wszystkim:) Jacku moje gratulacje, ładny puchar:)Zbyszku tobie również gratuluję, zawsze to miejsce w pierwszej 10:) A my niedawno wróciliśmy z rybek,po wielkiej mgle jaka była z rana, o godz 13 zrobiła się piękna słoneczna pogoda, a pod wieczór zerwał się spory wiatr i zrobiła się delikatna mgła. I chyba jestem zadowolona bo uczepiły mi się dwa szczupaczki, ale niestety większy zrobił pokazową świecę i tylko obrotówka odskoczyła, trochę żal, ale na pocieszenie jeden został.
Piękny pucharek Jacek, taki radziecki :) Ale to tylko świadczy o tym że mamy zawodowców na forum. Gratulacje !
A jak inni spędzili łikend ? Jak usłyszałem aby na grzyby jechać, jakoś tak osłabłem dziwnie, poprostu już mi sie nie chce. I znów po wiaderku przytaskali. Ileż można !
Cześć - to ja się pochwalę tegorocznymi zdobyczami ...koniec trzeciej półki ..
Gratulacje Jacku , Zbyszku i Grześ ! Stworzymy kadrę wedkuje :)
Piękne rybki Edytko, ja niestety ......przeziębiona i zrobiłam sobie dzisiaj przymusowy areszt domowy.
Zbynio, nawet nie wiesz jak się cieszę, że Cię czytam ;)))
I witam wszystkich wieczorkiem.
Witaj Olu i dziękuję:) To nie dobrze ,że choroba się do ciebie przyplątała, a taka ładna pogoda przez weekend, ale cóż zdrowie ważniejsze i trzeba o nie dbać:) Witaj Zbyniu i widzę,że lekką zgagę musiałeś mieć po tych szatanach skoro na grzybki nie chciałeś jechać, ale ważne,że jesteś cały i zdrowy:) Grzesiu niezła kolekcja, gratuluję:)
Edyta "trzepie" szczupłe jak my grzyby :) Ja też tak chceee !!!
Grześ, no Ty to już rekordy bijesz, mama nie nerwowa z wycierania kurzu ? :))
Spoko Ola, ja na końcu kosztuje, jak już wszyscy sie najedzą hehe.
Co to to nie - pucharki sam pucuję ...
Edyta "trzepie" szczupłe jak my grzyby :) Ja też tak chceee !!!
Zbyniu my szczupaczki głównie łowimy na głębokości 3-5 m w miejscu gdzie się kończy roślinność.To na zdjęciu to miejsce gdzie się ustawiamy na szczycie górki, a jest to praktycznie na środku jeziora i jest to jedno z naszych miejsc wędkarskich, co zaznaczę jest tam 3,0 m.( tylko nikomu nie powiedz) Tam biorą te nasze kaszubskie szczupaki , a nie wiem gdzie i w jakim miejscu na śląsku się "trzepie" szczupaczki?;)
Edyta,trzepać, kosić to żargon, przecież użyłem cudzysłowia. Oczywiście że ryby sie łowi :)
Ciekawe wskazówki na miejcówki szczupakowe. W maju 2013 skożystam z Twoich podpowiedzi a mam takie miejsca u siebie gdzie kończy sie zielsko na 3 metrach i lekko schodzi na 5 m. Ale to sie znajduje 20 m. od brzegu a do środka jeziora to jeszcze cho,cho i troche.
Dobranoc :)
Piękny pucharek Jacek, taki radziecki :) Ale to tylko świadczy o tym że mamy zawodowców na forum. Gratulacje !
A jak inni spędzili łikend ? Jak usłyszałem aby na grzyby jechać, jakoś tak osłabłem dziwnie, poprostu już mi sie nie chce. I znów po wiaderku przytaskali. Ileż można !
Ja w szpitalu z bajtlem .
Jednak gratuluje innym dobrych wyników na zawodach i udanego wypoczynku...tak trzymać.
Witam,
Dziękuje wszystkim za "dobre słowo" - wczoraj musiałem odpocząc po intensywnym dniu. Darek mam nadzieje, że wszystko w porządku i nadrobisz zaległości.
P.S. znowu mgła jak mleko
Darku, żeby Twój maluszek szybko do zdrowia wracał... rybki zaczekają, a teraz i tak słabo u nas biorą.
Pozdrawiam
Mały już ma sie dobrze i dzisiaj został wypisany .
W sobote trafił rano do szpitala na Batorego .Szpital jak by w ,latach 60 tych sie czas tam zatrzymał i tok myślenia ludzi .Zero ludzkich warunków dla osoby która zostaje 24h na dobe z dzieckiem .Do tego odział na IV wysokim piętrze ,gdzie nie wolno przez pacjentów używać windy.
Nie zrobiono mu żadnych badań ,bo badania robią dopiero w poniedziałek ,a położono już go razem z osobą chorą na rotowirusa ,mimo że mój syn był zdrowy.
Ja zrobiłem zakupy w aptece na terenie szpitala -od drugiej strony ,zostawiłem samochód na parkingu apteki -bo pisze że dla jej klientów .Przychodze wieczorem po samochód ,a zamknięty parking na kłódkę i samochód zablokowany - hopy z warsztatu ze szpitala pomogli mi i wyjechałem boczną bramą .
Dzisiaj sie dowiedziałem że kilkanaście osób złożyło sprawy w sądzie o zakażeniu ich dzieci przez tamten odział . Na razie mój Czaro jest okazem zdrowia.
Nie trzeba mieć brania sandaczowego, wystarczy przeczytać tekst Darka - i CIARY na całym ciele. Wiemy, że służba zdrowia leży, ale że aż tak ??? - szok !!!
Co nie zmienia faktu, że mi się chce spać.
Pozdrawiam wszystkich :)
Cześć - sorry że późnawo , ale po wizycie u doktorka mi się drzemneło - zapakował mnie do wyrka do 31-szego i bateria prochów - brrrr ...
Ciekawe kto kogo zaraził ?, Ola też chora.
Edyta,trzepać, kosić to żargon, przecież użyłem cudzysłowia. Oczywiście że ryby sie łowi :)
Zbyniu my się po prostu nie zrozumieliśmy, ja trochę inaczej zinterpretowałam "trzepanie":) A dokładnie to ten twój cudzysłów mnie zmylił i wprowadził na inny tor.Z całą pewnością nie związany z wędkarstwem, ani z żargonem.
Dobry wieczór wszystkim:)Widzę, że tu choroby się plątają,ja całe szczęście nie choruję i na rybki chodzę. Byliśmy z Niutkiem 2 godzinki porzucać na spinning i powiem, że to był najlepszy dzień jaki miałam w tym sezonie. A mianowicie, przez godzinkę w jednym miejscu ja miałam 5 brań z czego 4 szczupaczki wyciągnęłam, bo piąty się wypiął tuż przy burcie, a Niutek miał 2 brania z czego jednego wyciągną bo drugi też mu się wyhaczył, czyli biorąc wszystko razem to mieliśmy 7 brań z czego dwa nie wyciągnięte.
Dodam,że wahadłówka mors 2 lekko przyrdzewiała była dzisiaj dominatorem:)
Witam Wszystkich :) Ale niesamowita historia Darek co z debile w tym szpitalu i ta zamknięta brama, no, mnie by chyba trzymać musieli.
Ach Edytko Wy kobiety tylko o jednym :))) Ale to moja wina że zaskoczyłem jak stary dizel hehe, dobre !
Co nie zmienia faktu, że mi się chce spać.
Pozdrawiam wszystkich :)
Klasa wejście jak na pierwszy post kol. Jacosław :) POzdrawiam.
Ach Edytko Wy kobiety tylko o jednym :))) Ale to moja wina że zaskoczyłem jak stary dizel hehe, dobre !
Zbyniu widzisz nam w tym wieku tylko jedno w głowie, ale myślę ,że ku zadowoleniu was mężczyzn;)Trzeba się postarać aby nas zrozumieć;)
Dobry wieczór wszystkim:) Oj co tu tak cicho czyżby cała reszta nam się rozchorowała:(Oj nie dobrze, a my znowu z rybek wróciliśmy i tak dobrze jak wczoraj już nie było, ja miałam jednego szczupaczka, a Niutek miał 2 tylko, że jeden mu się niestety wyhaczył.