Czesiu - nic mi o tym ( przynajmniej na razie ! ) nie wiadomo ...
Jak to nic nie wiadomo ?! a te fuchy ... i to "... i przypomniało mi się coś , co było dawno , bardzo bolało , ale uleciało jak motyl , a teraz powróciło ..." Grzesia słowa ...:/ Czesio juz sie ucieszył że będzie "barabuch " ...że zaspiewa Alleluja i będzie sypał kwiatki .... a tu "buba" :/
Łukasz //fotki super, tylko miejscowość by mnie interesowała ,co bym tam latem na szczupaka wyskoczył.Hi hi to bym Ci choć jednego podebrał..:) :D ;) =]
To taka imprezka na dzień przed weselem. Przychodzi się do panny młodej i rzuca się butelkami i się je zbija, a młoda para częstuje ich wódką, zakąską tak jak na weselu .Niekiedy więcej ludzi jest jak na ślubie. A jak młodzi pracują w dużych zakładach to samych kolegów i koleżanek z pracy jest ze 60. Trzy, cztery skrzynki samej gorzały pójdzie. No i zostają jeszcze poprawiny, ale to już po weselu.
Moja żonka wróciła z losowania jeepa w Realu i jest zbulwersowana że nic nie wygrała hahahaha ! Mnóstwo ludzi mogło wygrać 500, 1000 i 1500 zł a nie było ich. Wygrali ci co byli.
Jeepa mógł wygrać facet ale nie miał paragonu (ale ból :) )
Ponowiono losowanie i wygrała zwykła kobicinka ok. 65 lat która pare dni wcześniej zrobiła zakupy za stówke. To sie nazywa szczęście :))
To taka imprezka na dzień przed weselem. Przychodzi się do panny młodej i rzuca się butelkami i się je zbija, a młoda para częstuje ich wódką, zakąską tak jak na weselu .Niekiedy więcej ludzi jest jak na ślubie. A jak młodzi pracują w dużych zakładach to samych kolegów i koleżanek z pracy jest ze 60. Trzy, cztery skrzynki samej gorzały pójdzie. No i zostają jeszcze poprawiny, ale to już po weselu.
Byłem dwa razy na takiej imprze - niesamowite wrażenie.
Jak się przeżyje take trzydniowe imprezowanie, to wątroba zwiększa swoją objętość o połowę. U nas orkiestra była dwa dni we wesele i poprawiny. Ja więcej się nie żenię szkoda wątroby:))
Witam ,byliśmy dzisiaj z Dario 35 na rybkach -rzeka Brynica. Mrozik rano dość spory ,tak samo jak chęci .Boloneczki sprawdzone,łowienie rybek -marzenie . Niestety nie znaliśmy łowiska i straciliśmy kilka godzin na szukanie dobrego miejsca .Jednak po małych męczarniach znaleźliśmy odpowiednią głębokość i miejsce,co zaowocowało kilkoma płociami .Jestem przekonany że to dobre łowisko wiosenne i warte uwagi,a co najlepsze -rzeka pare minut jazdy samochodem -czyli pod nosem prawie. Nie wiem po co wam to pisze ,ale poczytajcie sobie z nudów --pozdrawiam perwer.
Witaj Czesiulku:) Oj Tak u nas portrabęty ( kurcze jak to się piszę ?) są huczne, ale nie ma się co bać da się przeżyć u nas bez tego wesela by nie było!!:)
Bongiorno Georgio frajera (Dzień dobry drogi Grzegorzu) Kontato schizofrenio (bardzo nas cieszy) Liberta kaput (że się ożeniłeś) Akademio kabaretto (w tym uroczystym dla Ciebie dniu)
La dyscyplina dyktatore (życzymy Ci wiele radości i szczęścia) Paloma maszkarone (pojąłeś piękną żonę ) Katorga, galera, patoga (po weselu rozpoczniesz normalne życie)
Finito amore... (wasz związek będzie pełen miłości) Cinquecento bambini (potem może przyjdą dzieci) Padre Virgilius (zostaniesz ojcem)
Silencio mortale (będziesz się cieszyć tą perspektywą) Arszenikos cyjankare (dbaj o teściową) Piwencjo kuflozo (i o teścia) Vizitato prokuratore (a zostaniesz doceniony) Gratulacjone (życzymy Ci) Non kolaboracjone (miłej współpracy) Forsa finito (dużo pieniędzy) Apartamento sutereno (ładnego mieszkania) Karocze sireno (dobrego samochodu) Prego ciao Italia Bongiorno ogródek, sekator, działka (udanych wakacji co roku) Cavalieros Sicilianos Italianos (tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej Italii)
Kumplos smutatos (podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów)
P.S. Bongiorno stonka inwazione (Pozdrowienia dla gości weselnych)
nie nie, Czesio wszystko pod kontrolą ,hi hi he he ,nic nie pokręciles ,,,to my juz jestesmy zakreceni,,,,ale tu nic zdania nie słyszę pana młodego,,,Grzesia//.
Grzesio to pewnie już pod stołem leży,tak se myślę , bo go w cale nie słychać, :D ale Weselisko....hi hi .Szkoda ze ja takiego nie mialem he he , pełna kultura w szpagacie,,a potem ? to kiep w herbacie he he ,.i tak właśnie było.
A na starorzeczu - lód.
Cześć - wam to dobrze , a ja nawet w niedzielę robotę ( fuchę ) oglądam ...
Witam :))) Hmmmmmmmm ...no i fakty by się zgadzały ..... romantyczny .... często znika .....fuchy w niedzielę - czyli Grzesio zbiera kasę na wesele ;P
Myspace Photo Cube
Tu na zdjęciach u Łukasza piękna wiosna, a u mnie jeszcze na lodzie siedzą.
Łukasz to wy razem z Kowalem warciańskie chopoki :) On też był.
Cześć - wam to dobrze , a ja nawet w niedzielę robotę ( fuchę ) oglądam ...
Witam :))) Hmmmmmmmm ...no i fakty by się zgadzały ..... romantyczny .... często znika .....fuchy w niedzielę - czyli Grzesio zbiera kasę na wesele ;P
Myspace Photo Cube
O cholipa to wesele się szykuje.
Poważnie Czesio ? Wesele sie szykuje ? Najwyższy czas na niego, toż to nadgarstki cierpią jak cholera :)))
Czesiu - nic mi o tym ( przynajmniej na razie ! ) nie wiadomo ...
Łukasz to wy razem z Kowalem warciańskie chopoki :) On też był.
no tak hi hi nałowiłem się ale świeżego powietrza,,hi hi.
Czesio to nic innego jak pozostało nam przygotować bramę..może jaka flaszka będzie :D ?
Czesiu - nic mi o tym ( przynajmniej na razie ! ) nie wiadomo ...
Jak to nic nie wiadomo ?! a te fuchy ... i to "... i przypomniało mi się coś , co było dawno , bardzo bolało , ale uleciało jak motyl , a teraz powróciło ..." Grzesia słowa ...:/
Czesio juz sie ucieszył że będzie "barabuch " ...że zaspiewa Alleluja i będzie sypał kwiatki ....
a tu "buba" :/
Witam,
Byłem, sezon godnie zakończyłem troszeczke połapałem a najwięcej się ....... poopalałem.
A ja dawno na takim weselu pod krakowskim nie byłem. Zaliczyłem kilka pod Wiliczką i Myślenice.
Ciekawe jak tam Krzeszowianki :)
A czy u was są też portrabęty ?
Witam,
Byłem, sezon godnie zakończyłem, "troche" połapałem (od 08:30 do 16:30) ale najpiękniejsza była pogoda - plaża.
W ramach spaceru przyjechał również do mnie mój pies - wierny towarzysz wszystkich wypraw ale niestety nie tych zimowych
Niutek - portrabęty ? A co to za licho ?
Ja zakończyłem sezon pod lodowy w ubielą niedziele, ale tu u nas jeszcze łowią.Pogoda naprawdę piękna.
Łukasz //fotki super, tylko miejscowość by mnie interesowała ,co bym tam latem na szczupaka wyskoczył.Hi hi to bym Ci choć jednego podebrał..:) :D ;) =]
Niutek - portrabęty ? A co to za licho ?
To taka imprezka na dzień przed weselem. Przychodzi się do panny młodej i rzuca się butelkami i się je zbija, a młoda para częstuje ich wódką, zakąską tak jak na weselu .Niekiedy więcej ludzi jest jak na ślubie. A jak młodzi pracują w dużych zakładach to samych kolegów i koleżanek z pracy jest ze 60. Trzy, cztery skrzynki samej gorzały pójdzie. No i zostają jeszcze poprawiny, ale to już po weselu.
Moja żonka wróciła z losowania jeepa w Realu i jest zbulwersowana że nic nie wygrała hahahaha ! Mnóstwo ludzi mogło wygrać 500, 1000 i 1500 zł a nie było ich. Wygrali ci co byli.
Jeepa mógł wygrać facet ale nie miał paragonu (ale ból :) )
Ponowiono losowanie i wygrała zwykła kobicinka ok. 65 lat która pare dni wcześniej zrobiła zakupy za stówke. To sie nazywa szczęście :))
Niutek - portrabęty ? A co to za licho ?
To taka imprezka na dzień przed weselem. Przychodzi się do panny młodej i rzuca się butelkami i się je zbija, a młoda para częstuje ich wódką, zakąską tak jak na weselu .Niekiedy więcej ludzi jest jak na ślubie. A jak młodzi pracują w dużych zakładach to samych kolegów i koleżanek z pracy jest ze 60. Trzy, cztery skrzynki samej gorzały pójdzie. No i zostają jeszcze poprawiny, ale to już po weselu.
Byłem dwa razy na takiej imprze - niesamowite wrażenie.
Jak się przeżyje take trzydniowe imprezowanie, to wątroba zwiększa swoją objętość o połowę. U nas orkiestra była dwa dni we wesele i poprawiny. Ja więcej się nie żenię szkoda wątroby:))
PolterAbend. Jak by mi taki syf zrobili to sie nie żenie :)))
Ja pier..dziu.......dziwna kraj dziwna obyczaj
Witojcie wieczorne zbóje .
Dzień dobry :) nazywam się Czesio i .... My nie są zbóje !!
Uszanowanko Radku :)
Witam ,byliśmy dzisiaj z Dario 35 na rybkach -rzeka Brynica. Mrozik rano dość spory ,tak samo jak chęci .Boloneczki sprawdzone,łowienie rybek -marzenie . Niestety nie znaliśmy łowiska i straciliśmy kilka godzin na szukanie dobrego miejsca .Jednak po małych męczarniach znaleźliśmy odpowiednią głębokość i miejsce,co zaowocowało kilkoma płociami .Jestem przekonany że to dobre łowisko wiosenne i warte uwagi,a co najlepsze -rzeka pare minut jazdy samochodem -czyli pod nosem prawie.
Nie wiem po co wam to pisze ,ale poczytajcie sobie z nudów --pozdrawiam perwer.
Dobry wieczór wszystkim:) No to ja już w końcu po pracy i mogę z wami popisać:)Widzę,że wesoło tu dzisiaj, Grzesia żenimy? i weselisko się kroi :)
Cześć :) Darku ? a do Brynicy wpływa Jaworznik czy jakoś tak sie nazywa ta rzeczka ?
Dobry wieczór Edytko :)) Grzesio coś nie zbyt skory do ożenku , "chłopacy" postraszyli go miejscowymi zwyczajami i dał nogę ...
cześć Darek, hm,,,rzeka Brynica,jest mi nie znana,,,ale jak widzisz efekty znikome, ale są.A tu u mnie w Sieradzu lipa.pozdrawiam /.
Czesio, to w końcu będzie ta brama czy nie hi hi he he >? bo ja kreacje już szykuje.
Witaj Czesiulku:) Oj Tak u nas portrabęty ( kurcze jak to się piszę ?) są huczne, ale nie ma się co bać da się przeżyć u nas bez tego wesela by nie było!!:)
Czesio, to w końcu będzie ta brama czy nie hi hi he he >? bo ja kreacje już szykuje.
Chyba z weseliska nic nie będzie , przynajmniej na razie .Sami musimy zadbać o rozrywki ;P
To ja się też przyłączam:)
ja to teraz to, z kuzynem,,, przy kompie,i tak własnie myślę,,,co by można było by się razem z tej buteleczki napić,,hi hi .
To ja się też przyłączam:)
hi hi , no to w takim razie proponuje weselnego //brudzia//
Jasne nie ma sprawy:)
List do P. Młodego od kolegów z Włoch.
Bongiorno Georgio frajera (Dzień dobry drogi Grzegorzu)
Kontato schizofrenio (bardzo nas cieszy)
Liberta kaput (że się ożeniłeś)
Akademio kabaretto (w tym uroczystym dla Ciebie dniu)
La dyscyplina dyktatore (życzymy Ci wiele radości i szczęścia)
Paloma maszkarone (pojąłeś piękną żonę )
Katorga, galera, patoga (po weselu rozpoczniesz normalne życie)
Finito amore... (wasz związek będzie pełen miłości)
Cinquecento bambini (potem może przyjdą dzieci)
Padre Virgilius (zostaniesz ojcem)
Silencio mortale (będziesz się cieszyć tą perspektywą)
Arszenikos cyjankare (dbaj o teściową)
Piwencjo kuflozo (i o teścia)
Vizitato prokuratore (a zostaniesz doceniony)
Gratulacjone (życzymy Ci)
Non kolaboracjone (miłej współpracy)
Forsa finito (dużo pieniędzy)
Apartamento sutereno (ładnego mieszkania)
Karocze sireno (dobrego samochodu)
Prego ciao Italia Bongiorno ogródek, sekator, działka (udanych wakacji co roku)
Cavalieros Sicilianos Italianos (tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej Italii)
Kumplos smutatos (podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów)
P.S. Bongiorno stonka inwazione (Pozdrowienia dla gości weselnych)
no to już ,jesteśmy po. Edytko twoje zdrowie po raz pierwszy,no to najlepszego.
Zbysio, a ty za świadka? hi hi,no no .He he. coś się dzieje.
To na zdrówko i miłej zabawy weselnej:)
A ja zaczynam mieć wątpliwości czy czegoś nie pokręciłem ...
no ale napijmy się ;))
nie nie, Czesio wszystko pod kontrolą ,hi hi he he ,nic nie pokręciles ,,,to my juz jestesmy zakreceni,,,,ale tu nic zdania nie słyszę pana młodego,,,Grzesia//.
Zbynio mówi DOBRANOC :) Za dużo wrażeń i róznych informacji zmogło mnie niemiłosiernie.
Co to za wesele bez pana Młodego ? Grzesiu twoje zdrowie na nowej drodze życia :)
Grzesio to pewnie już pod stołem leży,tak se myślę , bo go w cale nie słychać, :D ale Weselisko....hi hi .Szkoda ze ja takiego nie mialem he he , pełna kultura w szpagacie,,a potem ? to kiep w herbacie he he ,.i tak właśnie było.