W sobotę (2013-05-18) byłem na rybach na rzecze Ner (Rzuchów) Jest to moja ulubiona rzeka, choć o fajną rybę tam coraz trudniej.
Ale nie o tym chciałem pisać. Otóż pierwszy raz w życiu dane było mi (niestety) zobaczyć efekty kłusownictwa (prądem).
Brzeg na długości 1 km (dalej nie chciało mi się chodzić) był "przystrojony" małymi płoteczkami, uklejkami a zdarzał się też pokaźny bączek, czy tez większa płoć.
No i się wkur....em. I ja się pytam, jak tu złapać rybę w Nerze skoro wszystko wybite przez kłusoli.
Jak tylko zobaczę gdzieś kłusola to bez żadnych skrupułów dzwonie gdzie trzeba...może choć trochę przyczynie się do ochrony naszych wód.
CześćCałkiem serio - pamiętaj o swoim bezpieczeństwie.Nie afiszuj się, nie pokazuj ale zrób swoje.Kłusowanie prądem zmiennym jest najgorszym barbarzyństwem jakie może jest.JK
" To raczej zatrucie, klusol nawet plotce nie popusci!"
Kilkanaście lat temu widziałem co potrafi zrobić prąd zmienny - wszystko, dosłownie wszystko co znajdzie się w zasięgu rażenia pada :-((( Jak są ryby duże, wyrośnięte żaden nie bawi się w podejmowanie z wody drobnicy. Po zatruciu są i duże ryby i jest ich proporcjonalnie do drobnicy. JK
ja ostatnio widziałem jak buraki z podbierakami wojowali na pasie ochronnym i zadzwoniłem na 112 połączyli mnie z najbliższą komendą policji,partol przyjechał po 30 min,buraki się zdążyli zwinąć ale może to wwypłoszyło innych amatorów darmowego mięsa
ja ostatnio widziałem jak buraki z podbierakami wojowali na pasie ochronnym i zadzwoniłem na 112 połączyli mnie z najbliższą komendą policji,partol przyjechał po 30 min,buraki się zdążyli zwinąć ale może to wwypłoszyło innych amatorów darmowego mięsa
Chylę czoła. Jak widać Policja musi na takie zgłoszenia reagować i reaguje i to nawet szybko. 30 min na tego typu interwencję, to szybko.
Dziś pojechałem nad Wisłę nie do Kiezmarka jak zawsze tylko do Leszkowy i widziałem 3 siaty i tam jakiś facet stał . Nie przecinałem tych siat tylko zadzwoniłem na straż rybacką i powiedziałem co jest. Gościu będzie miał sprawę w sądzie . I byłem zadowolony bo później ze strażą te ryby odcinaliśmy . Na całe szczęście dużo ryb jeszcze tam nie było.
kolego jestem czynnym członkiem SSR byłem świadkiem jak kłusole łowili na rzece na siatkę sam nie chciałem nic robić szczere pole 2 kłusoli ( i można dostać ) po RYJU, ZADZWONIŁEM do PSR Ale byli już po pracy !!!!! Do SSR nikt nie miał czasu 997 = obiecali że ktoś się zjawi.Siedziałem około 4h.i nic nikt się nawet z daleka nie pojawił się choćby na sekundę
Nie rozumie o jakich skrupułach piszesz, jeżeli widzisz że coś jest nie tak po prostu dzwonisz pod 112 i tyle.
Najlepiej podejdź do nich i powiedz że dzwonisz. Ciekawe czy zadzwonisz jeszcze kiedyś zembami? Kolega JKarp ma racje -ostrożnie.
kolego jestem czynnym członkiem SSR byłem świadkiem jak kłusole łowili
na rzece na siatkę sam nie chciałem nic robić szczere pole 2 kłusoli ( i
można dostać ) po RYJU, ZADZWONIŁEM do PSR Ale byli już po pracy !!!!!
Do SSR nikt nie miał czasu 997 = obiecali że ktoś się zjawi.Siedziałem
około 4h.i nic nikt się nawet z daleka nie pojawił się choćby na sekundę
Kolego @Mikser sam nie jestem strażnikiem ani też policjantem ale jeśli bliżej określisz gdzie miało to miejsce i dlaczego odpowiednie służby nie reagowały będzie prościej.
Lepiej nie tu na forum ogólnym lepiej na prywatne skrzynki bo kłusole też mają dostęp do internetu.
Mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie podobnie i ktoś potraktuje zgłoszenie "na poważnie"
ps
Jeśli takie zgołoszenie było i dotarło do odpowiednich służb też będzie "wzmianka" dlatego warto dzwonić. Sprawdzą czy było takie zgłoszenie dzień godz. itp. jeśli tak to ktoś powinien się "tłumaczyć".
W sobotę (2013-05-18) byłem na rybach na rzecze Ner (Rzuchów)
Jest to moja ulubiona rzeka, choć o fajną rybę tam coraz trudniej.
Ale nie o tym chciałem pisać.
Otóż pierwszy raz w życiu dane było mi (niestety) zobaczyć efekty kłusownictwa (prądem).
Brzeg na długości 1 km (dalej nie chciało mi się chodzić) był "przystrojony" małymi płoteczkami, uklejkami a zdarzał się też pokaźny bączek, czy tez większa płoć.
No i się wkur....em.
I ja się pytam, jak tu złapać rybę w Nerze skoro wszystko wybite przez kłusoli.
Jak tylko zobaczę gdzieś kłusola to bez żadnych skrupułów dzwonie gdzie trzeba...może choć trochę przyczynie się do ochrony naszych wód.
To tyle z mojej strony.
Dzięki za uwagę (trochę mi lepiej).
CześćCałkiem serio - pamiętaj o swoim bezpieczeństwie.Nie afiszuj się, nie pokazuj ale zrób swoje.Kłusowanie prądem zmiennym jest najgorszym barbarzyństwem jakie może jest.JK
Nie rozumie o jakich skrupułach piszesz, jeżeli widzisz że coś jest nie tak po prostu dzwonisz pod 112 i tyle.
Nie rozumie o jakich skrupułach piszesz, jeżeli widzisz że coś jest nie tak po prostu dzwonisz pod 112 i tyle.
Najlepiej podejdź do nich i powiedz że dzwonisz. Ciekawe czy zadzwonisz jeszcze kiedyś zembami? Kolega JKarp ma racje -ostrożnie.
jak widzisz że walą prądem po wodzie to Ty ich paralizatorem po klejnotach ;D na pewno się chłopaki zniechęcą.. ;)
nom bezpieczenstwo najlepiej odejdzi w krzaki lub odstap kawalek i zadzwon
To raczej zatrucie, klusol nawet plotce nie popusci!
" To raczej zatrucie, klusol nawet plotce nie popusci!"
Kilkanaście lat temu widziałem co potrafi zrobić prąd zmienny - wszystko, dosłownie wszystko co znajdzie się w zasięgu rażenia pada :-((( Jak są ryby duże, wyrośnięte żaden nie bawi się w podejmowanie z wody drobnicy. Po zatruciu są i duże ryby i jest ich proporcjonalnie do drobnicy. JK
ja ostatnio widziałem jak buraki z podbierakami wojowali na pasie ochronnym i zadzwoniłem na 112 połączyli mnie z najbliższą komendą policji,partol przyjechał po 30 min,buraki się zdążyli zwinąć ale może to wwypłoszyło innych amatorów darmowego mięsa
ja ostatnio widziałem jak buraki z podbierakami wojowali na pasie ochronnym i zadzwoniłem na 112 połączyli mnie z najbliższą komendą policji,partol przyjechał po 30 min,buraki się zdążyli zwinąć ale może to wwypłoszyło innych amatorów darmowego mięsa
Chylę czoła. Jak widać Policja musi na takie zgłoszenia reagować i reaguje i to nawet szybko. 30 min na tego typu interwencję, to szybko.
Dziś pojechałem nad Wisłę nie do Kiezmarka jak zawsze tylko do Leszkowy i widziałem 3 siaty i tam jakiś facet stał . Nie przecinałem tych siat tylko zadzwoniłem na straż rybacką i powiedziałem co jest. Gościu będzie miał sprawę w sądzie . I byłem zadowolony bo później ze strażą te ryby odcinaliśmy . Na całe szczęście dużo ryb jeszcze tam nie było.
dobrze dobrze trzeba reagować, trzeba dzwonić
kolego jestem czynnym członkiem SSR byłem świadkiem jak kłusole łowili na rzece na siatkę sam nie chciałem nic robić szczere pole 2 kłusoli ( i można dostać ) po RYJU, ZADZWONIŁEM do PSR Ale byli już po pracy !!!!! Do SSR nikt nie miał czasu 997 = obiecali że ktoś się zjawi.Siedziałem około 4h.i nic nikt się nawet z daleka nie pojawił się choćby na sekundę
Nie rozumie o jakich skrupułach piszesz, jeżeli widzisz że coś jest nie tak po prostu dzwonisz pod 112 i tyle.
Najlepiej podejdź do nich i powiedz że dzwonisz. Ciekawe czy zadzwonisz jeszcze kiedyś zembami? Kolega JKarp ma racje -ostrożnie.
kolego jestem czynnym członkiem SSR byłem świadkiem jak kłusole łowili na rzece na siatkę sam nie chciałem nic robić szczere pole 2 kłusoli ( i można dostać ) po RYJU, ZADZWONIŁEM do PSR Ale byli już po pracy !!!!! Do SSR nikt nie miał czasu 997 = obiecali że ktoś się zjawi.Siedziałem około 4h.i nic nikt się nawet z daleka nie pojawił się choćby na sekundę
Kolego @Mikser sam nie jestem strażnikiem ani też policjantem ale jeśli bliżej określisz gdzie miało to miejsce i dlaczego odpowiednie służby nie reagowały będzie prościej.
Lepiej nie tu na forum ogólnym lepiej na prywatne skrzynki bo kłusole też mają dostęp do internetu.
Mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie podobnie i ktoś potraktuje zgłoszenie "na poważnie"
ps
Jeśli takie zgołoszenie było i dotarło do odpowiednich służb też będzie "wzmianka" dlatego warto dzwonić. Sprawdzą czy było takie zgłoszenie dzień godz. itp. jeśli tak to ktoś powinien się "tłumaczyć".