witam. zgadzam się z Januszem. o tu jest trochę o zanętach http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article/1077 . naprawdę trzeba tego nagromadzić, żeby było dobrze zwłaszcza na dzikich wodach.
ja zawsze kupuje 1 kg gotowej najczęściej dragona dodaje 1 paczkę bułki tartej 1 paczke kaszy mannej lub kukurydzianej trochę coco belge i melasy i to jest moja cala zanęta :) polecam
" Witam - chodzi mi głównie oto zeby sie ladnie "trzymala" tzn. zeby sie nierozbijala przy kontakcie z woda i zeby nie zrobila mi sie z zanety klucha, ktora nierozpadnie sie na dnie .. tylko zeby po opadnieciu na dno zaczela pracowac- grube frakcje nie musza byc bo nastawiam sie na leszczyka, lina - przynety stosuje raczej lekkie - biale robaki, male kulki 10mm, jedna kukurydza - łowie na włosie - na karpie sie nienastawiam Pozdrawiam" Cześć Stare, sprawdzone metody ;-) Chrupki kukurydziane pognieść i dodać do zwykłej zanęty. Nie muszą być pogniecione na mąkę ale takie zmiażdżone i rozdrobnione. Żeby podnieść atrakcyjność zanęty ale żeby nie karmiła za bardzo ryb można zmielić i dodać kukurydzy konserwowej razem z tym wywarem. Oczywiście jak wspominałem konopie, rzepik, pęczak, zmiażdżony ugotowany groch. Można dodać rozdrobnionego tuńczyka lub szprotek z oleju razem oczywiście z olejem. W ostateczności dodaj samego oleju sojowego jak jest ciepło a jak zimno ( wiosna lub jesień ) hm... C2H5OH ;-) Polecam dodanie kozieradki. A chyba dość dobrym sposobem i w sumie nie drogim jest zrobienie pasty pelletowej zamiast kupować i mieszać własne kombinacje zanęt i dodatków. JK
Kolego mlody 111 toż Ty bogacz jesteś. Jeden lubi ogórki drugi ogrodnika córki. Dla mnie samo przygotowanie zanęty i eksperymentowanie z nią to sama frajda jak i wędkowanie. Człowiek sobie młode lata przypomina. Nie będę podawał receptur bo koledzy już tyle tego opisali. Wszystko zależy od łowiska i od pory roku. Zawsze do zrobionej przez nas zanęty można dodać trochę kupnej. A tak w ogóle to trochę wygodni się zrobiliśmy. Julian
Przypominam sobie czasy jak każde czerstwe pieczywo lądowało w misce z wodą , następnie wyciśnięte mieszało się z płatkami owsianymi , czasami dodawało się cukru waniliowego. Obklejało się sprężyny , bo koszyczków jeszcze nie było i efekty zawsze były , ryba nie była tak przekarmiona. Denerwowało jedynie jak co niektórzy uderzali zestawami w wodę na zakończenie wędkowania , aby oczyścić sprężyny :)
czasy w których robiło się wszystko samemu bezpowrotnie minęły. kiedyś samemu wypiekano chleb i robiono swojskie wędliny. działo się na drutach i cerowało skarpetki z prostej przyczyny, nie było tych towarów w sklepach i też się żyło może nawet lepiej niż teraz. ja nie narzekałem. natomiast teraz jest dostęp praktycznie do wszystkiego, a swojskie wyroby to rarytas. faktycznie staliśmy się wygodni z prostej przyczyny, niektórych rzeczy po prostu nam się nie opłaca. wiadomo jak idę na karasie, czy płotki to biorę chleb, płatki, np kuku i wystarczy, a jak interesują mnie większe sztuki, albo jest trudne łowisko to zaczynam kombinować. płatki i chleb nie wystarczą więc korzystam z gotowych zapachów i zanęt.
Mamie podiwaniałem lokówki na tak zwane telewizorki. I fajno było i ryba brała a robaki to się po deszczu zbierało z chodników. Och. Szkoda gadać. Julian
Zrób to sam - wędkarskie majsterkowanie, pomysły i patenty na przynęty i akcesoria do wędkowania, d…»
646 wędkarzy | 250 wątków
subskrybuj:
Wawson
Witam. Co mam dodac do kukurydzy by
wyszla jakas kuszaca dla ryb zaneta ? Łowie bez koszyczka i nie wiem czy
go kupic czy nie. Chodzi mi ogolnie o karpie/amury. Z gory dziekuje ;)
witam. zgadzam się z Januszem. o tu jest trochę o zanętach http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article/1077 . naprawdę trzeba tego nagromadzić, żeby było dobrze zwłaszcza na dzikich wodach.
ja zawsze kupuje 1 kg gotowej najczęściej dragona dodaje 1 paczkę bułki tartej 1 paczke kaszy mannej lub kukurydzianej trochę coco belge i melasy i to jest moja cala zanęta :) polecam
" Witam - chodzi mi głównie oto zeby sie ladnie "trzymala" tzn. zeby sie nierozbijala przy kontakcie z woda i zeby nie zrobila mi sie z zanety klucha, ktora nierozpadnie sie na dnie .. tylko zeby po opadnieciu na dno zaczela pracowac- grube frakcje nie musza byc bo nastawiam sie na leszczyka, lina - przynety stosuje raczej lekkie - biale robaki, male kulki 10mm, jedna kukurydza - łowie na włosie - na karpie sie nienastawiam
Pozdrawiam"
Cześć Stare, sprawdzone metody ;-) Chrupki kukurydziane pognieść i dodać do zwykłej zanęty. Nie muszą być pogniecione na mąkę ale takie zmiażdżone i rozdrobnione. Żeby podnieść atrakcyjność zanęty ale żeby nie karmiła za bardzo ryb można zmielić i dodać kukurydzy konserwowej razem z tym wywarem. Oczywiście jak wspominałem konopie, rzepik, pęczak, zmiażdżony ugotowany groch. Można dodać rozdrobnionego tuńczyka lub szprotek z oleju razem oczywiście z olejem. W ostateczności dodaj samego oleju sojowego jak jest ciepło a jak zimno ( wiosna lub jesień ) hm... C2H5OH ;-) Polecam dodanie kozieradki. A chyba dość dobrym sposobem i w sumie nie drogim jest zrobienie pasty pelletowej zamiast kupować i mieszać własne kombinacje zanęt i dodatków.
JK
Kolego mlody 111 toż Ty bogacz jesteś. Jeden lubi ogórki drugi ogrodnika córki. Dla mnie samo przygotowanie zanęty i eksperymentowanie z nią to sama frajda jak i wędkowanie. Człowiek sobie młode lata przypomina. Nie będę podawał receptur bo koledzy już tyle tego opisali. Wszystko zależy od łowiska i od pory roku. Zawsze do zrobionej przez nas zanęty można dodać trochę kupnej. A tak w ogóle to trochę wygodni się zrobiliśmy.
Julian
Przypominam sobie czasy jak każde czerstwe pieczywo lądowało w misce z wodą , następnie wyciśnięte mieszało się z płatkami owsianymi , czasami dodawało się cukru waniliowego. Obklejało się sprężyny , bo koszyczków jeszcze nie było i efekty zawsze były , ryba nie była tak przekarmiona. Denerwowało jedynie jak co niektórzy uderzali zestawami w wodę na zakończenie wędkowania , aby oczyścić sprężyny :)
czasy w których robiło się wszystko samemu bezpowrotnie minęły. kiedyś samemu wypiekano chleb i robiono swojskie wędliny. działo się na drutach i cerowało skarpetki z prostej przyczyny, nie było tych towarów w sklepach i też się żyło może nawet lepiej niż teraz. ja nie narzekałem. natomiast teraz jest dostęp praktycznie do wszystkiego, a swojskie wyroby to rarytas. faktycznie staliśmy się wygodni z prostej przyczyny, niektórych rzeczy po prostu nam się nie opłaca. wiadomo jak idę na karasie, czy płotki to biorę chleb, płatki, np kuku i wystarczy, a jak interesują mnie większe sztuki, albo jest trudne łowisko to zaczynam kombinować. płatki i chleb nie wystarczą więc korzystam z gotowych zapachów i zanęt.
Mamie podiwaniałem lokówki na tak zwane telewizorki. I fajno było i ryba brała a robaki to się po deszczu zbierało z chodników. Och. Szkoda gadać.
Julian
Zanęta z kukurydzy
Wędkarstwo» Forum » Zanęty na forum » Grupy
Post został dodany w grupie: Zrób to sam - wędkarskie majsterkowanie, pomysły i…Wędkarstwo gruntowe » Karp »
Zrób to sam - wędkarskie majsterkowanie, pomysły i patenty na przynęty i akcesoria do wędkowania, d…»
646 wędkarzy | 250 wątkówsubskrybuj:
Wawson Witam. Co mam dodac do kukurydzy by wyszla jakas kuszaca dla ryb zaneta ? Łowie bez koszyczka i nie wiem czy go kupic czy nie. Chodzi mi ogolnie o karpie/amury. Z gory dziekuje ;)