Zapraszam na stronę do dzielenia się informacjami przynętami i okazami (zdjęcia można podesłać) ostatnio pisaliśmy parę słów o woblerkach własnej produkcji http://www.facebook.com/Wedkarstwodlanas Zapraszam :)
Takie sobie mikrusy. Korpus - korzeń olchy. Oczka z drutu chromoniklowego - wkręcane na Distal clasic. Stery poliwęglan - Makrolon 1mm firmy Bayer. Malowane sprayami i kryte Domaluxem 6razy przez zanurzenie. Korpusy impregnuję Caponem by były wodoodporne. Kotwice Mustad. Kółka łącznikowe nierdzewne. Wielkość 2,5 - 6cm.
Witam chcialbym pokazac moja kolejne dwa wobki. i pochwalic pierwsza zlowiona ryba na wlasnorecznie wykonane wobki ale sie cieszylem jak dzieciak ze swojej wymarzonej zabawki. cos niesamowitego bo wczoraj juz mialem nerwa ze stery nie takie ze pracuja nie tak a tu prosze jakie wynagrodzenie ciezkiej pracy setki godzin przy dlubaniu. ten z paskami na grzbiecie dal mi dzisiaj tyle frajdy.
gratulacje, no rzeczywiście złapać na swój wobek pierwszą rybkę to jest frajda, ja gdy przeżywałem ten moment po raz pierwszy od razu pobiegłem do kumpla "po fotkę". Wiedziałem już, że idę dobrą drogą i będę łowił już właściwie tylko na swoje wyroby:) Także jeszcze raz gratuluję
Gratulacje, piękny "łoś" :))) Gdy ja swojego pierwszego wobka w latach 80-tych wpuściłem do wody, to czający się przy zatopionym drzewie esox uciekł :((( ale nie poddałem się i teraz metrowce łowię bez konieczności wyjazdu do Skandynawii czy korzystania z łowisk specjalnych.
Witam! Czy może jest osoba z okolic Radomia która rzeźbi takie piękności?
witam nie wiem czy można powiedzieć, że jestem z okolic Radomia,( mam tam obecnie ok 35 km), piękności też mi chyba nie wychodzą, no... ale jakby się uparł to może pod te "okolice" bym się załapał:)
Witam.dzisiaj pomalowałem pierwszego wobka markerami nawet ładnie wyszedł problem w tym, że gdy zanurzyłem go w poliuretanowym lakierze zaczeło sie to lekko rozpływać.Mam do Was koledzy pytanie czy ktoś z was maluje markerami wobki?jak tak to jakiego lakieru używacie
Witaj moze za szybko umoczyles w lakierze ja podpisywalem sie markerem na swoim wobku i po godzinie zamoczylem to sie rozlalo ale kiedy umoczylem nastepnego dnia bylo super. marker jest firmy STABILO i kupilem go w tesko.Pozdro.
Zabralem sie za woblerki. Zawsze myslalem aby sprobowac i sprobowalem. Na razie tylko surowizna w balsie. Beda jeszcze proby w sosnie i w drzewie Norrlands Furu. To tez prawdopodobnie nadaje sie do stugania wobkow. A i oto wyniki. Mam nadzieje ze mnie to wciagnie . Nie moge podjac decyzji w sprawie co do malowania? Zakupic spraje , czy bawic sie aerografem ? Prosze o opinie kolegow strugajacych co poprawic w nich co zmienic itp. Moze byc jakis tips tez oczywiscie. Najdluzszy to sandaczowy pogromca, okoniowy killer i powierzchniowy poperek na wyrosniete garbusy. ;)))
Ten drugi od dołu moim zdaniem powinien mieć zwężony łepek troszkę, żeby przecinał wodę a nie stawiał dodatkowy opór, i ten popperek też zadowalająco chyba nie będzie chodził, za mocne wcięcie i ten kont 90 * też niedobrze, raczej łagodne wcięcia, ja tak robię.
Mysle ze na poczatek powinienies zaczac od klasycznych ksztaltow woblerkow. bedzie ci latwiej dojsc do wprawy i dopracowac prace wobka.)))odezwal sie ten co struga od lat)) 2 miesace to moje doswiadczenie)))pozdro
Zabralem sie za woblerki. Zawsze myslalem aby sprobowac i sprobowalem. Na razie tylko surowizna w balsie. Beda jeszcze proby w sosnie i w drzewie Norrlands Furu. To tez prawdopodobnie nadaje sie do stugania wobkow. A i oto wyniki. Mam nadzieje ze mnie to wciagnie . Nie moge podjac decyzji w sprawie co do malowania? Zakupic spraje , czy bawic sie aerografem ? Prosze o opinie kolegow strugajacych co poprawic w nich co zmienic itp. Moze byc jakis tips tez oczywiscie. Najdluzszy to sandaczowy pogromca, okoniowy killer i powierzchniowy poperek na wyrosniete garbusy. ;)))
myślę, że na tym etapie produkcji, ciężko cokolwiek ocenić i podpowiedzieć, jak narazie to jeszcze praktycznie tylko kawałki "ogładzonego" drewna i jeszcze trochę pracy zostało żeby przekształcić je w woblery. Co do kształtów, to tak jak zauważył kolega powyżej może lepiej zacząć od kształtów "standardowych", choć oczywiście nie znaczy to, że nie powinieneś "kombinować", wręcz przeciwnie często właśnie w taki sposób można stworzyć coś oryginalnego, wcale nie gorszego od "standardu", a czasem nawet lepszego. Także życzę powodzenia
Aha jeszcze pytales o malowanie. to wedlug mnie jezeli fundusz ci pozwala to warto kupic aerograf. malowanie wtedy bedzie precyzyjne i mniej farby z marnujesz.ale na poczatek mysle ze puszki to dobra sprawa ja tak do tej pory maluje i jest fajnie.
Ja maluję puszkami ale aero :) Czyli kupuje puszkę motip"a 250ml. i po prostu wpsikuje w pojemniczek aerografu odpowiednią ilość farby, jeśli robię jakiś inny kolor po prostu wpsikuje z dwóch-trzech puszek i mieszam patyczkiem. Stwierdziłem że to lepsze rozwiązanie niż kupowanie farby do aero 10ml. bo takie najczęściej są oferowane za cenę od 3 do 6zł. Bardziej kalkuluje się puszka. Wiadomo farby typowo pod aero często są już gotowe do malowania rozcieńczone, ale motipy nie mają złej konsystencji, po dobrym wstrząśnięciu.
jeśli chodzi o te korpusy wyżej... wszystkie by uruchomił, lecz mają dość skomplikowany kształt, myślę że osoba już robiąca woblery dałaby im radę, lecz początkujący może się zawieść. Tak jak ktoś napisał, ten pierwszy na poppera ma zbyt mały "dziób".
A w ogóle proponuje koledze "robban" aby mając kształtkę nacinał od razu miejsce pod stelaż, czyli wzdłuż wobka, to samo z nacięciem pod ster, w późniejszym etapie może być to trudne. Jestem zwolennikiem stelażu, czy to w balsie czy w lipie czy innym drewnie. Jeśli miałeś zaprojektowane aby zastosować tzw. wkręty, to nie w balsie i nie przy tej wielkości woblerów. W lipie jeszcze by to "poszło" ale nie w balsie.
Zima to zło i nuda więc też zacząłem zabijać czas.:) Zrobiłem 12 sztuk póki co na takim etapie produkcji mniej więcej jestem.
Jak sądze mają być pod bolki. To ja bym ogonek zwęził.
Tak maja być na bolenie. Jeśli chodzi o kształt to kombinowałem i w dwunastu jakie do tej pory zrobiłem nie ma dwóch takich samych są grubsze i smuklejsze.
Kila woblerkow na nadchodzący sezon pstragowy.
Zapraszam na stronę do dzielenia się informacjami przynętami i okazami (zdjęcia można podesłać)
ostatnio pisaliśmy parę słów o woblerkach własnej produkcji http://www.facebook.com/Wedkarstwodlanas Zapraszam :)
Przyjemnie się ogląda arcydzieła kolegów po fachu :)
Takie sobie mikrusy. Korpus - korzeń olchy. Oczka z drutu chromoniklowego - wkręcane na Distal clasic. Stery poliwęglan - Makrolon 1mm firmy Bayer. Malowane sprayami i kryte Domaluxem 6razy przez zanurzenie. Korpusy impregnuję Caponem by były wodoodporne. Kotwice Mustad. Kółka łącznikowe nierdzewne. Wielkość 2,5 - 6cm.
Witam chcialbym pokazac moja kolejne dwa wobki. i pochwalic pierwsza zlowiona ryba na wlasnorecznie wykonane wobki ale sie cieszylem jak dzieciak ze swojej wymarzonej zabawki. cos niesamowitego bo wczoraj juz mialem nerwa ze stery nie takie ze pracuja nie tak a tu prosze jakie wynagrodzenie ciezkiej pracy setki godzin przy dlubaniu. ten z paskami na grzbiecie dal mi dzisiaj tyle frajdy.
)))))))))))))))))) tak mi sie buzia cieszyla!!
pokazal bym ryke w calosci ale foto za duze i niemoge go zmniejszyc sorki za puste wrzuty
jeszcze jedno podejscie
sorki moze teraz sie uda ale jakosc niebedzie najlepsza.
Fantastic !!!
gratulacje, no rzeczywiście złapać na swój wobek pierwszą rybkę to jest frajda, ja gdy przeżywałem ten moment po raz pierwszy od razu pobiegłem do kumpla "po fotkę". Wiedziałem już, że idę dobrą drogą i będę łowił już właściwie tylko na swoje wyroby:) Także jeszcze raz gratuluję
co to za kij pik e?
Dzieki chlopaki dodam jeszcze ze Swietowanie podwojne bo to pierwszy losos w zyciu. oczywiscie rybka wrocila do wody.
Gratulacje, piękny "łoś" :))) Gdy ja swojego pierwszego wobka w latach 80-tych wpuściłem do wody, to czający się przy zatopionym drzewie esox uciekł :((( ale nie poddałem się i teraz metrowce łowię bez konieczności wyjazdu do Skandynawii czy korzystania z łowisk specjalnych.
Co powiecie o takich korpusikach. Jak na pierwsze nie najgorsze chyba.
Witam! Czy może jest osoba z okolic Radomia która rzeźbi takie piękności?
Witam! Czy może jest osoba z okolic Radomia która rzeźbi takie piękności?
witam nie wiem czy można powiedzieć, że jestem z okolic Radomia,( mam tam obecnie ok 35 km), piękności też mi chyba nie wychodzą, no... ale jakby się uparł to może pod te "okolice" bym się załapał:)
Witam.dzisiaj pomalowałem pierwszego wobka markerami nawet ładnie wyszedł problem w tym, że gdy zanurzyłem go w poliuretanowym lakierze zaczeło sie to lekko rozpływać.Mam do Was koledzy pytanie czy ktoś z was maluje markerami wobki?jak tak to jakiego lakieru używacie
Nic z tego - zwykłym markerem nie wymalujesz wob.
Jedynie marker olejowy.
To jest właśnie to, wszystko musi być podporządkowane lakierowi.
właśnie ten olejowy najszybciej sie rozpłynoł
Jakiej firmy ten pisak?
Przejdź na farby akrylowe.
Witaj moze za szybko umoczyles w lakierze ja podpisywalem sie markerem na swoim wobku i po godzinie zamoczylem to sie rozlalo ale kiedy umoczylem nastepnego dnia bylo super. marker jest firmy STABILO i kupilem go w tesko.Pozdro.
Zabralem sie za woblerki. Zawsze myslalem aby sprobowac i sprobowalem. Na razie tylko surowizna w balsie. Beda jeszcze proby w sosnie i w drzewie Norrlands Furu. To tez prawdopodobnie nadaje sie do stugania wobkow. A i oto wyniki. Mam nadzieje ze mnie to wciagnie . Nie moge podjac decyzji w sprawie co do malowania? Zakupic spraje , czy bawic sie aerografem ? Prosze o opinie kolegow strugajacych co poprawic w nich co zmienic itp. Moze byc jakis tips tez oczywiscie. Najdluzszy to sandaczowy pogromca, okoniowy killer i powierzchniowy poperek na wyrosniete garbusy. ;)))
Ten drugi od dołu moim zdaniem powinien mieć zwężony łepek troszkę, żeby przecinał wodę a nie stawiał dodatkowy opór, i ten popperek też zadowalająco chyba nie będzie chodził, za mocne wcięcie i ten kont 90 * też niedobrze, raczej łagodne wcięcia, ja tak robię.
Jeśli się mylę to sorka, to tylko moje zdanie.
ja mam watpliwosci co do popka naciecia w ryjku nie bedzie nabierl wody nie bedzie babelkow :(((
no to git
dla mnie caly zestw poprosze:)
no to git Robert
dla mnie caly zestw poprosze:)
Mysle ze na poczatek powinienies zaczac od klasycznych ksztaltow woblerkow. bedzie ci latwiej dojsc do wprawy i dopracowac prace wobka.)))odezwal sie ten co struga od lat)) 2 miesace to moje doswiadczenie)))pozdro
Zabralem sie za woblerki. Zawsze myslalem aby sprobowac i sprobowalem. Na razie tylko surowizna w balsie. Beda jeszcze proby w sosnie i w drzewie Norrlands Furu. To tez prawdopodobnie nadaje sie do stugania wobkow. A i oto wyniki. Mam nadzieje ze mnie to wciagnie . Nie moge podjac decyzji w sprawie co do malowania? Zakupic spraje , czy bawic sie aerografem ? Prosze o opinie kolegow strugajacych co poprawic w nich co zmienic itp. Moze byc jakis tips tez oczywiscie. Najdluzszy to sandaczowy pogromca, okoniowy killer i powierzchniowy poperek na wyrosniete garbusy. ;)))
myślę, że na tym etapie produkcji, ciężko cokolwiek ocenić i podpowiedzieć, jak narazie to jeszcze praktycznie tylko kawałki "ogładzonego" drewna i jeszcze trochę pracy zostało żeby przekształcić je w woblery. Co do kształtów, to tak jak zauważył kolega powyżej może lepiej zacząć od kształtów "standardowych", choć oczywiście nie znaczy to, że nie powinieneś "kombinować", wręcz przeciwnie często właśnie w taki sposób można stworzyć coś oryginalnego, wcale nie gorszego od "standardu", a czasem nawet lepszego. Także życzę powodzenia
Aha jeszcze pytales o malowanie. to wedlug mnie jezeli fundusz ci pozwala to warto kupic aerograf. malowanie wtedy bedzie precyzyjne i mniej farby z marnujesz.ale na poczatek mysle ze puszki to dobra sprawa ja tak do tej pory maluje i jest fajnie.
Kolego juras jakimi puszkami malujesz tj. jakiej firmy?
Ja maluję puszkami ale aero :) Czyli kupuje puszkę motip"a 250ml. i po prostu wpsikuje w pojemniczek aerografu odpowiednią ilość farby, jeśli robię jakiś inny kolor po prostu wpsikuje z dwóch-trzech puszek i mieszam patyczkiem. Stwierdziłem że to lepsze rozwiązanie niż kupowanie farby do aero 10ml. bo takie najczęściej są oferowane za cenę od 3 do 6zł. Bardziej kalkuluje się puszka. Wiadomo farby typowo pod aero często są już gotowe do malowania rozcieńczone, ale motipy nie mają złej konsystencji, po dobrym wstrząśnięciu.
jeśli chodzi o te korpusy wyżej... wszystkie by uruchomił, lecz mają dość skomplikowany kształt, myślę że osoba już robiąca woblery dałaby im radę, lecz początkujący może się zawieść.
Tak jak ktoś napisał, ten pierwszy na poppera ma zbyt mały "dziób".
A w ogóle proponuje koledze "robban" aby mając kształtkę nacinał od razu miejsce pod stelaż, czyli wzdłuż wobka, to samo z nacięciem pod ster, w późniejszym etapie może być to trudne.
Jestem zwolennikiem stelażu, czy to w balsie czy w lipie czy innym drewnie.
Jeśli miałeś zaprojektowane aby zastosować tzw. wkręty, to nie w balsie i nie przy tej wielkości woblerów. W lipie jeszcze by to "poszło" ale nie w balsie.
Tutaj mój autorski filmik ukazujący jak robić stelaż. (Przykład). http://www.youtube.com/watch?v=wxzJZA5YiQs
Cóż jeszcze, o kleju na pewno czytałeś? Poxipol przeźroczysty i do wklejenia stelaża, jak i do steru.
Robban jeśli chciałbyś pomocy od podstaw to napisz na pw, postaram się pomóc, tak abyś uniknął ewentualnych potknięć na samym starcie.
Zima to zło i nuda więc też zacząłem zabijać czas.:)
Zrobiłem 12 sztuk póki co na takim etapie produkcji mniej więcej jestem.
jest dobrze Krzyś!
Jak planujesz je dociążyć?
Jak planujesz je dociążyć?
No właśnie napisałem Ci Marku na pw ?
Zima to zło i nuda więc też zacząłem zabijać czas.:)
Zrobiłem 12 sztuk póki co na takim etapie produkcji mniej więcej jestem.
Jak sądze mają być pod bolki. To ja bym ogonek zwęził.
Zima to zło i nuda więc też zacząłem zabijać czas.:)
Zrobiłem 12 sztuk póki co na takim etapie produkcji mniej więcej jestem.
Jak sądze mają być pod bolki. To ja bym ogonek zwęził.
Tak maja być na bolenie.
Jeśli chodzi o kształt to kombinowałem i w dwunastu jakie do tej pory zrobiłem nie ma dwóch takich samych są grubsze i smuklejsze.
Przykładem "grubego ogona" są woblery Wiślak, zobaczyłem je na żywo to się przeraziłem. Ale skoro mimo grubości są skuteczne to nie ma co dyskutować.