Witam, potrzebuję parę rad na temat tego jak pomóc rybą przetrwać zimę w stawie. Ostatnio jak wiemy mrozy dały popalić. Ale do rzeczy. Łowisko to staw o głębokości do 1,5m. Dopływ wody to strumień płynący z gór. W ostatnim czasie w stawie zrobił się przeciek i głębokość spadła do około 70m. Na wodzie leży spora warstwa lodu co ograniczą głębokość rzeczywistą do około 50Cm. Strumień zamarzł i nie ma jak dopuścić wody do stawu. W najbliższym czasie mrozy nie mają zamiaru odpuszczać, tak wynika z prognoz. W lodzie są wycięte sporej wielkości przeręble, czy to wystarczy aby ryby "przemęczyły się " przez tą zime? Czy raczej nie mam co liczyć że cokolwiek przeżyje?
Witam, potrzebuję parę rad na temat tego jak pomóc rybą przetrwać zimę w stawie.
Ostatnio jak wiemy mrozy dały popalić.
Ale do rzeczy.
Łowisko to staw o głębokości do 1,5m. Dopływ wody to strumień płynący z gór.
W ostatnim czasie w stawie zrobił się przeciek i głębokość spadła do około 70m. Na wodzie leży spora warstwa lodu co ograniczą głębokość rzeczywistą do około 50Cm. Strumień zamarzł i nie ma jak dopuścić wody do stawu. W najbliższym czasie mrozy nie mają zamiaru odpuszczać, tak wynika z prognoz. W lodzie są wycięte sporej wielkości przeręble, czy to wystarczy aby ryby "przemęczyły się " przez tą zime? Czy raczej nie mam co liczyć że cokolwiek przeżyje?
Tu znajdziesz odpowiedź na pytanie ;
http://forum.wedkuje.pl/post/moj-prywatny-staw-zdychajace-ryby-zima/412127/0
Pani sędzia ma racje
Temat zamykam z powodu j.w.