Pewnie sie sprawdzi. W szwecji na targach widzialem tez takie cuda, ale robili (krecili) to muszkarze. Myszki mialy, najmniejsze po jednym cm. fajna sprawa.
jakie cudeńko:) kolego pewnie, ze musi dać efekty:):) o ile praca tego myszo- woblerka jest powieszchniowa to na pewno żerujący kropkowany kaban mu nie przepuści:)
Sam używałem kiedyś podobnych cacuszek z targowiska od wschodnich sąsiadów, ale akurat nic na to nie złowiłem, co nie znaczy, że twój wobler nie będzie łowny ;)
Pomysł ciekawy ,a że futerka u mnie ci pod dostatkiem to kto wie czy się nie skuszę z czystej ciekawości na zrobienie czegoś w tym stylu takiego. Właściwie to nie tylko tajmienie i głowacice (spore pokrewieństwo) oraz szczupaki mają apetyt na ciepłokrwiste stworzonka. Pozdrawiam.
Wpadłem na pomysł żeby zrobić sobie takiego cudaka, ma niecałe 3cm ;) myślicie, że sprawdzi się na kleniach i pstrągach? całkiem obiecująco pracuje ;>
Pewnie sie sprawdzi. W szwecji na targach widzialem tez takie cuda, ale robili (krecili) to muszkarze. Myszki mialy, najmniejsze po jednym cm. fajna sprawa.
jakie cudeńko:) kolego pewnie, ze musi dać efekty:):) o ile praca tego myszo- woblerka jest powieszchniowa to na pewno żerujący kropkowany kaban mu nie przepuści:)
Sam używałem kiedyś podobnych cacuszek z targowiska od wschodnich sąsiadów, ale akurat nic na to nie złowiłem, co nie znaczy, że twój wobler nie będzie łowny ;)
Pomysł ciekawy ,a że futerka u mnie ci pod dostatkiem to kto wie czy się nie skuszę z czystej ciekawości na zrobienie czegoś w tym stylu takiego. Właściwie to nie tylko tajmienie i głowacice (spore pokrewieństwo) oraz szczupaki mają apetyt na ciepłokrwiste stworzonka. Pozdrawiam.
Sam bym tą myszką porzucał!!!!
W tamtym roku znajomy złowił pstrąga 57cm w żołądku miał kreta długości 10cm!!!! :)
Fajna sprawa może i w końcu i ja zacznę coś sam strugac
Jak tylko wypróbuję to z pewnością dam znać odnośnie rezultatów ;) jeśli jakieś będą oczywiście ;D