Pozwolę sobie podłączyć się do tematu. Koledzy, co sądzicie o tym zestawie? Wiem, że jest tego sporo, ale planuje łowić na nie w trzech rzekach, każda o innym charakterze więc wole być przygotowany na wszystko... Są żarówy, są owady, jest mały zestaw maleństw i jest też kilka głęboko schodzących rybek.
Pierwsza kolumna od lewej: gloog hektor 3,5F; robak RG F; salmo tiny f; powierzchniowy robak RG; dorado frog f; 2 x gloog parys 4,0 f dr
tych już nie chce mi się tak szczegółowo opisywać. jest kilka wobków "eRka", dwie sztuki Tomka Krzyszczyka, 3 małe wobki "Kobi", jeden bonito, ze 2 salmo i harnasie :)
Wow ! Facet ! Z takim zestawem klenie i jazie są Twoje ! ;) Mój faworyt na mniejsze rzeki to Salmo Tiny, lubię też łowić na Dorado Alaskę 2,5 cm, Gloogi bardzo mi się spodobały w sezonie 2009, woblery Kobi będę testował na wiosnę tego roku, Hornety Salmo proponowałbym zapuścić w głębszych miejscach, ostatnio kupiłem kilka woblerów Bonito (ciekawe jak się spiszą na "mojej" rzece ;)), do tego "towarzystwa" dorzuciłbym jeszcze bardzo łowne woblery Marka Wieczorka - Siek-M np. model Gupik...
7 sztuk od dołu ,lewa kolumna 100% wiem że są agresywne,mają dużą amplitudę drgań,i jeszcze te z mocowaniem w sterze ,bankowe brania ,ale oczywiście ,trzeba umieć nimi "grać"
Grę dopracuje nad wodą :) Mam jeszcze kilka pytań, które troszkę mnie nurtują. - Czy krętlik przed woblerem z agrafką zmniejsza ilość brań? (chciałbym, żeby ten element był na mojej żyłce bo dzięki temu pewnie mógłbym odzyskać więcej przynęt z odczepiaczem) - Czy wobler o agresywnej pracy nie spłoszy kleni na przedwiośniu? - Jeśli chodzi o prowadzenie to prowadzić wolno z przetrzymaniami w potencjalnych miejscach żerowania czy kombinować z czymś jeszcze? - Jak to jest z przynętami innego typu? Zabierać ze sobą mini wahadłówki, obrotówki i gumowe żabki czy raczej nie ma sensu?
Jeszcze pytanie do Ciebie loli_83, jak łowisz na początku sezonu na Twojej Iłżance? Mam bardzo podobną do niej rzeczkę u siebie i być może jakieś rady by mi pomogły :)
Kolego czermin do każdego miejsca podchodzę bardzo cicho, jak najdalej ale w zasięgu rzutu, przynętę rzucam pod drugi brzeg i prowadzę po skosie pod prąd lub też przy samym brzegu, przynętę prowadzę wolno z przytrzymaniem i lekkim jej podszarpywaniem. Co do agrafek z krętlikami to nie zmniejszają brań, ja używam Spinwal nr. 18 i 16. Pozdrawiam
P.S. Do wszystkiego dojdziesz sam... Po prostu dużo czasu spędzaj nad wodą i dużo obserwuj... Kombinuj z przynętami i ich prowadzeniem no i najważniejsze to CISZA :)
Zastanawiam się, co sobie myślał ten kleń jak uderzył w tak dużego woblera :] Jeśli chodzi o drobniejszą, bardziej lusterkującą pracę to mam jeszcze dwa gloogi. Dzięki za wskazówki. Będę starał być się bezszelestny :D Z jaziami troszkę do czynienia miałem w zeszłym sezonie, z tym że na wodach stojących i głównie z obrotówkami i gumami. Ale mały wobler i mała/brudna- średnia/czysta/nieuregulowana oraz duża/brudna uregulowana rzeka to dla mnie nowość :) Miejmy nadzieję, że już wkrótce będę mógł się pochwalić podobnymi do was zdjęciami.
Mały kleń a do takich zaliczam klonki do wagi jednego kilograma są rybami łapczywymi i chwytają wszystko co przepływa koło nich, złowienie takiego malucha to łatwizna. Łowiłem klonki takie około 20 cm na woblera o długości 9 cm i masywnej budowie co świadczy o tym jak potrafią atakować duże przynęty. Zabawa zaczyna się dopiero przy połowie tych największych, są już sprytne i nie tak łatwo złowić na spinning.
Mały offtop. Cieszę się, że wrzuciłeś tu linki do tych testów. Od dawna uważałem że wyroby goldfisha (nie tylko woblery) to przerost treści nad formą. Rzut oka do wnętrza woblerka "Mistrza Świata" i opinia końcowa zawarta na stronie tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Podsumowując kosmiczne ceny, za przeciętnej jakości towar. Co do innych opinii tez się z nimi zgadzam - Siek-M jest naprawdę dobrym woblerkiem w bardzo przystępnej cenie. Fakt, niektóre z nich wymagają dostrojenia nad wodą, ale to przecież tylko chwila czasu i mamy świetny wobler za grosze - ostatnio kupowałem na allegro po 10,99 PLN.
Na wcwi również jest artykuł porównujący woblery "mistrza" z eRkami. Ja moje trafiłem za 14,55 z przesyłką więc na cenę nie mogę narzekać. Nad wodą sprawdzę, czy się opłacało. Jeśli chodzi o hornety, to szkoda że teraz są produkowane tylko z takimi szerokimi sterami, zapewne kupiłbym jeszcze gdybym miał do wyboru jakieś o innej akcji. Te jako jedne z nielicznych miałem okazję testować na okoniach. O skuteczności sieków nad Warszawską Wisłą już miałem okazję posłuchać- nr. 1 na mojej liście życzeń, ale najpierw chce pomoczyć te, które kupiłem przez zimę. Z resztą w większości okazyjnie, na aukcjach :)
Do prezentowanych woblerków dorzuciłbym jeszcze te sygnowane przez Twórcę swoimi inicjałami, czyli słynne w niektórych środowiskach wędkarskich J.T. Piękna praca, dobrze wyczuwalna na kiju, a mimo to nie stawiająca takiego oporu jak inne podobne modele, poza tym ciekawy kształt. Woblerki lipowe, od razu indywidualnie testowane i odpowiednio ustawiane. Polecam.
Ja w ubiegłym roku używałem 3 przynęt do lekkiego spinningu. Salmo Tiny-co do tego woblerka.Skusił kilka ładnych ryb(klenie,okonie)niestety kotwiczka z tyłu nie wytrzymała holu pięknego klenia :( Dorado Alaska-nie testowałem go zbytnio ale 2 niewymiarowe szczupaki i jaź się skusił. Paproch Mann"s-to jest ciekawe niepozorny ,ciemnozielony a jednak jedna z moich ulubionych przynęt,gdy inne zawodziły.Brały na niego w szczególności okonie jednak klenie też chętnie go chwytały.
Pierwsze 4 rzędy rewelacyjne na malutkie i płytkie rzeczki:)
Są tu modele pływające i tonące, ale nie polecam na takie płytkie i bardzo płytkie rzeczki tonących, ponieważ są czepliwe podczas spuszczania przynęty z prądem rzeki.
I trzeba być oczywiście bardzo czujnym, gdyż brania czasami następują od razu po wpadnięciu przynęty do wody lub podczas spuszczania mikruska z prądem rzeki i gdy żyłka jest za luźna, to przeważnie jest już po rybie:)
I mam na wszelki wypadek w pudełku kilka boleniowych Salmiakowych Thrill"ów, ponieważ czasami dochodzę do ujścia rzeczki do Odry lub łowię w Odrze klenie-jazie i mogą się przydać:)
Ponieważ łowienie kleni wiąże się często ze spuszczaniem przynęty z prądem rzeki i z pływającym masz ten komfort, że podczas spuszczania woblerka nie będzie Ci o nic zahaczał i będziesz mógł kontrolować dokładnie gdzie jest, bo będziesz go widział podczas spuszczania:)
Ale jestem przekonany (nie biorę pod uwagę zerwania przynęty), że złowisz na niego nie jednego klenia:)
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, wątpliwości, to chętnie podzielę się wiedzą, pomogę na tyle, na ile moja wiedza i doświadczenie mi pozwoli i na ile będę potrafił oczywiście:)
Priv to skrócik od prywatnej wiadomości. Powracając do tematu to klenie bardziej preferują naturalna barwę woblerków czy raczej jakieś fikusne kolorki???
Również jestem zwolennikiem naturalnej kolorystki przynęt spinningowych ale trzeba przyznać że klenie lubią też inne, bardziej nietypowe kolory a w szczególności pomarańcz. Oprócz łowienia na nasze wypróbowane kolory proponuję też używać nowych kolorów, wzorów które mogą się okazać równie łowne jak nasze pewniaki.
Na zdjęciu zeszłoroczny grubasek 40 cm złowiony na pomarańczową Alaskę Dorado
kto zna dobre woblerki na klenia i jazia na rzeke Warte w okolicach Poznania??????
Łowię na innych rzekach, ale polecam sprawdzone kleniowo-jaziowe Magic"i Dorado:)
Są to mikruski 1,8 cm:)
Moim kleniowych kilerem jest w/w mikrus kologu BGH, a jaziowym GH:)
Tutaj podaję link do tych woblerków:)
http://doradotriada.pl/index.php?site=product
Jeden z wielu kleni złowionych na mikrusa Dorado Magic BGH:)
Jeden z wielu jazi złowionych na mikrusa Dorado Magic GH:)
dzięki za odpowiedź i bardzo ładne sztuki:)
Ja proponuje coś takiego koledzy z portalu zatwierdzili ich przydatnośc
Pozwolę sobie podłączyć się do tematu. Koledzy, co sądzicie o tym zestawie?
Wiem, że jest tego sporo, ale planuje łowić na nie w trzech rzekach, każda o innym charakterze więc wole być przygotowany na wszystko... Są żarówy, są owady, jest mały zestaw maleństw i jest też kilka głęboko schodzących rybek.
Pierwsza kolumna od lewej:
gloog hektor 3,5F; robak RG F; salmo tiny f; powierzchniowy robak RG; dorado frog f; 2 x gloog parys 4,0 f dr
druga kolumna:
harnaś 3,5 f; taps f; glapka 3,5; siudak 3,5 f; salmo hornet f; gloog hektor 3,5 f; kenart 4,0 s
tych już nie chce mi się tak szczegółowo opisywać. jest kilka wobków "eRka", dwie sztuki Tomka Krzyszczyka, 3 małe wobki "Kobi", jeden bonito, ze 2 salmo i harnasie :)
Pójdzie na to jakiś klenio-jaź :>?
Wow ! Facet ! Z takim zestawem klenie i jazie są Twoje ! ;) Mój faworyt na mniejsze rzeki to Salmo Tiny, lubię też łowić na Dorado Alaskę 2,5 cm, Gloogi bardzo mi się spodobały w sezonie 2009, woblery Kobi będę testował na wiosnę tego roku, Hornety Salmo proponowałbym zapuścić w głębszych miejscach, ostatnio kupiłem kilka woblerów Bonito (ciekawe jak się spiszą na "mojej" rzece ;)), do tego "towarzystwa" dorzuciłbym jeszcze bardzo łowne woblery Marka Wieczorka - Siek-M np. model Gupik...
7 sztuk od dołu ,lewa kolumna 100% wiem że są agresywne,mają dużą amplitudę drgań,i jeszcze te z mocowaniem w sterze ,bankowe brania ,ale oczywiście ,trzeba umieć nimi "grać"
pozdrawiam kolegę
Kleń na woblera Siek-M Gupik
Grę dopracuje nad wodą :)
Mam jeszcze kilka pytań, które troszkę mnie nurtują.
- Czy krętlik przed woblerem z agrafką zmniejsza ilość brań? (chciałbym, żeby ten element był na mojej żyłce bo dzięki temu pewnie mógłbym odzyskać więcej przynęt z odczepiaczem)
- Czy wobler o agresywnej pracy nie spłoszy kleni na przedwiośniu?
- Jeśli chodzi o prowadzenie to prowadzić wolno z przetrzymaniami w potencjalnych miejscach żerowania czy kombinować z czymś jeszcze?
- Jak to jest z przynętami innego typu? Zabierać ze sobą mini wahadłówki, obrotówki i gumowe żabki czy raczej nie ma sensu?
Jeszcze pytanie do Ciebie loli_83, jak łowisz na początku sezonu na Twojej Iłżance? Mam bardzo podobną do niej rzeczkę u siebie i być może jakieś rady by mi pomogły :)
Kolego czermin do każdego miejsca podchodzę bardzo cicho, jak najdalej ale w zasięgu rzutu, przynętę rzucam pod drugi brzeg i prowadzę po skosie pod prąd lub też przy samym brzegu, przynętę prowadzę wolno z przytrzymaniem i lekkim jej podszarpywaniem. Co do agrafek z krętlikami to nie zmniejszają brań, ja używam Spinwal nr. 18 i 16. Pozdrawiam
P.S. Do wszystkiego dojdziesz sam... Po prostu dużo czasu spędzaj nad wodą i dużo obserwuj... Kombinuj z przynętami i ich prowadzeniem no i najważniejsze to CISZA :)
Dokładnie:)
Do wszystkiego powoli trzeba dochodzić samemu:)
A co do pracy woblerów, to raczej te o drobnej pracy:)
Salmo Tiny charakteryzują się bardzo drobną pracą:)
Ale są i wyjątki:)
Kleń ledwo wymiarowy (27 cm), złowiony w Kaczawie podczas połowu pstrągów na wobler Salmo Minnow 6:)
To ten w/w kleń:)
Zastanawiam się, co sobie myślał ten kleń jak uderzył w tak dużego woblera :]
Jeśli chodzi o drobniejszą, bardziej lusterkującą pracę to mam jeszcze dwa gloogi.
Dzięki za wskazówki. Będę starał być się bezszelestny :D Z jaziami troszkę do czynienia miałem w zeszłym sezonie, z tym że na wodach stojących i głównie z obrotówkami i gumami. Ale mały wobler i mała/brudna- średnia/czysta/nieuregulowana oraz duża/brudna uregulowana rzeka to dla mnie nowość :)
Miejmy nadzieję, że już wkrótce będę mógł się pochwalić podobnymi do was zdjęciami.
Poczytaj o niektórych wobkach kleniowych
Siek M - ukleja
http://fishing-test.pl/przyn-ty/wobler-siek-m-ukleja.html
Sigma Goldfish
http://fishing-test.pl/przyn-ty/goldfish-sigma-f.html
Dorado Invader
http://fishing-test.pl/przyn-ty/dorado-invader-4-cm-sinking.html
Hornet Black Tiger
http://fishing-test.pl/przyn-ty/salmo-hornet-black-tiger.html
Mały kleń a do takich zaliczam klonki do wagi jednego kilograma są rybami łapczywymi i chwytają wszystko co przepływa koło nich, złowienie takiego malucha to łatwizna. Łowiłem klonki takie około 20 cm na woblera o długości 9 cm i masywnej budowie co świadczy o tym jak potrafią atakować duże przynęty. Zabawa zaczyna się dopiero przy połowie tych największych, są już sprytne i nie tak łatwo złowić na spinning.
Mały offtop.
Cieszę się, że wrzuciłeś tu linki do tych testów.
Od dawna uważałem że wyroby goldfisha (nie tylko woblery) to przerost treści nad formą. Rzut oka do wnętrza woblerka "Mistrza Świata" i opinia końcowa zawarta na stronie tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Podsumowując kosmiczne ceny, za przeciętnej jakości towar.
Co do innych opinii tez się z nimi zgadzam - Siek-M jest naprawdę dobrym woblerkiem w bardzo przystępnej cenie. Fakt, niektóre z nich wymagają dostrojenia nad wodą, ale to przecież tylko chwila czasu i mamy świetny wobler za grosze - ostatnio kupowałem na allegro po 10,99 PLN.
Polecam
Do połowu jazi i kleni zaleca się woblery o drobnej pracy.
Można uzyskać taki efekt przy woblerach o beczkowatych kształtach i wąskich sterach (fotka poniżej).
Wiecej zdjęć (dla zainteresowanych) na miom blogu - fotki "zrób sobie żywca".
Na wcwi również jest artykuł porównujący woblery "mistrza" z eRkami. Ja moje trafiłem za 14,55 z przesyłką więc na cenę nie mogę narzekać. Nad wodą sprawdzę, czy się opłacało.
Jeśli chodzi o hornety, to szkoda że teraz są produkowane tylko z takimi szerokimi sterami, zapewne kupiłbym jeszcze gdybym miał do wyboru jakieś o innej akcji. Te jako jedne z nielicznych miałem okazję testować na okoniach. O skuteczności sieków nad Warszawską Wisłą już miałem okazję posłuchać- nr. 1 na mojej liście życzeń, ale najpierw chce pomoczyć te, które kupiłem przez zimę. Z resztą w większości okazyjnie, na aukcjach :)
Do prezentowanych woblerków dorzuciłbym jeszcze te sygnowane przez Twórcę swoimi inicjałami, czyli słynne w niektórych środowiskach wędkarskich J.T.
Piękna praca, dobrze wyczuwalna na kiju, a mimo to nie stawiająca takiego oporu jak inne podobne modele, poza tym ciekawy kształt.
Woblerki lipowe, od razu indywidualnie testowane i odpowiednio ustawiane.
Polecam.
Ja w ubiegłym roku używałem 3 przynęt do lekkiego spinningu.
Salmo Tiny-co do tego woblerka.Skusił kilka ładnych ryb(klenie,okonie)niestety kotwiczka z tyłu nie wytrzymała holu pięknego klenia :(
Dorado Alaska-nie testowałem go zbytnio ale 2 niewymiarowe szczupaki i jaź się skusił.
Paproch Mann"s-to jest ciekawe niepozorny ,ciemnozielony a jednak jedna z moich ulubionych przynęt,gdy inne zawodziły.Brały na niego w szczególności okonie jednak klenie też chętnie go chwytały.
PS-Czermin imponujący arsenał:)
Mikrusy. Kolorystyka bardzo dobra na wczesną wiosnę. Łowione jazie oraz klenie
Mikrusy. Od późniejszej wiosny klenie.
Mikrusy. Jazie oraz klenie - cały rok.
Część moich woblerków na klenie-jazie:)
Polecam:)
Pierwsze 4 rzędy rewelacyjne na malutkie i płytkie rzeczki:)
Są tu modele pływające i tonące, ale nie polecam na takie płytkie i bardzo płytkie rzeczki tonących, ponieważ są czepliwe podczas spuszczania przynęty z prądem rzeki.
I trzeba być oczywiście bardzo czujnym, gdyż brania czasami następują od razu po wpadnięciu przynęty do wody lub podczas spuszczania mikruska z prądem rzeki i gdy żyłka jest za luźna, to przeważnie jest już po rybie:)
I mam na wszelki wypadek w pudełku kilka boleniowych Salmiakowych Thrill"ów, ponieważ czasami dochodzę do ujścia rzeczki do Odry lub łowię w Odrze klenie-jazie i mogą się przydać:)
Kupiłem woblera Salmo tiny kolor BT tonący:) Co o nim sądzicie??
Kolorystyka dobra:)
Ale osobiście bym proponował pływający:)
Ponieważ łowienie kleni wiąże się często ze spuszczaniem przynęty z prądem rzeki i z pływającym masz ten komfort, że podczas spuszczania woblerka nie będzie Ci o nic zahaczał i będziesz mógł kontrolować dokładnie gdzie jest, bo będziesz go widział podczas spuszczania:)
Ale jestem przekonany (nie biorę pod uwagę zerwania przynęty), że złowisz na niego nie jednego klenia:)
dzięki :)
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, wątpliwości, to chętnie podzielę się wiedzą, pomogę na tyle, na ile moja wiedza i doświadczenie mi pozwoli i na ile będę potrafił oczywiście:)
A czy mogli byście mi jeszcze powiedzieć w jakich miejscach się mogę spodziewać tych ryb
Do kol Okon99. Jak chcesz czegoś się o kleniach to pisz do mnie na priv.
A co to jest to priv????
Priv to skrócik od prywatnej wiadomości. Powracając do tematu to klenie bardziej preferują naturalna barwę woblerków czy raczej jakieś fikusne kolorki???
Osobiście niemal 100% kleni złowiłem na naturalna kolorystykę:)
Jeśli dobrze pamiętam, to jednego złowiłem na pomarańczowego mikrusa, a resztę na woblerki w naturalnej kolorystyce:)
Również jestem zwolennikiem naturalnej kolorystki przynęt spinningowych ale trzeba przyznać że klenie lubią też inne, bardziej nietypowe kolory a w szczególności pomarańcz. Oprócz łowienia na nasze wypróbowane kolory proponuję też używać nowych kolorów, wzorów które mogą się okazać równie łowne jak nasze pewniaki.
Na zdjęciu zeszłoroczny grubasek 40 cm złowiony na pomarańczową Alaskę Dorado
a to jest moj powierzchniaczek zrobiony ręcznie oczywiście pływa genialnie więc myślę że będzie dobry na klenia
a to jest moj woblerek zrobiony ręcznie oczywiście 2,5 cm długości pływa smurząc powierzchnię wody więc myślę że będzie dobry na klenia
A to jest drugi woblerek pływa tuż pod powierzchnią wody ,długość 2,5 cm.
co sądzicie o woblerze http://allegro.pl/item1152212711_salmo_image_tiny_oyt_plywajacy_3cm_2g.html
Salmo Tiny to całkiem niezła propozycja na klenie. Poczytaj sobie o nim trochę
http://fishing-test.pl/przynty/17-przynty/86-salmo-tiny
Ja używam imitacji owadów, wszystkie pływające, smużące, jak widać na fotce maluszki.
Żabka atakowana jest zaraz po tym jak wpada do wody