nie dlugo zima... a ja w zime chce zabrac sie za robienie woblerow .. zbieram drewno .. teraz jedno pytanie jak strugam to mam sobie odrysowac czy narysowac jakis kształt czy poprostu z pamieci ...
Proponuję wyrysować sobie kształty woblerów na papierze, można zrobić obrys woblera gotowego, a następnie przenieść na deseczkę. Lub :
Wykonanie korpusów
Proponowałem, by przygotować więcej materiału na korpusy i proponuję, by
wykonać większą ilość korpusów niż potrzebujemy. Po pierwsze, dlatego, że
robiąc ich 40 czy 50 szybciej dochodzimy do wprawy, po drugie w kolejnych fazach
naszych prac ręcznych z pewnością kilkanaście z nich zepsujemy. Jeszcze jedna
ważna rzecz: nie zaczynajcie swoich prób od wykonywania bardzo małych woblerów.
Łatwiej jest wykonać wobler 5 - 6-cio centymetrowy i na nim stopniowo nauczyć
się wszystkich czynności. Ja zaczynałem od woblerów ok. 2 cm. i z pierwszych 15 sztuk
zadowalająco pracowały może cztery. W tej chwili ( o ile nie robię woblerów o
bardzo nietypowych kształtach i pracy) na 100 sztuk źle pracują 2 lub 3.
Zacznijmy od wykonania woblerka o długości ok. 5 cm i przekroju pokazanym na
rysunku 1 (wobler wz o kształcie "w")
Z posiadanego materiału odcinamy kawałek o długości większej
od planowanej długości woblera o 5 do 6 mm i rozpoczynamy struganie. Do nadania
drewienku właściwego kształtu używamy nożyka tapicerskiego z wymiennymi
ostrzami. Kupując taki nożyk zwróćmy uwagę na jakość rękojeści i od razu
dokupmy dobre ostrza. Polecam ostrza firmy Olfa lub Stanley. Można też używać
noża do tapet, również z założonym dobrym ostrzem - polecam Stanley"a.
Wszystkie cięcia przy zbieraniu materiału wykonujemy jak najdelikatniej,
starając się zbierać jak najcieńszą warstwę. Mocny nacisk i zbytnie zagłębienie
ostrza najczęściej powoduje, że musimy rozpocząć od nowa struganie na nowym
kawałku drewna. Na pewno pierwsze korpusy będziecie strugać długo, ale po
dojściu do wprawy korpusik struga się w 3, 4 minuty. Korpusik po wystruganiu
wycinamy na końcach tak, aby zakończenia z przodu i z tyłu miały średnicę ok.
3mm. Teraz przychodzi kolej na szlifowanie. Każdy korpus szlifujemy trzema
różnymi rodzajami papieru ściernego do idealnej gładkości. Stosuję papier o
gradacji 80, 180 i 300.
Opiszę teraz prostszy sposób wykonywania woblerka. Tą techniką były wykonywane
legendarne Gębale przez nieżyjącego niestety Henryka Gębskiego. Istotą jego
techniki było to, że nie wykonywał nacięcia wzdłuż korpusu na przeprowadzenie
stelaża z drutu, lecz wkręcał w korpus uszka wykonane z drutu. Stosuję tę samą
metodę do większości robionych przez siebie woblerów. Przy prawidłowym wykonaniu
nie zdarza się wyrwanie uszka z korpusu, a ciągnąłem już naprawdę spore ryby
(elementy dna również).
Obciążenie
Zaczynamy jednak nie od umieszczenia uszek, lecz od wklejenia obciążenia. Poza
najmniejszymi miniaturkami każdy wobler należy obciążyć. Wklejenie obciążenia
stabilizuje pracę woblera, odpowiednio je umieszczając możemy uzyskać bardzo
szybkie schodzenie do dna, możemy wykonać wobler tonący. Ponadto, dociążając
wobler, uzyskujemy lepszy zasięg i celność rzutu. W ogóle to wobler jest jedną z
najgorszych przynęt, jeśli chodzi o właściwości rzutowe. Duża powierzchnia
boczna i stawiany w powietrzu opór w połączeniu ze stosunkowo dużą masą
sprawiają, że tę przynętę rzuca się daleko..... gorzej niż gumę, czy wirówkę.
Na brzuszku woblera wybieramy miejsce gdzie umieścimy obciążenie. Powinno być
umieszczone w najszerszym miejscu, ale na tymże brzuszku musi się jeszcze
znaleźć miejsce na uszko kotwicy brzusznej (o ile robimy wobler dwukotwicowy) i
nacięcie na ster. W związku z tym trzeba uwzględnić również gdzie umieścimy te
elementy. O ile ze sterem nie ma wielkiego problemu - jest bardziej z przodu -
to należy uwzględnić umiejscowienie uszka.
Nawiercamy otworek o średnicy posiadanego wałeczka ołowiu (najlepszy) lub śrutu
ołowianego. Ile dajemy ołowiu? To niestety nie jest łatwe do określenia, raczej
trzeba to dobrać metodą prób i błędów. O ile ktoś z was ma dostęp do wagi
laboratoryjnej to powiem, że dla woblerów pływających obciążenie może wynosić
do 60% wagi korpusu. Obciążenie wklejamy umieszczając w otworze klej
dwuskładnikowy w dość dużej ilości i wciskając obciążenie ołowiane. Po
zastygnięciu kleju nierówności po wklejeniu obciążenia szpachlujemy szpachlą
akrylową lub dwuskładnikową chemoutwardzalną. Czekamy do całkowitego
wyschnięcia i szlifujemy, ewentualnie powtórnie szpachlując, jeżeli pozostały
jeszcze jakieś nierówności.
Wszystko zależy od Twoich umiejętności plastycznych. Jak pisałem wcześniej możesz obrysować woblera fabrycznego, lub przerysować z pism wędkarskich. Powodzenia
nie dlugo zima... a ja w zime chce zabrac sie za robienie woblerow .. zbieram drewno .. teraz jedno pytanie jak strugam to mam sobie odrysowac czy narysowac jakis kształt czy poprostu z pamieci ...
Proponuję zrobić sobie kilka kształtów na napapierze a następnie przenieść je na deseczki. Lub :
Proponuję wyrysować sobie kształty woblerów na papierze, można zrobić obrys woblera gotowego, a następnie przenieść na deseczkę. Lub :
Wykonanie korpusów
Proponowałem, by przygotować więcej materiału na korpusy i proponuję, by wykonać większą ilość korpusów niż potrzebujemy. Po pierwsze, dlatego, że robiąc ich 40 czy 50 szybciej dochodzimy do wprawy, po drugie w kolejnych fazach naszych prac ręcznych z pewnością kilkanaście z nich zepsujemy. Jeszcze jedna ważna rzecz: nie zaczynajcie swoich prób od wykonywania bardzo małych woblerów. Łatwiej jest wykonać wobler 5 - 6-cio centymetrowy i na nim stopniowo nauczyć się wszystkich czynności. Ja zaczynałem od woblerów ok. 2 cm. i z pierwszych 15 sztuk zadowalająco pracowały może cztery. W tej chwili ( o ile nie robię woblerów o bardzo nietypowych kształtach i pracy) na 100 sztuk źle pracują 2 lub 3.
Zacznijmy od wykonania woblerka o długości ok. 5 cm i przekroju pokazanym na rysunku 1 (wobler wz o kształcie "w")
Z posiadanego materiału odcinamy kawałek o długości większej od planowanej długości woblera o 5 do 6 mm i rozpoczynamy struganie. Do nadania drewienku właściwego kształtu używamy nożyka tapicerskiego z wymiennymi ostrzami. Kupując taki nożyk zwróćmy uwagę na jakość rękojeści i od razu dokupmy dobre ostrza. Polecam ostrza firmy Olfa lub Stanley. Można też używać noża do tapet, również z założonym dobrym ostrzem - polecam Stanley"a. Wszystkie cięcia przy zbieraniu materiału wykonujemy jak najdelikatniej, starając się zbierać jak najcieńszą warstwę. Mocny nacisk i zbytnie zagłębienie ostrza najczęściej powoduje, że musimy rozpocząć od nowa struganie na nowym kawałku drewna. Na pewno pierwsze korpusy będziecie strugać długo, ale po dojściu do wprawy korpusik struga się w 3, 4 minuty. Korpusik po wystruganiu wycinamy na końcach tak, aby zakończenia z przodu i z tyłu miały średnicę ok. 3mm. Teraz przychodzi kolej na szlifowanie. Każdy korpus szlifujemy trzema różnymi rodzajami papieru ściernego do idealnej gładkości. Stosuję papier o gradacji 80, 180 i 300.
Opiszę teraz prostszy sposób wykonywania woblerka. Tą techniką były wykonywane legendarne Gębale przez nieżyjącego niestety Henryka Gębskiego. Istotą jego techniki było to, że nie wykonywał nacięcia wzdłuż korpusu na przeprowadzenie stelaża z drutu, lecz wkręcał w korpus uszka wykonane z drutu. Stosuję tę samą metodę do większości robionych przez siebie woblerów. Przy prawidłowym wykonaniu nie zdarza się wyrwanie uszka z korpusu, a ciągnąłem już naprawdę spore ryby (elementy dna również).
Obciążenie
Zaczynamy jednak nie od umieszczenia uszek, lecz od wklejenia obciążenia. Poza najmniejszymi miniaturkami każdy wobler należy obciążyć. Wklejenie obciążenia stabilizuje pracę woblera, odpowiednio je umieszczając możemy uzyskać bardzo szybkie schodzenie do dna, możemy wykonać wobler tonący. Ponadto, dociążając wobler, uzyskujemy lepszy zasięg i celność rzutu. W ogóle to wobler jest jedną z najgorszych przynęt, jeśli chodzi o właściwości rzutowe. Duża powierzchnia boczna i stawiany w powietrzu opór w połączeniu ze stosunkowo dużą masą sprawiają, że tę przynętę rzuca się daleko..... gorzej niż gumę, czy wirówkę.
Na brzuszku woblera wybieramy miejsce gdzie umieścimy obciążenie. Powinno być umieszczone w najszerszym miejscu, ale na tymże brzuszku musi się jeszcze znaleźć miejsce na uszko kotwicy brzusznej (o ile robimy wobler dwukotwicowy) i nacięcie na ster. W związku z tym trzeba uwzględnić również gdzie umieścimy te elementy. O ile ze sterem nie ma wielkiego problemu - jest bardziej z przodu - to należy uwzględnić umiejscowienie uszka.
Nawiercamy otworek o średnicy posiadanego wałeczka ołowiu (najlepszy) lub śrutu ołowianego. Ile dajemy ołowiu? To niestety nie jest łatwe do określenia, raczej trzeba to dobrać metodą prób i błędów. O ile ktoś z was ma dostęp do wagi laboratoryjnej to powiem, że dla woblerów pływających obciążenie może wynosić do 60% wagi korpusu. Obciążenie wklejamy umieszczając w otworze klej dwuskładnikowy w dość dużej ilości i wciskając obciążenie ołowiane. Po zastygnięciu kleju nierówności po wklejeniu obciążenia szpachlujemy szpachlą akrylową lub dwuskładnikową chemoutwardzalną. Czekamy do całkowitego wyschnięcia i szlifujemy, ewentualnie powtórnie szpachlując, jeżeli pozostały jeszcze jakieś nierówności.
DZIEKI Wielki. A wie pan może skad moge brać takie ksztalty do druku ?
Wszystko zależy od Twoich umiejętności plastycznych. Jak pisałem wcześniej możesz obrysować woblera fabrycznego, lub przerysować z pism wędkarskich. Powodzenia