Czy mogę prosić o szczerą opinię. Są to pierwsze woblerki mojej roboty i ciekwi mnie czy idę w dobrym kierunku. Chętnie przyjmę słowa krytyki o ile autor podpowie jak poprawić wady. Zdjęcie trochę liche ale ograniczenie wielkości jest niezłomne
No cóż.Wygląd jak wygląd-każdy ma swój gust i co innego mu się podoba.Myślę że kolorystyka to jakby drugi plan a ważniejsze to jak pracują w wodzie.Spróbuj wrzucić je do wanny czy jakiegoś dłuższego akwarium i skręć to choćby telefonem.Zamieść link i wtedy ocenimy.Życzę powodzenia.
Widzę że dopiero zaczynasz dłubać przy woblerach więc moja rada będzie taka - Nie śpiesz się strugaj powoli ale dokładnie, z początku zajmować będzie ci to troche czasu ale dojdziesz do wprawy. Jeszcze gdy zaczynasz to najlepiej rozejrzyj sie po internecie i znajdz model który cie interesuje i próbuj go skopiować jak najdokładniej potem możesz już malować wedle własnej wyobrażni ;D
Kolega Fish-Killer dobrze radzi,bo te pierwsze może cudne nie są,ale z czasem nabierzesz praktyki i będą coraz lepsze.Ja również polecam wybranie kilku sprawdzonych-nazwijmy to firmowych-modeli na wzór.Powodzenia życzę.
powiem ci tak wyglądają napewno lepiej od tych które ja wystrugałem jako pierwsze ale woblery wymagają czasu chęci dużo pracy to ważne żebyś tej roboty nie odłożył do szuflady zawsze mówie że rybka złowiona na swoją przynęte to większa uciech a jak na inne przynety sklepowe
Pewnie macie rację i w przyszłości będzie to wyglądało lepiej. do tych użyłem kiepskiego drzewa bo nie mniałem lipy pod ręką. Następne będą lipowe i będę próbował użyć do obróbki mikroszlifierkę. Pozwoli mi to na większą swobodę i finezję. Mimo wszystko jednego z nich mam zamiar wypróbować na pstrągach. A co do pracy to uwieżcie, że nie widzę specjalnej rożnicy między sklepowymi a tymi. No ale ekspertem nie jestem i do tej pory unikałem łapania na te przynęty. Teraz może się to zmieni jeśli chcę się nauczyć dobrze je robić.
Witam... Wprawdzie Sam wykonuję własne woblerki (ok.15 lat-dla początkującego jest to dużo,dla Mnie jak jeden dzień-mało) i nie jestem żadnym Ekspertem (koledzy na Portalu czynią doskonalsze). -Drut-może to jakość zdjęcia,lecz widzę drut który z pewnością zardzewieje.Sugeruje użycia DENTALU - zakup na Allegro. -Oczka-widzę wkręcane,a to znaczy że kleiłeś je pod kątem w stosunku do korpusu,w przeciwnym wypadku mogą być wyrwane,jeśli jeszcze klej nie był dwuskładnikowy.Wielkość "oczek" wymusza wielkość montowanej kotwicy. Tzn. szerokość korpusu woblera=szer.kotwicy,to z kolei wielkość oczka kotwicy=wielkość oczka w przynęcie. Oczko mocujące do linki-jeśli jest zbyt daleko od steru wygasi pracę przynęty.Prezentowany przez Ciebie najniżej na zdjęciu-bardziej nadaje się na Bolenia ,niż na Pstrąga. -Ster-szerokość steru w stosunku do szer.korpusu wabika określa charakter pracy,zaś długość samego steru decydować będzie o głębokości schodzenia przynęty,oraz szybkości samego zanurzenia.Przedstawione wobki będą się powoli zanurzać i na głębokość ok.1-1,5m. pod powierzchnię.Decyduje o tym kąt ustawienia steru - 30,do 45 st.Zmniejszając kąt do 5-25 st.będziesz mógł osiągnąć ok.2,5m. Środkowy wobek ma ster metalowy (tak widzę ze zdjęcia-może muszę nosić okulary),to dobre rozwiązanie.Metalowy ster (pomijając jego wagę) "dzwoni" o podwodne przeszkody,a także wibruje w czasie prowadzenia-czem wabi dodatkowo ryby.Ponadto łatwiej go ustawić w czasie spiningowania-lecz posiada także wady;wizualnie wydłuża samego woblera,przez co uderzają zdecydowanie większe ryby niż na przynętę o takich samych parametrach lecz ze sterem z Poliwęglanu. -Wyważenie-umiejscowienie ołowiu decyduje o pracy woblera.Piszesz,że pracują lepiej niż oryginalne.Spowodowane to może być większą powierzchnią steru (szerszy),bądź też zbytnim przesunięciem obciążenia w kierunku "pyska" przynęty-jeśli to było zamierzone-mogę pogratulować...Światowi konstruktorzy przynęt pracują całymi zespołami,wiele tygodni by "skalibrować" zależności pomiędzy wypornością materiału,szerokością stery,kątem jego ustawienia,umiejscowieniem obciążenia,doborem i wielkością kotwic,miejscem mocowania zaczepu-by osiągnąć zamierzony efekt pracy.Miałeś bardzo dużo szczęścia przy produkcji tych modeli. -Kolory-ciemne kolory są wskazane na ciemną,"trąconą" wodę,bądź też w dni bezsłoneczne.Jeśli posiadałeś tylko takie kolory farby mogę to zrozumieć-brokat jest dobry w dni słoneczne,bo daje refleksy świetlne,czy też w księżycową noc.Na dzień raczej jasne kolory stonowane,przypominające swoją szatą naturalny pokarm (ryby) jaki występuje w środowisku gdzie prowadzisz spining-owanie. Przynęty są "robione pod rybę"-a one nie studiują katalogów producentów przynęt,więc abstrakcyjne kolory mogą być atakowane przez drapieżnika-broniącego własnego terytorium,z ciekawości,czy też "prze błyszczenia" standardowymi kolorami. Cierpliwości i zaangażowania w produkcji... Pozdrowienia.
Dziękuję za kostruktywną ocenę. Dużo dał mi opis steru bo co do tej dziedziny mam gdzieś trochę informacji ale nie mogłem znaleźć. Masz słuszność co do jakości użytych materiałów. Drut na pewno będzie korodował. Wszystko czego użyłem miałem w zasięgu ręki. na razie były to takie próby ale myśle, że jak jeszcze trochę poćwiczę to zamówie pożądne materiały i zrobie całkiem przydatne woblerki. W ramach sprostowania oczka nie są wkręcane - to jeden drut przez cały wobler. Żaden ster nie jest wykonany z metalu - ten środkowy jest tylko malowany. Ten trochę dziwny wobler widziałem kiedyś nad wodą u jednego wędkarza (też samoróbka) próbowałem go odtworzyć i właśnie o nim myślałem na te pstrągi. Ten mały tylko przetestuje na tej rzeczce. O dziwo na ten środkowy całkiem fajnie brały mu nawet mniejsze pstrągi. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje.
Nie wiem czy woblery twojej roboty będą dobre. Mają jakiś trochę dziwny kształt. Kto to wie może się sprawdzą w sezonie. Tak czy inaczej gratuluję, wykonania swoich woblerków.Jednak jeśli wobki się sprawdzą i coś na nie złowisz to sadysfakcja będzie co najmniej 2 razy większa, a jakbyś złowił np.: SZCZUPAKA na wabik ze sklepu. Jeszcze jedno pytanie Ile waży ten największy, chyba dużo :) przyda się mocna wędka. pozdrawiam i życzę skuteczności woblerów
Mi ten środkowy wydawał się dziwny i pewnie niegdy bym takiego nie zrobił. Jak już wcześniej pisałem, zobaczyłem taki u gościa nad małą rzeczką gdzie próbowałem udowodnić obecność pstrągów. Próbowałem je skusić obrotówką i gumkami. Przez trzy godziny miałem jedno branie, ryby nawet nie widziałem bo zdążyła się wypiąć. Już wracałem jak na ostatnim progu stał wędkarz i holował pstrąga. Ryba miała może 25cm. Porozmawialiśmy chwilę i dowiedziałem się że złapał jeszcze dwa takie małe i jednego 40cm. Z zaciekawieniem zerkałem na ten wobler w pyszczku ryby. Pstrążek wyglądał mi wręcz na samobójcę, bo jak miał zamiar zjeść tej wielkości pokarm to przecież by się tym zadławił a nie połknął. Uprzejmy pan widząc moje zaciekawienie pokazał mi go. Opowiedział conieco jak go zrobił i czemu właśnie taki kształt. Dziwiła mnie skuteczność tego cudu jak widziałem pracę w wodzie. Przez ten toporny łeb wobek tak zamiatał na boki że ja miałbym problem złapać go. A właściciel mówi mi z uśmiechem na twarzy, że właśnie to tak drażni pstrągi że za wszelką cenę muszą go złapać. Na moje oko to woblerka stawiał w nurcie i delikatnie popuszczał z nurtem. Jak wobler był tylko włożony do wody odchylał się na boki i wyglądał jak mały pstrąg. a co do wagi tego dyżego to ma tylko 13g. To reczej nie dużo jak na tej wiekości przynętę. Wzorowałem się na jerkach i jak próbowałemgo podszarpywać w wannie to odjeżdzął na boki tak te sklepowe, ale prawdziwa próba będzie w maju.
szczerze chciałeś wiec są słabe ale szczupaczek się jakiś zamelduję chociarz ja robie jeszcze słabsze (moje są do niczego) niemartw się że cię krytykóją negatywnie ty dopiero zaczynasz swą produkcję i masz prawo popełniać błędy zapytam z ciekawości z czego je robisz korpus jest ok tylko nawaliłeś z malowanie i dlatego oceniłem je na słabe
Kolory i malowanie to nie jest najistotniejsza sprawa. Tak się składa, że kolory których użyłem nie są przypadkowe i mam je przetestowane na jeziorach na których łowię ( z pominięciem środkowego - patrz wpisy wyżej). Jak już jeden z kolegów napisał to najważniejsza jest praca. Już testowałem dwa mniejsze i na szybszy nurt odpadają, ale przy wolnym prowadzeniu jest calkiem ciekawie. Jestem wędkarzem który lubi się uczyć nowych rzeczy i nigdy nie siedzę z założonymi rękami. Nie wykonywałem jakiegoś nadzwyczajnego wygładzania bo wiedziałem, że jak praca będzie nie tak to i tak pójdą do ognia. Wyszło jak wyszło. Nauczyłem się bynajmiej conieco o dynamice woblerów. Jak będę miał odrobinę czasu to jeszcze poćwiczę inne metody obróbki drzewa i pokombinuję z kształtem. Narazie mam niewiele okazji na testy w przyrodzie a te najwięcej dają. Co do materiałów to już pisałem, że wykonałem z tego co mam pod ręką. Jeżeli komuś zależy na szczegułach to:
drzewo nieznanego gatunku
drut 1,2mm spawalniczy
lakiery
Pisałem też wcześniej, że jeżeli nie przejdzie mi zapał to kupię odpowiednie materiały i wtedy pobawię się na poważnie. Nie martwię się żadnymi opiniami bo w nich otrzymałem sporą lekcję i chcę to wykożystać. Za wszystkie komentarze dziękuję!
Witam!!! Jak oceniacie moje pierwsze rękodzieło? Czego im jeszcze brakuje? Ten
żółty z tym ciężarkiem nie pasuje (wiem). Dodam, że w wodzie zachowują
się prawidłowo.
Witam!!! Jak ocenicie moje pierwsze rękodzieło? Czego im jeszcze brakuje? Ten żółty z tym ciężarkiem nie pasuje (wiem). Dodam, że w wodzie zachowują się prawidłowo. Pozdrawiam
Nie wiem jakie są duże ale sprawdzałeś je na wodzie? Jak ja ten mój najmniejszy położyłem na wodzie to pierwsza założona kotwica go przeciążyła i zmieniałem ją na mniejszą.
Te woblery są naprawdę bardzo dobre w porównaniu do mojego pierwszego woblera to one są naprawdę dobre tylko ten niebieski kolor ale myślę, że coś na niego złowisz.
Ja nie myślę. Ja to wiem. Ten może głupawy kolor nie był przypadkowy. Na Kuźnicy Warężyńskiej ten kolor działa na szczupaki jak płachta na byka. Do tej pory przeważnie łowiłem tam na gumy bo zbyt słabo znałem ten akwen. Teraz coraz żadziej zaczepiam i tracę przynęty, więc chcę popróbować woblerów. Z gum właśnie taki kolor działał wiosną najczęściej i stąd ten wybór.
Witam ponownie!!! Mam taki problem. Wobler wystrugany, pomalowany, polakierowany, ster wklejony i co? Zabieram go nad wodę i podczas próby kręci się w kółko lub w lepszym przypadku wykłada się na boki. Problem nie dotyczy większych woblerów, które działają bez zarzutu. Mniejsze natomiast nie mogą złapać rytmu i jak wcześniej wspomniałem kręcą się zamiast "telepać". Proszę was o radę, ponieważ irytuje mnie myśl straconego czasu przy woblerze. Kilku godzinna praca idzie na marne i odechciewa się łowić. Może powiększyć ster, a może pomniejszyć opór stawiany przez niego. 3 razy kombinowałem bez efektów. Proszę więc o radę kogoś kto zna ten problem lub wie o co chodzi. Każda wskazówka się przyda. Dzięki!!!
Wez kombinerki nad wode i podegnij lekko oczko przednie w przciwną stronę w którą wykłada się wobek a jeśli się kreci to podegnij oczko bliżej steru to na ogół pomaga i możesz spróbować dać większą kotwiczkę to go ustabilizuje. Mi też się ostatnio taki problem przytrafił ale to bylo z powodu złego ulokowania ołowiu.
Powodzenia i napisz jak ci wyszło :D foto mile widziane :P
No i dlaczego on też się kręci?! Ster miał ogromny i stopniowo go zmniejszałem. Oczko ma przy paletce. Różne kotwiczki stosowałem. Tak mały ster nie powinien nic z nim robić, a on wariuje w wodzie. Ten żółty (kilka postów wyżej) działa bardzo dobrze, a był robiony na "odpierdol". Dzięki za radę koledze wyżej;).
Witam... Prosił kolega o ocenę Własnej pracy wykonanych woblerków. Przyznam że potraktowałem je (wykonanie) jako żart.Już na pierwszy "rzut oka" widać nieprawidłowe "ustawienie" oczek.Powinno być PIONOWE ,tzn.drut z góry na dół,nie zaś tak jak jest POZIOME-tzn. z lewej do prawej. Podginanie w dół tak ukształtowanych oczek nie zmieni w żaden sposób pracy samego woblera,zaś zmniejszanie steru-którego zadaniem jest stawienia oporu wodzie podczas zwijania linki-powoduje jego (woblera) obracanie się w wodzie.To prawa Hydrodynamiki. Zabrzmi to okrutnie-te egzemplarze muszą iść na straty.Tak jeden jak i drugi. Uprzedzając zastrzeżenia,że większy pracuje poprawnie-nie jest prawdą.Jego wielkość zapobiega "obracaniu" się w wodzie ze względu na większe obciążenie w części brzusznej,a zbyt małą powierzchnią steru.
Załączam zdjęcie z ustawieniem oczek-niech służy na przyszłość za wzór.
Tak natomiast ma się ustawienie steru w woblerze w stosunku do jego pracy. "Nawet najdłuższą w życiu drogę zaczyna się pod pierwszego kroku"- (zen). Pierwszy krok już uczyniłeś-umieszczając zdjęcia publicznie-a trzeba mieć ogromną odwagę by poddać się krytyce innych. Człowiek który nikomu nie pomaga jest bezużyteczny.
utworzono: 2013/02/07 21:08
Hand made ;) zajrzyj ;p
terier123
Poprzedni post został usunięty przez moderatora ponieważ naruszał regulamin strony, całkiem o tym zapomniałem xd spróbujmy inaczej, przynęty mają 2,5-3cm, waga
ok. 3g, jest ich pięć, barwy jak na zdj, powinny się sprawdzić na
okoniach, kleniach, pstrągach, ciekawie odskakują na boki (coś ala
slider) tylko wersja mini ;) filmik z pracy
: http://www.youtube.com/watch?v=EmaG2RVRCRI&feature=youtu.be
szczegółówe informacjie dla tych "bardziej zainteresowanych" na pw ;)
yep, teraz regulamin nie został naruszony ^^ ;)
Czy mogę prosić o szczerą opinię. Są to pierwsze woblerki mojej roboty i ciekwi mnie czy idę w dobrym kierunku. Chętnie przyjmę słowa krytyki o ile autor podpowie jak poprawić wady. Zdjęcie trochę liche ale ograniczenie wielkości jest niezłomne
No cóż.Wygląd jak wygląd-każdy ma swój gust i co innego mu się podoba.Myślę że kolorystyka to jakby drugi plan a ważniejsze to jak pracują w wodzie.Spróbuj wrzucić je do wanny czy jakiegoś dłuższego akwarium i skręć to choćby telefonem.Zamieść link i wtedy ocenimy.Życzę powodzenia.
Widzę że dopiero zaczynasz dłubać przy woblerach więc moja rada będzie taka - Nie śpiesz się strugaj powoli ale dokładnie, z początku zajmować będzie ci to troche czasu ale dojdziesz do wprawy. Jeszcze gdy zaczynasz to najlepiej rozejrzyj sie po internecie i znajdz model który cie interesuje i próbuj go skopiować jak najdokładniej potem możesz już malować wedle własnej wyobrażni ;D
Powodzenia w struganiu ;)
Kolega Fish-Killer dobrze radzi,bo te pierwsze może cudne nie są,ale z czasem nabierzesz praktyki i będą coraz lepsze.Ja również polecam wybranie kilku sprawdzonych-nazwijmy to firmowych-modeli na wzór.Powodzenia życzę.
powiem ci tak wyglądają napewno lepiej od tych które ja wystrugałem jako pierwsze ale woblery wymagają czasu chęci dużo pracy to ważne żebyś tej roboty nie odłożył do szuflady zawsze mówie że rybka złowiona na swoją przynęte to większa uciech a jak na inne przynety sklepowe
Pewnie macie rację i w przyszłości będzie to wyglądało lepiej. do tych użyłem kiepskiego drzewa bo nie mniałem lipy pod ręką. Następne będą lipowe i będę próbował użyć do obróbki mikroszlifierkę. Pozwoli mi to na większą swobodę i finezję. Mimo wszystko jednego z nich mam zamiar wypróbować na pstrągach. A co do pracy to uwieżcie, że nie widzę specjalnej rożnicy między sklepowymi a tymi. No ale ekspertem nie jestem i do tej pory unikałem łapania na te przynęty. Teraz może się to zmieni jeśli chcę się nauczyć dobrze je robić.
Witam...
Wprawdzie Sam wykonuję własne woblerki (ok.15 lat-dla początkującego jest to dużo,dla Mnie jak jeden dzień-mało) i nie jestem żadnym Ekspertem (koledzy na Portalu czynią doskonalsze).
-Drut-może to jakość zdjęcia,lecz widzę drut który z pewnością zardzewieje.Sugeruje użycia DENTALU - zakup na Allegro.
-Oczka-widzę wkręcane,a to znaczy że kleiłeś je pod kątem w stosunku do korpusu,w przeciwnym wypadku mogą być wyrwane,jeśli jeszcze klej nie był dwuskładnikowy.Wielkość "oczek" wymusza wielkość montowanej kotwicy.
Tzn. szerokość korpusu woblera=szer.kotwicy,to z kolei wielkość oczka kotwicy=wielkość oczka w przynęcie.
Oczko mocujące do linki-jeśli jest zbyt daleko od steru wygasi pracę przynęty.Prezentowany przez Ciebie najniżej na zdjęciu-bardziej nadaje się na Bolenia ,niż na Pstrąga.
-Ster-szerokość steru w stosunku do szer.korpusu wabika określa charakter pracy,zaś długość samego steru decydować będzie o głębokości schodzenia przynęty,oraz szybkości samego zanurzenia.Przedstawione wobki będą się powoli zanurzać i na głębokość ok.1-1,5m. pod powierzchnię.Decyduje o tym kąt ustawienia steru - 30,do 45 st.Zmniejszając kąt do 5-25 st.będziesz mógł osiągnąć ok.2,5m.
Środkowy wobek ma ster metalowy (tak widzę ze zdjęcia-może muszę nosić okulary),to dobre rozwiązanie.Metalowy ster (pomijając jego wagę) "dzwoni" o podwodne przeszkody,a także wibruje w czasie prowadzenia-czem wabi dodatkowo ryby.Ponadto łatwiej go ustawić w czasie spiningowania-lecz posiada także wady;wizualnie wydłuża samego woblera,przez co uderzają zdecydowanie większe ryby niż na przynętę o takich samych parametrach lecz ze sterem z Poliwęglanu.
-Wyważenie-umiejscowienie ołowiu decyduje o pracy woblera.Piszesz,że pracują lepiej niż oryginalne.Spowodowane to może być większą powierzchnią steru (szerszy),bądź też zbytnim przesunięciem obciążenia w kierunku "pyska" przynęty-jeśli to było zamierzone-mogę pogratulować...Światowi konstruktorzy przynęt pracują całymi zespołami,wiele tygodni by "skalibrować" zależności pomiędzy wypornością materiału,szerokością stery,kątem jego ustawienia,umiejscowieniem obciążenia,doborem i wielkością kotwic,miejscem mocowania zaczepu-by osiągnąć zamierzony efekt pracy.Miałeś bardzo dużo szczęścia przy produkcji tych modeli.
-Kolory-ciemne kolory są wskazane na ciemną,"trąconą" wodę,bądź też w dni bezsłoneczne.Jeśli posiadałeś tylko takie kolory farby mogę to zrozumieć-brokat jest dobry w dni słoneczne,bo daje refleksy świetlne,czy też w księżycową noc.Na dzień raczej jasne kolory stonowane,przypominające swoją szatą naturalny pokarm (ryby) jaki występuje w środowisku gdzie prowadzisz spining-owanie.
Przynęty są "robione pod rybę"-a one nie studiują katalogów producentów przynęt,więc abstrakcyjne kolory mogą być atakowane przez drapieżnika-broniącego własnego terytorium,z ciekawości,czy też "prze błyszczenia" standardowymi kolorami.
Cierpliwości i zaangażowania w produkcji...
Pozdrowienia.
Dziękuję za kostruktywną ocenę. Dużo dał mi opis steru bo co do tej dziedziny mam gdzieś trochę informacji ale nie mogłem znaleźć. Masz słuszność co do jakości użytych materiałów. Drut na pewno będzie korodował. Wszystko czego użyłem miałem w zasięgu ręki. na razie były to takie próby ale myśle, że jak jeszcze trochę poćwiczę to zamówie pożądne materiały i zrobie całkiem przydatne woblerki. W ramach sprostowania oczka nie są wkręcane - to jeden drut przez cały wobler. Żaden ster nie jest wykonany z metalu - ten środkowy jest tylko malowany. Ten trochę dziwny wobler widziałem kiedyś nad wodą u jednego wędkarza (też samoróbka) próbowałem go odtworzyć i właśnie o nim myślałem na te pstrągi. Ten mały tylko przetestuje na tej rzeczce. O dziwo na ten środkowy całkiem fajnie brały mu nawet mniejsze pstrągi. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje.
Nie wiem czy woblery twojej roboty będą dobre. Mają jakiś trochę dziwny kształt. Kto to wie może się sprawdzą w sezonie. Tak czy inaczej gratuluję, wykonania swoich woblerków.Jednak jeśli wobki się sprawdzą i coś na nie złowisz to sadysfakcja będzie co najmniej 2 razy większa, a jakbyś złowił np.: SZCZUPAKA na wabik ze sklepu.
Jeszcze jedno pytanie Ile waży ten największy, chyba dużo :) przyda się mocna wędka. pozdrawiam i życzę skuteczności woblerów
Mi ten środkowy wydawał się dziwny i pewnie niegdy bym takiego nie zrobił. Jak już wcześniej pisałem, zobaczyłem taki u gościa nad małą rzeczką gdzie próbowałem udowodnić obecność pstrągów. Próbowałem je skusić obrotówką i gumkami. Przez trzy godziny miałem jedno branie, ryby nawet nie widziałem bo zdążyła się wypiąć. Już wracałem jak na ostatnim progu stał wędkarz i holował pstrąga. Ryba miała może 25cm. Porozmawialiśmy chwilę i dowiedziałem się że złapał jeszcze dwa takie małe i jednego 40cm. Z zaciekawieniem zerkałem na ten wobler w pyszczku ryby. Pstrążek wyglądał mi wręcz na samobójcę, bo jak miał zamiar zjeść tej wielkości pokarm to przecież by się tym zadławił a nie połknął. Uprzejmy pan widząc moje zaciekawienie pokazał mi go. Opowiedział conieco jak go zrobił i czemu właśnie taki kształt. Dziwiła mnie skuteczność tego cudu jak widziałem pracę w wodzie. Przez ten toporny łeb wobek tak zamiatał na boki że ja miałbym problem złapać go. A właściciel mówi mi z uśmiechem na twarzy, że właśnie to tak drażni pstrągi że za wszelką cenę muszą go złapać. Na moje oko to woblerka stawiał w nurcie i delikatnie popuszczał z nurtem. Jak wobler był tylko włożony do wody odchylał się na boki i wyglądał jak mały pstrąg. a co do wagi tego dyżego to ma tylko 13g. To reczej nie dużo jak na tej wiekości przynętę. Wzorowałem się na jerkach i jak próbowałemgo podszarpywać w wannie to odjeżdzął na boki tak te sklepowe, ale prawdziwa próba będzie w maju.
szczerze chciałeś wiec są słabe ale szczupaczek się jakiś zamelduję chociarz ja robie jeszcze słabsze (moje są do niczego) niemartw się że cię krytykóją negatywnie ty dopiero zaczynasz swą produkcję i masz prawo popełniać błędy zapytam z ciekawości z czego je robisz korpus jest ok tylko nawaliłeś z malowanie i dlatego oceniłem je na słabe
ten pierwszy wygląda jek slider salmo
ale zaczynasz się w to bawić więc i tak są dobre
to mój pierwszy jakie kolory zastosować
rolo81 masz talent skoro to jest twój pierwszy
Kolory i malowanie to nie jest najistotniejsza sprawa. Tak się składa, że kolory których użyłem nie są przypadkowe i mam je przetestowane na jeziorach na których łowię ( z pominięciem środkowego - patrz wpisy wyżej). Jak już jeden z kolegów napisał to najważniejsza jest praca. Już testowałem dwa mniejsze i na szybszy nurt odpadają, ale przy wolnym prowadzeniu jest calkiem ciekawie. Jestem wędkarzem który lubi się uczyć nowych rzeczy i nigdy nie siedzę z założonymi rękami. Nie wykonywałem jakiegoś nadzwyczajnego wygładzania bo wiedziałem, że jak praca będzie nie tak to i tak pójdą do ognia. Wyszło jak wyszło. Nauczyłem się bynajmiej conieco o dynamice woblerów. Jak będę miał odrobinę czasu to jeszcze poćwiczę inne metody obróbki drzewa i pokombinuję z kształtem. Narazie mam niewiele okazji na testy w przyrodzie a te najwięcej dają. Co do materiałów to już pisałem, że wykonałem z tego co mam pod ręką. Jeżeli komuś zależy na szczegułach to:
drzewo nieznanego gatunku
drut 1,2mm spawalniczy
lakiery
Pisałem też wcześniej, że jeżeli nie przejdzie mi zapał to kupię odpowiednie materiały i wtedy pobawię się na poważnie. Nie martwię się żadnymi opiniami bo w nich otrzymałem sporą lekcję i chcę to wykożystać. Za wszystkie komentarze dziękuję!
Witam!!!
Jak oceniacie moje pierwsze rękodzieło? Czego im jeszcze brakuje? Ten żółty z tym ciężarkiem nie pasuje (wiem). Dodam, że w wodzie zachowują się prawidłowo.
Witam!!!
Jak ocenicie moje pierwsze rękodzieło? Czego im jeszcze brakuje? Ten żółty z tym ciężarkiem nie pasuje (wiem). Dodam, że w wodzie zachowują się prawidłowo. Pozdrawiam
Nie wiem jakie są duże ale sprawdzałeś je na wodzie? Jak ja ten mój najmniejszy położyłem na wodzie to pierwsza założona kotwica go przeciążyła i zmieniałem ją na mniejszą.
Te woblery są naprawdę bardzo dobre w porównaniu do mojego pierwszego woblera to one są naprawdę dobre tylko ten niebieski kolor ale myślę, że coś na niego złowisz.
to mój drugi wobek brakuje mu tylko kolorków i na łowisko :)))))
Ja nie myślę. Ja to wiem. Ten może głupawy kolor nie był przypadkowy. Na Kuźnicy Warężyńskiej ten kolor działa na szczupaki jak płachta na byka. Do tej pory przeważnie łowiłem tam na gumy bo zbyt słabo znałem ten akwen. Teraz coraz żadziej zaczepiam i tracę przynęty, więc chcę popróbować woblerów. Z gum właśnie taki kolor działał wiosną najczęściej i stąd ten wybór.
Witam ponownie!!!
Mam taki problem. Wobler wystrugany, pomalowany, polakierowany, ster wklejony i co?
Zabieram go nad wodę i podczas próby kręci się w kółko lub w lepszym przypadku wykłada się na boki. Problem nie dotyczy większych woblerów, które działają bez zarzutu. Mniejsze natomiast nie mogą złapać rytmu i jak wcześniej wspomniałem kręcą się zamiast "telepać". Proszę was o radę, ponieważ irytuje mnie myśl straconego czasu przy woblerze. Kilku godzinna praca idzie na marne i odechciewa się łowić. Może powiększyć ster, a może pomniejszyć opór stawiany przez niego. 3 razy kombinowałem bez efektów. Proszę więc o radę kogoś kto zna ten problem lub wie o co chodzi. Każda wskazówka się przyda. Dzięki!!!
Wez kombinerki nad wode i podegnij lekko oczko przednie w przciwną stronę w którą wykłada się wobek a jeśli się kreci to podegnij oczko bliżej steru to na ogół pomaga i możesz spróbować dać większą kotwiczkę to go ustabilizuje. Mi też się ostatnio taki problem przytrafił ale to bylo z powodu złego ulokowania ołowiu.
Powodzenia i napisz jak ci wyszło :D foto mile widziane :P
No i dlaczego on też się kręci?! Ster miał ogromny i stopniowo go zmniejszałem. Oczko ma przy paletce. Różne kotwiczki stosowałem. Tak mały ster nie powinien nic z nim robić, a on wariuje w wodzie. Ten żółty (kilka postów wyżej) działa bardzo dobrze, a był robiony na "odpierdol". Dzięki za radę koledze wyżej;).
Witam...
Prosił kolega o ocenę Własnej pracy wykonanych woblerków.
Przyznam że potraktowałem je (wykonanie) jako żart.Już na pierwszy "rzut oka" widać nieprawidłowe "ustawienie" oczek.Powinno być PIONOWE ,tzn.drut z góry na dół,nie zaś tak jak jest POZIOME-tzn. z lewej do prawej.
Podginanie w dół tak ukształtowanych oczek nie zmieni w żaden sposób pracy samego woblera,zaś zmniejszanie steru-którego zadaniem jest stawienia oporu wodzie podczas zwijania linki-powoduje jego (woblera) obracanie się w wodzie.To prawa Hydrodynamiki.
Zabrzmi to okrutnie-te egzemplarze muszą iść na straty.Tak jeden jak i drugi.
Uprzedzając zastrzeżenia,że większy pracuje poprawnie-nie jest prawdą.Jego wielkość zapobiega "obracaniu" się w wodzie ze względu na większe obciążenie w części brzusznej,a zbyt małą powierzchnią steru.
Załączam zdjęcie z ustawieniem oczek-niech służy na przyszłość za wzór.
Tak natomiast ma się ustawienie steru w woblerze w stosunku do jego pracy.
"Nawet najdłuższą w życiu drogę zaczyna się pod pierwszego kroku"- (zen).
Pierwszy krok już uczyniłeś-umieszczając zdjęcia publicznie-a trzeba mieć ogromną odwagę by poddać się krytyce innych.
Człowiek który nikomu nie pomaga jest bezużyteczny.
utworzono: 2013/02/07 21:08
Hand made ;) zajrzyj ;p
terier123 Poprzedni post został usunięty przez moderatora ponieważ naruszał regulamin strony, całkiem o tym zapomniałem xd spróbujmy inaczej, przynęty mają 2,5-3cm, waga ok. 3g, jest ich pięć, barwy jak na zdj, powinny się sprawdzić na okoniach, kleniach, pstrągach, ciekawie odskakują na boki (coś ala slider) tylko wersja mini ;) filmik z pracy : http://www.youtube.com/watch?v=EmaG2RVRCRI&feature=youtu.be szczegółówe informacjie dla tych "bardziej zainteresowanych" na pw ;) yep, teraz regulamin nie został naruszony ^^ ;)
zgłoś naruszenie #602903 wysłano: 2013/02/07 21:08
terier123
zgłoś naruszenie #602904 wysłano: 2013/02/07 21:09
terier123
zgłoś naruszenie #602905 wysłano: 2013/02/07 21:09
terier123
zgłoś naruszenie #602906 wysłano: 2013/02/07 21:09
terier123
zgłoś naruszenie #602907 wysłano: 2013/02/07 21:09
terier123
zgłoś naruszenie
cena?
Czytałem, że śliwki rosną na sosnie, ale żeby woblery na świerku? :)
35zł za 5sztuk + koszt wysyłki ;)
Czytałem, że śliwki rosną na sosnie, ale żeby woblery na świerku? :)
Człowiek dziś potrafi zwyrodnić i zmutować wszystko,zapytaj "specjalistów" od zarybień w PZW.:)