Witam, od maja chcę ruszyć z łowieniem boleni i bede potrzebował dobrych woblerków które jak się orientuje nie sa tanie, więc wole już pomalutku kompletować sprzęt. Widziałem dużo różnych ofert i mam problem które wybrać a wyczytałem że na wiosne inne woblery tak samo jak latem i jesienią więc troche mam problem co wybrać, rórnież różne kolory tych woblerów widziałem i chciałbym wiedzieć czy kolor ma jakieś znaczenie np. pora roku, czy jest pochmurno czy słonecznie.Więc zwracam się do was czy polecicie mi jakieś sprawdzone modele i też podpowiecie z kolorystyka :)
Wg mnie to loteria i nie ma złotej recepty, czasem można tylko pomóc szczęsciu. Konkretnie standardem jest ukleja a wędkarstwo i tak nie jest tanią pasją.
Już miałem zrobić krótką listę marek/modeli które u mnie się sprawdzają od lat jednak skoro odgórnie uzgodniono że to loteria? Jakoś nie przepadam za grami losowymi.:)
Na zdjęciu od góry. Dorado Tender, Gloog Hermes, Salmo Thrill. Łowisko płytsze odcinki rzeki o szybkim i bardzo szybkim nurcie.
Dorado Tender bardzo dobry do prowadzenie w poprzek rzeki jak i z nurtem. Przy prowadzeniu pod prąd na szybkich odcinkach stwarza poważne kłopoty.
Hermes i Thrill to przynęty o podobnym charakterze. Dobrze pracują prowadzone pod prąd nawet na najszybszych odcinkach jak i w poprzek nurtu. Sprowadzanie ich z prądem na najszybszych odcinkach kłopotliwe dlatego że by uzyskać namiastkę jakiejkolwiek pracy trzeba im nadać niesamowitą prędkość.
Do woblerów dodałbym twistery i kopytka 7,5-10 cm w kolorach perlowym i białym. Gdy zaczynalem lowić bolenie używałem tylko takich właśnie gum. Gumy warto prowadzić i zbroić z głową tak by ich praca imitowała ryby powierzchniowe i była w miarę stonowana. Boleń to nie szczupak któremu można machać ogonem przynęty w lewo i prawo pod samym nosem.
Na początek śmiało wystarczy.
Wszystkie woblery to modele 7 cm, 12 g.
Hunter Spirit, Hunter Ghost, Salmo Thrill, Boleniówki Bielika, Boleniówki Bryki - te wobki sprawdzały mi się w 2016 na mazowieckiej Wiśle.
Na bolka warto mieć w pudełku sporo wobków zasada jest taka, że powinny być to przynęty uklejopodobne, ale już wielkość, masa, kolory zależą od rzeki i warunków pogodowych w jakich łowisz.
Dla mnie na Wiśle "południowomazowieckiej" dobrym wyborem są Salmo THRILL ( ostatnio coraz mniej tego "thrill'a " w nich niestety i ciut cegłowate ale wciąż łowią - parę lat temu były lepsze ) i Hegemon Sniper ( nie wiem czy jeszcze do kupienia ale wkrótce sam ich będę szukał ). Jakiś czas temu skonstruowałem sobie swoje boleniowe wobki metoda prób i błędów pod moją wodę i też były niezłe więc wbrew pozorom boleniowy wobler to nie taka filozofia dla konstruktora.
Piotrze z hegemonami nie ma problemu i znajdziesz ofertę na stronie. Ich producent prawdopodobnie od tego sezonu będzie członkiem naszego koła bo mu się spodobało nasze towarzystwo na ostatnich zawodach spinningowych na które go zaprosiliśmy.
Już miałem zrobić krótką listę marek/modeli które u mnie się sprawdzają od lat jednak skoro odgórnie uzgodniono że to loteria? Jakoś nie przepadam za grami losowymi.:)
Listę marek i modeli zrobiłeś to po co ta uszczypliwość ?
Szukałem troche i ten dorado tender to ładną ma renome, tylko czy używasz modeli pływających czy tonących do pływające widze że maja większą długoś, hunter też oglądałem ale waga to 8g a wedka do 25g bede łowił i nie wiem jak z rzutami bedzie taka przynęta.
Wszystkie trzy woblery które wymieniłem wyżej to przynęty typowo boleniowe, tonące i raczej płytko (do 1 m) pracują pomimo największych starań ze strony wędkarza.
Piotrze z hegemonami nie ma problemu i znajdziesz ofertę na stronie. Ich producent prawdopodobnie od tego sezonu będzie członkiem naszego koła bo mu się spodobało nasze towarzystwo na ostatnich zawodach spinningowych na które go zaprosiliśmy.
O! Dobra informacja.Te snipery były w wersji tonącej ale także pływającej.I to bywa strzałem w 10 na płytkich opaskach gdzie wszystko inne zawodzi a te wobki dają radę i latają przyzwoicie.Kupie zapasik:-)
U mnie daje radę Gloog Hermes, Woblery Jacka Mirowskiego ( ich fotkę wrzucę w poniedziałek jak bede miał dostęp do kompa) no i ostatnio mój nr 1 Strike Pro Montero http://jakub-wos.wedkuje.pl/blog/aktualnosci/142356
Według mnie wobler to tylko jedna z przynęt. Mi sprawdzały się ukleje i płoć sinking , gumy- kopyta, rippery, twister - kolory w zależności od pory roku aaa.. i moje ulubione wahadłowe Mors, cefal, alga. Czasem obrotowki long przeciążone a czasem aluminiowe. Spinning uczy myślenia a ono jest zależne od wody, miejsca , sposobu i miejsca żerowania. Połamania ^^
Ja chciałbym znać receptę na łowienie boleni na wodzie stojącej zb. zaporowych lub rzekach o znikowym przepływie wody. Jest to chyba ostatnia z tajemnic łowienia metodą spiningową, Jeżeli jest ktoś kto potrafi łowić bolki regularnie na takich wodach , to zapewne nie podzieli się z nami taką wiedzą. Ale może macie swoje doświadczenia na co i w jakich okolicznościach zdarzyło wam się złowić w przyłowie bolenia i było to dla was zaskoczeniem. Przez ostatnie kilka latek, trafiały mi się bolki w przyłowie na rz. Nogat, nigdy z premedytacją nawet nie starałem się łowić tych ryb, ponieważ wytypowanie miejsca i przynęty są równe 0, nie pomoże echosonda, nie pomoże znajomosć wody. Inna sprawa że populacja bolka w "mojej rzece" ma się całkiem dobrze i letnie zerowanie boleni na masowa skalę nie są czymś zaskakującym.....
Trudno mi powiedzieć czy to ma jakiekolwiek przełożenie do Twojej wody ale ja jeziorowe bolenie najczęściej łowię na... jaskółki:-) Takich "karakanów" okołowymiaru dostaję w ten sposób sporo ale trafiają się też większe ryby.łowiłem jaskółkami okonie a jako przyłów często meldowały się bolenie więc przypadkowo odkryłem przynętę która na nie działa. Ogólnie najlepsze były niewielkie gumki w jasnym kolorze imitujące narybek. Woblery dotychczas mi się tu nie sprawdziły a w Wiśle łowię niemal wyłącznie na nie...
Głównie używam jaskółek Lunker City w typowo naturalnym kolorze uklei na główkach do 6 gram.Z woblerami jeszcze tu poeksperymentuję ale ich praca w odzie stojącej jest inna niż w rzece i może to ma wpływ na brak bran?
Na Nogacie najczęściej trafiały się na wirówki nr 2 , wszystkie małe bez wymiaru , albo ledwie. Za to 3 największe z tej gromadki niewdzięcznych rybek i to zapadło mi w pamięci , pokusiły się na executorka salmo. Gdzie tu logika? W 2016 nie złowiłem żadnego , a widziałem spławy ryb 70 może 80 cm i jak tu się do nich dobrać ;[
Witam, od maja chcę ruszyć z łowieniem boleni i bede potrzebował dobrych woblerków które jak się orientuje nie sa tanie, więc wole już pomalutku kompletować sprzęt. Widziałem dużo różnych ofert i mam problem które wybrać a wyczytałem że na wiosne inne woblery tak samo jak latem i jesienią więc troche mam problem co wybrać, rórnież różne kolory tych woblerów widziałem i chciałbym wiedzieć czy kolor ma jakieś znaczenie np. pora roku, czy jest pochmurno czy słonecznie.Więc zwracam się do was czy polecicie mi jakieś sprawdzone modele i też podpowiecie z kolorystyka :)
Wg mnie to loteria i nie ma złotej recepty, czasem można tylko pomóc szczęsciu. Konkretnie standardem jest ukleja a wędkarstwo i tak nie jest tanią pasją.
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiOrNGDoKnRAhVH3iwKHQnADmsQFgg5MAI&url=http%3A%2F%2Fwww.wedkuje.pl%2Fwedkarstwo%2Csposob-na-bolenia%2C8788&usg=AFQjCNH2i0mm_aXwG1eO8YwRByttpklBbw
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiOrNGDoKnRAhVH3iwKHQnADmsQFggrMAE&url=http%3A%2F%2Fforum.wedkuje.pl%2Fpost%2Fjakie-woblery-na-bolenia%2F232200&usg=AFQjCNEqhy7UvE0etZcKEBE7Ul8HWa3Rqw
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiOrNGDoKnRAhVH3iwKHQnADmsQrAIIMygAMAE&url=http%3A%2F%2Fforum.wedkuje.pl%2Fpost%2Fwoblery-na-bolenia-lub-guma-na-bolenia%2F835134&usg=AFQjCNFEYHcSkS2H-zIEwK5d8bGMsWgNpQ
I wiele innych wątków i tematów ...
A jutro pokażę Ci jak się szuka ...
Wg mnie to loteria i nie ma złotej recepty, czasem można tylko pomóc szczęsciu. I tu kolega ma rację także.
Już miałem zrobić krótką listę marek/modeli które u mnie się sprawdzają od lat jednak skoro odgórnie uzgodniono że to loteria? Jakoś nie przepadam za grami losowymi.:)
Ja od zeszłego roku używam tych i nie narzekam. Sprawdzają się również przy połowach innych drapiezników. Opiałem je krótko na blogu.
Na zdjęciu od góry. Dorado Tender, Gloog Hermes, Salmo Thrill. Łowisko płytsze odcinki rzeki o szybkim i bardzo szybkim nurcie.
Dorado Tender bardzo dobry do prowadzenie w poprzek rzeki jak i z nurtem. Przy prowadzeniu pod prąd na szybkich odcinkach stwarza poważne kłopoty.
Hermes i Thrill to przynęty o podobnym charakterze. Dobrze pracują prowadzone pod prąd nawet na najszybszych odcinkach jak i w poprzek nurtu. Sprowadzanie ich z prądem na najszybszych odcinkach kłopotliwe dlatego że by uzyskać namiastkę jakiejkolwiek pracy trzeba im nadać niesamowitą prędkość.
Do woblerów dodałbym twistery i kopytka 7,5-10 cm w kolorach perlowym i białym. Gdy zaczynalem lowić bolenie używałem tylko takich właśnie gum. Gumy warto prowadzić i zbroić z głową tak by ich praca imitowała ryby powierzchniowe i była w miarę stonowana. Boleń to nie szczupak któremu można machać ogonem przynęty w lewo i prawo pod samym nosem.
Na początek śmiało wystarczy.
Wszystkie woblery to modele 7 cm, 12 g.
Hunter Spirit, Hunter Ghost, Salmo Thrill, Boleniówki Bielika, Boleniówki Bryki - te wobki sprawdzały mi się w 2016 na mazowieckiej Wiśle.
Na bolka warto mieć w pudełku sporo wobków zasada jest taka, że powinny być to przynęty uklejopodobne, ale już wielkość, masa, kolory zależą od rzeki i warunków pogodowych w jakich łowisz.
Dla mnie na Wiśle "południowomazowieckiej" dobrym wyborem są Salmo THRILL ( ostatnio coraz mniej tego "thrill'a " w nich niestety i ciut cegłowate ale wciąż łowią - parę lat temu były lepsze ) i Hegemon Sniper ( nie wiem czy jeszcze do kupienia ale wkrótce sam ich będę szukał ). Jakiś czas temu skonstruowałem sobie swoje boleniowe wobki metoda prób i błędów pod moją wodę i też były niezłe więc wbrew pozorom boleniowy wobler to nie taka filozofia dla konstruktora.
Piotrze z hegemonami nie ma problemu i znajdziesz ofertę na stronie. Ich producent prawdopodobnie od tego sezonu będzie członkiem naszego koła bo mu się spodobało nasze towarzystwo na ostatnich zawodach spinningowych na które go zaprosiliśmy.
Już miałem zrobić krótką listę marek/modeli które u mnie się sprawdzają od lat jednak skoro odgórnie uzgodniono że to loteria? Jakoś nie przepadam za grami losowymi.:) Listę marek i modeli zrobiłeś to po co ta uszczypliwość ?
Szukałem troche i ten dorado tender to ładną ma renome, tylko czy używasz modeli pływających czy tonących do pływające widze że maja większą długoś, hunter też oglądałem ale waga to 8g a wedka do 25g bede łowił i nie wiem jak z rzutami bedzie taka przynęta.
Dorado Tender 7 cm 12 g. Większe pływające mają zupełnie inną pracę, są woblerami szczupakowymi przynajmnej dla mnie
Opisane są jako woblery tonące a na bolenia to pływające bardziej ?
Wszystkie trzy woblery które wymieniłem wyżej to przynęty typowo boleniowe, tonące i raczej płytko (do 1 m) pracują pomimo największych starań ze strony wędkarza.
Piotrze z hegemonami nie ma problemu i znajdziesz ofertę na stronie. Ich producent prawdopodobnie od tego sezonu będzie członkiem naszego koła bo mu się spodobało nasze towarzystwo na ostatnich zawodach spinningowych na które go zaprosiliśmy.
O! Dobra informacja.Te snipery były w wersji tonącej ale także pływającej.I to bywa strzałem w 10 na płytkich opaskach gdzie wszystko inne zawodzi a te wobki dają radę i latają przyzwoicie.Kupie zapasik:-)
U mnie daje radę Gloog Hermes, Woblery Jacka Mirowskiego ( ich fotkę wrzucę w poniedziałek jak bede miał dostęp do kompa) no i ostatnio mój nr 1 Strike Pro Montero http://jakub-wos.wedkuje.pl/blog/aktualnosci/142356
Mi się sprawdza Gloog Hermes
Widziałem oferte Jacka Mirowskiego i jest bardzo duzy wybór, problem z wybraniem, jakiego kupić ;)
Według mnie wobler to tylko jedna z przynęt. Mi sprawdzały się ukleje i płoć sinking , gumy- kopyta, rippery, twister - kolory w zależności od pory roku aaa.. i moje ulubione wahadłowe Mors, cefal, alga. Czasem obrotowki long przeciążone a czasem aluminiowe. Spinning uczy myślenia a ono jest zależne od wody, miejsca , sposobu i miejsca żerowania. Połamania ^^
Ja chciałbym znać receptę na łowienie boleni na wodzie stojącej zb. zaporowych lub rzekach o znikowym przepływie wody. Jest to chyba ostatnia z tajemnic łowienia metodą spiningową, Jeżeli jest ktoś kto potrafi łowić bolki regularnie na takich wodach , to zapewne nie podzieli się z nami taką wiedzą. Ale może macie swoje doświadczenia na co i w jakich okolicznościach zdarzyło wam się złowić w przyłowie bolenia i było to dla was zaskoczeniem. Przez ostatnie kilka latek, trafiały mi się bolki w przyłowie na rz. Nogat, nigdy z premedytacją nawet nie starałem się łowić tych ryb, ponieważ wytypowanie miejsca i przynęty są równe 0, nie pomoże echosonda, nie pomoże znajomosć wody. Inna sprawa że populacja bolka w "mojej rzece" ma się całkiem dobrze i letnie zerowanie boleni na masowa skalę nie są czymś zaskakującym.....
To nowość na tym forum, ciekawe czy ktoś ma jakiekolwiek doświadczenie z łowieniem tak trudnych ryb .......
Trudno mi powiedzieć czy to ma jakiekolwiek przełożenie do Twojej wody ale ja jeziorowe bolenie najczęściej łowię na... jaskółki:-) Takich "karakanów" okołowymiaru dostaję w ten sposób sporo ale trafiają się też większe ryby.łowiłem jaskółkami okonie a jako przyłów często meldowały się bolenie więc przypadkowo odkryłem przynętę która na nie działa. Ogólnie najlepsze były niewielkie gumki w jasnym kolorze imitujące narybek. Woblery dotychczas mi się tu nie sprawdziły a w Wiśle łowię niemal wyłącznie na nie...
Głównie używam jaskółek Lunker City w typowo naturalnym kolorze uklei na główkach do 6 gram.Z woblerami jeszcze tu poeksperymentuję ale ich praca w odzie stojącej jest inna niż w rzece i może to ma wpływ na brak bran?
Na Nogacie najczęściej trafiały się na wirówki nr 2 , wszystkie małe bez wymiaru , albo ledwie. Za to 3 największe z tej gromadki niewdzięcznych rybek i to zapadło mi w pamięci , pokusiły się na executorka salmo. Gdzie tu logika? W 2016 nie złowiłem żadnego , a widziałem spławy ryb 70 może 80 cm i jak tu się do nich dobrać ;[
http://centrumwedkarstwa.pl/search.php?text=thril http://centrumwedkarstwa.pl/search.php?text=sting atakują je chętnie również sandacze i okonie.