Witam. Chcę sobie sprawić woblerki, żeby połowić trochę na rzece w Anglii (Tame) i teraz moje pytanie jakie wobki będą dobre ? Możecie podać jakieś ciekawe ? Dodam, że dużo szczupaka tam pływa ale oczywiście nie zapominam innych ryb. Bardzo proszę o pomoc.
Ja myślę, że ryby raczej poliglotkami nie są i zrozumieją wabienie polskich, tak samo jak i brytyjskich, francuskich, czy mandżurskich woblerów. Co za różnica jaka i gdzie ta rzeka? Bierz woblery jakie masz i machaj.
nie Tame a Tames (Tamiza), chyba ze sie myle.. jak juz tak chcesz.. a tak powaznie napisz na ktorym odcinku chcesz łowic. bylem na wyspach 5 lat i lowilem w tej rzece wiec pisz na priv jak cos. znam dobrze odcinek w okolicach Windsoru. gdzie Ty sie wybierasz??
Ja myślę, że ryby raczej poliglotkami nie są i zrozumieją wabienie polskich, tak samo jak i brytyjskich, francuskich, czy mandżurskich woblerów. Co za różnica jaka i gdzie ta rzeka? Bierz woblery jakie masz i machaj. Mam to samo zdanie. Brytyjczycy moim skromnym zdaniem mają znikome pojęcie o spinningu i łowiłbym dokładnie tak samo jak "u siebie".Brachol po pięciu latach bytności na wyspach zdał mi relację z umiejętności ichnich spinningistów.Polaka szkoła spinningu jest jedną z najlepszych na świecie.
Witam. Chcę sobie sprawić woblerki, żeby połowić trochę na rzece w Anglii (Tame) i teraz moje pytanie jakie wobki będą dobre ? Możecie podać jakieś ciekawe ? Dodam, że dużo szczupaka tam pływa ale oczywiście nie zapominam innych ryb. Bardzo proszę o pomoc.
Ja myślę, że ryby raczej poliglotkami nie są i zrozumieją wabienie polskich, tak samo jak i brytyjskich, francuskich, czy mandżurskich woblerów. Co za różnica jaka i gdzie ta rzeka? Bierz woblery jakie masz i machaj.
nie Tame a Tames (Tamiza), chyba ze sie myle.. jak juz tak chcesz.. a tak powaznie napisz na ktorym odcinku chcesz łowic. bylem na wyspach 5 lat i lowilem w tej rzece wiec pisz na priv jak cos. znam dobrze odcinek w okolicach Windsoru. gdzie Ty sie wybierasz??
Ja myślę, że ryby raczej poliglotkami nie są i zrozumieją wabienie polskich, tak samo jak i brytyjskich, francuskich, czy mandżurskich woblerów. Co za różnica jaka i gdzie ta rzeka? Bierz woblery jakie masz i machaj.
Mam to samo zdanie. Brytyjczycy moim skromnym zdaniem mają znikome pojęcie o spinningu i łowiłbym dokładnie tak samo jak "u siebie".Brachol po pięciu latach bytności na wyspach zdał mi relację z umiejętności ichnich spinningistów.Polaka szkoła spinningu jest jedną z najlepszych na świecie.