Reklama
  • wirefree2013-01-11 20:25:24

    Poniewaz po rozpadzie PZW wiele zbiornikow wodnych zostało przejetych przez gminy z automatu lub czesto wygasły dzierżawy. Jak wyglada połow na takich zbiornikach tzn jakie przepisy obowiazują bo zakładam ze co nie jest zabronione jest dozwolone ale co dalej.



  • JKarp 2013-01-12 08:05:32

    Jedno jest pewne. Na wodzie gminy jesli np pojawi się zakaz nęcenia będzie dotyczł wszystkich. Nikt nie będzie mogł nic wsypac do wody. Na PZW wszelkie zakazy obowiązują tylko członkow PZW. JK

  • ryukon1975 2013-01-12 08:42:53

    U mnie kilka lat temu największy zbiornik w miejscowości przejęła od PZW gmina.
    Wszystko stało się jasne.
    Wyznaczyli miejsce do parkowania.Zrobili szlabany by leniwi nie wjeżdżali na sam brzeg.Powiększyli dwukrotnie.Załatwili dotacje na zarybianie.
    Na końcu zrobili tablicę informacyjną z której każdy przyjeżdżający tam pierwszy raz dowie się wszystkiego co jest mu potrzebne.

  • MASTINO 2013-01-12 11:13:23

    Po rozpadzie czego? 

  • Reklama
  • MASTINO 2013-01-12 11:19:24

    Woda gminna więc skarbu państwa, to obowiązuje Ustawa o Rybactwie Śródlądowym oraz regulamin wewnętrzny łowiska usanowiony przez Gminę i wszelkie przepisy gminne tego dotyczące. Kontrolować uprawnienia mogą wszystkie etatowe służby kontrolne wymienione w ustawie, lub osoby wyznaczone przez Gminę.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 11:38:21

    U mnie kilka lat temu największy zbiornik w miejscowości przejęła od PZW gmina.
    Wszystko stało się jasne.
    Wyznaczyli miejsce do parkowania.Zrobili szlabany by leniwi nie wjeżdżali na sam brzeg.Powiększyli dwukrotnie.Załatwili dotacje na zarybianie.
    Na końcu zrobili tablicę informacyjną z której każdy przyjeżdżający tam pierwszy raz dowie się wszystkiego co jest mu potrzebne.


    To super władze gminne...
    U nas od nie pamiętnych lat J. Ketrzyńskie jest wodą gminną. Ulokowane w środku miasta, 9 ha powierzchni linia brzegowa 1200m. I Nic oprucz wzmocnienia brzegów jak i postawienia tamy miedzy jeziorkiem a bagnami (rezerwat ptactwa), praktycznie nie zrobiono.
    Jest zarejestrowane jako oczko wodne, i  ie jest prowadzona na nim żadna gospodarka rybacka. Ludzie owszem wędkują, ale nikt tego nie kontroluje. Owszem zakaz pływania i kłusownika z siatka przegonią, ale po za tym nic kompletnie. No może jakieś zawody czy pokazy zrobią...
    Były plany by oczyścić zbiornik z pozostałości powojennych, ale nie wyszło. Co fakt od kilkunastu lat już ścieki do niego nie spływają, i pojawiła sie roślinność wodna. Tak więc łowisko staje się coraz czystrze. Ale badan sanepid nie przeprowadza już od dłuższego czasu...

    "Jedno jest pewne. Na wodzie gminy jesli np pojawi się zakaz nęcenia będzie dotyczł wszystkich. Nikt nie będzie mogł nic wsypac do wody. Na PZW wszelkie zakazy obowiązują tylko członkow PZW. JK"
    Nie mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić. Bo regulamin łowiska obowiązuje wszystkich co korzystają z łowiska. I nie ważne czy jest zrzeszony czy nie.
    A to że członkowie tego nie pilnowali (nie zwracali na to uwagi), jak też sami się nie stosowali to inna sprawa...

  • z@mela 2013-01-12 11:49:03

    W mojej okolicy sa chyba  2  gminne  lowiska znaczy sie wlascicielem jest  gmina i w ogole  sie nie interesuje losem  zbiorników  jest tylko zakaz kąpieli.
    Nie obowiązuje  zadne limity okresy i wymiary a nawet jesli to tylko nieliczni biorą pod uwagę te ustawowe  ale nikt tego nigey nie egzekwował  ALE  dzięki nie prowadzeniu  nieracjonalnej gospodarki  nie zarybianiu uforybkami   można  tam złowić potężne  karasie pospolite  w  2012 padło sporo takich    >45 , okonia  ladnego   w zeszlym   roku padło sporo tych >40  i kilkanaście     >50  podobnie z szczupakiem ktorego nikt nie lowil kilka lat a sie okazało ze sa  metrowe kabany i wiele innych  ryb które  zostaly tam przyniesione przez takich napaleńców jak ja    10  lat temu bo mowa o   nieczynnym wyrobisku gliny.

    Pomimo ogromnego kłusownictwa  ryb jest duzo dzieki  roslinom , krzakom  i natutalnemu tarłu .
    Jak porównuje u mnie  zaniedbane  zapomniane wody gminne z wielkim klusownictwem jawnym do wód PZW     to zdecydownaie  rybniejsze i wiem ze tam zawsze cos  złowię są    te  gminne.

  • ryukon1975 2013-01-12 12:06:29

    To super władze gminne...






    Nie wiem czy tylko władze gminne.
    Dlatego że patrząc na tamtą tablicę i wymienione nazwiska,telefony to widzę zarząd mojego koła.
    Może to od nich wyszła inicjatywa przejęcia wody od PZW ? Na pewno oni się nią zajmują z ramienia gminy po zrzuceniu jarzma PZW.Było to jednak kilka lat temu i nie zawsze byłem tu obecny więc nie wiem.
    Jedno jest pewne woda w rękach tych samych ludzi uwolniona od PZW zmieniła się na dużo lepszą.Widać na niej rękę gospodarza a drugi zbiornik leżący kilka kilometrów od tego i należący do PZW to wodna pustynia.

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 12:16:45

    To super władze gminne...






    Nie wiem czy tylko władze gminne.
    Dlatego że patrząc na tamtą tablicę i wymienione nazwiska,telefony to widzę zarząd mojego koła.
    Może to od nich wyszła inicjatywa przejęcia wody od PZW ? Na pewno oni się nią zajmują z ramienia gminy po zrzuceniu jarzma PZW.Było to jednak kilka lat temu i nie zawsze byłem tu obecny więc nie wiem.
    Jedno jest pewne woda w rękach tych samych ludzi uwolniona od PZW zmieniła się na dużo lepszą.Widać na niej rękę gospodarza a drugi zbiornik leżący kilka kilometrów od tego i należący do PZW to wodna pustynia.

    Wcale nie musi być wyjęta z pod PZW. Wystarczy by było pod opieka wyłącznie danego koła, mocą uchwały. Wtedy pieniądze na jego zagospodarowanie będą trafiały do tego koła. jak też ono będzie uchwalało regulamin łowiska...

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 12:19:22

    W mojej okolicy sa chyba  2  gminne  lowiska znaczy sie wlascicielem jest  gmina i w ogole  sie nie interesuje losem  zbiorników  jest tylko zakaz kąpieli.
    Nie obowiązuje  zadne limity okresy i wymiary a nawet jesli to tylko nieliczni biorą pod uwagę te ustawowe  ale nikt tego nigey nie egzekwował  ALE  dzięki nie prowadzeniu  nieracjonalnej gospodarki  nie zarybianiu uforybkami   można  tam złowić potężne  karasie pospolite  w  2012 padło sporo takich    >45 , okonia  ladnego   w zeszlym   roku padło sporo tych >40  i kilkanaście     >50  podobnie z szczupakiem ktorego nikt nie lowil kilka lat a sie okazało ze sa  metrowe kabany i wiele innych  ryb które  zostaly tam przyniesione przez takich napaleńców jak ja    10  lat temu bo mowa o   nieczynnym wyrobisku gliny.

    Pomimo ogromnego kłusownictwa  ryb jest duzo dzieki  roslinom , krzakom  i natutalnemu tarłu .
    Jak porównuje u mnie  zaniedbane  zapomniane wody gminne z wielkim klusownictwem jawnym do wód PZW     to zdecydownaie  rybniejsze i wiem ze tam zawsze cos  złowię są    te  gminne.

    Na wodach państwowych, tak więc i gminnych obowiązuje RAPR. tak więc wystarczy zgłosić odpowiednim organom o akcie kłusowniczym a oni mają obowiazek to wyegzekwować...

  • ryukon1975 2013-01-12 12:23:15

    To super władze gminne...






    Nie wiem czy tylko władze gminne.
    Dlatego że patrząc na tamtą tablicę i wymienione nazwiska,telefony to widzę zarząd mojego koła.
    Może to od nich wyszła inicjatywa przejęcia wody od PZW ? Na pewno oni się nią zajmują z ramienia gminy po zrzuceniu jarzma PZW.Było to jednak kilka lat temu i nie zawsze byłem tu obecny więc nie wiem.
    Jedno jest pewne woda w rękach tych samych ludzi uwolniona od PZW zmieniła się na dużo lepszą.Widać na niej rękę gospodarza a drugi zbiornik leżący kilka kilometrów od tego i należący do PZW to wodna pustynia.

    Wcale nie musi być wyjęta z pod PZW. Wystarczy by było pod opieka wyłącznie danego koła, mocą uchwały. Wtedy pieniądze na jego zagospodarowanie będą trafiały do tego koła. jak też ono będzie uchwalało regulamin łowiska...






    Pieniądze z licencji nie trafiają do koła tylko na jakiś Fundusz Rozwoju Gminy czy coś podobnego dokładnej nazwy nie pamiętam.

  • SZUWARdragon2 2013-01-12 12:32:37

    "Na wodach państwowych, tak więc i gminnych obowiązuje RAPR. tak więc wystarczy zgłosić odpowiednim organom o akcie kłusowniczym a oni mają obowiazek to wyegzekwować..."

    RAPR na pzw, a ustawa wodna na wodach panstwowych sie zdaje?

  • Reklama
  • ryukon1975 2013-01-12 12:46:52

    Wcale nie musi być wyjęta z pod PZW. Wystarczy by było pod opieka wyłącznie danego koła, mocą uchwały. Wtedy pieniądze na jego zagospodarowanie będą trafiały do tego koła. jak też ono będzie uchwalało regulamin łowiska...








    Jeszcze jedna złota myśl.:)

    Musi bo żadne kolo samodzielnie tylko z licencji nie utrzyma i nie zarybi wody tak żeby było naprawdę dobrze.Woda pod szyldem Gminy może corocznie liczyć na dotacje,pracowników potrzebnych do gospodarowania ,sprzątania,napraw.Że o zarybieniach nie wspomnę.

    Samo powiększenie tego zbiornika o kilka hektarów zadłużyłoby koło na 500 lat:),zresztą nikt by mu na to nie dał pożyczki a wynajęcie ciężkiego sprzętu i ludzi na taką robotę kosztuje.

  • z@mela 2013-01-12 15:28:16

    Co do rapru na wodach gminnych  kidys zgłaszalem do  PSR    fakt klusowania  szczupaków w kwietniu i w odpowiedzi  otrzymalem   informacje ze   oni chetnie kontrolę przeprowadzą ale jedynie na wniosek   urzedu gminy inaczej nic nie mogą zrobić.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-12 22:54:46

    "Na wodach państwowych, tak więc i gminnych obowiązuje RAPR. tak więc wystarczy zgłosić odpowiednim organom o akcie kłusowniczym a oni mają obowiazek to wyegzekwować..."

    RAPR na pzw, a ustawa wodna na wodach panstwowych sie zdaje?

    Art. 21.Minister właściwy do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, w drodze rozporządzenia, określa:

    1) szczegółowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb,

    2) organizację społeczną uprawnioną do przeprowadzania egzaminów w zakresie ochrony i połowu ryb,

    3) wzór karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego oraz wysokość opłat pobieranych za ich wydanie,

    4) szczegółowe warunki ochrony i połowu ryb, rybackie narzędzia i urządzenia połowowe, zasady ustanawiania obwodów rybackich, obrębów hodowlanych i ochronnych, oznakowania obrębów i sprzętu pływającego służącego do połowu ryb oraz rejestracji tego sprzętu, w tym dwuliterowe oznaczenie województwa, o którym mowa w art. 20 ust. 3a.


    http://www.pzw.elblag.pl/akty-prawne/rozporz%C4%85dzenie-w-sprawie-po%C5%82owu-ryb-oraz-warunk%C3%B3w-chowu,-hodowli-i-po%C5%82owu-innych-organizm%C3%B3w-%C5%BCyj%C4%85cych-w-wodzie.html

    Poza tym według prawa gospodarz wody może ustalić regulamin jaki obowiązuje na jego wodzie

  • wirefree 2013-01-13 00:56:16

    I o to mi wlasnie chodzilo dziekuje bardzo za wskazanie rozporzadzenia. Na wodach gminnych jesli nie ma ustalonego regulaminu przez gmine obowiazuje rozporzadzenie ministra.



  • wirefree 2013-01-13 00:56:17

    I o to mi wlasnie chodzilo dziekuje bardzo za wskazanie rozporzadzenia. Na wodach gminnych jesli nie ma ustalonego regulaminu przez gmine obowiazuje rozporzadzenie ministra.



  • Reklama
  • MASTINO 2013-01-13 09:40:53

    Co do rapru na wodach gminnych  kidys zgłaszalem do  PSR    fakt klusowania  szczupaków w kwietniu i w odpowiedzi  otrzymalem   informacje ze   oni chetnie kontrolę przeprowadzą ale jedynie na wniosek   urzedu gminy inaczej nic nie mogą zrobić.



    Wiesz co Mateusz? To ktoś z kim rozmawiałeś w PSR wprowadził Cię w błąd. Albo z lenistwa, albo nieznajomości przepisów. U mnie jest kilka łowisk gminnych i tam PSR kontroluje bez żadnych wniosków z gminy. Tereny i to co na nich również należy do skarbu państwa, tak więc PSR ma obowiązek tam pracować według przepisów Ustawy o Rybactwie z jednoczesnym uwzględnieniem regulaminów wewnętrznych, czyli w tym przypadku gminy. Woda w posiadaniu gminy, jest ich własnością na zasadzie użytkowania wieczystego, czyli są jedynie dzierżawcą własności skarbu państwa i służbom takim jak Policja, PSR, SGm, SM, Graniczna czy pozostałym upoważnionym, kontrolować można, a nawet trzeba, do czego obligują ich ustawy ministerialne, którym gmina podlega w całej rozciągłości. Czyli- PSR leniuszki :)



  • oli84 2013-02-17 08:30:57

    Znam kilka zbiornikow gminnych i z tego co widzialem bo chodze tam bo mam bardzo blisko to tam jest zupelna samowolka 3 wedki sieci bez oplat wystarczy karta brak limitow i wymiarow widzialem na jednym z takich facet mial w reklamowce na drzewie trzymal zlowione ryby wiec o czym wy tu piszecie o strazy rybackiej prosze was panowie lodka a na niej dwoch panow plus 2 zywce i dwa spiningi tak sie lowi w warszawie na wodach gminnych tylko czasem straz miejska wpadnie ale widac jak jada wiec mozna ogarnac sprzet to straszne ale prawdziwe :(

  • MASTINO 2013-02-17 09:02:52

    Znam kilka zbiornikow gminnych i z tego co widzialem bo chodze tam bo mam bardzo blisko to tam jest zupelna samowolka 3 wedki sieci bez oplat wystarczy karta brak limitow i wymiarow widzialem na jednym z takich facet mial w reklamowce na drzewie trzymal zlowione ryby wiec o czym wy tu piszecie o strazy rybackiej prosze was panowie lodka a na niej dwoch panow plus 2 zywce i dwa spiningi tak sie lowi w warszawie na wodach gminnych tylko czasem straz miejska wpadnie ale widac jak jada wiec mozna ogarnac sprzet to straszne ale prawdziwe :(



    A zgłosiłeś te fakty w gminie albo do PSR? 



  • oli84 2013-02-17 15:38:50

    Widzisz kolego mam przeczucie ze to raczej nic by nie dalo tak jak na wisle sa miejsca gdzie kazdy wie ze tam sie bez karty lowi i nikt z tym nic nie robi jak np."koledzy po kiju" zabieraja po 10 czy 15 kilo leszcza z nad wisly wiec to tak mniejwiecej dziala. pozdrawiam:)

  • MASTINO 2013-02-17 16:48:06

    Widzisz kolego mam przeczucie ze to raczej nic by nie dalo tak jak na wisle sa miejsca gdzie kazdy wie ze tam sie bez karty lowi i nikt z tym nic nie robi jak np."koledzy po kiju" zabieraja po 10 czy 15 kilo leszcza z nad wisly wiec to tak mniejwiecej dziala. pozdrawiam:)




    I tak jest zawsze..........

    -Nie będę nic robił, nigdzie dzwonił, nikogo informował, bo to raczej nic nie da. Niech dalej kłusują, a ja sobie ponarzekam na forum ilu to kłusowników kradnie nasze ryby i coś trzeba z tym zrobić, bo nikt nic z tym nie robi....



  • Sniper64 2013-02-17 19:23:41

    Cześć wszystkim .
    Czytam tak i czytam...o tych wodach gminnych co się tam wyrabia!
    Już 2/3 lata obowiązują zezwolenia na takie wody gminne,czyli biała karta i zezwolenie imienne miesięczne lub na cały rok odpłatne lub nie to zależy od decyzji urzędu od burmistrza miasta podpisane przez niego,same wody jeżeli urząd gminny nie wprowadza żadnego regulaminu wewnętrznego są i podlegają jak już tu koledzy podkreślili ustawie i RAPR.U mnie nie ma wyjścia na taki zbiornik bez tych dokumentów przy pierwszej kontroli PSR,SSR,SM czy policji są kłopoty i mandaty.
    A tak podsunę pomysł koledze który opisuje tą sprawę...a idź do urzędu i poproś o wydanie takiego zezwolenia:) ciekawy jestem czy urząd ma odrobione lekcję:) rozumiem jak nie! bo po co dodawać sobie roboty..Choć jest to ich obowiązkiem mieć wyszczególnione takie wody pod ich władaniem! A z drugiej strony warto taką sprawę podać do gazety lokalnej!Takie narzekanie nic nie zmieni..trzeba działać!!! Pozdrawiam

  • oli84 2013-02-17 19:26:59

    Widzisz to tak jest ze jak wczesniej pisalem jak ktokolwiek jedzie widac go 5 minut przed tym jak bedzie na lowisku wec musieli by sie wrecz przebrac za wedkarzy a nie w mundurach jeepem nad wode a za takie cos wsmieja mnie bo znam kilka osob ktore maja pojacie co i jak ze straza wisla egrze i wieksze zbiorniki nikt sie nie interesuje mlymi zbiornikami prawie w srodku miasta nazwy za brdzo nie chce wymieniac

  • Reklama
  • Sniper64 2013-02-17 19:34:58

    No hej..:)
    Zgłoś tylko gdzie trzeba a a sama kontrola nie musi być mundurowa,może być również w cywilnych ciuchach i z wędką w ręce! Kamuflaż...tylko jak mówię trzeba ludzi z jajami (nie mówię tu o tobie) by było jasne i zrozumiale! Spróbuj za działać w tym temacie i napisz co się zmieniło!

  • MASTINO 2013-02-17 19:41:57

    Tak jak @Sniper64 napisał, Straż wie w jakie miejsca mogą jeździć jawnie, a w jakie bardziej incognito, ze schowanymi mundurami itp. PSR, SSR bardzo często maskują mundury w miejscach gdzie mogą być widoczni a mają sygnały o kłusownictwie. Poza tym często się zdarza, że używają cywilnych aut na niektóre interwencje, udają wędkarzy....no sposobów jest wiele. Wędkarz jest zawsze tylko proszony o jedną, malutką przysługę- wystarczy tylko powiadomić straż rybacką o kłusownictwie, nic więcej. Jedna malutka przysługa, jeden krótki telefon,  a resztę już zrobi sama straż rybacka po swojemu. Zauważ, że dzięki informacjom, coraz częstszym informacjom od wędkarzy właśnie, coraz więcej jest ujętych kłusowników i przejętych narzędzi kłusowniczych. Ale odbiegliśmy od tematu wód gminnych.

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-17 20:04:06

    Odnośnie wody gminnej (miejskiej, powiatowej czy jak ją zwał) jak napisał już MASTINO są to wody Skarbu Państwa i nie ma możliwości samowolki. Na szkoleniach z PSR padały pytania o takie wody gdyż nie sa ujęte w wykazach wód PZW. Chodzi o kontrole. PSR może i powinna kontrolować wszystkie wody za wyjątkiem wód Morza Bałtyckiego oraz prywatnych zbiorników.Mam w swojej okolicy właśnie taki zbiornik gminny na którym organizujemy też zawody wędkarskie i w rozmowie z wójtem tej gminy naświetliliśmy mu sprawę kontroli. Był zaskoczony bo myślał że zrobił dobrze mieszkańcom, ze każdy będzie mógł sobie wziąć bądź zrobić wędkę i powędkować a tu nie.Dlatego proponuję zrobić kartę wędkarska i bez problemów spokojnie wędkować na wodzie gminnej czyli Skarbu Państwa.

  • oli84 2013-02-17 20:06:22

    Widzisz lowie od maja staram sie pilnowac w miare jak moge nie wiem jeszcze wielu rzeczy odnosnie przepisow mam karte oplaty itd puszczam zlowione ryby zarazil mnie wedkarstwem facet ktory jest w Strazy i w zarzadze kola tylko innego mowilem mu o tych przypdkach i co jakie efekty ? Na wisle stanie 3 typkow 2 godziny i ich nie ma szykuja lowiska tak ze ida jak po swoje ja tez nie siedze caly czas nad woda a jak juz pisalem na zbiornik o powieszchni 0.7h czy jakos tak nikt nie przyjedzie opmietaj sie albo w nocy przyklad na ul. Vogla jest woda gminna myslisz ze tam komus bedzie sie chcialo sprawdzic karty albo co i ile kto zlowil?:) znajdz to sobie na google mapy tylko pilnuja troche jeszcze na jeziorku czerniakowskim a co do wisly to juz inna sprawa tylko tam to trzeba grupy szybkiego reagowania a nie policji wodnej tak jak byly te nizowki latem to byl raj dl klusownikow i wtedy z lodki gow.. mogli zrobic a ganiac brzegim watpie zeby im sie chcialo mysle ze znasz kilku straznikow wiec jesli sa tacy gorliwi to daj mi ich numer to bede meldowal o takich sytucjach



Reklama
Reklama