Reklama
  • wm1442013-05-04 19:08:26

    Witam.
    Przez kilka dni w moim stawie, spadł stan wody o 20cm
    Zastanawiam się na skierowaniu wody z dachu do stawu.
    Co o tym sądzicie?
    Mam juz podziemne odprowadzenie z rynien które rozlewa się z dala od domu.
    Myśle zrobić tak, do tego istniejącego systemu odprowadzenia wodnego, zamontować trojak  oraz drugą nitkę rur skierowaną do stawu oraz zasuwą burzową, aby móc kontrolować w którą strone ma leciec woda. Czy na łąkę, czy do stawu. Zasuwę mógłbym zamykać lub otwierać manualnie, w zależności od potrzby
    Zasuwa miała by być otwierana po wypłukaniu z dachu np kurzu, sadzy itp.
    Proszę o uwagi, jakieś sugestie.
    Pozdrawiam.

  • adrianob 2013-05-04 19:37:41

    Ja mam tak zrobione rynnę podpięta pod zółty wąż i waż żółty wkopałem  w ziemie do stawu.Woda deszczowa jest bardzo dobra do stawu polecam ci to podpiąć przydaje sie zwłaszcza w lecie jak jest ciepla woda a jak pada deszcz to masz dobre natlenienie wody.Pozdrawiam;)

  • Fishingplanet 2013-05-04 19:41:23

    Witam - do mojego stawu od samego poczatku splywa woda z dachu domu(bardzo duzy dach) z tym ,ze nie mam problemu z przepelnieniem zbiornika gdyz gdy zakladalem czyli kopalem staw wykorzystalem row przechodzacy przez moja posesje i polaczylem go rura  ze stawem.Od strony zbiornika zalozylem kolanko ,a na rurze nawiercilem dziury i w ten sposob gdy wody jest ponad stan sama uchodzi ze zbiornika.Jesli chodzi o kurz z dachu mysle,ze to nie wielkie zmartwienie wiatr tez naniesie roznosci i troche tego kurzu dachowego nie zaszkodzi.Moj staw kopalem 15 lat temu i caly czas tak funkcjonuje bez zarzutu.
    Jesli moge doradzic to gdy bedzie Pan zarybial nie wpuszczac prosze karasia - zasmieci caly staw zaden drapieznik nie pomoze.Sum to tez ponoc nie najlepszy pomysl ,bo uwielbia liny,ktorych faktycznie od paru lat nie lowie .Pozdrawiam zycze powodzenia.

  • wm144 2013-05-04 20:59:40

    Panowie Dzięki za odpowiedzi.
    Potwierdziliście to czego szczerze mówiąc oczekiwałm.
    Skoro macie tak zrobione i to dobrze funkcjonuje to równiż tak zrobię.
    Dzięki Pozdrawiam.

  • Reklama
  • Dandol 2013-05-05 10:24:33

    Mój tata ma tak zrobione, z rynien do beczki z beczki jakimś wężem do stawu, taki około 3metry na 7, w piątek w Jaworznie tak padało że przez cały dzień około 20 cm przybyło.

  • wm144 2015-02-15 21:07:21

    Panowie Dzięki za odpowiedzi.
    Potwierdziliście to czego szczerze mówiąc oczekiwałm.
    Skoro macie tak zrobione i to dobrze funkcjonuje to równiż tak zrobię.
    Dzięki Pozdrawiam.


    Witam ponownie. Powracam do tematu w 2015 ponieważ chcę podzielić się doświadczeniem które, nabyłem na tym forum dzięki kolegom. Zrobiłem odpływ w 2013 w niedługim czasie po napisaniu tego tematu. Zrobiłem tak jak to sobie zaplanowałem z tym że nie zakładałem zasuwy burzowej. Całość pozyskanej wody odprowadzam do stawu. Potwierdzam że nic złego nie zaobserwowałem w ekosystemie stawu. Powiem więcej, lata 2013 i 2014 były suche i woda na prawdę wysychała w zastraszającym tempie, dlatego uważam że to był bardzo dobry pomysł. Chociaż opadów było nie wiele, wody może nie przybywało wzrokowo dużo, ale wiem jedno że, bynajmniej utrzymywał się stan wody plus-minus 10cm. W tym roku muszę podłączyć wodę deszczową, z budynku gospodarczego, a jest spory dach, bo ma 216m2 Dla wszystkich którzy maja możliwość pozyskania wody opadowej z własnych dachów. Warto zatrzymać wodę u siebie w stawie. Jeszcze jedna za pewne ważna rzecz. Wszystkie moje dachy są pokryte blachą. Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2015-02-15 23:18:35

    To jest bardzo dobry sposób na pozyskiwanie darmowej i zarazem zdrowej dla ryb wody. Sam mam wąż podłączony od rynny do oczka od chyba 8 lat. Małego stawiku +20m2 a nic złego się nie dzieje, wręcz przeciwnie świeża woda tylko pobudza ryby. Co do paproszków spływających z dachu napiszę tak. Dużo gorzej jest po stopieniu lodu po zimie. Wtedy faktycznie jest syf w wodzie od drobinek po spalaniu drzewa, węgla w piecach i kominkach sąsiadów, włączając mój. I trzeba trochę jej spuścić ale później problemu nie ma żadnego. Powierzchnia dachu raczej też nie ma znaczenia, ot tylko żeby nie była zamszona. Moja dachówka jeszcze nie jest:-)



Reklama
Reklama