Witam. Przymierzam się do wyjazdu nad Bałtyk w kwietniu. Chciałbym spróbować sił w surfcastingu i spiningu. Mam pełną głowę informacji z interntu na jeden i drugi temat i nachodzi mie refleksja, że przydałby mi się spodniobuty. W spiningu dla dalszych rzutów, a w surfie do pozyskania garneli i tubisów z morza (a może również dalszych rzutów?). Ponieważ to okazjonalny wyjazd nie chciałbym wydać za dużo, stąd moje 2 propozycje:
W wyborze kierowałem się tym, żeby posiadały ściągacz w pasie i nie były czarne. Jak sądzicie - które lepsze? A może macie własne propozycje? Z góry dzięki za odpowiedzi.
PS Czy w okolichach Orzechowa da się przejść w spodniobutach na pierwszą rewę? Czy początkującemu w surfie lepiej rzucać z plaży, czy wchodzić do wody, aby osiągnąć większą odległosć?
Te, ktore zaprezentowałeś w linkach, nie nadadzą się na Bałtyk, szczególnie w kwietniu i podczas długich godzin w wodzie i przy wodzie. Absolutnie kup neoprenowe spodnie do brodzenia. W kwietniu jest na tyle zimno, że tylko w neoprenach będziesz czuł się komfortowo. N.p. Askari ma spory wybór takich neoprenów, które sa w miarę tanie. (Behr, Kogha, Dam) Nie mówimy tu o Takich spodniobutach, które przez swoją wysoką jakość wykonania są dobre, a przez to i drogie ( Jenzi, Scierra)
Mieszkam w Trójmiejście i całą zimę wędkuję w Bałtyku za trocią metodą spinningową. Oczywiście stoję godzinami w wodzie. Używam zwykłych spodniobutów, bo do neoprenów nigdy się nie przekonałem. Większość moich kolegów również takich używa. Moje są dodatkowo w kolorze czarnym i jakoś nigdy nie przełożyło się to na ilość brań. Oczywiście używam skarpet neoprenowych, które bardzo sobie cenię. Łowienie w kwietniu to żaden problem. Wyobraźcie sobie temperaturę powietrza i wody w grudniu czy styczniu! Oczywiście w tym roku nie było zimy, więc było trochę bardziej komfortowo... Nie należy popadać w przesadną paranoję w kwestii sprzętu i używać co kto lubi, albo na co go stać. I pamiętać zawsze, że to nie sprzęt łowi, ale wędkarz.
Aldente, długie godziny raczej nie wchodzą w grę - jadę z żoną i małym dzieckiem :). Myślę, że maksymalnie 2-3h. Ale ofertę na pewno przejrzę - dzięki.
Arasshater, z kolorem raczej chodziło mi o to, że może jeszcze się przydadzą latem w moich okolicach, więc żeby za bardzo nie grzało np w czerwcu, czy lipcu:). Możesz jakieś polecić? Czy tak jak czytałem na różnych mądrych stronach warto szukać modeli ze ściągaczem, żeby w razie większej fali nie nabrać za dużo wody i móc wyjść z morza?
Arasshater, wyglądają na dosyć szerokie od góry, więc po samym zdjęciu bałbym się wywrotki. Ale skoro twierdzisz, że jest ok, to Ci wierzę.
Dzięki wielkie za wskazówki.
Witam.
Przymierzam się do wyjazdu nad Bałtyk w kwietniu. Chciałbym spróbować sił w surfcastingu i spiningu. Mam pełną głowę informacji z interntu na jeden i drugi temat i nachodzi mie refleksja, że przydałby mi się spodniobuty. W spiningu dla dalszych rzutów, a w surfie do pozyskania garneli i tubisów z morza (a może również dalszych rzutów?). Ponieważ to okazjonalny wyjazd nie chciałbym wydać za dużo, stąd moje 2 propozycje:
https://allegro.pl/oferta/cormoran-spodniobuty-wathose-nylon-pvc-gr-42-8793317788
https://allegro.pl/oferta/spodniobuty-wedkarskie-do-brodzenia-w-wodzie-nr-43-8342253291
W wyborze kierowałem się tym, żeby posiadały ściągacz w pasie i nie były czarne.
Jak sądzicie - które lepsze? A może macie własne propozycje?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
PS
Czy w okolichach Orzechowa da się przejść w spodniobutach na pierwszą rewę? Czy początkującemu w surfie lepiej rzucać z plaży, czy wchodzić do wody, aby osiągnąć większą odległosć?
Te, ktore zaprezentowałeś w linkach, nie nadadzą się na Bałtyk, szczególnie w kwietniu i podczas długich godzin w wodzie i przy wodzie. Absolutnie kup neoprenowe spodnie do brodzenia. W kwietniu jest na tyle zimno, że tylko w neoprenach będziesz czuł się komfortowo. N.p. Askari ma spory wybór takich neoprenów, które sa w miarę tanie. (Behr, Kogha, Dam) Nie mówimy tu o Takich spodniobutach, które przez swoją wysoką jakość wykonania są dobre, a przez to i drogie ( Jenzi, Scierra)
Mieszkam w Trójmiejście i całą zimę wędkuję w Bałtyku za trocią metodą spinningową. Oczywiście stoję godzinami w wodzie. Używam zwykłych spodniobutów, bo do neoprenów nigdy się nie przekonałem. Większość moich kolegów również takich używa. Moje są dodatkowo w kolorze czarnym i jakoś nigdy nie przełożyło się to na ilość brań. Oczywiście używam skarpet neoprenowych, które bardzo sobie cenię. Łowienie w kwietniu to żaden problem. Wyobraźcie sobie temperaturę powietrza i wody w grudniu czy styczniu! Oczywiście w tym roku nie było zimy, więc było trochę bardziej komfortowo... Nie należy popadać w przesadną paranoję w kwestii sprzętu i używać co kto lubi, albo na co go stać. I pamiętać zawsze, że to nie sprzęt łowi, ale wędkarz.
Aldente, długie godziny raczej nie wchodzą w grę - jadę z żoną i małym dzieckiem :). Myślę, że maksymalnie 2-3h. Ale ofertę na pewno przejrzę - dzięki.
Arasshater, z kolorem raczej chodziło mi o to, że może jeszcze się przydadzą latem w moich okolicach, więc żeby za bardzo nie grzało np w czerwcu, czy lipcu:). Możesz jakieś polecić? Czy tak jak czytałem na różnych mądrych stronach warto szukać modeli ze ściągaczem, żeby w razie większej fali nie nabrać za dużo wody i móc wyjść z morza?
Używam dokładnie tego modelu: http://allegro.pl/spodniobuty-wodery-czarne-wedkarskie-pros-rozm-45-i6018820194.html?snapshot=MjAxOC0wNi0yMFQxMToyNDoxMC4xODJaO2J1eWVyOzhiZWU4MjdhMzJhMjM0NWI2YjJjYjVhMTJkYWE4MTJlYWY1MmQ1MGYwMjFkYjJiMjQxNjhjYmQ3YTE1Zjk3MDc%3D
i jestem bardzo zadowolony. Nie mają żadnego ściągacza, ale woda się do nich nie dostaje podczas fali. Po prostu musisz mieć wyczucie jak głęboko możesz wejść, a to przychodzi z czasem. Co roku zaliczam również przynajmniej jedną wywrotkę w wodzie i muszę ci powiedzieć, że jak dotychczas nie nabrałem w nie wiele wody. W lecie faktycznie bywa gorąco, ale jeżeli decyduję się na brodzenie w wodzie to staram się w niej przebywać jak najdłużej, żeby było mi chłodno.
Arasshater, wyglądają na dosyć szerokie od góry, więc po samym zdjęciu bałbym się wywrotki. Ale skoro twierdzisz, że jest ok, to Ci wierzę.
Dzięki wielkie za wskazówki.