Reklama
  • tokem19872014-05-13 10:45:50

    Witam
    przez weekend wędkowałem na rozlewisku i zaciekawiło mnie jak przepływający kajakarz chciał usunąć butelkę z powierzchni wody po czym został w dość ostry sposób od tego zadania odwiedziony przez "panów" siedzących na drugim brzegu rzeki. Butelka ta zachowuje się jak boja sygnalizacyjna bo wiatr był w tym miejscu dosyć spory i wszystkie śmieci przepływały tylko ona pozostała niewzruszona. Panowie nie mieli wędek za to cały czas coś "majstrowli" naprzeciwko mojego stanowiska (nawijali, przewijali itp.). Tak to przynajmniej wyglądało jakby sieci założyli w tym miejscu. Kiedyś już zgłaszałem, że po zmroku z tego miejsca niewielką łódką je rozciągają jednak jak widać reakcji nie było, a oni zmienili najwyraźniej sposób działania i na zmianę pilnują tego miejsca całymi dniami w weekend tam przesiadując. Pytanie do Was forumowicze więc jest następujące: Czy coś na to można poradzić? Liczę też na wypowiedzi osób, które tam wędkują bo jest nas naprawdę sporo i nie dajmy sobie zabierać tych ryb. W końcu po coś te składki opłacamy.

  • s4mo 2014-05-14 15:14:19

    Czemu nie zadzwoniłeś na policję? Bij sobie więc brawo, że się przyczyniłeś.... 

  • tokem1987 2014-05-14 19:21:48

    Nieuzasadnione wezwanie kosztuje, lornetki nie mam a poza tym kiedyś dzwoniłem i reakcji nie było jakbyś czytał uważnie to byś wiedział ;P

  • s4mo 2014-05-16 12:43:56

    Dzwonisz i prosisz o przysłanie straży rybackiej. Każde zgłoszenie ma swój nr. na który władze muszą napisać "raport".... 

  • Reklama


Reklama
Reklama