Jak sięgam pamięcią od zawsze w Naszym Kole prowadzone były współzawodnictwo o Najlepszego Wędkarza i Łowcę Okazów. W pierwszym zwyciężał ten kto zdobył największą ilość punktów za ryby złowione podczas wyjazdów z Koła. Łowcą Okazów zostawał wędkarz który zdobył w ciągu roku kalendarzowego największą ilość punktów za duże ryby złowione podczas wyjazdów organizowanych przez Koło jak również indywidualnych. Obydwa współzawodnictwa posiadały regulaminy które określały kryteria zdobywania punktów. Na corocznych walnych zebraniach Koła zwycięzcom wręczano dyplomy i upominki. Było to ciekawe uzupełnienie nudnych rutynowych zebrań sprawozdawczych. Dzisiaj obecny zarząd całkowicie zrezygnował z nich a jedynie uhonorowuje nagrodami zwycięzców poszczególnych wyjazdów. Wyjazdów jest kilka a na nich jest od kilku do kilkunastu wędkarzy.
Myślę jednak że przywracając te współzawodnictwa, będą one motywowały wędkarzy do licznego uczestnictwa w wyjazdach organizowanych przez Koło jak i integracji z Zarządem i Kołem
Jak sięgam pamięcią od zawsze w Naszym Kole prowadzone były współzawodnictwo o Najlepszego Wędkarza i Łowcę Okazów. W pierwszym zwyciężał ten kto zdobył największą ilość punktów za ryby złowione podczas wyjazdów z Koła. Łowcą Okazów zostawał wędkarz który zdobył w ciągu roku kalendarzowego największą ilość punktów za duże ryby złowione podczas wyjazdów organizowanych przez Koło jak również indywidualnych. Obydwa współzawodnictwa posiadały regulaminy które określały kryteria zdobywania punktów. Na corocznych walnych zebraniach Koła zwycięzcom wręczano dyplomy i upominki. Było to ciekawe uzupełnienie nudnych rutynowych zebrań sprawozdawczych. Dzisiaj obecny zarząd całkowicie zrezygnował z nich a jedynie uhonorowuje nagrodami zwycięzców poszczególnych wyjazdów. Wyjazdów jest kilka a na nich jest od kilku do kilkunastu wędkarzy.
Myślę jednak że przywracając te współzawodnictwa, będą one motywowały wędkarzy do licznego uczestnictwa w wyjazdach organizowanych przez Koło jak i integracji z Zarządem i Kołem