Witam koledzy, po dłuższej nieaktywności na forum. Sezon martwy jak dla mnie:) lodu nie ma a sezon letni zacznie się dopiero w marcu-kwietniu. Każdy zapewne z nas ma lepszy bądź gorszy aparat z funkcja nagrywania wideo. Lub normalną kamerę bądź tą w dobrym telefonie. Postanowiłem sobie że od nowego roku na wyprawy będę zabierał swoje cacko nad wodę i nakręcał brania, hole itd. Będzie to miłe wspomnienie w taki martwy czas jak ten. A może macie już jakieś wideo z którym chcieli byście się podzielić z nad wody?:) serdecznie zapraszam i pozdrawiam! P.S-nie mogę się doczekać marcowych płoci na odległościówkę i pierwszych brań w sezonie po takiej głodówce wędkarskiej(psychicznej) cieszy każda rybka!
Ja mam podobnie. Już siedzę jak na szpilkach i wypatruję marca. Dla mnie grudzień styczeń i luty to prawdziwe utrapienie. Snuję plany na zbliżający się sezon.
To moze ja cos wrzuce od siebie, jak zbiegnie sie kilka czynnikow w jeden dzien ( pogoda, male fale, dzien wolny itp.) to wyplywam lodka, zazwyczaj kilka razy w roku, tu jest filmik z 2010r.http://www.youtube.com/watch?v=XQFHeO3F6LM
Jeszcze nie jest tak źle. Mnie jako spławikowca tegoroczna zima póki co rozpieszcza. Jeszcze jeżdżę z matchówką na nadbużańskie starorzecza i nie ma powodów do narzekań :) Zero lodu, wolne miejscówki i spławik często pod wodą. Trochę zimno fakt, ale to z kolei rekompensują piękne płocie. Gorzej będzie jak w końcu pojawi się lód - wędkarstwo podlodowe już mnie tak nie ciągnie. Dlatego tym bardziej polecam i namawiam: herbata do termosu i jazda nad wodę ;)
Witam koledzy, po dłuższej nieaktywności na forum. Sezon martwy jak dla mnie:) lodu nie ma a sezon letni zacznie się dopiero w marcu-kwietniu. Każdy zapewne z nas ma lepszy bądź gorszy aparat z funkcja nagrywania wideo. Lub normalną kamerę bądź tą w dobrym telefonie. Postanowiłem sobie że od nowego roku na wyprawy będę zabierał swoje cacko nad wodę i nakręcał brania, hole itd. Będzie to miłe wspomnienie w taki martwy czas jak ten. A może macie już jakieś wideo z którym chcieli byście się podzielić z nad wody?:) serdecznie zapraszam i pozdrawiam! P.S-nie mogę się doczekać marcowych płoci na odległościówkę i pierwszych brań w sezonie po takiej głodówce wędkarskiej(psychicznej) cieszy każda rybka!
Ja mam podobnie. Już siedzę jak na szpilkach i wypatruję marca. Dla mnie grudzień styczeń i luty to prawdziwe utrapienie. Snuję plany na zbliżający się sezon.
Na otarcie łez: Warta w rejonie Puszczykowa, początek Sierpnia 2011.
Wspomnienia będą może jutro jak mi kobieta wklei zdjęcie, bo mnie to już przerasta...
To moze ja cos wrzuce od siebie, jak zbiegnie sie kilka czynnikow w jeden dzien ( pogoda, male fale, dzien wolny itp.) to wyplywam lodka, zazwyczaj kilka razy w roku, tu jest filmik z 2010r.http://www.youtube.com/watch?v=XQFHeO3F6LM
jutro idę nad warte ostatni raz w roku na spinning na szczupaka :)
Jeszcze nie jest tak źle. Mnie jako spławikowca tegoroczna zima póki co rozpieszcza. Jeszcze jeżdżę z matchówką na nadbużańskie starorzecza i nie ma powodów do narzekań :) Zero lodu, wolne miejscówki i spławik często pod wodą. Trochę zimno fakt, ale to z kolei rekompensują piękne płocie. Gorzej będzie jak w końcu pojawi się lód - wędkarstwo podlodowe już mnie tak nie ciągnie. Dlatego tym bardziej polecam i namawiam: herbata do termosu i jazda nad wodę ;)