siema , chciałbym żeby mi ktoś polecił jakąś bolonke na przepływanke i tylko czasem na staw . głębokość rzeki i stawu to srednio 2 m . ja nie wiem czego jak czytam o bolonkach to wszyscy pisza ze na rzeke a co to za przeszkoda zeby lowic na stawie . przeciez to prwie to samo co bat tyle ze ma kolowrotek i mozna blisko i daleko rzucac a batem tylko blisko. ale nie o to mi chodzi tylko polećcie mi mi jakąś bolonke taką do 200zl i do 300g bonie lubie ciezszych. a dlugosc zostawiam dla was zebyscie mi wybrali bo nie wiem jaka jest odpowiednia????????????????????///. thx za odp.
przypominam ze wczesiej nie lowilem na bolonke . aha i 200zl ale jakbym kupowal przez neta to 200zl z przesylka.i mozecie mi jeszcze napisac czy warto wedkiu kupowac przez neta?????????
Arek ja na spławik tylko łowie bolonką,nawet na zawodach. Łowie tylko na stawach ,nie łowiłem nigdy nią na rzece .Wypowiadają sie na temat bolonki ,ludzie którzy nigdy w ręku tego kija nie mieli ,a posługują sie opinią że na rzeki -bo do łowienia na rzece ten kij był pierwotnie stworzony. Ja mam kijek 6 metrów i 260 gram waży .Kołowrotek mam malutki z mistralla ,dosłownie wielkości jak do połowów podlodowych -dzięki temu moge nawet cały dzień taki kij trzymać jedną ręką i jest dobrze. Moja to jeden z modeli mikado ,ale już dwa lata temu kosztowała 250 zeta .Kupiłem jako używaną troche taniej . Teraz niestety nie jestem zadowolony z 6 metrów ,bo wydaje mi sie że optymalną długością jest 7 metrów ,ale do tego dojdziesz z czasem... Za taką cene jedynie w mare dobrym wyborem będzie coś z firmy konger . Widziałem w tej cenie kije które są lekkie i wyglądają dobrze . Co do kupowania przez neta to opłaca sie tylko sprzęt używany .W sklepie jest o wiele taniej ,to raz ,dwa możesz sobie takij kij zobaczyć i dotknąć , z neta możesz być rozczarowany i sprzęt uszkodzony -nie polecam. Za 200 zł -widziałem używane 2 razy nad wodą bolonki z kołowrotkiem razem ,na gwarancji - czasami można trafić okazje - tym bardziej teraz w na jesien i zime.
siema , chciałbym żeby mi ktoś polecił jakąś bolonke na przepływanke i tylko czasem na staw . głębokość rzeki i stawu to srednio 2 m . ja nie wiem czego jak czytam o bolonkach to wszyscy pisza ze na rzeke a co to za przeszkoda zeby lowic na stawie . przeciez to prwie to samo co bat tyle ze ma kolowrotek i mozna blisko i daleko rzucac a batem tylko blisko. ale nie o to mi chodzi tylko polećcie mi mi jakąś bolonke taką do 200zl i do 300g bonie lubie ciezszych. a dlugosc zostawiam dla was zebyscie mi wybrali bo nie wiem jaka jest odpowiednia????????????????????///. thx za odp.
przypominam ze wczesiej nie lowilem na bolonke . aha i 200zl ale jakbym kupowal przez neta to 200zl z przesylka.i mozecie mi jeszcze napisac czy warto wedkiu kupowac przez neta?????????
Arek ja na spławik tylko łowie bolonką,nawet na zawodach. Łowie tylko na stawach ,nie łowiłem nigdy nią na rzece .Wypowiadają sie na temat bolonki ,ludzie którzy nigdy w ręku tego kija nie mieli ,a posługują sie opinią że na rzeki -bo do łowienia na rzece ten kij był pierwotnie stworzony.
Ja mam kijek 6 metrów i 260 gram waży .Kołowrotek mam malutki z mistralla ,dosłownie wielkości jak do połowów podlodowych -dzięki temu moge nawet cały dzień taki kij trzymać jedną ręką i jest dobrze.
Moja to jeden z modeli mikado ,ale już dwa lata temu kosztowała 250 zeta .Kupiłem jako używaną troche taniej .
Teraz niestety nie jestem zadowolony z 6 metrów ,bo wydaje mi sie że optymalną długością jest 7 metrów ,ale do tego dojdziesz z czasem...
Za taką cene jedynie w mare dobrym wyborem będzie coś z firmy konger . Widziałem w tej cenie kije które są lekkie i wyglądają dobrze .
Co do kupowania przez neta to opłaca sie tylko sprzęt używany .W sklepie jest o wiele taniej ,to raz ,dwa możesz sobie takij kij zobaczyć i dotknąć , z neta możesz być rozczarowany i sprzęt uszkodzony -nie polecam.
Za 200 zł -widziałem używane 2 razy nad wodą bolonki z kołowrotkiem razem ,na gwarancji - czasami można trafić okazje - tym bardziej teraz w na jesien i zime.