A cena około 250zł na kołowrotek i mniej więcej tyle samo na kij
Zdecydowanie za mało.. Pod takie przynęty to najlepiej baitcasting, a jeśli spinning to kołowrotek mocny coś z daiwa emblem lub turek rocznik 98, ale cena 300-500zł.
Optowałbym za DRAGON-em: http://www.wedkarski.com/wedki/6497-wedka-thytan-team-dragon.html http://www.wedkarski.com/wedki/3942-wedka-express-cast-dragon.html http://www.wedkarski.com/wedki/10530-wedka-viper-pro-jerk-dragon.html i OKUMĄ: http://www.wedkarski.com/kolowrotki/1354-multiplikator-classic-pro-xt-302lx-okuma.html#
Kolego miałem podobny problem z kijkiem potrzebowałem armaty na ciężki kaliber, te ze średniej półki jak dla mnie są zbyt wolne do zabawy gumami. Celowałem w wyższą coś z serii hm80, savage gear titanium. Ceny wysokie, brak towaru w sklepach co za tym idzie brak możliwości "pomacania" wiadomo co za tym idzie kupujemy kota w worku sugerując się opinniami pojedyńczych użytkowników. Zagłębiłęm się w temat rodbuildingu, wiadomo kijek z pracowni to koszt 1000zł+/-, więc kupiłem na własną rękę w promocyjnych cenach blank i komponenty jakie mi pasowały dogadałem się z jednym z chłopaków z jekbaitu i jestem posiadaczem kijka pod moje indywidualne wymagania finezja jednym słowem. Koszt kijka z kurierem 550zł.
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Mnie nie stać na wydatek 500 PLN na jeden kijek.Moje potrzeby to co najmniej 4 wędziska o różnych parametrach, więc o takim wydatku nawet nie myślę. Na marginesie, @jaraw czy ten Twój genialny kijek sam łowi?
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Mnie nie stać na wydatek 500 PLN na jeden kijek.Moje potrzeby to co najmniej 4 wędziska o różnych parametrach, więc o takim wydatku nawet nie myślę. Na marginesie, @jaraw czy ten Twój genialny kijek sam łowi?
Sam pewnie nie łowi ale na pewno daje mega satysfakcje z jego posiadania :P Są osoby kupujące sprzęt który jest im potrzebny i są takie, które po prostu lubią posiadać dobre czyt. drogie zabawki. Osobiście najlepszy zestaw spinningowy jaki posiadam to jest wędka plus kołowrotek hmmm pewnie koło 900 zł. I powiem szczerze że nie odczuwam jakiejś wielkiej różnicy w stosunku do poprzedniego zestawu za ok 300 zł :P Ale czasem fajnie mieć coś takiego i się tym napawać :P Rybom myślę że nie robi to większej różnicy czy ktoś próbuje je łowić najlepszym dostępnym na rynku sprzętem ubrany od stóp po głowę w ciuchy z logo znanych wędkarskich firm, czy sprzętem średniej klasy, w ortalionowym dresiku z lat 90tych. To tak jak z samochodami. Niektórzy marzą o drogim mercedesie i 300KM pod maską a innym wystarczy że dojedzie z punktu A do punktu B i nie zepsuje się po drodze. Mnie drogie samochody nie kręcą także czasem mogę sobie pozwolić na coś lepszego na rybki. Absolutnie nie dlatego że tego potrzebuje, tylko dlatego że zwyczajnie chcę to mieć :)
Też myślę o czymś z dragona ale też mi wpadł w oko dam effzett pro jerk. 500 zł za kij to jest dla mnie o wiele za dużo ponieważ jeszcze się uczę i nie pracuje więc nie jestem w stanie tyle uzbierać żeby jeszcze kołowrotek do tego dokupić
@Haryyy5, ja wędkuję dla przyjemności, relaksu i oderwania się od codzienności. Nie stać mnie na szpan, nie dla tego, że nie mógłbym kupić sobie wędziska za 500 PLN i kołowrotka za drugie tyle, gdybym się sprężył, na pewno mógłbym wydać na zestaw w granicach 1,5 tysiaka, ale nie w tym mój cel. Moje podstawowe zestawy, to: - wklejanka JAXON Extera Jig Spin 3-15/240cm z kołowrotkiem JAXON Nano NT050, żyłka DRAGON Guide Select 0,14mm, - lekki KONGER Carbomaxx Master Spin UL <15g/300cm z kołowrotkiem JAXON Armand HTX 300M, plecionka MIKADO Octa Braid 0,08mm, - ciężki JAXON Arcadia Spin 10-40g/300cm z kołowrotkiem JAXON Poseidon PX600, plecionka MIKADO Fine Braid 0,20mm, - morski KONGER Fishing Patrol Pilk 100-250g/210cm z kołowrotkiem KONGER Seakon Baltica VX560, plecionka MIKADO octa Braid 0,18mm. Jak na razie sprawują mi się bez zastrzeżeń, i w zupełności spełniają moje wymagania, więc po co mam kupować droższe? Nie wędkuję dla szpanu.
I bardzo dobrze. Naprawdę nie uważam że trzeba kupować drogie wędki, bo tańszymi połowi się równie dobrze. Większość sprzętów mam klasy co najwyżej średniej i nie narzekam, no chyba że sam źle dobrałem pod siebie parametry czy coś. Takie drogie zabawki kupuje się moim zdaniem głównie dla spełnienia jakichś tam swoich marzeń o posiadaniu czegoś lepszego. Bo nie oszukujmy się, jeśli ktoś nie jest profesjonalistą to do 300zł spokojnie złoży bardzo fajny zestaw pod każdą rybę. W moim przypadku to że czasem kupię sobie coś lepszego wynika głównie z faktu że jestem zadeklarowanym gadżeciarzem i zwyczajnie samo kupowanie, wybieranie zabawek daje mi już wielką przyjemność. Poza tym zdecydowaną większość potrzebnych (tych niepotrzebnych też) sprzętów już posiadam także jeśli już je wymieniać to właśnie dla zaspokojenia tych nie wędkarskich potrzeb :P I to nawet nie chodzi (przynajmniej w moim przypadku) o szpan. Akurat jestem z tych dla których powodem do dumy i przechwałek jest wyhaczenie jakiejś promocji, czy wybranie tańszego, gorszej firmy sprzętu, dorównującego właściwościami topowym markom. Ja to zawsze tłumaczę sobie tak : paczka papierosów kosztuje ok 14zł. Przeciętny palacz wypala 1 paczkę dziennie co nam daje ok 5000 zł rocznie. Ja wypalam może z paczkę na miesiąc do piwka czy coś czyli jakieś 200zł rocznie, także jestem sporo do przodu i mogę sobie wydać część tego na równie zbędne co fajki rzeczy, które w dodatku nie niszczą mojego zdrowia :D Bo ważne to znaleźć usprawiedliwienie :P
A co masz przeciwko temu multikowi poza tym, że jest solidny? Kolega używa go do castingu i nie narzeka. Poza tym starałem się dopasować zestaw do możliwości finansowych określonych przez Bynka. Jeśli popełniłem błąd to przepraszam, ale prosiłbym Cię o rzeczowe argumenty, a nie sugestie o sennych marzeniach... ;)
-ciężki klamot ponad 440gr -za duża szpula -brak przycisku zwalniania szpuli tylko zwykła wajcha do klasycznego wypustu wypustu w pionie
To multik na morze albo do wywózki, a nie do łowienia z ręki zwłaszcza ze względu na atomową masę...
A co do pytania kolegi to pomyślałbym o kiju Savage Gear MPP Jerk Bait do 75gr lub nieco droższy XLNT2 30-60gr lub 15-42g( ma zapas żeby walnąć i 100gr, ale na bliskie odległości, ok 250-300zł). Lub kupić jakiś tani kij w dodatku używany np Dragon Millenium Fatso Jerk Cast do 60gr, używka ok. 100zł i wtedy zostanie Ci więcej na multiplikator, bo żadnego nowego multika w cenie do 250-300zł nie kupisz. Też poszukałbym czegoś z drugiej ręki, np kupując używany kij miałbyś te 400zł to już mógłbyś szukać Abu SX. Ja bym szukał oszczędności w kiju żeby więcej zostało na multik, bo nie ma co ukrywać że tanie multiki miałbyś na kilka wypadów.
Tanio i solidnie: Młynek - PENN FIERCE 4000 lub RYOBI ZAUBER 400 Kij - Viper HD Seatrout 42 270
Zestaw godny uwagi, ale nie mieści się w budżecie @bynka. @bynek, jeśli masz możliwości finansowe, to z dotychczasowych rad, ta jest chyba najciekawsza.
Postaram sobie uzbierać trochę więcej pieniędzy i kupię lepszy młynek na przyszły sezon. Bo na tego rodzaju sprzęcie to niema co oszczędzać a chcę żeby sprzęt posłużył prze lata
Masz rację, ale pamiętaj, że nie zawsze cena idzie w parze z jakością, często płaci się za naklejkę firmową. Niejeden z kolegów dostaje dreszczy na brzmienie słowa JAXON, choć nawet nie miał w ręku ich sprzętu - ale "słyszał"... Posługuję się ich zestawami od ponad 20 lat i jeszcze się nie zawiodłem. Dla przykładu kołowrotek Turbo VX200, kupiony przed 2000 rokiem "poległ" dopiero w tym roku. O sprzęt trzeba dbać i mieć świadomość czego można się po nim spodziewać i czego można wymagać, to posłuży kilka ładnych lat.
Bo jaxon jest jaxon i nic tego nie zmieni :P Sami sobie robią krzywdę wypuszczając nienadające się do użytku buble, wykonane bez pomyślunku z najtańszych dostępnych w chinach materiałów i zmontowane przez chińczyka na 5 zmianie bez jakiegokolwiek nadzoru czy kontroli jakości. Często ich cuda psują się już przy pierwszej próbie użycia. Niestety jak ktoś kupi takie gówno z logo Jaxon za pare złotych to nie wyda potem większej kasy na ich produkty. Mają też dobre, a nawet bardzo dobre produkty. Wędki, kołowrotki te z którymi miałem do czynienia były naprawdę niezłe, parę innych rzeczy też im się udało. Mimo wszystko trudno się dziwić że ludzie omijają ich rzeczy, mając w pamięci jak im się np. sygnalizator szybko rozleciał (mój sygnalizator jaxona zepsuł się przy pierwszym czy drugim użyciu).
W znacznej mierze masz rację. Ja też z JAXON-a używam tylko wędzisk, kołowrotków i ostatnio przekonałem się do obrotówek. Nie tykam nawet plecionek, żyłek, woblerów i innego sprzętu. Jednak mam kilka ich wędzisk i kołowrotków, jak na razie nie narzekam od ponad 20-tu lat. Zresztą nie tylko ja, bo moja Pani też posługuje się takim samym sprzętem. Nie narzekamy może też z tej przyczyny, że spinningujemy niezbyt intensywnie, przeważnie jest to zaledwie 12-16 godzin w miesiącu, po prostu na więcej nie mamy czasu. Uważam, że problem leży w tym, że "wędkarz" kupuje wędzisko za 50 PLN, kołowrotek za połowę tego i próbuje wyciągnąć na to karpia 10kg lub dwa razy cięższego suma. Jeśli ma się pojęcie o sprzęcie, zna się jego możliwości, to nawet średnia półka posłuży kilka lat. Przykład, kłowrotek JAXON Turbo padł mi po około 15-tu latach, a wędzisko Legend Ripper 5-20g/240 służy mi do dziś, choć ma ponad 15 lat.
Jaki polecacie sprzęt do łowienia dużymi gumami i jerkami szczupaków?
Jak dużymi ( waga)? Z łódki czy brzegu? Jaki przedział cenowy Cię interesuje?
Gumy od 12cm do 20cm a jerki takie do 40/50 g i łowię z brzegu
A cena około 250zł na kołowrotek i mniej więcej tyle samo na kij
A cena około 250zł na kołowrotek i mniej więcej tyle samo na kij
Zdecydowanie za mało.. Pod takie przynęty to najlepiej baitcasting, a jeśli spinning to kołowrotek mocny coś z daiwa emblem lub turek rocznik 98, ale cena 300-500zł.
A jeśli ten baitcasting to jaki kij i multiplikator.
http://sprzetdragon.pl/p/1411/13948/wedka-dragon-viper-pro-1-98-m-jerk-60-20-60g-spinningowe-wedki.html myślisz że by się nadała
Lub ten sam model tylko castingowy
http://www.domwedkarza.pl/wedki/spiningowe/p,wedka-robinson-cortez-jerk,50655.html
Tu masz świetny kij do jerków cw 20-70 więc spokojnie obsłuży twoje przynęty. Tylko musisz 10 zł dorzucić.
Optowałbym za DRAGON-em:
http://www.wedkarski.com/wedki/6497-wedka-thytan-team-dragon.html
http://www.wedkarski.com/wedki/3942-wedka-express-cast-dragon.html
http://www.wedkarski.com/wedki/10530-wedka-viper-pro-jerk-dragon.html
i OKUMĄ:
http://www.wedkarski.com/kolowrotki/1354-multiplikator-classic-pro-xt-302lx-okuma.html#
Kolego miałem podobny problem z kijkiem potrzebowałem armaty na ciężki kaliber, te ze średniej półki jak dla mnie są zbyt wolne do zabawy gumami. Celowałem w wyższą coś z serii hm80, savage gear titanium. Ceny wysokie, brak towaru w sklepach co za tym idzie brak możliwości "pomacania" wiadomo co za tym idzie kupujemy kota w worku sugerując się opinniami pojedyńczych użytkowników. Zagłębiłęm się w temat rodbuildingu, wiadomo kijek z pracowni to koszt 1000zł+/-, więc kupiłem na własną rękę w promocyjnych cenach blank i komponenty jakie mi pasowały dogadałem się z jednym z chłopaków z jekbaitu i jestem posiadaczem kijka pod moje indywidualne wymagania finezja jednym słowem. Koszt kijka z kurierem 550zł.
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Mnie nie stać na wydatek 500 PLN na jeden kijek.Moje potrzeby to co najmniej 4 wędziska o różnych parametrach, więc o takim wydatku nawet nie myślę.
Na marginesie, @jaraw czy ten Twój genialny kijek sam łowi?
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Mnie nie stać na wydatek 500 PLN na jeden kijek.Moje potrzeby to co najmniej 4 wędziska o różnych parametrach, więc o takim wydatku nawet nie myślę.
Na marginesie, @jaraw czy ten Twój genialny kijek sam łowi?
Sam pewnie nie łowi ale na pewno daje mega satysfakcje z jego posiadania :P Są osoby kupujące sprzęt który jest im potrzebny i są takie, które po prostu lubią posiadać dobre czyt. drogie zabawki. Osobiście najlepszy zestaw spinningowy jaki posiadam to jest wędka plus kołowrotek hmmm pewnie koło 900 zł. I powiem szczerze że nie odczuwam jakiejś wielkiej różnicy w stosunku do poprzedniego zestawu za ok 300 zł :P Ale czasem fajnie mieć coś takiego i się tym napawać :P Rybom myślę że nie robi to większej różnicy czy ktoś próbuje je łowić najlepszym dostępnym na rynku sprzętem ubrany od stóp po głowę w ciuchy z logo znanych wędkarskich firm, czy sprzętem średniej klasy, w ortalionowym dresiku z lat 90tych.
To tak jak z samochodami. Niektórzy marzą o drogim mercedesie i 300KM pod maską a innym wystarczy że dojedzie z punktu A do punktu B i nie zepsuje się po drodze. Mnie drogie samochody nie kręcą także czasem mogę sobie pozwolić na coś lepszego na rybki. Absolutnie nie dlatego że tego potrzebuje, tylko dlatego że zwyczajnie chcę to mieć :)
Też myślę o czymś z dragona ale też mi wpadł w oko dam effzett pro jerk. 500 zł za kij to jest dla mnie o wiele za dużo ponieważ jeszcze się uczę i nie pracuje więc nie jestem w stanie tyle uzbierać żeby jeszcze kołowrotek do tego dokupić
Wielkie dzięki za pomoc
@Haryyy5, ja wędkuję dla przyjemności, relaksu i oderwania się od codzienności. Nie stać mnie na szpan, nie dla tego, że nie mógłbym kupić sobie wędziska za 500 PLN i kołowrotka za drugie tyle, gdybym się sprężył, na pewno mógłbym wydać na zestaw w granicach 1,5 tysiaka, ale nie w tym mój cel.
Moje podstawowe zestawy, to:
- wklejanka JAXON Extera Jig Spin 3-15/240cm z kołowrotkiem JAXON Nano NT050, żyłka DRAGON Guide Select 0,14mm,
- lekki KONGER Carbomaxx Master Spin UL <15g/300cm z kołowrotkiem JAXON Armand HTX 300M, plecionka MIKADO Octa Braid 0,08mm,
- ciężki JAXON Arcadia Spin 10-40g/300cm z kołowrotkiem JAXON Poseidon PX600, plecionka MIKADO Fine Braid 0,20mm,
- morski KONGER Fishing Patrol Pilk 100-250g/210cm z kołowrotkiem KONGER Seakon Baltica VX560, plecionka MIKADO octa Braid 0,18mm.
Jak na razie sprawują mi się bez zastrzeżeń, i w zupełności spełniają moje wymagania, więc po co mam kupować droższe? Nie wędkuję dla szpanu.
I bardzo dobrze. Naprawdę nie uważam że trzeba kupować drogie wędki, bo tańszymi połowi się równie dobrze. Większość sprzętów mam klasy co najwyżej średniej i nie narzekam, no chyba że sam źle dobrałem pod siebie parametry czy coś. Takie drogie zabawki kupuje się moim zdaniem głównie dla spełnienia jakichś tam swoich marzeń o posiadaniu czegoś lepszego. Bo nie oszukujmy się, jeśli ktoś nie jest profesjonalistą to do 300zł spokojnie złoży bardzo fajny zestaw pod każdą rybę. W moim przypadku to że czasem kupię sobie coś lepszego wynika głównie z faktu że jestem zadeklarowanym gadżeciarzem i zwyczajnie samo kupowanie, wybieranie zabawek daje mi już wielką przyjemność. Poza tym zdecydowaną większość potrzebnych (tych niepotrzebnych też) sprzętów już posiadam także jeśli już je wymieniać to właśnie dla zaspokojenia tych nie wędkarskich potrzeb :P I to nawet nie chodzi (przynajmniej w moim przypadku) o szpan. Akurat jestem z tych dla których powodem do dumy i przechwałek jest wyhaczenie jakiejś promocji, czy wybranie tańszego, gorszej firmy sprzętu, dorównującego właściwościami topowym markom. Ja to zawsze tłumaczę sobie tak : paczka papierosów kosztuje ok 14zł. Przeciętny palacz wypala 1 paczkę dziennie co nam daje ok 5000 zł rocznie. Ja wypalam może z paczkę na miesiąc do piwka czy coś czyli jakieś 200zł rocznie, także jestem sporo do przodu i mogę sobie wydać część tego na równie zbędne co fajki rzeczy, które w dodatku nie niszczą mojego zdrowia :D Bo ważne to znaleźć usprawiedliwienie :P
Kupować Okumę Classic Pro 302 do castingu? Ktoś tu się chyba jeszcze nie obudził :)
A co masz przeciwko temu multikowi poza tym, że jest solidny? Kolega używa go do castingu i nie narzeka. Poza tym starałem się dopasować zestaw do możliwości finansowych określonych przez Bynka.
Jeśli popełniłem błąd to przepraszam, ale prosiłbym Cię o rzeczowe argumenty, a nie sugestie o sennych marzeniach... ;)
-ciężki klamot ponad 440gr
-za duża szpula
-brak przycisku zwalniania szpuli tylko zwykła wajcha do klasycznego wypustu wypustu w pionie
To multik na morze albo do wywózki, a nie do łowienia z ręki zwłaszcza ze względu na atomową masę...
A co do pytania kolegi to pomyślałbym o kiju Savage Gear MPP Jerk Bait do 75gr lub nieco droższy XLNT2 30-60gr lub 15-42g( ma zapas żeby walnąć i 100gr, ale na bliskie odległości, ok 250-300zł). Lub kupić jakiś tani kij w dodatku używany np Dragon Millenium Fatso Jerk Cast do 60gr, używka ok. 100zł i wtedy zostanie Ci więcej na multiplikator, bo żadnego nowego multika w cenie do 250-300zł nie kupisz. Też poszukałbym czegoś z drugiej ręki, np kupując używany kij miałbyś te 400zł to już mógłbyś szukać Abu SX. Ja bym szukał oszczędności w kiju żeby więcej zostało na multik, bo nie ma co ukrywać że tanie multiki miałbyś na kilka wypadów.
OK, poddaję się, masz rację, zwłaszcza w kwestii oszczędności na wędzisku i dofinansowania multika.
Tanio i solidnie:
Młynek - PENN FIERCE 4000 lub RYOBI ZAUBER 400
Kij - Viper HD Seatrout 42 270
A może coś z serii dragon millenium ? Wędki niedrogie, kumpel łowił taką parę lat i nigdy nie zawiodła.
Tanio i solidnie:
Młynek - PENN FIERCE 4000 lub RYOBI ZAUBER 400
Kij - Viper HD Seatrout 42 270
Zestaw godny uwagi, ale nie mieści się w budżecie @bynka.
@bynek, jeśli masz możliwości finansowe, to z dotychczasowych rad, ta jest chyba najciekawsza.
Postaram sobie uzbierać trochę więcej pieniędzy i kupię lepszy młynek na przyszły sezon. Bo na tego rodzaju sprzęcie to niema co oszczędzać a chcę żeby sprzęt posłużył prze lata
Masz rację, ale pamiętaj, że nie zawsze cena idzie w parze z jakością, często płaci się za naklejkę firmową.
Niejeden z kolegów dostaje dreszczy na brzmienie słowa JAXON, choć nawet nie miał w ręku ich sprzętu - ale "słyszał"...
Posługuję się ich zestawami od ponad 20 lat i jeszcze się nie zawiodłem. Dla przykładu kołowrotek Turbo VX200, kupiony przed 2000 rokiem "poległ" dopiero w tym roku.
O sprzęt trzeba dbać i mieć świadomość czego można się po nim spodziewać i czego można wymagać, to posłuży kilka ładnych lat.
Bo jaxon jest jaxon i nic tego nie zmieni :P Sami sobie robią krzywdę wypuszczając nienadające się do użytku buble, wykonane bez pomyślunku z najtańszych dostępnych w chinach materiałów i zmontowane przez chińczyka na 5 zmianie bez jakiegokolwiek nadzoru czy kontroli jakości. Często ich cuda psują się już przy pierwszej próbie użycia. Niestety jak ktoś kupi takie gówno z logo Jaxon za pare złotych to nie wyda potem większej kasy na ich produkty. Mają też dobre, a nawet bardzo dobre produkty. Wędki, kołowrotki te z którymi miałem do czynienia były naprawdę niezłe, parę innych rzeczy też im się udało. Mimo wszystko trudno się dziwić że ludzie omijają ich rzeczy, mając w pamięci jak im się np. sygnalizator szybko rozleciał (mój sygnalizator jaxona zepsuł się przy pierwszym czy drugim użyciu).
W znacznej mierze masz rację.
Ja też z JAXON-a używam tylko wędzisk, kołowrotków i ostatnio przekonałem się do obrotówek. Nie tykam nawet plecionek, żyłek, woblerów i innego sprzętu.
Jednak mam kilka ich wędzisk i kołowrotków, jak na razie nie narzekam od ponad 20-tu lat. Zresztą nie tylko ja, bo moja Pani też posługuje się takim samym sprzętem. Nie narzekamy może też z tej przyczyny, że spinningujemy niezbyt intensywnie, przeważnie jest to zaledwie 12-16 godzin w miesiącu, po prostu na więcej nie mamy czasu.
Uważam, że problem leży w tym, że "wędkarz" kupuje wędzisko za 50 PLN, kołowrotek za połowę tego i próbuje wyciągnąć na to karpia 10kg lub dwa razy cięższego suma.
Jeśli ma się pojęcie o sprzęcie, zna się jego możliwości, to nawet średnia półka posłuży kilka lat. Przykład, kłowrotek JAXON Turbo padł mi po około 15-tu latach, a wędzisko Legend Ripper 5-20g/240 służy mi do dziś, choć ma ponad 15 lat.