CW -większość ludzi planując zakup patyka bierze tylko pod wzgląd wagę główki,tak jak ty--12-15g
tak używam ich chociaż nie sa to główki najczęsciej używane ...co do słowa lekki spinning miałem na mysli że nie nastawiam się na łowienie okoni będą one czasem na kiju jako przyłów liczę ogólnie na szczupłego i być może sandacza
Mogę Ci zarekomendować http://www.wedkarski.com/wedki/10268-wedka-catana-dx-shimano.html 270/7-21 (mam dwa takie w wersjach 210/1-11 i 240/3-14 i jestem z nich bardzo zadowolony), lub tańsze ale z dobrej serii http://www.wedkarski.com/wedki/10211-wedka-ferox-ultra-spin-jaxon.html 270/5-20 (mam dokladnie taki i nic lepszego nie potrzeba). Jeśli nie mierzysz w bardzo profesjonalne wędkowanie i zmierzanie w kierunku kadry narodowej, obydwa powinny zaspokoić Twoje potrzeby.
Jedna uwaga, są to wędziska węglowe, więc delikatniejsze, bardziej wrażliwe na urazy mechaniczne, więc jeśli "udalo" Ci się złamać kompozytową Arcadię, to przy używaniu tamtych kijków musisz zachować znacznie większą ostrożność ;-)
(...) kije mają jednak jakiś zapas mocy trzeba tylko ostrożniej nimi machać i jest OK.
Niektóre wędziska mają dość znaczny margines jeśli chodzi o CW. Przodują w tym DRAGON-owe, w których górna granica tego marginesu sięga 30-40%, stąd legendarna ich "wytrzymałość" i "trwałość". Czy to dobrze jeśli firma podaje CW 5-20, a kij nadal bez problemów obsługuje przynęty dochodzące do 30g? Zwykłe asekuranctwo!
Luxxxis, piszesz, że SHIMANO Catana i KONGER Troker są słabe - nie zgadzam się, po prostu te firmy w znacznie mniejszym stopniu przekłamują deklarowane parametry. Piszesz, że "przerobiłeś je na drzazgi", ano trza było stosować się do tego co oferuje firma, nie byłoby przykrych niespodzianek.
Osobiście dostosowuję wędzisko do ryb na które się nastawiam, do łowiska, a dopiero do tego dopasowuję przynęty a przy tym staram się utrzymać w granicach CW deklarowanego przez firmę, choć nie zawsze skutecznie i też zdarza mi się przekraczać zarówno dolną jak i górną granicę, ale zachowując rozsądek jeszcze z tego powodu nie złamałem żadnego kijka.
Sith---jeżeli zakupiłeś takiego choćby Perch-a z cw 4-18g ,i jeżeli on doskonale sprawuje się przy swym dolnym cw tj 4g a nawet ciut poniżej daje radę to przeszkadza ci "bonus" z ukrytego 7g cw? wolałbyś aby ci trzasł przy 19 g?:) to "asekuranctwo" to zapas mocy,furtka na ludzką głupotę.Dostałeś do ręki kij doskonale skrojony,kij jaki chciałeś a to że da radę posłać więcej do wody jest problemem? to kupuj prawdomównego jaxa na przyszłość:)
Cyt:-Luxxxis, piszesz, że SHIMANO Catana i KONGER Troker są słabe - nie zgadzam się, po prostu te firmy w znacznie mniejszym stopniu przekłamują deklarowane parametry. Piszesz, że "przerobiłeś je na drzazgi", ano trza było stosować się do tego co oferuje firma, nie byłoby przykrych niespodzianek.----------tak tak piszę.
Troker cw 5-25---okonie pod 40 gieły mi go do rękojeści,45-tki do stopki ,esoxy pod 80 holowałem "na sapera",potokowca rzędu 45 nie był w stanie zatrzymać jeśli udało mi się go zaciąć w czas oczywiście
Catany---znienawidzone przez szczupakowców -spady,sandaczowcy nawet nie spojrzą w ich stronę,pstrągarze to samo,nie pasują do 80proc gat ryb ,są najniższą serią shimano,30proc kasy idzie na markę,często niedopracowane.
Jedną amputował mi potokowiec z 10lat temu,drugą sam roztrzaskałem o drzewo po tym jak nie utrzymała mi troci i ta wlazła pod drzewo rwąc 0,30 żyłkę.
W dupie mam to co "oferuje" firma gdy kij klęka choć nie powinien:)
Weżmy ponownie na tapetę Percha Dragona,jego cw to 4-18g,wg ciebie plus 30 procent czyli umówmy się że ma 25g? ok.Czyli teoretycznie jest na równi z tym trokerem? tak? mój drogi....dzieli je przepaść i tylko z 50zł różnicy w cenie.
Cyt,mój ulubiony,:---Osobiście dostosowuję wędzisko do ryb na które się nastawiam, do łowiska, a dopiero do tego dopasowuję przynęty-----
A jak to robisz? skoro przeciętny polski esox to ryba na 50cm a co tysięczny ma 10kg powiedzmy? łowisz same knoty? co zrobisz gdy siądzie ci takie przyzwoite 110cm a ty nie będziesz miał w sprzęcie zapasu mocy? poprosisz o przerwę na zmianę kija?:)
Co wtedy chciałbyś mieć w dłoni,Trokera 5-25,Catanę,czy Dragonowskiego Percha w "partyzancie"?:) Wtedy,modliłbyś się o wiadro asekuranctwa.
Ja w odróżnieniu od ciebie jak widzę muszę mieć "asa" w rękawie -zapas mocy,coś co pozwoli mi być elastycznym w każdych warunkach jakie zastanę i odpowiednio dobrać wabik do ryby jaką chcę złowić,zawsze tę najjj. Stąd mój wybór,patyk który jest na tyle delikatny abym mógł 20dni pod rząd oddawać po 2000 rzutów bez wywalenia wiązadeł z barku,na tyle czuły abym miał pełnię wiedzy o pracy wabika aby ten zagrał najlepszą ze swych ról,oraz aby był wyposażony w zapas mocy gdy doczekam się tego jednego,jedynego łuppppp.........
Kolejna ciekawostka Sith....kolega produkuje tu się na temat kija pod sandacza,szczupaka,jeden już mu pękł---rekomendowany----:) a ty proponujesz mu takie "wolne" konstrukcje? skąd to wziąłeś? bo to ni w kij ni w ryj.....I na jakiej podstawie "rekomendujesz" mu akurat te modele,bo je masz? a ile roboczogodzin przypadło ci na jeden że tak łatwo ferrujesz takie osądy? Co i ile ryb sprowadziły ci w obręcz podbieraka? ---poproszę cuś więcej niż deklaracje poparte szeleszczącym katalogiem z ciepłymi papciami na stopach:)
Chwilowo spadam,ale rękę mam na pulsie,idę się okiełznać na jutrzejsze rybki,19-nasty raz pod rząd,marzy mi się zamknąć pażdziernik na 200 esoxach a dopiero co półmetek minąłem....Musze też podrażnić "mamusię" co znowu mi spod krzaka knota wpierd....chciała.
Luxxxis, nie przeczę, że masz rację. Na pewno wędzisko z tzw "zapasem mocy" jest znacznie bezpieczniejsze. Nie dziwię się, że bronisz DRAGON-a i to wcale nie z powodu "powiązań" ale właśnie dla tego, że wędkujesz profesjonalnie, regularnie i wręcz zawodowo. Całkowicie zrozumiale, że Twoje wędziska muszą być niezawodne. Ja jestem amatorem, wędkuję dla relaksu, przyjemności i z racji ograniczonego, wolnego czasu dość rzadko, więc w żadnej mierze nie mogę się równać z Tobą. Wyrażam tylko moje subiektywne odczucia i preferencje. Moje zdanie na temat DRAGON-a nie zmierzały do jego krytyki, choć napisałem o "asekuranctwie". Bardzo wysoko cenię opinie Twoje i Ryukona, często korzystam z Waszych rad, ale często też wyciągam z nich wnioski na własne potrzeby, więc nie obrażaj się.
Nota bene, opierając się między innymi na Waszych opiniach, niemal już odszedłem od JAXON-a, obecnie w moim arsenale mam jednego DRAGON-a, dwie SHIMANO, dwa KONGER-y i jednego JAXON-a, a "przerobiłem" w ubiegłym i w tym sezonie w sumie kilkanaście innych wędzisk i wydaje mi się, że obecnym zestawem wreszcie trafiłem w moje subiektywne preferencje i na nich opieram swoje wrażenia z użytkowania
Każdy ma swoich znajomych... ;-)
PS
Nie chwalę się swoimi rybami, bo nie mam czym, nie osiągnąłem żadnych spektakularnych sukcesów, bo trudno do nich zaliczyć 70-cm szczupaka, czy 42-cm troć, albo złowionego przed laty przypadkiem 38-cm tęczaka, nie wymieniając okoni, bo te czepiają mi się tylko ledwie ponadwymiarowe maluchy (największy miał zaledwie 28-cm), więc nie ma się czym chwalić. Jestem tylko weekendowym pseudospinningistą i tyle.
Luxxxis ale przecież co innego cw wedziska a co innego jego praca. Jedno z drugim nie koniecznie musi iść w parze, a przecierz to od pracy a nie od cw zależy jak kijek trzyma rybę.Osobiście łowiłem Cataną w teleskopie i nic mi z niej nie zeszło a czucie przynęty bardzo dobre.Teraz łowie dragonem millenium super fast na zmianę z jaxonem impress zender spin GTX też nie mogę narzekać. Owszem cały czas szukam ideału ,ale już prawie wiem jak powinnien wyglądać i czego oczekuję od kija.
Moim zdaniem po przeczytaniu ostatnich postów niepotrzebnie i źle że chcecie wszystko sprowadzić do jednego mianownika. Czego innego oczekuję od spinningu kleniowego do łowienia w rzece kleni a zupełnie inna kategoria "wagowa" to kij na szczupaka. Ostatnio dodałem tu film jak wyjmuje małego szczupaka. Każdy do kilograma tak by wyskoczył. I nie dla mojego widzi mi się ale dla jego dobra a mojego spokoju. "Bramka w trzcinach przy brzegu o szerokości 2,5 m to nie pas startowy na lotnisku. Tylko z pozoru jest wolna. Trzcina tam została najnormalniej wykoszona a pod powierzchnią stoją twarde "kikuty". Jeśli dam tam takiemu farfoclowi popływać to wyjmę pociętego a czasem i krwawiącego prawie nieboszczyka a do tego poplącze mi plecionkę o to wszystko.
Jednak najbardziej to mnie dręczy już drugi dzień ten cytat nie wiem z kogo a nie chce mi się szukać.
"(...) kije mają jednak jakiś zapas mocy trzeba tylko ostrożniej nimi machać i jest OK".
Po to pytam, czytam opinie, wybieram odpowiedni i dobry kij, płacę żeby nim nie móc machnąć aż gwizdnie? Dla mnie nie ma żadnej ostrożności przy rzucaniu poza zachowaniem podstawowych zasad. Jeśli nie zrobię jakiegoś rażącego błędu dobry kij nie ma prawa być złamany czy uszkodzony podczas zarzutu przynęty czy nawet holu.
" Luxxxis ale przecież co innego cw wedziska a co innego jego praca. Jedno z drugim nie koniecznie musi iść w parze, a przecierz to od pracy a nie od cw zależy jak kijek trzyma rybę."
No oczywiście,biję tylko do tego że te obie badyle tj,konger i jax się nie nadają pod esoxa i zandera---są za wolne poprostu.Wspomniałem o nich bo akurat je miałem,akcja akcją ale ten troker giął się w banana pod połową swego cw,pod rybą szło go zawiązać w supeł,a catany? popularne kije,bo tanie no i Shimano....jednak szczupaki z nich fiurają aż miło.Co innego gdy jesteś Leo na rybach raz na jakiś czas a co innego gdy życie na wodzie spędzasz,łowiąc więcej masz lepszy obraz wad i zalet poszczególnego sprzętu,catany dają zbyt wiele luzu rybiszonom,nie nadążają,połowa świec kończy się spadem a nie każdej idzie zapobiec.
Ich "czułość" przewodnictwo....---dramat,o ile jeszcze na catanę szłoby jako tako spojrzeć to arcadia rogówkę aż pali....kilowego sandacza mógłbyś nie zauważyć i w przelotki wkręcić niechcący taki on czuły.Ten kij kosztuje ok 100zł,ktos kupił blank,korek,przelotki,uchwyt,ktoś to złożył,polakierował i w canoe puścił przez ocean.Tu odebrał to jax,opylił hurtowni,ta sklepowi ,on klientowi...każdy poza klientem zarobic musiał to co ten biedak może mieć w garści??? bez jaj...:)
Patyk pod esoxa i sandała? fast,x fast,szybki--nie wolny.
Sith-to że ja pracuję dla Dragona to akurat nigdy nie ćmiło mi osądu,faktem jednak jest że górują w masówce a wiele konstrukcji zyskuje miano klasyków.
Połowe swego zycia jechałem na patykach za 200 zł co rusz kupując nowe bo poległy w dziwnych okolicznościach,rocznie dwa,czasem trzy nawet-tachibany,perseusy,esentiale,catany,tango,troker......te pamietam,stanąłem jednak na millenkach i ni ch...a zepsuć ich nie mogłem....
O czym to świadczy? że chcąc kijek pod jazika dragony z "partyzanta" sprzedali mi sumową lagę??? no proszę....
Ponadto nie o to tu idzie w tej rozmowie,---pytałem dlaczego proponujesz wolne kije pod sandacza i esoxa czyż nie? i skąd żeś to wziął? markę mam gdzieś,dziwi mnie tylko taka propozycja...Dodatkowo uważam że proponując komuś cokolwiek w jakiś tam sposób poręczsz ten wybór,ja tak mam,nie wyobrażam sobie nawet jak można rekomendować coś czego się nie zna na wylot i czego nie poddało się setce katuszy wszelakich.
Gdy na patyku powisi ci 6 rybek to go nie znasz,nie widziałeś nawet,to nie twoja ręka....
Wczoraj wysłałem tekst do firmy o nano core-4miesiące zmagań,130 esoxów,2 liny,x krasnopiór jak laczek,ok 12 okoni 35-40cm,dwa kubły pomniejszych---ten kij znam,mogę polecić koledze,nawet takiemu z internetu.Ale tak w ciemno? eeee....Poniżej dzisiejsza wisienka na torcie i pierwsze 101 na cfx,tego też znam.
Ja tam na swoje kjie narzekać nie mogę ,fakt do Jaxona musiałem sie przestawić i przy dragonie dużo słabiej przekazuje do ręki co się dzieje z przynętą,(mimo tego ,że nie jest to budrzetówka) za to Dragon fakt jak na super fast to jakiś taki spolegliwy ale czuć na nim wiele .Może dzięki temu ciężko z niego coś zgubić.Fakt może życia na rybach nie spędzam ale w rejestrze już brak miejsca to jakieś wnioski i spostrzeżenia mogę wyciągnąć co do sprzetu którym łowię.
@Luxxxis, znowu masz rację, ale też trzeba rozróżnić "zawodowca" i jego ptrzeby łowienia bardzo intensywnego i wręcz ekstremalnego, od "hobbysty", nawet jeśli jest w każdy weekend nad wodą po kilka, kilkanaście godzin. Swoje zdanie o kijkach opieram właśnie na takim łowieniu. Nie wiem, może się mylę, ale chyba dobrze jeśli można znaleźć opinie zarówno fachowców- zawodowców, jak i amatorów-weekendowców.
Poza tym sprzęt za nas ani nie złowi, ani nie wyholuje, jeśli nie będziemy potrafili wykorzystać jego parametrów. Exemplum - tego szczupaka 70-taka złowiłem w ubiegłym roku właśnie na Arcadię 300cm/10-40g, wędkując w gronie kilkunastu spinningistów posługujących się znacznie lepszym sprzętem i była to jedyna ryba złowiona tego dnia podczas kilkugodzinnego biczowania wody przez te kilkanaś cie osób. Co nie zmienia faktu, że im lepszy sprzęt tym większy komfort i bezpieczeństwo łowienia.
PS
Absolutnie nie mam nic do tego dla kogo i z kim przcujesz, a jak pisałem Twoje rady są dla mnie zawsze niezwykle cenne, chętnie z nich korzystam i jeszcze się nie zawiodłem na nich.
Ten kij kosztuje ok 100zł,ktos kupił blank,korek,przelotki,uchwyt,ktoś to złożył,polakierował i w canoe puścił przez ocean.Tu odebrał to jax,opylił hurtowni,ta sklepowi ,on klientowi...każdy poza klientem zarobic musiał to co ten biedak może mieć w garści??? bez jaj...:)
Rozumiem, że te kijki Dragona po 120 zł na allegro, to "shit" tej samej klasy ;) Nie mylę się? Pytam, bo się zacząłem oglądać za innym kijem po tym jak drugi raz złamałem Kongera Team Spin. W oko wpadł mi Dragon Magnum Ti Sensitive Jig 2-15g 2,45m w cenie 129,5 zł. Miałem nadzieję, że to lepszy wóbór. No ale jeśli Dragon też odbiera te wędeczki z tego samogo chińskiego canoe co Konger, to bez jaj... :)
Luxxxis możesz mi coś powiedzieć na temat tej wędki? Ma być wykorzystywana do połowu z brzegu na obrotówki i wahadłówki (przynęty max do 15-20g). Nada się? Jeśli nie to może coś innego w stylu Dragon Viper HD Super Fast?
http://allegro.pl/dragon-magnum-ti-sensitive-jig-2-45-m-2-15-g-i6535355828.html http://allegro.pl/dragon-viper-hd-super-fast-275-cm-6-21-g-gratis-i6330944782.html
Obydwie te serie są zaprojektowane pod kątem dużej wytrzymałości na wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Trzeba mieć naprawdę duży talent żeby je złamać. Może są trochę mniej finezyjne i cięższe od konkurencyjnych kijów ale z całą pewnością mocnejsze. Magnum Sensitive to wklejka nie nadaje się do blach, przynajmniej nie dla mnie.
@kumka, na Viperze nie zawiedziesz się. Jak napisał @ryukon, kijki nieco cięższe niż porównywalne innych firm, ale zdecydowanie mocniejsze i trwalsze, praktycznie nie do zajechania, oczywiście przy użytkowaniu zgodnie z przeznaczeniem, czyli jako spinning, chociaż wszystko jest możliwe, jeśli @danielowi-kasia-wo udało się złamać Arcadię, którą można używać z powodzeniem w zastępstwie kijka do brodzenia ;-)
Trzeba mieć do tego talent jak napisałem.Wczoraj w jednym z wątków ktoś napisał o jakimś wędzisku że dobre i mocne, co prawda jeszcze nim dużej ryby nie holował ale przynęty "wyszarpuje " się nim z zaczepów doskonale. To jest właśnie jeden z przejawów talentu, nawet bym powiedział że wielkiego talentu w dziedzinie psucia, uszkodzeń i łamania wędzisk. :)
Nie wiem czy dobrze robię, ale nigdy nie wyginam wędki przy wyczepiania przynęt. Ustawiam wędkę tak, aby wędka była równoległa do linki i z wyczuciem ciągnę przytrzymując szpulę kołowrotka, od czasu do czasu podciągam linkę i puszczam próbując odstrzelić w ten sposób przynętę. Jak jest lepsza metoda to proszę mnie oświecić :) Wychodzę z założenia, że lepiej stracić obrotówkę niż połamać kija.
(...) Wychodzę z założenia, że lepiej stracić obrotówkę niż połamać kija.
Dokładnie tak.
Przeważnie nie siłuję się z zaczepem wędziskiem ani kolowrotkiem.
W wodach stojących owijak linkę na przedramieniu i wyciągam, lub wyrywam, albo urywam, w zależności od rodzaju zaczepu.
W rzece robię wianuszek z gałązki, puszczam z nurtem na luźnej lince, gdy minie zaczep okolo 5-10m lekko podszarpuję, bardzo często, po kilku szarpnięciach udaje się uwolnić przynętę.
Miałem zaczepów tyle że nie zliczę.Jakiekolwiek użycie kija podczas próby uwolnienia zaczepu to błąd. Po pierwsze można go uszkodzić. Po drugie gdy ktoś szarpie czy napina linke na zgiętym kiju ten kij amortyzuje i trudno o to by hak puścił zaczep, W takim przypadku wystarczy wziać żyłkę czy plecionkę w rękę i pociągnąć. Bardzo częst wtedy zaczep który wydawał się nie do uwolnienia puszcza pod bardzo małą siłą i wyciągamy przynętę spinningową czy cały zestaw gruntowy.
Łowiąc w rzece i prowadząc przynętę pod prąd zaczepiam. Wtedy najprostszy sposób to wypuścić zkolowrotka kilkanaście metrów żyłki opuszczam szczytówkę do lustra wody i czekam aż nurt ją napnie. Wtedy na napietej żyłce wykonuję takie pseudo zacięcie. Napięta żyłka plus opór wody sprawia że linka pociągnie przynętę w przeciwnym do mnie kierunku. Bardzo często udaje się tak odczepić jeśli tylko linia wędkarz -przynęta są położone równolegle do kierunku nurtu. Gdy rzut będzie wykonany prostopadle do brzegu sposób nie zadziała.
(...) Wychodzę z założenia, że lepiej stracić obrotówkę niż połamać kija.
Dokładnie tak.
Przeważnie nie siłuję się z zaczepem wędziskiem ani kolowrotkiem.
W wodach stojących owijak linkę na przedramieniu i wyciągam, lub wyrywam, albo urywam, w zależności od rodzaju zaczepu.
powiedzcie mi proszę czy wydawanie na wędkę kasy w przedziale 100-200zł ma sens kiedy moje wypady na ryby są bardzo ograniczone ze względu na brak czasu oraz dość dalekie łowiska na których najczęściej bywam czy może jednak faktycznie zainwestować w kija np: 150zł bez względu na to ile razy będę nad wodą...
Jeśli faktycznie kij za 150 zł ma być bardziej odporny na urazy niż taki mój Kongerek za 90 zł, to na pewno warto. Nawet jeśli dziś łowisz tylko jeden dzień w ciągu miesiąca, to nie wiesz co będzie jutro. Lubisz to, to będzie cię do tego ciągnąć. Proste. Poza tym 150 zł na wędkę to niewiele. Gdybym w sierpniu wiedział o wędcę, którą wtedy kupowałem to, co wiem dziś, to bym tego nie zrobił. W ciągu trzech miesięcy wędka spędzi dwa z nich w serwisie. Pisałem o tym, że to dwa uszkodzenia z mojej winy, ale mimo wszystko oczekiwałbym od niej nieco większej odporności na urazy, a od serwisu nieco szybszego działania, tymbardziej, że sprowadza się ono do odesłania nowego segmentu. Nikt tego nie naprawia, a firma wykorzystuje pełne 4 tygodnie na ustosunkowanie się do reklamacji. Zgodnie z prawem, ale długo szczególnie dla wędkarza, któremu się niedługo sezon kończy ;)
Troker cw 5-25---okonie pod 40 gieły mi go do rękojeści,45-tki do stopki ,esoxy pod 80 holowałem "na sapera",potokowca rzędu 45 nie był w stanie zatrzymać jeśli udało mi się go zaciąć w czas oczywiście
Jeśli faktycznie kij za 150 zł ma być bardziej odporny na urazy niż taki mój Kongerek za 90 zł, to na pewno warto. Nawet jeśli dziś łowisz tylko jeden dzień w ciągu miesiąca, to nie wiesz co będzie jutro. Lubisz to, to będzie cię do tego ciągnąć. Proste. Poza tym 150 zł na wędkę to niewiele. Gdybym w sierpniu wiedział o wędcę, którą wtedy kupowałem to, co wiem dziś, to bym tego nie zrobił. W ciągu trzech miesięcy wędka spędzi dwa z nich w serwisie. Pisałem o tym, że to dwa uszkodzenia z mojej winy, ale mimo wszystko oczekiwałbym od niej nieco większej odporności na urazy, a od serwisu nieco szybszego działania, tymbardziej, że sprowadza się ono do odesłania nowego segmentu. Nikt tego nie naprawia, a firma wykorzystuje pełne 4 tygodnie na ustosunkowanie się do reklamacji. Zgodnie z prawem, ale długo szczególnie dla wędkarza, któremu się niedługo sezon kończy ;)
to którego dwa razu z własnej winy uszkodziłeś? i jak Ci się łowi tym Viper-em?
Cyt:-Luxxxis,
Troker cw 5-25---okonie pod 40 gieły mi go do rękojeści,45-tki do stopki ,esoxy pod 80 holowałem "na sapera",potokowca rzędu 45 nie był w stanie zatrzymać jeśli udało mi się go zaciąć w czas oczywiście
to już nie kumam tutaj nie polecasz Kongerowskiego Trokera a w poście na pierwszej stronie chwalisz go sobie
Dwa razy uszkodziłem Kongera Cabomraxx Team Spin 20g 2,7m. O Vipera się zapytałem kolegów i to jest mój typ. Planuję zakupić tę wędkę, a z Kongerem się pożegnać.
a co powiecie na te modele Dragona?
Dragon Thytan Pike 2,70m 10-35g
DRAGON Viper HD Pike 30 2.75 lub 2,60m 7-30g
DRAGON Viper Verso 25 2.60 lub 2,75m 10-25g
Viper HD Super Fast 2,75m / 6-21 g
oraz
CORMORAN I-COR ONE ULTRA FAST SPIN 270/5-25g
jak wspominałem liczę głównie na szczupaka/sandacza i zazwyczaj łowię z brzegu na wodach stojących głównie kopyta/gumy 7-10,5cm najczęściej na główkach 7/9/12gram (bardzo rzadko 15gram)
(po złamanej Arcadii mam troszkę więcej doświadczenia w obchodzeniu się z kijem wnioski wyciągnałem) ale może jednak warto kupić trochę lepszy/droższy kijek proszę kto może coś doradzić to pisać
Rozumiem, że te kijki Dragona po 120 zł na allegro, to "shit" tej samej klasy ;) Nie mylę się? Pytam, bo się zacząłem oglądać za innym kijem po tym jak drugi raz złamałem Kongera Team Spin. W oko wpadł mi Dragon Magnum Ti Sensitive Jig 2-15g 2,45m w cenie 129,5 zł. Miałem nadzieję, że to lepszy wóbór. No ale jeśli Dragon też odbiera te wędeczki z tego samogo chińskiego canoe co Konger, to bez jaj... :)
Luxxxis możesz mi coś powiedzieć na temat tej wędki? Ma być wykorzystywana do połowu z brzegu na obrotówki i wahadłówki (przynęty max do 15-20g). Nada się? Jeśli nie to może coś innego w stylu Dragon Viper HD Super Fast?
http://allegro.pl/dragon-magnum-ti-sensitive-jig-2-45-m-2-15-g-i6535355828.html http://allegro.pl/dragon-viper-hd-super-fast-275-cm-6-21-g-gratis-i6330944782.html
A dlaczego one mają być lepszego sortu? mogą być na bazie innych komponentów,ciut lepszych,firma ma też inny system weryfikacji jakości---ale uważam że to siepy,mimo logo firmy.Dlaczego? bo jeśli na poważnie traktuje się swoje hobby to ta klasa sprzętu jest pomyłką,takie chrusty są ok gdy raz na jakiś czas sobie pomachasz,gdy zaczynasz przygodę ze spinem,gdy chcesz na "raz" kupić mocny kij na dorsze czy od święta przerobić toto na żywcówkę i z cw 50g wysłać w kosmos 25cm płoć na kotwicy.Do regularnego stosowania ---siepy.
Vipery? mocne kije,miałem,porównywalne do Millenek,wiele wybaczają,dobry stosunek na lini cena---jakość,idealne pod standardowe łowienie szarego kowalskiego,zawyżone cw? oczywiście...u innych producentów nazywa się to zapasem mocy i traktuje jako bonus:)
Na tym hd s.fast 6-21 poślesz slidera 36 g bez obaw,a gdy siądzie ci złoty esox to wywleczesz go z wody bez problemu,nie jobnie,to uniwersalna bestia z tym cw i w długości.W tej kwocie wskakuje się już na inny pułap z lekka,więcej płacisz ale więcej wymagasz,jednak to nie wystrzelenie w kosmos i inna epokę,tu trzeba dodatkowych 200zł:) takie życie i każdy powinien sobie zdawać z tego sprawę.Nie możesz oczekiwać od czegoś za 200zł że da ci komfort patyka za 1000zł,gdyby tak było to te drugie straciłyby sens bytu,jednak te umowne 200zł wprowadza cię już w świat spinningu na jakimś tam poziomnie,gdybyś dodał do tego swój długoletni staż i wiedzę to jesteś w stanie zagrozić na poważnie konkurencji uposażonej w hm-owe porszaki.
Jakoś tak to widze,czy trafnie? ch.... wie,całe życie się uczę,tak podpowiada mi doświadczenie.
Cyt:-Luxxxis,
Troker cw 5-25---okonie pod 40 gieły mi go do rękojeści,45-tki do stopki ,esoxy pod 80 holowałem "na sapera",potokowca rzędu 45 nie był w stanie zatrzymać jeśli udało mi się go zaciąć w czas oczywiście
to już nie kumam tutaj nie polecasz Kongerowskiego Trokera a w poście na pierwszej stronie chwalisz go sobie
Bo jako kij nie jest zły,to taki light pod niewielkie ryby,i takie obsługuje dobrze,tu na dalszych stronach tego tematu poszłaś "ciężej" ,w esoxy,w sandacze jako cel właściwy,a to już go dyskredytuje.Owszem okiełzna ci 70,80cm szczupłego w przyłowie ale w regularnym ataku wespół z sandaczem? tego nie ogarnie na dobrym poziomnie.Używałem go głównie do troka i tyrolskich pałeczek max 15g,przewaga okoni co siadają na to to jakieś 35cm,w porywach do 40cm powiedzmy,ale co któryś tam jest większy i tu miewałem problemy gdy zaczął taki murować.
Rozumiem, że te kijki Dragona po 120 zł na allegro, to "shit" tej samej klasy ;) Nie mylę się? Pytam, bo się zacząłem oglądać za innym kijem po tym jak drugi raz złamałem Kongera Team Spin. W oko wpadł mi Dragon Magnum Ti Sensitive Jig 2-15g 2,45m w cenie 129,5 zł. Miałem nadzieję, że to lepszy wóbór. No ale jeśli Dragon też odbiera te wędeczki z tego samogo chińskiego canoe co Konger, to bez jaj... :)
Luxxxis możesz mi coś powiedzieć na temat tej wędki? Ma być wykorzystywana do połowu z brzegu na obrotówki i wahadłówki (przynęty max do 15-20g). Nada się? Jeśli nie to może coś innego w stylu Dragon Viper HD Super Fast?
http://allegro.pl/dragon-magnum-ti-sensitive-jig-2-45-m-2-15-g-i6535355828.html http://allegro.pl/dragon-viper-hd-super-fast-275-cm-6-21-g-gratis-i6330944782.html
A dlaczego one mają być lepszego sortu? mogą być na bazie innych komponentów,ciut lepszych,firma ma też inny system weryfikacji jakości---ale uważam że to siepy,mimo logo firmy.Dlaczego? bo jeśli na poważnie traktuje się swoje hobby to ta klasa sprzętu jest pomyłką,takie chrusty są ok gdy raz na jakiś czas sobie pomachasz,gdy zaczynasz przygodę ze spinem,gdy chcesz na "raz" kupić mocny kij na dorsze czy od święta przerobić toto na żywcówkę i z cw 50g wysłać w kosmos 25cm płoć na kotwicy.Do regularnego stosowania ---siepy.
Vipery? mocne kije,miałem,porównywalne do Millenek,wiele wybaczają,dobry stosunek na lini cena---jakość,idealne pod standardowe łowienie szarego kowalskiego,zawyżone cw? oczywiście...u innych producentów nazywa się to zapasem mocy i traktuje jako bonus:)
Na tym hd s.fast 6-21 poślesz slidera 36 g bez obaw,a gdy siądzie ci złoty esox to wywleczesz go z wody bez problemu,nie jobnie,to uniwersalna bestia z tym cw i w długości.W tej kwocie wskakuje się już na inny pułap z lekka,więcej płacisz ale więcej wymagasz,jednak to nie wystrzelenie w kosmos i inna epokę,tu trzeba dodatkowych 200zł:) takie życie i każdy powinien sobie zdawać z tego sprawę.Nie możesz oczekiwać od czegoś za 200zł że da ci komfort patyka za 1000zł,gdyby tak było to te drugie straciłyby sens bytu,jednak te umowne 200zł wprowadza cię już w świat spinningu na jakimś tam poziomnie,gdybyś dodał do tego swój długoletni staż i wiedzę to jesteś w stanie zagrozić na poważnie konkurencji uposażonej w hm-owe porszaki.
Jakoś tak to widze,czy trafnie? ch.... wie,całe życie się uczę,tak podpowiada mi doświadczenie.
ja to w ogóle jestem jeszcze laik i dlatego szukam wciąż bo wydać kasę bez sensu to faktycznie mija się z celem jestem skłonny kupić jeden z n/w kijków:
DRAGON Viper Verso 25 2.60 lub 10-25g
Viper HD Super Fast 2,75m / 6-21 g
do tego młynek Robinson Dakota 306
Na Twoim miejscu posłuchałbym rad @Luxxxisa i wybrałbym tego Vipera HD 275cm/6-21g.
Co do kołowrotka, to za poradą @Ryukona i @Luxxxisa kupiłem DRAGON MaximaHS Spinn FD1025i i jestem mega zadowolony, idealnie zgrywa się z Viperem 275cm/1-7g. Co prawda mój kijek jest lżejszy i służy do lżejszego łowienia, więc dla Ciebie byłby lepszy http://allegro.pl/kolowrotek-dragon-maxima-hs-spinn-fd1030i-okazja-i5108600298.html, masz 9 łożysk i w komplecie dwie szpule aluminiowe.
dla Ciebie byłby lepszy http://allegro.pl/kolowrotek-dragon-maxima-hs-spinn-fd1030i-okazja-i5108600298.html, masz 9 łożysk i w komplecie dwie szpule aluminiowe.
co do kołowrotka to myślę że Dakota o ile będzie "pasować" do Viper-a HD to na tym młynku będę kręcił mam taki nowy więc na razie nie chce kupować nastepnego kołowortka waga tego Robinsona jest ciut mniejsza niż Dragona ale myślę że będzie to w miarę dopasowane...http://lowisko.net/2037,kolowrotek-dakota-fd306-robinson.html
Myślałem, że będziesz dopiero kupował, to Maxima byłby lepszy, ale jeśli ta Dakota sprawdza Ci się to bez sensu kupować nowy. Doposażysz się jak Ci tamten padnie.
Witajcie a więc tak zakupiłem ten kijek Viper HD Super Fast 2,75m / 6-21 g na żywo robi wrażenie lekkość i wykonanie wszystko ok w prawdzie jeszcze nie miałem okazji nim łowić ale myślę że to kwestia czasu i jeszcze go wypróbuję dzięki za cenne wskazówki rady i propozycje.....
mam jeszcze jedno pytanie a nie chce zakładać nowego wątku a mianowicie przewożenie wędziska z domu nad wodę zazwyczaj miałem wędkę i kołowrotek jako komplet i tylko zakładałem opaski na wędkę czy taki sposób jest w miarę właściwy? czy lepiej kijek w tubie młynek osobno i nad wodą zmontować i tyle?
Można przewozić wędki na różne sposoby, ogólnie wiele zależy od tego czym gdzie i jak daleko. Jeśli kładziesz kij przykladowo na siedzenie w samochodzie to spokojnie Twój sposób z opaskami się sprawdzi. Jesli natomiast kij jest już w bagażniku po którym lata jak chce pasuje go lepiej zabezpieczyć.
CW -większość ludzi planując zakup patyka bierze tylko pod wzgląd wagę główki,tak jak ty--12-15g
tak używam ich chociaż nie sa to główki najczęsciej używane ...co do słowa lekki spinning miałem na mysli że nie nastawiam się na łowienie okoni będą one czasem na kiju jako przyłów liczę ogólnie na szczupłego i być może sandacza
Mogę Ci zarekomendować http://www.wedkarski.com/wedki/10268-wedka-catana-dx-shimano.html 270/7-21
(mam dwa takie w wersjach 210/1-11 i 240/3-14 i jestem z nich bardzo zadowolony), lub tańsze ale z dobrej serii http://www.wedkarski.com/wedki/10211-wedka-ferox-ultra-spin-jaxon.html 270/5-20 (mam dokladnie taki i nic lepszego nie potrzeba). Jeśli nie mierzysz w bardzo profesjonalne wędkowanie i zmierzanie w kierunku kadry narodowej, obydwa powinny zaspokoić Twoje potrzeby.
Jedna uwaga, są to wędziska węglowe, więc delikatniejsze, bardziej wrażliwe na urazy mechaniczne, więc jeśli "udalo" Ci się złamać kompozytową Arcadię, to przy używaniu tamtych kijków musisz zachować znacznie większą ostrożność ;-)
(...) kije mają jednak jakiś zapas mocy trzeba tylko ostrożniej nimi machać i jest OK.
Niektóre wędziska mają dość znaczny margines jeśli chodzi o CW. Przodują w tym DRAGON-owe, w których górna granica tego marginesu sięga 30-40%, stąd legendarna ich "wytrzymałość" i "trwałość". Czy to dobrze jeśli firma podaje CW 5-20, a kij nadal bez problemów obsługuje przynęty dochodzące do 30g? Zwykłe asekuranctwo!
Luxxxis, piszesz, że SHIMANO Catana i KONGER Troker są słabe - nie zgadzam się, po prostu te firmy w znacznie mniejszym stopniu przekłamują deklarowane parametry. Piszesz, że "przerobiłeś je na drzazgi", ano trza było stosować się do tego co oferuje firma, nie byłoby przykrych niespodzianek.
Osobiście dostosowuję wędzisko do ryb na które się nastawiam, do łowiska, a dopiero do tego dopasowuję przynęty a przy tym staram się utrzymać w granicach CW deklarowanego przez firmę, choć nie zawsze skutecznie i też zdarza mi się przekraczać zarówno dolną jak i górną granicę, ale zachowując rozsądek jeszcze z tego powodu nie złamałem żadnego kijka. Sith---jeżeli zakupiłeś takiego choćby Perch-a z cw 4-18g ,i jeżeli on doskonale sprawuje się przy swym dolnym cw tj 4g a nawet ciut poniżej daje radę to przeszkadza ci "bonus" z ukrytego 7g cw? wolałbyś aby ci trzasł przy 19 g?:) to "asekuranctwo" to zapas mocy,furtka na ludzką głupotę.Dostałeś do ręki kij doskonale skrojony,kij jaki chciałeś a to że da radę posłać więcej do wody jest problemem? to kupuj prawdomównego jaxa na przyszłość:)
Cyt:-Luxxxis, piszesz, że SHIMANO Catana i KONGER Troker są słabe - nie zgadzam się, po prostu te firmy w znacznie mniejszym stopniu przekłamują deklarowane parametry. Piszesz, że "przerobiłeś je na drzazgi", ano trza było stosować się do tego co oferuje firma, nie byłoby przykrych niespodzianek.----------tak tak piszę.
Troker cw 5-25---okonie pod 40 gieły mi go do rękojeści,45-tki do stopki ,esoxy pod 80 holowałem "na sapera",potokowca rzędu 45 nie był w stanie zatrzymać jeśli udało mi się go zaciąć w czas oczywiście
Catany---znienawidzone przez szczupakowców -spady,sandaczowcy nawet nie spojrzą w ich stronę,pstrągarze to samo,nie pasują do 80proc gat ryb ,są najniższą serią shimano,30proc kasy idzie na markę,często niedopracowane.
Jedną amputował mi potokowiec z 10lat temu,drugą sam roztrzaskałem o drzewo po tym jak nie utrzymała mi troci i ta wlazła pod drzewo rwąc 0,30 żyłkę.
W dupie mam to co "oferuje" firma gdy kij klęka choć nie powinien:)
Weżmy ponownie na tapetę Percha Dragona,jego cw to 4-18g,wg ciebie plus 30 procent czyli umówmy się że ma 25g? ok.Czyli teoretycznie jest na równi z tym trokerem? tak? mój drogi....dzieli je przepaść i tylko z 50zł różnicy w cenie.
Cyt,mój ulubiony,:---Osobiście dostosowuję wędzisko do ryb na które się nastawiam, do łowiska, a dopiero do tego dopasowuję przynęty-----
A jak to robisz? skoro przeciętny polski esox to ryba na 50cm a co tysięczny ma 10kg powiedzmy? łowisz same knoty? co zrobisz gdy siądzie ci takie przyzwoite 110cm a ty nie będziesz miał w sprzęcie zapasu mocy? poprosisz o przerwę na zmianę kija?:)
Co wtedy chciałbyś mieć w dłoni,Trokera 5-25,Catanę,czy Dragonowskiego Percha w "partyzancie"?:) Wtedy,modliłbyś się o wiadro asekuranctwa.
Ja w odróżnieniu od ciebie jak widzę muszę mieć "asa" w rękawie -zapas mocy,coś co pozwoli mi być elastycznym w każdych warunkach jakie zastanę i odpowiednio dobrać wabik do ryby jaką chcę złowić,zawsze tę najjj. Stąd mój wybór,patyk który jest na tyle delikatny abym mógł 20dni pod rząd oddawać po 2000 rzutów bez wywalenia wiązadeł z barku,na tyle czuły abym miał pełnię wiedzy o pracy wabika aby ten zagrał najlepszą ze swych ról,oraz aby był wyposażony w zapas mocy gdy doczekam się tego jednego,jedynego łuppppp.........
Kolejna ciekawostka Sith....kolega produkuje tu się na temat kija pod sandacza,szczupaka,jeden już mu pękł---rekomendowany----:) a ty proponujesz mu takie "wolne" konstrukcje? skąd to wziąłeś? bo to ni w kij ni w ryj.....I na jakiej podstawie "rekomendujesz" mu akurat te modele,bo je masz? a ile roboczogodzin przypadło ci na jeden że tak łatwo ferrujesz takie osądy? Co i ile ryb sprowadziły ci w obręcz podbieraka? ---poproszę cuś więcej niż deklaracje poparte szeleszczącym katalogiem z ciepłymi papciami na stopach:)
Chwilowo spadam,ale rękę mam na pulsie,idę się okiełznać na jutrzejsze rybki,19-nasty raz pod rząd,marzy mi się zamknąć pażdziernik na 200 esoxach a dopiero co półmetek minąłem....Musze też podrażnić "mamusię" co znowu mi spod krzaka knota wpierd....chciała.
Luxxxis, nie przeczę, że masz rację. Na pewno wędzisko z tzw "zapasem mocy" jest znacznie bezpieczniejsze. Nie dziwię się, że bronisz DRAGON-a i to wcale nie z powodu "powiązań" ale właśnie dla tego, że wędkujesz profesjonalnie, regularnie i wręcz zawodowo. Całkowicie zrozumiale, że Twoje wędziska muszą być niezawodne. Ja jestem amatorem, wędkuję dla relaksu, przyjemności i z racji ograniczonego, wolnego czasu dość rzadko, więc w żadnej mierze nie mogę się równać z Tobą. Wyrażam tylko moje subiektywne odczucia i preferencje. Moje zdanie na temat DRAGON-a nie zmierzały do jego krytyki, choć napisałem o "asekuranctwie". Bardzo wysoko cenię opinie Twoje i Ryukona, często korzystam z Waszych rad, ale często też wyciągam z nich wnioski na własne potrzeby, więc nie obrażaj się.
Nota bene, opierając się między innymi na Waszych opiniach, niemal już odszedłem od JAXON-a, obecnie w moim arsenale mam jednego DRAGON-a, dwie SHIMANO, dwa KONGER-y i jednego JAXON-a, a "przerobiłem" w ubiegłym i w tym sezonie w sumie kilkanaście innych wędzisk i wydaje mi się, że obecnym zestawem wreszcie trafiłem w moje subiektywne preferencje i na nich opieram swoje wrażenia z użytkowania
Każdy ma swoich znajomych... ;-)
PS
Nie chwalę się swoimi rybami, bo nie mam czym, nie osiągnąłem żadnych spektakularnych sukcesów, bo trudno do nich zaliczyć 70-cm szczupaka, czy 42-cm troć, albo złowionego przed laty przypadkiem 38-cm tęczaka, nie wymieniając okoni, bo te czepiają mi się tylko ledwie ponadwymiarowe maluchy (największy miał zaledwie 28-cm), więc nie ma się czym chwalić. Jestem tylko weekendowym pseudospinningistą i tyle.
Luxxxis ale przecież co innego cw wedziska a co innego jego praca. Jedno z drugim nie koniecznie musi iść w parze, a przecierz to od pracy a nie od cw zależy jak kijek trzyma rybę.Osobiście łowiłem Cataną w teleskopie i nic mi z niej nie zeszło a czucie przynęty bardzo dobre.Teraz łowie dragonem millenium super fast na zmianę z jaxonem impress zender spin GTX też nie mogę narzekać. Owszem cały czas szukam ideału ,ale już prawie wiem jak powinnien wyglądać i czego oczekuję od kija.
Moim zdaniem po przeczytaniu ostatnich postów niepotrzebnie i źle że chcecie wszystko sprowadzić do jednego mianownika. Czego innego oczekuję od spinningu kleniowego do łowienia w rzece kleni a zupełnie inna kategoria "wagowa" to kij na szczupaka. Ostatnio dodałem tu film jak wyjmuje małego szczupaka. Każdy do kilograma tak by wyskoczył. I nie dla mojego widzi mi się ale dla jego dobra a mojego spokoju. "Bramka w trzcinach przy brzegu o szerokości 2,5 m to nie pas startowy na lotnisku. Tylko z pozoru jest wolna. Trzcina tam została najnormalniej wykoszona a pod powierzchnią stoją twarde "kikuty". Jeśli dam tam takiemu farfoclowi popływać to wyjmę pociętego a czasem i krwawiącego prawie nieboszczyka a do tego poplącze mi plecionkę o to wszystko.
Jednak najbardziej to mnie dręczy już drugi dzień ten cytat nie wiem z kogo a nie chce mi się szukać.
"(...) kije mają jednak jakiś zapas mocy trzeba tylko ostrożniej nimi machać i jest OK".
Po to pytam, czytam opinie, wybieram odpowiedni i dobry kij, płacę żeby nim nie móc machnąć aż gwizdnie? Dla mnie nie ma żadnej ostrożności przy rzucaniu poza zachowaniem podstawowych zasad. Jeśli nie zrobię jakiegoś rażącego błędu dobry kij nie ma prawa być złamany czy uszkodzony podczas zarzutu przynęty czy nawet holu.
" Luxxxis ale przecież co innego cw wedziska a co innego jego praca. Jedno z drugim nie koniecznie musi iść w parze, a przecierz to od pracy a nie od cw zależy jak kijek trzyma rybę."
No oczywiście,biję tylko do tego że te obie badyle tj,konger i jax się nie nadają pod esoxa i zandera---są za wolne poprostu.Wspomniałem o nich bo akurat je miałem,akcja akcją ale ten troker giął się w banana pod połową swego cw,pod rybą szło go zawiązać w supeł,a catany? popularne kije,bo tanie no i Shimano....jednak szczupaki z nich fiurają aż miło.Co innego gdy jesteś Leo na rybach raz na jakiś czas a co innego gdy życie na wodzie spędzasz,łowiąc więcej masz lepszy obraz wad i zalet poszczególnego sprzętu,catany dają zbyt wiele luzu rybiszonom,nie nadążają,połowa świec kończy się spadem a nie każdej idzie zapobiec.
Ich "czułość" przewodnictwo....---dramat,o ile jeszcze na catanę szłoby jako tako spojrzeć to arcadia rogówkę aż pali....kilowego sandacza mógłbyś nie zauważyć i w przelotki wkręcić niechcący taki on czuły.Ten kij kosztuje ok 100zł,ktos kupił blank,korek,przelotki,uchwyt,ktoś to złożył,polakierował i w canoe puścił przez ocean.Tu odebrał to jax,opylił hurtowni,ta sklepowi ,on klientowi...każdy poza klientem zarobic musiał to co ten biedak może mieć w garści??? bez jaj...:)
Patyk pod esoxa i sandała? fast,x fast,szybki--nie wolny.
Sith-to że ja pracuję dla Dragona to akurat nigdy nie ćmiło mi osądu,faktem jednak jest że górują w masówce a wiele konstrukcji zyskuje miano klasyków.
Połowe swego zycia jechałem na patykach za 200 zł co rusz kupując nowe bo poległy w dziwnych okolicznościach,rocznie dwa,czasem trzy nawet-tachibany,perseusy,esentiale,catany,tango,troker......te pamietam,stanąłem jednak na millenkach i ni ch...a zepsuć ich nie mogłem....
O czym to świadczy? że chcąc kijek pod jazika dragony z "partyzanta" sprzedali mi sumową lagę??? no proszę....
Ponadto nie o to tu idzie w tej rozmowie,---pytałem dlaczego proponujesz wolne kije pod sandacza i esoxa czyż nie? i skąd żeś to wziął? markę mam gdzieś,dziwi mnie tylko taka propozycja...Dodatkowo uważam że proponując komuś cokolwiek w jakiś tam sposób poręczsz ten wybór,ja tak mam,nie wyobrażam sobie nawet jak można rekomendować coś czego się nie zna na wylot i czego nie poddało się setce katuszy wszelakich.
Gdy na patyku powisi ci 6 rybek to go nie znasz,nie widziałeś nawet,to nie twoja ręka....
Wczoraj wysłałem tekst do firmy o nano core-4miesiące zmagań,130 esoxów,2 liny,x krasnopiór jak laczek,ok 12 okoni 35-40cm,dwa kubły pomniejszych---ten kij znam,mogę polecić koledze,nawet takiemu z internetu.Ale tak w ciemno? eeee....Poniżej dzisiejsza wisienka na torcie i pierwsze 101 na cfx,tego też znam.
Ja tam na swoje kjie narzekać nie mogę ,fakt do Jaxona musiałem sie przestawić i przy dragonie dużo słabiej przekazuje do ręki co się dzieje z przynętą,(mimo tego ,że nie jest to budrzetówka) za to Dragon fakt jak na super fast to jakiś taki spolegliwy ale czuć na nim wiele .Może dzięki temu ciężko z niego coś zgubić.Fakt może życia na rybach nie spędzam ale w rejestrze już brak miejsca to jakieś wnioski i spostrzeżenia mogę wyciągnąć co do sprzetu którym łowię.
@Luxxxis, znowu masz rację, ale też trzeba rozróżnić "zawodowca" i jego ptrzeby łowienia bardzo intensywnego i wręcz ekstremalnego, od "hobbysty", nawet jeśli jest w każdy weekend nad wodą po kilka, kilkanaście godzin. Swoje zdanie o kijkach opieram właśnie na takim łowieniu. Nie wiem, może się mylę, ale chyba dobrze jeśli można znaleźć opinie zarówno fachowców- zawodowców, jak i amatorów-weekendowców.
Poza tym sprzęt za nas ani nie złowi, ani nie wyholuje, jeśli nie będziemy potrafili wykorzystać jego parametrów. Exemplum - tego szczupaka 70-taka złowiłem w ubiegłym roku właśnie na Arcadię 300cm/10-40g, wędkując w gronie kilkunastu spinningistów posługujących się znacznie lepszym sprzętem i była to jedyna ryba złowiona tego dnia podczas kilkugodzinnego biczowania wody przez te kilkanaś cie osób. Co nie zmienia faktu, że im lepszy sprzęt tym większy komfort i bezpieczeństwo łowienia.
PS
Absolutnie nie mam nic do tego dla kogo i z kim przcujesz, a jak pisałem Twoje rady są dla mnie zawsze niezwykle cenne, chętnie z nich korzystam i jeszcze się nie zawiodłem na nich.
Luxis napisał:
Ten kij kosztuje ok 100zł,ktos kupił blank,korek,przelotki,uchwyt,ktoś to złożył,polakierował i w canoe puścił przez ocean.Tu odebrał to jax,opylił hurtowni,ta sklepowi ,on klientowi...każdy poza klientem zarobic musiał to co ten biedak może mieć w garści??? bez jaj...:)
Rozumiem, że te kijki Dragona po 120 zł na allegro, to "shit" tej samej klasy ;) Nie mylę się? Pytam, bo się zacząłem oglądać za innym kijem po tym jak drugi raz złamałem Kongera Team Spin. W oko wpadł mi Dragon Magnum Ti Sensitive Jig 2-15g 2,45m w cenie 129,5 zł. Miałem nadzieję, że to lepszy wóbór. No ale jeśli Dragon też odbiera te wędeczki z tego samogo chińskiego canoe co Konger, to bez jaj... :)
Luxxxis możesz mi coś powiedzieć na temat tej wędki? Ma być wykorzystywana do połowu z brzegu na obrotówki i wahadłówki (przynęty max do 15-20g). Nada się? Jeśli nie to może coś innego w stylu Dragon Viper HD Super Fast?
http://allegro.pl/dragon-magnum-ti-sensitive-jig-2-45-m-2-15-g-i6535355828.html
http://allegro.pl/dragon-viper-hd-super-fast-275-cm-6-21-g-gratis-i6330944782.html
Obydwie te serie są zaprojektowane pod kątem dużej wytrzymałości na wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Trzeba mieć naprawdę duży talent żeby je złamać. Może są trochę mniej finezyjne i cięższe od konkurencyjnych kijów ale z całą pewnością mocnejsze. Magnum Sensitive to wklejka nie nadaje się do blach, przynajmniej nie dla mnie.
Ok czyli już wiem, co wybrać. Dzięki Krzysiu. Wezmę Vipera, bo mam przykre doświadczenia z wklejanką.
@kumka, na Viperze nie zawiedziesz się. Jak napisał @ryukon, kijki nieco cięższe niż porównywalne innych firm, ale zdecydowanie mocniejsze i trwalsze, praktycznie nie do zajechania, oczywiście przy użytkowaniu zgodnie z przeznaczeniem, czyli jako spinning, chociaż wszystko jest możliwe, jeśli @danielowi-kasia-wo udało się złamać Arcadię, którą można używać z powodzeniem w zastępstwie kijka do brodzenia ;-)
Trzeba mieć do tego talent jak napisałem.Wczoraj w jednym z wątków ktoś napisał o jakimś wędzisku że dobre i mocne, co prawda jeszcze nim dużej ryby nie holował ale przynęty "wyszarpuje " się nim z zaczepów doskonale. To jest właśnie jeden z przejawów talentu, nawet bym powiedział że wielkiego talentu w dziedzinie psucia, uszkodzeń i łamania wędzisk. :)
Nie wiem czy dobrze robię, ale nigdy nie wyginam wędki przy wyczepiania przynęt. Ustawiam wędkę tak, aby wędka była równoległa do linki i z wyczuciem ciągnę przytrzymując szpulę kołowrotka, od czasu do czasu podciągam linkę i puszczam próbując odstrzelić w ten sposób przynętę. Jak jest lepsza metoda to proszę mnie oświecić :) Wychodzę z założenia, że lepiej stracić obrotówkę niż połamać kija.
(...) Wychodzę z założenia, że lepiej stracić obrotówkę niż połamać kija. Dokładnie tak.
Przeważnie nie siłuję się z zaczepem wędziskiem ani kolowrotkiem.
W wodach stojących owijak linkę na przedramieniu i wyciągam, lub wyrywam, albo urywam, w zależności od rodzaju zaczepu.
W rzece robię wianuszek z gałązki, puszczam z nurtem na luźnej lince, gdy minie zaczep okolo 5-10m lekko podszarpuję, bardzo często, po kilku szarpnięciach udaje się uwolnić przynętę.
Miałem zaczepów tyle że nie zliczę.Jakiekolwiek użycie kija podczas próby uwolnienia zaczepu to błąd. Po pierwsze można go uszkodzić. Po drugie gdy ktoś szarpie czy napina linke na zgiętym kiju ten kij amortyzuje i trudno o to by hak puścił zaczep, W takim przypadku wystarczy wziać żyłkę czy plecionkę w rękę i pociągnąć. Bardzo częst wtedy zaczep który wydawał się nie do uwolnienia puszcza pod bardzo małą siłą i wyciągamy przynętę spinningową czy cały zestaw gruntowy.
Łowiąc w rzece i prowadząc przynętę pod prąd zaczepiam. Wtedy najprostszy sposób to wypuścić zkolowrotka kilkanaście metrów żyłki opuszczam szczytówkę do lustra wody i czekam aż nurt ją napnie. Wtedy na napietej żyłce wykonuję takie pseudo zacięcie. Napięta żyłka plus opór wody sprawia że linka pociągnie przynętę w przeciwnym do mnie kierunku. Bardzo często udaje się tak odczepić jeśli tylko linia wędkarz -przynęta są położone równolegle do kierunku nurtu. Gdy rzut będzie wykonany prostopadle do brzegu sposób nie zadziała.
To jest właśnie jeden z przejawów talentu, nawet bym powiedział że wielkiego talentu w dziedzinie psucia, uszkodzeń i łamania wędzisk. :)
u mnie wędka się złamała podczas wyrzutu...
(...) Wychodzę z założenia, że lepiej stracić obrotówkę niż połamać kija. Dokładnie tak.
Przeważnie nie siłuję się z zaczepem wędziskiem ani kolowrotkiem.
W wodach stojących owijak linkę na przedramieniu i wyciągam, lub wyrywam, albo urywam, w zależności od rodzaju zaczepu.
ja akurat robię identycznie
powiedzcie mi proszę czy wydawanie na wędkę kasy w przedziale 100-200zł ma sens kiedy moje wypady na ryby są bardzo ograniczone ze względu na brak czasu oraz dość dalekie łowiska na których najczęściej bywam czy może jednak faktycznie zainwestować w kija np: 150zł bez względu na to ile razy będę nad wodą...
Jeśli faktycznie kij za 150 zł ma być bardziej odporny na urazy niż taki mój Kongerek za 90 zł, to na pewno warto. Nawet jeśli dziś łowisz tylko jeden dzień w ciągu miesiąca, to nie wiesz co będzie jutro. Lubisz to, to będzie cię do tego ciągnąć. Proste. Poza tym 150 zł na wędkę to niewiele. Gdybym w sierpniu wiedział o wędcę, którą wtedy kupowałem to, co wiem dziś, to bym tego nie zrobił. W ciągu trzech miesięcy wędka spędzi dwa z nich w serwisie. Pisałem o tym, że to dwa uszkodzenia z mojej winy, ale mimo wszystko oczekiwałbym od niej nieco większej odporności na urazy, a od serwisu nieco szybszego działania, tymbardziej, że sprowadza się ono do odesłania nowego segmentu. Nikt tego nie naprawia, a firma wykorzystuje pełne 4 tygodnie na ustosunkowanie się do reklamacji. Zgodnie z prawem, ale długo szczególnie dla wędkarza, któremu się niedługo sezon kończy ;)
Troker cw 5-25---okonie pod 40 gieły mi go do rękojeści,45-tki do stopki ,esoxy pod 80 holowałem "na sapera",potokowca rzędu 45 nie był w stanie zatrzymać jeśli udało mi się go zaciąć w czas oczywiście
Jeśli faktycznie kij za 150 zł ma być bardziej odporny na urazy niż taki mój Kongerek za 90 zł, to na pewno warto. Nawet jeśli dziś łowisz tylko jeden dzień w ciągu miesiąca, to nie wiesz co będzie jutro. Lubisz to, to będzie cię do tego ciągnąć. Proste. Poza tym 150 zł na wędkę to niewiele. Gdybym w sierpniu wiedział o wędcę, którą wtedy kupowałem to, co wiem dziś, to bym tego nie zrobił. W ciągu trzech miesięcy wędka spędzi dwa z nich w serwisie. Pisałem o tym, że to dwa uszkodzenia z mojej winy, ale mimo wszystko oczekiwałbym od niej nieco większej odporności na urazy, a od serwisu nieco szybszego działania, tymbardziej, że sprowadza się ono do odesłania nowego segmentu. Nikt tego nie naprawia, a firma wykorzystuje pełne 4 tygodnie na ustosunkowanie się do reklamacji. Zgodnie z prawem, ale długo szczególnie dla wędkarza, któremu się niedługo sezon kończy ;)
to którego dwa razu z własnej winy uszkodziłeś? i jak Ci się łowi tym Viper-em?
Cyt:-Luxxxis,
Troker cw 5-25---okonie pod 40 gieły mi go do rękojeści,45-tki do stopki ,esoxy pod 80 holowałem "na sapera",potokowca rzędu 45 nie był w stanie zatrzymać jeśli udało mi się go zaciąć w czas oczywiście
to już nie kumam tutaj nie polecasz Kongerowskiego Trokera a w poście na pierwszej stronie chwalisz go sobie
Dwa razy uszkodziłem Kongera Cabomraxx Team Spin 20g 2,7m. O Vipera się zapytałem kolegów i to jest mój typ. Planuję zakupić tę wędkę, a z Kongerem się pożegnać.
a co powiecie na te modele Dragona?
Dragon Thytan Pike 2,70m 10-35g
DRAGON Viper HD Pike 30 2.75 lub 2,60m 7-30g
DRAGON Viper Verso 25 2.60 lub 2,75m 10-25g
Viper HD Super Fast 2,75m / 6-21 g
oraz
CORMORAN I-COR ONE ULTRA FAST SPIN 270/5-25g
jak wspominałem liczę głównie na szczupaka/sandacza i zazwyczaj łowię z brzegu na wodach stojących głównie kopyta/gumy 7-10,5cm najczęściej na główkach 7/9/12gram (bardzo rzadko 15gram)
(po złamanej Arcadii mam troszkę więcej doświadczenia w obchodzeniu się z kijem wnioski wyciągnałem) ale może jednak warto kupić trochę lepszy/droższy kijek proszę kto może coś doradzić to pisać
Luxis napisał:
Rozumiem, że te kijki Dragona po 120 zł na allegro, to "shit" tej samej klasy ;) Nie mylę się? Pytam, bo się zacząłem oglądać za innym kijem po tym jak drugi raz złamałem Kongera Team Spin. W oko wpadł mi Dragon Magnum Ti Sensitive Jig 2-15g 2,45m w cenie 129,5 zł. Miałem nadzieję, że to lepszy wóbór. No ale jeśli Dragon też odbiera te wędeczki z tego samogo chińskiego canoe co Konger, to bez jaj... :)
Luxxxis możesz mi coś powiedzieć na temat tej wędki? Ma być wykorzystywana do połowu z brzegu na obrotówki i wahadłówki (przynęty max do 15-20g). Nada się? Jeśli nie to może coś innego w stylu Dragon Viper HD Super Fast?
http://allegro.pl/dragon-magnum-ti-sensitive-jig-2-45-m-2-15-g-i6535355828.html
http://allegro.pl/dragon-viper-hd-super-fast-275-cm-6-21-g-gratis-i6330944782.html A dlaczego one mają być lepszego sortu? mogą być na bazie innych komponentów,ciut lepszych,firma ma też inny system weryfikacji jakości---ale uważam że to siepy,mimo logo firmy.Dlaczego? bo jeśli na poważnie traktuje się swoje hobby to ta klasa sprzętu jest pomyłką,takie chrusty są ok gdy raz na jakiś czas sobie pomachasz,gdy zaczynasz przygodę ze spinem,gdy chcesz na "raz" kupić mocny kij na dorsze czy od święta przerobić toto na żywcówkę i z cw 50g wysłać w kosmos 25cm płoć na kotwicy.Do regularnego stosowania ---siepy.
Vipery? mocne kije,miałem,porównywalne do Millenek,wiele wybaczają,dobry stosunek na lini cena---jakość,idealne pod standardowe łowienie szarego kowalskiego,zawyżone cw? oczywiście...u innych producentów nazywa się to zapasem mocy i traktuje jako bonus:)
Na tym hd s.fast 6-21 poślesz slidera 36 g bez obaw,a gdy siądzie ci złoty esox to wywleczesz go z wody bez problemu,nie jobnie,to uniwersalna bestia z tym cw i w długości.W tej kwocie wskakuje się już na inny pułap z lekka,więcej płacisz ale więcej wymagasz,jednak to nie wystrzelenie w kosmos i inna epokę,tu trzeba dodatkowych 200zł:) takie życie i każdy powinien sobie zdawać z tego sprawę.Nie możesz oczekiwać od czegoś za 200zł że da ci komfort patyka za 1000zł,gdyby tak było to te drugie straciłyby sens bytu,jednak te umowne 200zł wprowadza cię już w świat spinningu na jakimś tam poziomnie,gdybyś dodał do tego swój długoletni staż i wiedzę to jesteś w stanie zagrozić na poważnie konkurencji uposażonej w hm-owe porszaki.
Jakoś tak to widze,czy trafnie? ch.... wie,całe życie się uczę,tak podpowiada mi doświadczenie.
Cyt:-Luxxxis,
Troker cw 5-25---okonie pod 40 gieły mi go do rękojeści,45-tki do stopki ,esoxy pod 80 holowałem "na sapera",potokowca rzędu 45 nie był w stanie zatrzymać jeśli udało mi się go zaciąć w czas oczywiście
to już nie kumam tutaj nie polecasz Kongerowskiego Trokera a w poście na pierwszej stronie chwalisz go sobie
Bo jako kij nie jest zły,to taki light pod niewielkie ryby,i takie obsługuje dobrze,tu na dalszych stronach tego tematu poszłaś "ciężej" ,w esoxy,w sandacze jako cel właściwy,a to już go dyskredytuje.Owszem okiełzna ci 70,80cm szczupłego w przyłowie ale w regularnym ataku wespół z sandaczem? tego nie ogarnie na dobrym poziomnie.Używałem go głównie do troka i tyrolskich pałeczek max 15g,przewaga okoni co siadają na to to jakieś 35cm,w porywach do 40cm powiedzmy,ale co któryś tam jest większy i tu miewałem problemy gdy zaczął taki murować.
No i super. Wielkie dzięki chłopaki.
Luxis napisał:
Rozumiem, że te kijki Dragona po 120 zł na allegro, to "shit" tej samej klasy ;) Nie mylę się? Pytam, bo się zacząłem oglądać za innym kijem po tym jak drugi raz złamałem Kongera Team Spin. W oko wpadł mi Dragon Magnum Ti Sensitive Jig 2-15g 2,45m w cenie 129,5 zł. Miałem nadzieję, że to lepszy wóbór. No ale jeśli Dragon też odbiera te wędeczki z tego samogo chińskiego canoe co Konger, to bez jaj... :)
Luxxxis możesz mi coś powiedzieć na temat tej wędki? Ma być wykorzystywana do połowu z brzegu na obrotówki i wahadłówki (przynęty max do 15-20g). Nada się? Jeśli nie to może coś innego w stylu Dragon Viper HD Super Fast?
http://allegro.pl/dragon-magnum-ti-sensitive-jig-2-45-m-2-15-g-i6535355828.html
http://allegro.pl/dragon-viper-hd-super-fast-275-cm-6-21-g-gratis-i6330944782.html A dlaczego one mają być lepszego sortu? mogą być na bazie innych komponentów,ciut lepszych,firma ma też inny system weryfikacji jakości---ale uważam że to siepy,mimo logo firmy.Dlaczego? bo jeśli na poważnie traktuje się swoje hobby to ta klasa sprzętu jest pomyłką,takie chrusty są ok gdy raz na jakiś czas sobie pomachasz,gdy zaczynasz przygodę ze spinem,gdy chcesz na "raz" kupić mocny kij na dorsze czy od święta przerobić toto na żywcówkę i z cw 50g wysłać w kosmos 25cm płoć na kotwicy.Do regularnego stosowania ---siepy.
Vipery? mocne kije,miałem,porównywalne do Millenek,wiele wybaczają,dobry stosunek na lini cena---jakość,idealne pod standardowe łowienie szarego kowalskiego,zawyżone cw? oczywiście...u innych producentów nazywa się to zapasem mocy i traktuje jako bonus:)
Na tym hd s.fast 6-21 poślesz slidera 36 g bez obaw,a gdy siądzie ci złoty esox to wywleczesz go z wody bez problemu,nie jobnie,to uniwersalna bestia z tym cw i w długości.W tej kwocie wskakuje się już na inny pułap z lekka,więcej płacisz ale więcej wymagasz,jednak to nie wystrzelenie w kosmos i inna epokę,tu trzeba dodatkowych 200zł:) takie życie i każdy powinien sobie zdawać z tego sprawę.Nie możesz oczekiwać od czegoś za 200zł że da ci komfort patyka za 1000zł,gdyby tak było to te drugie straciłyby sens bytu,jednak te umowne 200zł wprowadza cię już w świat spinningu na jakimś tam poziomnie,gdybyś dodał do tego swój długoletni staż i wiedzę to jesteś w stanie zagrozić na poważnie konkurencji uposażonej w hm-owe porszaki.
Jakoś tak to widze,czy trafnie? ch.... wie,całe życie się uczę,tak podpowiada mi doświadczenie.
ja to w ogóle jestem jeszcze laik i dlatego szukam wciąż bo wydać kasę bez sensu to faktycznie mija się z celem jestem skłonny kupić jeden z n/w kijków:
DRAGON Viper Verso 25 2.60 lub 10-25g
Viper HD Super Fast 2,75m / 6-21 g
do tego młynek Robinson Dakota 306
Ja machałem i viperem, a milenkę mam na stanie i ja zakupiłbym coś z serii millenium. Sprzęt baaardzo mocno i przez wielu sprawdzony i polecany.
Na Twoim miejscu posłuchałbym rad @Luxxxisa i wybrałbym tego Vipera HD 275cm/6-21g.
Co do kołowrotka, to za poradą @Ryukona i @Luxxxisa kupiłem DRAGON MaximaHS Spinn FD1025i i jestem mega zadowolony, idealnie zgrywa się z Viperem 275cm/1-7g. Co prawda mój kijek jest lżejszy i służy do lżejszego łowienia, więc dla Ciebie byłby lepszy http://allegro.pl/kolowrotek-dragon-maxima-hs-spinn-fd1030i-okazja-i5108600298.html, masz 9 łożysk i w komplecie dwie szpule aluminiowe.
dla Ciebie byłby lepszy http://allegro.pl/kolowrotek-dragon-maxima-hs-spinn-fd1030i-okazja-i5108600298.html, masz 9 łożysk i w komplecie dwie szpule aluminiowe.
co do kołowrotka to myślę że Dakota o ile będzie "pasować" do Viper-a HD to na tym młynku będę kręcił mam taki nowy więc na razie nie chce kupować nastepnego kołowortka waga tego Robinsona jest ciut mniejsza niż Dragona ale myślę że będzie to w miarę dopasowane...http://lowisko.net/2037,kolowrotek-dakota-fd306-robinson.html
Myślałem, że będziesz dopiero kupował, to Maxima byłby lepszy, ale jeśli ta Dakota sprawdza Ci się to bez sensu kupować nowy. Doposażysz się jak Ci tamten padnie.
Witajcie a więc tak zakupiłem ten kijek Viper HD Super Fast 2,75m / 6-21 g na żywo robi wrażenie lekkość i wykonanie wszystko ok w prawdzie jeszcze nie miałem okazji nim łowić ale myślę że to kwestia czasu i jeszcze go wypróbuję dzięki za cenne wskazówki rady i propozycje.....
mam jeszcze jedno pytanie a nie chce zakładać nowego wątku a mianowicie przewożenie wędziska z domu nad wodę zazwyczaj miałem wędkę i kołowrotek jako komplet i tylko zakładałem opaski na wędkę czy taki sposób jest w miarę właściwy? czy lepiej kijek w tubie młynek osobno i nad wodą zmontować i tyle?
Można przewozić wędki na różne sposoby, ogólnie wiele zależy od tego czym gdzie i jak daleko. Jeśli kładziesz kij przykladowo na siedzenie w samochodzie to spokojnie Twój sposób z opaskami się sprawdzi. Jesli natomiast kij jest już w bagażniku po którym lata jak chce pasuje go lepiej zabezpieczyć.
na razie tylne siedzenie więc opaski na razie ok dzięki
Kupiłem ostatni pokrowiec http://allegro.pl/pokrowiec-na-wedki-160cm-2-komory-2-boczne-wedka-i6570086585.html?reco_id=6203de0f-b141-11e6-804c-0263d6c77dbb&ars_rule_id=201 Jest tani i bardzo przyzwoity, mieści bez problemu dwa zmontowane zestawy, a na upartego da się upchnąć nawet cztery. Do przewozu w aucie idealny.