Z lekkim opóźnieniem wznawiam wątek który ma już kilkuletnie tradycje na forum. Wszystkim chętnym do udziału życzę sukcesów nad wodą. Czekamy na pierwsze okazy.
To potok z internetu,tak jak większość rekordów na tym patologicznym forum.Ten Luxis nawet na oczy nie widział Pstrąga,natomiast prawiczek i stary kawaler o loginie Ryukon1975 powie Ci,że nie złowisz ryny bez sprzętu Dragona,co jeszcze 2 lata temu na tym forum pisał,że nawe do ręki nie weźmie smoka.Ryukon jest prawiczkiem,dlatego tak zdania zmienia
To potok z internetu,tak jak większość rekordów na tym patologicznym forum.Ten Luxis nawet na oczy nie widział Pstrąga,natomiast prawiczek i stary kawaler o loginie Ryukon1975 powie Ci,że nie złowisz ryny bez sprzętu Dragona,co jeszcze 2 lata temu na tym forum pisał,że nawe do ręki nie weźmie smoka.Ryukon jest prawiczkiem,dlatego tak zdania zmienia
To potok z internetu,tak jak większość rekordów na tym patologicznym forum.Ten Luxis nawet na oczy nie widział Pstrąga,natomiast prawiczek i stary kawaler o loginie Ryukon1975 powie Ci,że nie złowisz ryny bez sprzętu Dragona,co jeszcze 2 lata temu na tym forum pisał,że nawe do ręki nie weźmie smoka.Ryukon jest prawiczkiem,dlatego tak zdania zmienia
Spokojnie, wytrzymaj jeszcze chwilę i się Tobą zajmiemy.
trawa zielona soczysta jak w maju, gdzie Ty łowisz?
W Boliwi....:) ta kępa ziela jawiła mi się 1.01 jak oaza na pustyni,miejsce-most na ul Owidzkiej,ziele rośnie w miejscu cały czas nasłonecznionym i dodatkowo woda na nie kapała gdy mróz zaczął puszczać.Przez rzekę przechodzi w tym miejscu jakaś rura-ziele rośnie w miejscu gdzie znika w ziemi-może jakieś GMO nią zapierd....la? nie wiem,grunt że świetne tło robi,choć jakby nierealne z tą zielenią.Może to efekt ustawień aparatu? pojęcia nie mam,reszta fotek z tego dnia jest już"normalna".Dodam że 1.01 był w STg pierwszym dniem mrozu-rano minus 10,po południu tj ok 11-12 na słoneczku woda ze spodni parowała w oczach.Masz 2 -gą poglądową sweet focie-nie ma tam buszu ale koza by się nażarła...:)
Śliczny kaban! :-) Ja pewnie będę mógł wstawić coś dopiero ok marca, może później. Jakoś wcześniej na ryby się nie ruszam, ziiimno hehehe
A niegłupi,niegłupi,fakt....Biedactwo,trzy miesie bez hm-ków:) Jak tak można??? wsiadaj w swoją lanciatragedia w navi wpisz StG i już cieszysz się fakturą koreczka z ebajka:) Moje potoczki czekają,jest ich sporo,czasem można umoczyć lecz cóż...Taka nasza karma.
Śliczny kaban! :-) Ja pewnie będę mógł wstawić coś dopiero ok marca, może później. Jakoś wcześniej na ryby się nie ruszam, ziiimno hehehe
A niegłupi,niegłupi,fakt....Biedactwo,trzy miesie bez hm-ków:) Jak tak można??? wsiadaj w swoją lanciatragedia w navi wpisz StG i już cieszysz się fakturą koreczka z ebajka:) Moje potoczki czekają,jest ich sporo,czasem można umoczyć lecz cóż...Taka nasza karma.
HEHEHE Swoją drogą nie głupi ten koreczek, taki hamerykansky ;-) Naprawdę lubię go choć lepszy jakościowo miałem z PL, tylko że teraz nie było drania. A te 3 miechy bez wędki dam radę, chyba... Chyba że faktycznie podjadę do Ciebie ;-) Tylko że obecnie mam trochę inne priorytety niż wędkarstwo. Jak to się mówi: życie. Ech...
Widzę że nie jestem sam w smutku :), też w styczniu raczej nie będę miał czasu na ryby. Wędkarstwo w lutym uzależnione jest od warunków meteo. Trzeba się pocieszać, dobra przerwa nie jest zła. :)
Podziwiam was-poważnie,żeby tak świadomie,z własnych pobudek i postanowień na dwa,trzy msc złożyć kije do szafy...Ostatni raz gdy tak zrobiłem to miałem ze sześć lat i stawik z karasiami mi przymarzł.Poważnie,najdłuższa rozłąka z kijem jaką pamietam to 3 tygodnie-wyjazd do niemiec.Normą u mnie jest 2 wypady na tydzień a jesli robota pozwala to częściej jeżdzę,bywało już że obiad na łódż zamawiałem...Chyba chory jestem...a napewno skrzywiony nielicho.Żeby w tym zboczonym kraju szło utrzymać rodzinę z wędkarstwa to zostałbym pracoholikiem.
Nie mów że to fotka "na dniach" zrobiona...Na północy kraju wiosna prawie,komary nawet latają,dzisiaj biedronka wlazła mi na kij gdy kanapkę nad rzeką pochłaniałem,listki gdzieniegdzie nieśmiało wychodzą...U ciebie natomiast Sybir...
Fotka zrobiona dziś o świcie, godzina 5.37. Śnieg do tej pory zniknął prawie całkowicie jednak jest zimno i mocno wieje. Ryby trzeba póki co wybić sobie z kapusty gumowym młotkiem. :)
U mnie to samo , wstaje rano , a tu biało:/
Potem deszczyk z śniegiem , a pod wieczór słoneczko , snieg zginą ale wicher mroźny wieje, moze coś zmodze w piątek
Mój już "dotarty":) Trochę to trwało ale udało mi się zamoczyć wszystko co Waldek przysłał.Próbowałem ostatnimi czasy tych czeburaszek i powiem że rewelka,miałem ryby co zignorowały totalnie wszystko a śmigneły w coś na główce,zakładam do nich głównie streamery,duże,potokowe, i teraz w czasie bryndzy tylko one dają ryby.Fajna sprawa takie "czeburaszkowanie" a dodatkowo mam nowy super kijek pod takie zabawy-MS-X MicroSpecial 2,5-16 g,zacna to szpada aj zacna:) Przyjemne łowienie z takim patykiem.
Fajna sprawa porównamy swoje wyniki na różnych wodach. Niestety tak jak napisałem wyżej jeszcze tydzień postu od ryb jednak jak potem ruszę to woda się "zagotuje". :) Jeśli chodzi o przynęty to sporo z nich poczeka aż do maja na coś grubszego mam jednak też dużo na klenia. Bardzo jestem ciekaw nowych żyłek.
No to widzę że mamy podobnie...Ja mam teraz na tapecie X TREME JIG,dziwna czerwona,przy 0,22 ma 4,5kg--coś mało,yorka 0,18 ma ponad 5,5 kg:) to ci skok technologiczny:) cztery oczka w dół a kilo w górę.
Mam cały zestaw żyłek do wiosennego spinningu a wszystkie to nowości na ten rok z serii NanoPower i Magnum której nawet jeszcze w sklepach nie widziałem. Jeśli chodzi o podane wytrzymałości to na pewno nie są zawyżane. Nawet coś widać na fotce to nie będę podawał danych technicznych. Jeszcze dodam że na każdej jest magiczny napis "Made in Japan". :)
Ta moja też trzyma parametry,chyba firma poszła dobrą drogą,oby tak dalej.Mnie osobiście już potokowanie zbrzydło nieco,co zamknę oczy to cętki widzę...coś wcześnie mnie szajba bierze,zawsze tak do kwietnia kropki widziałem a teraz mimowolnie ładuję piątki obrotówki do pstrągowych pudełek...
Muszę się leczyć chyba...:)
No to widzę że mamy podobnie...Ja mam teraz na tapecie X TREME JIG,dziwna czerwona,przy 0,22 ma 4,5kg--coś mało,yorka 0,18 ma ponad 5,5 kg:) to ci skok technologiczny:) cztery oczka w dół a kilo w górę.
Pierw zmierz ją mikrometrem i załóż obciążenie na łącznik bezwęzłowy ;-)
Łowiłem dziś prawie 5 godzin, brania himeryczne spady i odprowadzenia.. Ryby raczej małe, trzeba jeszcze kilka ciepłych dni a może juz tylko godzin? :)
Wiosna po częsci od wczoraj. Były pierwsze burze, co prawda przeszly bokiem jednak całkieem niedaleko. Dziś dzień był słoneczny a teraz pada. Jeśli zaś chodzi o ryby to skoro spinning nie daje tego czego oczekuję może spróbuję gruntówki?
U mnie właśnie przestało padać. Pogoda typowo wędkarska, ryby czuć w powietrzu. Jeśli warunki pozwolą to dziś z gruntu. Właśnie byłem zobzczyć swoje nocne okazy, jest dobrze wszystkie żyją w sumie chyba około 200 szt. więc mały zapas na początek jest. Wieczorem można dozbierać, teraz muszę tym stworzyć dobre warunki i nakarmić. :)
Fajna fotka,ubarwienie pasiaka cudne wręcz.Ja jeszcze pauzuję na jeziorach,okres okonia i esoxa ,kropkami już się zraziłem i tylko "kontaktowo" co weekend umoczę.W tym tygodniu zabieram się za remont jednostki--czajka---w przyszłym nakręcę obrocisk i s4p ,potem wbiję się w nadmuchany ponton i dwa tygodnie będę w nim chyba siedział...Jeszcze miesiąc został:( w zeszłym roku w nocy ok 3 rano byłem juz na wodzie,ciemno jak diabli,byłem pewien że jestem pierwszy...Taaaa....trzeci byłem,dobrze wiedzieć że w tym szaleństwie nie jestem sam...Oby ten nadchodzący sezon 2016 był tak udany jak poprzedni,o 7.03 lądowałem srebrnego i każdy kolejny dzień dawał ciut wiekszego,do 5 maja.OBY,........trzymam kciuki az mi stawy trzeszczą.
Kilka fotek z dzisiejszego "mistrzowania". :) Krótko mówiąc, klenie tegoroczny póki co stsndard 30-35 cm czyli takie że jak się go do ręki weźmie to nic nie widać i małe niespodzianki. :)
Wczoraj zaczęła się u mnie prawdziwa wiosna. Ryby aktywne, po rzuceniu kul zanętowych kaczki "przybywały" do mnie z najbliższych stu metrów. Widziałem pierwszego bociana i pierwszy raz w tym roku ugryzł mnie komar. Złośliwa i kozacka płotka narobiła mi na rękę. :) Doczekałem się też pierwszej prawdziwej ryby, prawdziwa ryba to taka kiedy po zacięciu zastanawiam się dłużej jak trzy sekundy czy na haku mam rybę czy tylko zaczep. Wreszcie hol który przypomniał mi co to jest wędkarstwo.
Co do pana robban: nie muszę i nie mam obowiązku znać wszystkich na wedkuję.pl zatem wypadałoby coś napisać pod zdjęciem ...
a w Szwecji szczupak ma wymiar ochronny od 40 do bodajże 80 cm. to tak tytułem wyjaśnienia, jak się mylę to mnie popraw.
Natomiast co do okoni: nie chodziło mi o okres ochronny, a o to, że mają teraz tarło tak jak i szczupaki, wiesz ? Ideologii żadnej
nie narzucam i nie zamierzam narzucać, uważam jednak, że nie powinno się zakłócać tarła tym wspaniałym rybom,
jak ty byś się poczuł jakby cię ktoś z łóżka wyciągnął ...
U mnie niestety zmiana pogody przyniosła po kilku dniach zastój w braniach. Nadciągnęły chmury i mocny pólnocno zachodni wiatr. Kilka drobnych rybek i wcześniejszy jak zwykle powrót do domu.
Od godziny czternastej do dwudziestej pierwszej. Większość ryb szła z jednego wora.:) Było jednak i kilka rodzynków, te zachowam na specjalne okazje. Niespodzianka- rozpierdzieliłem przelotkę przy jednym z feederów.
Z lekkim opóźnieniem wznawiam wątek który ma już kilkuletnie tradycje na forum. Wszystkim chętnym do udziału życzę sukcesów nad wodą. Czekamy na pierwsze okazy.
No to koty za płoty,startuję pierwszy....:)
Potok na 55 z 1.01 chyba się nada? :)
Mocne wyjście z bloków wróży dobry finisz. Nada się. :)
trawa zielona soczysta jak w maju, gdzie Ty łowisz?
To potok z internetu,tak jak większość rekordów na tym patologicznym forum.Ten Luxis nawet na oczy nie widział Pstrąga,natomiast prawiczek i stary kawaler o loginie Ryukon1975 powie Ci,że nie złowisz ryny bez sprzętu Dragona,co jeszcze 2 lata temu na tym forum pisał,że nawe do ręki nie weźmie smoka.Ryukon jest prawiczkiem,dlatego tak zdania zmienia
To potok z internetu,tak jak większość rekordów na tym patologicznym forum.Ten Luxis nawet na oczy nie widział Pstrąga,natomiast prawiczek i stary kawaler o loginie Ryukon1975 powie Ci,że nie złowisz ryny bez sprzętu Dragona,co jeszcze 2 lata temu na tym forum pisał,że nawe do ręki nie weźmie smoka.Ryukon jest prawiczkiem,dlatego tak zdania zmienia
To potok z internetu,tak jak większość rekordów na tym patologicznym forum.Ten Luxis nawet na oczy nie widział Pstrąga,natomiast prawiczek i stary kawaler o loginie Ryukon1975 powie Ci,że nie złowisz ryny bez sprzętu Dragona,co jeszcze 2 lata temu na tym forum pisał,że nawe do ręki nie weźmie smoka.Ryukon jest prawiczkiem,dlatego tak zdania zmienia
Spokojnie, wytrzymaj jeszcze chwilę i się Tobą zajmiemy.
trawa zielona soczysta jak w maju, gdzie Ty łowisz?
W Boliwi....:) ta kępa ziela jawiła mi się 1.01 jak oaza na pustyni,miejsce-most na ul Owidzkiej,ziele rośnie w miejscu cały czas nasłonecznionym i dodatkowo woda na nie kapała gdy mróz zaczął puszczać.Przez rzekę przechodzi w tym miejscu jakaś rura-ziele rośnie w miejscu gdzie znika w ziemi-może jakieś GMO nią zapierd....la? nie wiem,grunt że świetne tło robi,choć jakby nierealne z tą zielenią.Może to efekt ustawień aparatu? pojęcia nie mam,reszta fotek z tego dnia jest już"normalna".Dodam że 1.01 był w STg pierwszym dniem mrozu-rano minus 10,po południu tj ok 11-12 na słoneczku woda ze spodni parowała w oczach.Masz 2 -gą poglądową sweet focie-nie ma tam buszu ale koza by się nażarła...:)
Śliczny kaban! :-) Ja pewnie będę mógł wstawić coś dopiero ok marca, może później. Jakoś wcześniej na ryby się nie ruszam, ziiimno hehehe
Śliczny kaban! :-) Ja pewnie będę mógł wstawić coś dopiero ok marca, może później. Jakoś wcześniej na ryby się nie ruszam, ziiimno hehehe
A niegłupi,niegłupi,fakt....Biedactwo,trzy miesie bez hm-ków:) Jak tak można??? wsiadaj w swoją lanciatragedia w navi wpisz StG i już cieszysz się fakturą koreczka z ebajka:) Moje potoczki czekają,jest ich sporo,czasem można umoczyć lecz cóż...Taka nasza karma.
Śliczny kaban! :-) Ja pewnie będę mógł wstawić coś dopiero ok marca, może później. Jakoś wcześniej na ryby się nie ruszam, ziiimno hehehe
A niegłupi,niegłupi,fakt....Biedactwo,trzy miesie bez hm-ków:) Jak tak można??? wsiadaj w swoją lanciatragedia w navi wpisz StG i już cieszysz się fakturą koreczka z ebajka:) Moje potoczki czekają,jest ich sporo,czasem można umoczyć lecz cóż...Taka nasza karma.
HEHEHE Swoją drogą nie głupi ten koreczek, taki hamerykansky ;-) Naprawdę lubię go choć lepszy jakościowo miałem z PL, tylko że teraz nie było drania. A te 3 miechy bez wędki dam radę, chyba... Chyba że faktycznie podjadę do Ciebie ;-) Tylko że obecnie mam trochę inne priorytety niż wędkarstwo. Jak to się mówi: życie. Ech...
Pozdro!
Widzę że nie jestem sam w smutku :), też w styczniu raczej nie będę miał czasu na ryby. Wędkarstwo w lutym uzależnione jest od warunków meteo. Trzeba się pocieszać, dobra przerwa nie jest zła. :)
Podziwiam was-poważnie,żeby tak świadomie,z własnych pobudek i postanowień na dwa,trzy msc złożyć kije do szafy...Ostatni raz gdy tak zrobiłem to miałem ze sześć lat i stawik z karasiami mi przymarzł.Poważnie,najdłuższa rozłąka z kijem jaką pamietam to 3 tygodnie-wyjazd do niemiec.Normą u mnie jest 2 wypady na tydzień a jesli robota pozwala to częściej jeżdzę,bywało już że obiad na łódż zamawiałem...Chyba chory jestem...a napewno skrzywiony nielicho.Żeby w tym zboczonym kraju szło utrzymać rodzinę z wędkarstwa to zostałbym pracoholikiem.
Specjalnie nie tęskniłem a wróciła.
Nie mów że to fotka "na dniach" zrobiona...Na północy kraju wiosna prawie,komary nawet latają,dzisiaj biedronka wlazła mi na kij gdy kanapkę nad rzeką pochłaniałem,listki gdzieniegdzie nieśmiało wychodzą...U ciebie natomiast Sybir...
Fotka zrobiona dziś o świcie, godzina 5.37. Śnieg do tej pory zniknął prawie całkowicie jednak jest zimno i mocno wieje. Ryby trzeba póki co wybić sobie z kapusty gumowym młotkiem. :)
U mnie to samo , wstaje rano , a tu biało:/
Potem deszczyk z śniegiem , a pod wieczór słoneczko , snieg zginą ale wicher mroźny wieje, moze coś zmodze w piątek
Ja muszę jeszcze poczekać jakiś tydzień, sprzęt się "grzeje". :)
Mój już "dotarty":) Trochę to trwało ale udało mi się zamoczyć wszystko co Waldek przysłał.Próbowałem ostatnimi czasy tych czeburaszek i powiem że rewelka,miałem ryby co zignorowały totalnie wszystko a śmigneły w coś na główce,zakładam do nich głównie streamery,duże,potokowe, i teraz w czasie bryndzy tylko one dają ryby.Fajna sprawa takie "czeburaszkowanie" a dodatkowo mam nowy super kijek pod takie zabawy-MS-X MicroSpecial 2,5-16 g,zacna to szpada aj zacna:) Przyjemne łowienie z takim patykiem.
Fajna sprawa porównamy swoje wyniki na różnych wodach. Niestety tak jak napisałem wyżej jeszcze tydzień postu od ryb jednak jak potem ruszę to woda się "zagotuje". :) Jeśli chodzi o przynęty to sporo z nich poczeka aż do maja na coś grubszego mam jednak też dużo na klenia. Bardzo jestem ciekaw nowych żyłek.
No to widzę że mamy podobnie...Ja mam teraz na tapecie X TREME JIG,dziwna czerwona,przy 0,22 ma 4,5kg--coś mało,yorka 0,18 ma ponad 5,5 kg:) to ci skok technologiczny:) cztery oczka w dół a kilo w górę.
Mam cały zestaw żyłek do wiosennego spinningu a wszystkie to nowości na ten rok z serii NanoPower i Magnum której nawet jeszcze w sklepach nie widziałem. Jeśli chodzi o podane wytrzymałości to na pewno nie są zawyżane. Nawet coś widać na fotce to nie będę podawał danych technicznych. Jeszcze dodam że na każdej jest magiczny napis "Made in Japan". :)
Ta moja też trzyma parametry,chyba firma poszła dobrą drogą,oby tak dalej.Mnie osobiście już potokowanie zbrzydło nieco,co zamknę oczy to cętki widzę...coś wcześnie mnie szajba bierze,zawsze tak do kwietnia kropki widziałem a teraz mimowolnie ładuję piątki obrotówki do pstrągowych pudełek...
Muszę się leczyć chyba...:)
No to widzę że mamy podobnie...Ja mam teraz na tapecie X TREME JIG,dziwna czerwona,przy 0,22 ma 4,5kg--coś mało,yorka 0,18 ma ponad 5,5 kg:) to ci skok technologiczny:) cztery oczka w dół a kilo w górę.
Pierw zmierz ją mikrometrem i załóż obciążenie na łącznik bezwęzłowy ;-)
Łowiłem dziś prawie 5 godzin, brania himeryczne spady i odprowadzenia.. Ryby raczej małe, trzeba jeszcze kilka ciepłych dni a może juz tylko godzin? :)
Jednak były też pozytywy, mam tu na myśli pierwsze wrażenia z nowym wędziskiem.
U mnie wiosna pełną gębą
skoro linek już żeruje na
Wiosna po częsci od wczoraj. Były pierwsze burze, co prawda przeszly bokiem jednak całkieem niedaleko. Dziś dzień był słoneczny a teraz pada. Jeśli zaś chodzi o ryby to skoro spinning nie daje tego czego oczekuję może spróbuję gruntówki?
I u mnie dziś deszczyk, więc odpuszczam
U mnie właśnie przestało padać. Pogoda typowo wędkarska, ryby czuć w powietrzu. Jeśli warunki pozwolą to dziś z gruntu. Właśnie byłem zobzczyć swoje nocne okazy, jest dobrze wszystkie żyją w sumie chyba około 200 szt. więc mały zapas na początek jest. Wieczorem można dozbierać, teraz muszę tym stworzyć dobre warunki i nakarmić. :)
Konie i Paki pełne ikry- wczoraj żarły jak w amoku. Na najbliższe dni pas - niech się trą :)
Fajna fotka,ubarwienie pasiaka cudne wręcz.Ja jeszcze pauzuję na jeziorach,okres okonia i esoxa ,kropkami już się zraziłem i tylko "kontaktowo" co weekend umoczę.W tym tygodniu zabieram się za remont jednostki--czajka---w przyszłym nakręcę obrocisk i s4p ,potem wbiję się w nadmuchany ponton i dwa tygodnie będę w nim chyba siedział...Jeszcze miesiąc został:( w zeszłym roku w nocy ok 3 rano byłem juz na wodzie,ciemno jak diabli,byłem pewien że jestem pierwszy...Taaaa....trzeci byłem,dobrze wiedzieć że w tym szaleństwie nie jestem sam...Oby ten nadchodzący sezon 2016 był tak udany jak poprzedni,o 7.03 lądowałem srebrnego i każdy kolejny dzień dawał ciut wiekszego,do 5 maja.OBY,........trzymam kciuki az mi stawy trzeszczą.
Kilka fotek z dzisiejszego "mistrzowania". :) Krótko mówiąc, klenie tegoroczny póki co stsndard 30-35 cm czyli takie że jak się go do ręki weźmie to nic nie widać i małe niespodzianki. :)
Dziśiejsze rozpoczęcie sezonu z łodzi :) , uważam za otwarte. Zameldowały się trzy szczupaki i przy jednym, sam sie sfotografowałem , chyba wyszło.
Piękne rybki. Na szczupaki jeszcze musze poczekać, dziś po zmroku tylko takie okazy brały. :)
Ogólnie było nieźle. Walnąłem sobie spacer nad rzekę, powietrze jak kryształ widać było wszystko na dziesiątki kilometrów.
Później to już tylko leżałem i leżałem w słońcu. :)
Wczoraj zaczęła się u mnie prawdziwa wiosna. Ryby aktywne, po rzuceniu kul zanętowych kaczki "przybywały" do mnie z najbliższych stu metrów. Widziałem pierwszego bociana i pierwszy raz w tym roku ugryzł mnie komar. Złośliwa i kozacka płotka narobiła mi na rękę. :) Doczekałem się też pierwszej prawdziwej ryby, prawdziwa ryba to taka kiedy po zacięciu zastanawiam się dłużej jak trzy sekundy czy na haku mam rybę czy tylko zaczep. Wreszcie hol który przypomniał mi co to jest wędkarstwo.
Szczupaki w kwietniu ? Okonie też ? Lekko zdziwiony jestem ... można ? NO (comment) pewnie, że tak.
Zamiast krytykować sprawdź w jakim kraju mieszka robban. Co do okoni - nie mają okresu ochronnego, więc nie próbuj innym narzucać swojej ideologii.
Co do pana robban: nie muszę i nie mam obowiązku znać wszystkich na wedkuję.pl zatem wypadałoby coś napisać pod zdjęciem ...
a w Szwecji szczupak ma wymiar ochronny od 40 do bodajże 80 cm. to tak tytułem wyjaśnienia, jak się mylę to mnie popraw.
Natomiast co do okoni: nie chodziło mi o okres ochronny, a o to, że mają teraz tarło tak jak i szczupaki, wiesz ? Ideologii żadnej
nie narzucam i nie zamierzam narzucać, uważam jednak, że nie powinno się zakłócać tarła tym wspaniałym rybom,
jak ty byś się poczuł jakby cię ktoś z łóżka wyciągnął ...
Klenie nie powalają wielkością ale rekompensują to ilością brań. Pogoda super :)
U mnie niestety zmiana pogody przyniosła po kilku dniach zastój w braniach. Nadciągnęły chmury i mocny pólnocno zachodni wiatr. Kilka drobnych rybek i wcześniejszy jak zwykle powrót do domu.
Od godziny czternastej do dwudziestej pierwszej. Większość ryb szła z jednego wora.:) Było jednak i kilka rodzynków, te zachowam na specjalne okazje. Niespodzianka- rozpierdzieliłem przelotkę przy jednym z feederów.