Dzis uciekł mi bardzo duży wegorz,urwał mi haczyk.Wziął mi jakies 60m od brzegu na rosowke.Niestety od konca maja zawsze pojawia sie w strefie brzegowej bardzo gesty pas zielska ktory pozniej opada w lipcu na dno.Wlasnie po dociagnieciu wegorza do tego zielska stanoł jak jakis zaczep i za bardzo nie wiedziałem co mam zrobic.Po jakis 20sek pekł przypon .Czy ktos moze zna jakis sposob na przeciągniecie go przez to zielsko?Mojemu znajomemu juz w tym roku uciekly 3 duze wegorze własnie w tym zielsku.
zwieksz grubość przyponu,czy też żyłki.Haczyk zawsze ostry i dobrze zawiązany.Jak nie umiesz kup gotowe z przyponem.i staraj sie ciągnąc w miare mozliwosci pod tafla wody.pozdro
Witam, a może to nie był węgorz??? W nocy węgorze żerują głównie w okolicach brzegu gdzie poszukują pożywienia. A wracając do Twojego pytania to proponuję zwiększenie grubości żyłki głównej oraz przyponu.
Dzis uciekł mi bardzo duży wegorz,urwał mi haczyk.Wziął mi jakies 60m od brzegu na rosowke.Niestety od konca maja zawsze pojawia sie w strefie brzegowej bardzo gesty pas zielska ktory pozniej opada w lipcu na dno.Wlasnie po dociagnieciu wegorza do tego zielska stanoł jak jakis zaczep i za bardzo nie wiedziałem co mam zrobic.Po jakis 20sek pekł przypon .Czy ktos moze zna jakis sposob na przeciągniecie go przez to zielsko?Mojemu znajomemu juz w tym roku uciekly 3 duze wegorze własnie w tym zielsku.
zwieksz grubość przyponu,czy też żyłki.Haczyk zawsze ostry i dobrze zawiązany.Jak nie umiesz kup gotowe z przyponem.i staraj sie ciągnąc w miare mozliwosci pod tafla wody.pozdro
Witam, a może to nie był węgorz??? W nocy węgorze żerują głównie w okolicach brzegu gdzie poszukują pożywienia. A wracając do Twojego pytania to proponuję zwiększenie grubości żyłki głównej oraz przyponu.