Ja będąc początkującym wędkarzem bardzo obawiałem się
z początku grupowych wyjazdów
na ryby. Słaba wiedza i sprzęt, nieznajomość łowisk na które
organizowane były wycieczki
, to były tego główne powody. Lecz nieodparta żądza poznania łowisk
(nierzadko odległych), metod łowienia oraz podpatrywania najlepszych
wędkarzy zwyciężyła. Po jakimś czasie to poskutkowało, poznałem łowiska
,zacząłem uzyskiwać coraz lepsze wyniki w wędkowaniu.
No masz racje . Poza ty takie wyjazdy fajnie integrują ludzi z koła ,a przede wszystkim właśnie najlepiej pomagają doskonalić różne techniki i sposoby wędkarstwa. Można poznać i sprawdzić "na żywo" różne przynęty,zanęty, nowinki wędkarskie,sprzęt, wynalazki itd. Fajna rzecz,a tak rzadko stosowana.
Czemu na wyjazdach organizowanych przez Koła PZW, jest tak bardzo mało początkujących wędkarzy ?
Ja będąc początkującym wędkarzem bardzo obawiałem się z początku grupowych wyjazdów na ryby. Słaba wiedza i sprzęt, nieznajomość łowisk na które organizowane były wycieczki , to były tego główne powody. Lecz nieodparta żądza poznania łowisk (nierzadko odległych), metod łowienia oraz podpatrywania najlepszych wędkarzy zwyciężyła. Po jakimś czasie to poskutkowało, poznałem łowiska ,zacząłem uzyskiwać coraz lepsze wyniki w wędkowaniu.
No masz racje . Poza ty takie wyjazdy fajnie integrują ludzi z koła ,a przede wszystkim właśnie najlepiej pomagają doskonalić różne techniki i sposoby wędkarstwa. Można poznać i sprawdzić "na żywo" różne przynęty,zanęty, nowinki wędkarskie,sprzęt, wynalazki itd. Fajna rzecz,a tak rzadko stosowana.