Kolejny projekt pt jak wyłudzic kase ! W tym roku widziałem juz kilka drzew nadgryzionych przez BOBRY i to nie były małe drzewka a solidne pnie o metrowej i wiekszej srednicy, pewnie jakby ktos prywatnie wyciał takie drzewko z pierdla by nie wyszedł albo komo0rnik by go zlicytował .
No i te Norki Amerykanskie ktorych jest plaga nad Odra.
Kolejny projekt pt jak wyłudzic kase ! W tym roku widziałem juz kilka drzew nadgryzionych przez BOBRY i to nie były małe drzewka a solidne pnie o metrowej i wiekszej srednicy, pewnie jakby ktos prywatnie wyciał takie drzewko z pierdla by nie wyszedł albo komo0rnik by go zlicytował .
No i te Norki Amerykanskie ktorych jest plaga nad Odra.
Skoro o plagach mowa , to plagą jest również mnogość osób , nieumiejących ani pisać ani mówić po polsku. Chcesz żyć w pięknym świecie , to sobie go stwórz - żyjąc z innymi mieszkańcami Ziemi w zgodzie .Jeśli jednak tego nie potrafisz , tak jak nie potrafisz zrozumieć jak ważna jest harmonia współistnienia - a w zamian za to w sposób egoistyczny uzurpujesz sobie prawo do wyższości , elitarności , pierwszeństwa , uprzywilejowania z tytułu ludzkiego statusu , to wiedz ,że taka postawa równa się z ignorancją i niemałym obskurantyzmem tak nieprzystającym do współczesnych poglądów , które powinny być zawsze świeże i postępowe.Piszesz na temat bobrów - nic (lub niewiele ) o nich nie wiedząc , spotwarzasz wydry - nie znając tych stworzeń zupełnie ( nie wyrządziły one bowiem tobie ani twojej rodzinie ,żadnej krzywdy )... Wspominasz z iście eschatologiczną grozą - o pladze norek amerykańskich , nie rozpoznając zapewne tego gatunku. Wreszcie , (co już zupełnie kuriozalne) , przyrównujesz zwierzęta lub ich czyny , próbując podciągnąć je do praw międzyludzkich , antropomorfizujesz je - sugerując jakoby te stworzenia można było sądzić tą samą miarą co ludzi i ich występki... Bezmyślne to i wymykające się jakiejkolwiek logice. Wstyd i hańba ,żenująca , wstydliwa i niepoddająca się apologii wpadka , która nie może być treścią myśli wypowiadanych na serio , na trzeźwo , naprawdę ....
Każdy projekt dotyczący ochrony przyrody , prób odtworzenia pewnych mechanizmów , które wskutek ludzkiej działalności osłabły lub zupełnie zanikły - stanowi dla ciebie szalbierstwo czyli "wyłudzenie kasy " ,ale jakby tobie ktoś wręczył pieniądze w kopercie (kolokwialnie mówiąc ) - za "frajer " , to nie posiadałbyś się z radości i wówczas byłoby wszystko porządku !Natomiast pieniędzy na ochronę przyrody , na pomoc zwierzętom i czasem nawet rzadkim , reliktowym gatunkom istot żywych , beznadziejnie ciśniętych w kąt ( o których nikt już nie pamięta ) ; łożyć nie można , bo to a jakże .... wyłudzanie bądź też przysłowiowe "wyrzucanie ich w błoto" !
To oburzające , jak puste i niedorobione poglądy przedstawiają Polacy . Wstyd , po prostu hańba i wstyd ...
Witam Kolegów.
Nie zakładam tego posta by zagrać komuś na naerwach i nie jest moim zamiarem wzbudzenia zbyt ożywionej wymiany zdań.
Dziś przed wyjazdem na ryby zobaczyłem na TVP2 program pod tytułem "W słowach kilku o wydrze, bobrze i wilku"
Myślę że program dość wartościowy.
dodatkowo:
http://wspolistnienie.eco.pl/otter.php?species=2
Może Admini nie zablokują tego posta.
Z pozdrowieniami
Zielony
Kolejny projekt pt jak wyłudzic kase ! W tym roku widziałem juz kilka drzew nadgryzionych przez BOBRY i to nie były małe drzewka a solidne pnie o metrowej i wiekszej srednicy, pewnie jakby ktos prywatnie wyciał takie drzewko z pierdla by nie wyszedł albo komo0rnik by go zlicytował .
No i te Norki Amerykanskie ktorych jest plaga nad Odra.
Kolejny projekt pt jak wyłudzic kase ! W tym roku widziałem juz kilka drzew nadgryzionych przez BOBRY i to nie były małe drzewka a solidne pnie o metrowej i wiekszej srednicy, pewnie jakby ktos prywatnie wyciał takie drzewko z pierdla by nie wyszedł albo komo0rnik by go zlicytował .
No i te Norki Amerykanskie ktorych jest plaga nad Odra.
Skoro o plagach mowa , to plagą jest również mnogość osób , nieumiejących ani pisać ani mówić po polsku. Chcesz żyć w pięknym świecie , to sobie go stwórz - żyjąc z innymi mieszkańcami Ziemi w zgodzie .Jeśli jednak tego nie potrafisz , tak jak nie potrafisz zrozumieć jak ważna jest harmonia współistnienia - a w zamian za to w sposób egoistyczny uzurpujesz sobie prawo do wyższości , elitarności , pierwszeństwa , uprzywilejowania z tytułu ludzkiego statusu , to wiedz ,że taka postawa równa się z ignorancją i niemałym obskurantyzmem tak nieprzystającym do współczesnych poglądów , które powinny być zawsze świeże i postępowe.Piszesz na temat bobrów - nic (lub niewiele ) o nich nie wiedząc , spotwarzasz wydry - nie znając tych stworzeń zupełnie ( nie wyrządziły one bowiem tobie ani twojej rodzinie ,żadnej krzywdy )... Wspominasz z iście eschatologiczną grozą - o pladze norek amerykańskich , nie rozpoznając zapewne tego gatunku. Wreszcie , (co już zupełnie kuriozalne) , przyrównujesz zwierzęta lub ich czyny , próbując podciągnąć je do praw międzyludzkich , antropomorfizujesz je - sugerując jakoby te stworzenia można było sądzić tą samą miarą co ludzi i ich występki... Bezmyślne to i wymykające się jakiejkolwiek logice. Wstyd i hańba ,żenująca , wstydliwa i niepoddająca się apologii wpadka , która nie może być treścią myśli wypowiadanych na serio , na trzeźwo , naprawdę ....
Każdy projekt dotyczący ochrony przyrody , prób odtworzenia pewnych mechanizmów , które wskutek ludzkiej działalności osłabły lub zupełnie zanikły - stanowi dla ciebie szalbierstwo czyli "wyłudzenie kasy " ,ale jakby tobie ktoś wręczył pieniądze w kopercie (kolokwialnie mówiąc ) - za "frajer " , to nie posiadałbyś się z radości i wówczas byłoby wszystko porządku !Natomiast pieniędzy na ochronę przyrody , na pomoc zwierzętom i czasem nawet rzadkim , reliktowym gatunkom istot żywych , beznadziejnie ciśniętych w kąt ( o których nikt już nie pamięta ) ; łożyć nie można , bo to a jakże .... wyłudzanie bądź też przysłowiowe "wyrzucanie ich w błoto" !
To oburzające , jak puste i niedorobione poglądy przedstawiają Polacy . Wstyd , po prostu hańba i wstyd ...
powiem tyle, że u mnie na rzece jest bardzo dużo bobrów, a co za tym idzie dużo tam