po sobotnim wędkowaniu byłem bardzo zaskoczony gdy zobaczyłem w wodzie szalejącą wydre w jeziorze paprocańskim ciekawe ile ich dopłynęło koledze wytrzebiły cały staw z ryb
po sobotnim wędkowaniu byłem bardzo zaskoczony gdy zobaczyłem w wodzie szalejącą wydre w jeziorze paprocańskim ciekawe ile ich dopłynęło koledze wytrzebiły cały staw z ryb
a nie był to piżmak ? skąd by w paprach wydra ? w którym ona była miejscu ?
W wisłoce tak się zadomowiły,że człowieka już się nie boją... U mnie "wydry" i "mega wydry" też się ludzi nie boją,nawet tych w mundurach.Niektóre "mega wydry" są zprzyjażnione z ludzmi w mundurach.Prawdziwe wydry to pikusie,małe pikusie...
W wisłoce tak się zadomowiły,że człowieka już się nie boją... U mnie "wydry" i "mega wydry" też się ludzi nie boją,nawet tych w mundurach.Niektóre "mega wydry" są zprzyjażnione z ludzmi w mundurach.Prawdziwe wydry to pikusie,małe pikusie...
O czym Radzio poinformował enigmatycznie na forum "wedkuje.pl".Przecież Radzio woli narzekać na składki, bezrybie, i niemoc.Przecież Radzio nie pójdzie do Prokuratury czy innnych instytucjii...Przecież Radzio wie co i jak, ale Radzio nie będzie KONFIDENTEM.T>P.S. KONFIDENT - określenie pejoratywne w czasach wymuszających partyzantkę i w okresie niewoli....
Radek ! szacun za szczerość i (reszta w priv) :).Zapraszam na Pilichy w sezonie !pozdrawiamT.P.S. Dla spotkania Takich Userów warto przewalić na tym forum tony bełkotu !
Na Paprocanach , kiedyś doszczętnie spuszczono wodę . Najbardziej ucierpiał lin ,ale też zniszczono tarliska ryb (na niektórych usypano plażę ) Fakt pojawienia się wydry to dobry omen , oznacza to bowiem ,że w wodzie są ryby i dlatego zarówno wydra jak i wędkarz mają tam czego szukać . Tylko skończona niedołęga będzie narzekać na przyrodę nierozerwalnie związaną z wodą , zupełnie będąc ślepa i głucha na niecne postępki swoich pobratymców - ludzi. Rybostan na tym zbiorniku mocno ucierpiał . Jeszcze kilka lat temu ( w minionej dekadzie ) , widoczne były skutki apokalipsy jak rozegrała się tam w związku z ( oczywiście , jak zawsze "koniecznymi ") pracami melioracyjno -rekultywacyjnymi . Panowe z urzędów , codziennie skazujący na zagładę rozmaite małe i średnie jeziora czy rzeczki - poprzez ich regulację , zastanówcie się - kto wam dał dyplom ? Może Glinda dobra Wróżka z Południa ? To się odbywa każdego dnia : parę lat temu meliorację ogołociły Huczwę , u końca lat 90 - prostowano Wieprz , utopiono grubą forsę w meliorację , małej górskiej rzeczki - Kumieli i wielu innych , które z rzek ,powoli stają się rozpadliną w , której tylko przypadkiem ostało się trochę wody. Najważniejsze to zacząć postrzegać przyrodę w sposób przyjazny : na rzekę patrzyć nie jak na zawalidrogę ,ale jako obiekt ochrony i troski, na bobry , pluszcze , rybitwy , rybołowy , kormorany , zimorodki , wydry i inne stworzenia funkcjonujące w mniemaniu wędkarzy jako "przykre " spojrzeć z perspektywy sojuszu pomiędzy nimi a człowiekiem. Kiedy wreszcie ludzie zrozumieją ,że interakcja pomiędzy nami - ludźmi a tymi stworzeniami , może wyglądać zupełnie inaczej - gdy tylko uzmysłowimy sobie ,że to my jesteśmy w gościnie u nich lecz nigdy odwrotnie ? Kiedy wydra , bóbr czy kormoran - spiorunuje cię wzrokiem - to nie dlatego ,żeś groźny . Oznacza to pewien atawizm i daje dowód tego ,że nie tylko one dla nas , ale również my dla nich !
po sobotnim wędkowaniu byłem bardzo zaskoczony gdy zobaczyłem w wodzie szalejącą wydre w jeziorze paprocańskim ciekawe ile ich dopłynęło koledze wytrzebiły cały staw z ryb
Na Wdzie jest ich tyle co ryb!!!!!!!!!!!!!Obłęd!!!!!!!!!!!!!!
U mnie w tym roku cały staw z ryb wyczyściła. Staw ma 110x65
Wydra też człowiek i jeść musi :)
Staw ma 110x65 - ciekawe jaką wielkość ma siatka której używasz do połowu ...
a co ma do tego siatka?
Taki mały żarcik z mojej strony .Pozdrawiam.
Żarcik - rozumiem
po sobotnim wędkowaniu byłem bardzo zaskoczony gdy zobaczyłem w wodzie szalejącą wydre w jeziorze paprocańskim ciekawe ile ich dopłynęło koledze wytrzebiły cały staw z ryb
a nie był to piżmak ? skąd by w paprach wydra ? w którym ona była miejscu ?
ja tez widzialem na paprocanach wydre :) w tamtym zesonie na jesien :) koło nóg mi przepłyneła
na pewno to nie była wydra :)
teraz to już wiem ale do dziś nie wiem do kur88 nędzy co to mogło być, nie mam pomysłu
U mnie co drugi jest "wydrą" i jeszcze są "mega wydry" wstawiające siaty,sznury,wirsze,i inny badziew.
U mnie co drugi jest "wydrą" i jeszcze są "mega wydry" wstawiające siaty,sznury,wirsze,i inny badziew.
Nie tylko u Ciebie. U mnie tez pelno takich szkodnikow z siatami...
W wisłoce tak się zadomowiły,że człowieka już się nie boją...
W wisłoce tak się zadomowiły,że człowieka już się nie boją...
U mnie "wydry" i "mega wydry" też się ludzi nie boją,nawet tych w mundurach.Niektóre "mega wydry" są zprzyjażnione z ludzmi w mundurach.Prawdziwe wydry to pikusie,małe pikusie...
W wisłoce tak się zadomowiły,że człowieka już się nie boją...
U mnie "wydry" i "mega wydry" też się ludzi nie boją,nawet tych w mundurach.Niektóre "mega wydry" są zprzyjażnione z ludzmi w mundurach.Prawdziwe wydry to pikusie,małe pikusie...
O czym Radzio poinformował enigmatycznie na forum "wedkuje.pl".Przecież Radzio woli narzekać na składki, bezrybie, i niemoc.Przecież Radzio nie pójdzie do Prokuratury czy innnych instytucjii...Przecież Radzio wie co i jak, ale Radzio nie będzie KONFIDENTEM.T>P.S. KONFIDENT - określenie pejoratywne w czasach wymuszających partyzantkę i w okresie niewoli....
Bo Radzio by musiał miec niezbite dowody.Bo Radzio jest sam.Bo radzio jest za "mały"Bo radzio wie że to nic nie da.
Radek ! szacun za szczerość i (reszta w priv) :).Zapraszam na Pilichy w sezonie !pozdrawiamT.P.S. Dla spotkania Takich Userów warto przewalić na tym forum tony bełkotu !
Na Paprocanach , kiedyś doszczętnie spuszczono wodę . Najbardziej ucierpiał lin ,ale też zniszczono tarliska ryb (na niektórych usypano plażę ) Fakt pojawienia się wydry to dobry omen , oznacza to bowiem ,że w wodzie są ryby i dlatego zarówno wydra jak i wędkarz mają tam czego szukać . Tylko skończona niedołęga będzie narzekać na przyrodę nierozerwalnie związaną z wodą , zupełnie będąc ślepa i głucha na niecne postępki swoich pobratymców - ludzi. Rybostan na tym zbiorniku mocno ucierpiał . Jeszcze kilka lat temu ( w minionej dekadzie ) , widoczne były skutki apokalipsy jak rozegrała się tam w związku z ( oczywiście , jak zawsze "koniecznymi ") pracami melioracyjno -rekultywacyjnymi . Panowe z urzędów , codziennie skazujący na zagładę rozmaite małe i średnie jeziora czy rzeczki - poprzez ich regulację , zastanówcie się - kto wam dał dyplom ? Może Glinda dobra Wróżka z Południa ? To się odbywa każdego dnia : parę lat temu meliorację ogołociły Huczwę , u końca lat 90 - prostowano Wieprz , utopiono grubą forsę w meliorację , małej górskiej rzeczki - Kumieli i wielu innych , które z rzek ,powoli stają się rozpadliną w , której tylko przypadkiem ostało się trochę wody. Najważniejsze to zacząć postrzegać przyrodę w sposób przyjazny : na rzekę patrzyć nie jak na zawalidrogę ,ale jako obiekt ochrony i troski, na bobry , pluszcze , rybitwy , rybołowy , kormorany , zimorodki , wydry i inne stworzenia funkcjonujące w mniemaniu wędkarzy jako "przykre " spojrzeć z perspektywy sojuszu pomiędzy nimi a człowiekiem. Kiedy wreszcie ludzie zrozumieją ,że interakcja pomiędzy nami - ludźmi a tymi stworzeniami , może wyglądać zupełnie inaczej - gdy tylko uzmysłowimy sobie ,że to my jesteśmy w gościnie u nich lecz nigdy odwrotnie ? Kiedy wydra , bóbr czy kormoran - spiorunuje cię wzrokiem - to nie dlatego ,żeś groźny . Oznacza to pewien atawizm i daje dowód tego ,że nie tylko one dla nas , ale również my dla nich !