Pażdziernik 2010r. ruszamy z kolegą na kontrolę na jedno z przepięknych jezior położone na terenie Parku Krajobrazowego "Puszcza Zielonka". Jezioro Dzwonowskie z mocno podmokłym i zabagnionym brzegiem. Mamy problemy z dojazdem w związku z podniesionym poziomem wody jednak udaje nam się dotrzeć do wschodniego skraju zbiornika. Legitymujemy jednego wędkarza, który spiningował z pontonu, podziwiamy przeuroczą przyrodę. Jedynie fatalny bałagan nad brzegiem jeziora przy jednej z kładek psuje nam humory. Następuje refleksja "Park krajobrazowy, czy śmietnik".
........ jakie służby i jakie prawo, jaka świadomość i edukacja........ a potem obywatele.
A wiesz, ja tam służby, prawo, świadomość i edukację wrzucam do jednego wora z obywatelami, bo to obywatele poniekąd tworzą prawo, kształtują świadomość i edukują innych obywateli.
No to jak obywatele tworzą prawo, to ja się już biorę za pisanie odpowiedniego almanachu. Ale zaznaczam, że będzieta go musieli przestrzegać od przyszłego tygodnia, bo w mordę! :-P
Tylko co będzie zawierał ten almanach, utwory literackie, porady czy przepowiednie. Najbardziej by mi odpowiadało to trzecie, przepowiednie wędkarskie.....na 2011r. Bo na tym forum utworów literackich już było dużo, nawet wierszem a porad to tyle ilu piszących
Wszędzie tak jest..Najwyższa pora zająć się tymi co tak śmiecą!!! Bezwzględnie śmieciarzy ścigać jak kłusoli..!No bo jak to wygląda jak topnieje śnieg...Wstyd dla ludzkości..
Nad Wisłokiem jest normą że mieszkający blisko rzeki wyrzucają wszystkie śmieci z brzegu w dół w kierunku wody.Jest tam wszystko od starych majtek po lodówki.Starzy robili tak całe życie teraz uczą młodszych.Nie słyszałem by ktoś był za to ukarany,a nie mieszkam bardzo daleko bo 1,5 km od rzeki.Raz ja ukarałem gościa,gdy łowiłem przyjechał na swoje poletko na brzegu i przy okazji przywiózł i wyrzucił śmieci.Przed odjazdem po skończeniu wędkowania przemieściłem jego śmieci na jego poletko-musiał się gość spienić następnym razem.
Niestety faktem też jest brak pomocy opiekunów danego zbiornika.Bo jak sie juz bierze pieniądze,to cała działalnośc nie kończy sie,lub nie powinna sie kończyc ,tylko na wrzuceniu karpia pare kilo.Powinny byc kosze na smieci,czego niestety brakuje,a jak juz znajdzie sie jakis rodzynek (stawik) z koszem to powinno sie go oprózniac raz na sezon.Wiem ze jak jest jedno większe jeziorko to ktos tam czasem coś zrobi,ale jak sie ma kilka do tego stawów to juz olewka.Odpowiedzialnośc wędkarzy swoją drogą,lecz z zycia wiem że większość wedkarzy dba w miare o czystośc,ale jak przyjedziemy połowić gdzie zeszłej nocy była impreza z grilem biwakowiczów to rece opadają.Mam nadzieje że w innych regionach jest lepiej,bo nie dziwie sie ze przy porozumieniach, PZW katowice w życi maja wszyscy wokoło .Trzeba dbac o to co mamy,dawać przykład innym ,ale tez trzeba troche wedkarzom pomóc.Zając sie łowiskami gdzie sa plaże,edukowac ludzi,tych co niszcza przyrode karac ,żeby nie było bezkarności itd.Kużwa ale sie wciągłem ,masakra ,fakt faktem ze kazdy chce miec czysto,ja też ,ale jest jak jest niestety.pozdrawiam
Wszędzie tak jest..Najwyższa pora zająć się tymi co tak śmiecą!!! Bezwzględnie śmieciarzy ścigać jak kłusoli..!No bo jak to wygląda jak topnieje śnieg...Wstyd dla ludzkości..
w stu procentach się z tobą zgadzam trzeba się takimi pseudo-wędkarzami zająć,bo taki chlew co zostawiają że aż wstyd..ja jestem takiej myśli ze jaki chlew zostawia na łowisku taki mają w domu bo jak inaczej można to ująć...>pozdrawiam tych co o to dbają przecież nie jest żadnym problemem zabrać puszkę po kukurydzy czy pódełko po dzikunach i wyrzucić gdzieś do kosza.
Być może się mylę - należy dopytać specjalistów np. Kol. Macieja - ale z tego co mi wiadomo - każdy zaczynający wędkować powinien uprzątnąć stanowisko w obrębie (nie pamiętam dokładnie) 5 czy 10 m Wystarczy, że my wędkarze sami będziemy egzekwowali ten przepis a na łowiskach będzie czyściej. Bo musząc sprzątać po kimś, będziemy uważali czy sami nie śmiecimy a także czy kolega obok nie wyrzuca paczek po robakach za plecy. Obowiązek ten nie wyeliminowanej dzikich wysypisk śmieci ale pozwoli utrzymać czystość na naszych miejscówkach. Nie można bać się zwrócić komuś uwagi, że zaśmieca nasze łowisko. A jeśli już mamy z tym problem - wystarczy poformować o tym odpowiednie służby - na zbiornikach w obrębie miast nie jest to trudne - wystarczy zadzwonić do straży miejskiej. Czystość na da wodą to nasz obowiązek. Takie jest moje zdanie i nie każdy musi się z nim zgadzać.
A jeśli zaczynam łowić 3 m od drzewa o które woda przy wysokim stanie oparła górę śmieci które teraz leżą obok niego i ważą 60 kg (co u mnie na niektórych miejscówkach nie jest dziwne) to co?Mam to wziąć do kieszeni?Gdyby strażnik przyszedł i kazał mi to sprzątać i straszył mandatem to bez zastanowienia dzwonie po policję.Jeśli i oni by byli upośledzeni to nie przyjmuję mandatu tylko idę do sądu.
A jeśli zaczynam łowić 3 m od drzewa o które woda przy wysokim stanie oparła górę śmieci które teraz leżą obok niego i ważą 60 kg (co u mnie na niektórych miejscówkach nie jest dziwne) to co?Mam to wziąć do kieszeni?Gdyby strażnik przyszedł i kazał mi to sprzątać i straszył mandatem to bez zastanowienia dzwonie po policję.Jeśli i oni by byli upośledzeni to nie przyjmuję mandatu tylko idę do sądu.
mi się Kolego wydaje że jak jest jakaś większa góra śmieci to nie znaczy że Ty ją masz sprzątnąć ,ja bym tam zadzwonił do jakiegoś znajomego strażnika i poinformował go o tym ,jeżeli by był wpożądku strażnik to by zkrzyknoł paru kumpli strażników i byście wspólnie pozbierali to na jakąś przyczepkę a jeżeli bym nie miał znajomego strażnika to bym zgłosił to do gminy pod którą podlega łowisko,ja nie raz już zabrałem trochę śmieci do kufra to miałem tylko problem od swojej kobity za smród panujący w aucie,trochę można wziąść ale nie 100kg odpadów żywnościowych latem z białymi robalami w środku
W teorii fajnie to brzmi ale nigdy nie widziałem by ktoś sprzątał śmieci nad rzeką z ramienia gminy.Strażników to znam z regulaminu,pisałem nawet chyba pokój wyżej że w ubiegłym roku byłem pierwszy raz kontrolowany a łowię od dziecka.Wybierając wiosną miejscówki na rzece sprzątam te na których wiem że będę często gościł.Robię to w sposób dla mnie najwygodniejszy i w miarę szybki,zbieram śmieci w jednym miejscu i podpalam (wiem że to też nie jest ekologiczne).Niestety u mnie na brzegach jest tyle śmieci że na odcinku gdzie łowię około 5 km gdyby pozbierać wszystko to trzeba by po to przyjechać TIR-em.
W teorii fajnie to brzmi ale nigdy nie widziałem by ktoś sprzątał śmieci nad rzeką z ramienia gminy.Strażników to znam z regulaminu,pisałem nawet chyba pokój wyżej że w ubiegłym roku byłem pierwszy raz kontrolowany a łowię od dziecka.Wybierając wiosną miejscówki na rzece sprzątam te na których wiem że będę często gościł.Robię to w sposób dla mnie najwygodniejszy i w miarę szybki,zbieram śmieci w jednym miejscu i podpalam (wiem że to też nie jest ekologiczne).Niestety u mnie na brzegach jest tyle śmieci że na odcinku gdzie łowię około 5 km gdyby pozbierać wszystko to trzeba by po to przyjechać TIR-em.
To ładnie ,i gmina nic nie robi w tym celu żeby złapać śmieciarza i żeby zabulił za sprzątanie okolicy????przecież każda gmina ma strażników miejskich ,co te ciule tam u was robią??
Nie każda gmina ma strażników.U mnie w gminie ich nie ma.Do rzeki mam 1,5 km jest to już sąsiednia gmina i tam też ich nie ma.W odległości 0,5 km od rzeki nie ma domów i nikt tam nie zagląda tylko wędkarze i rolnicy.Niestety ta rolnicza tępota jadąc do pracy na pola uprawne biorą ze sobą wszystkie odpadki z domu.Zużyte lodówki,zamrażarki itp.Jest to o tyle dziwne że każdy ma w domu kosze na śmieci i worki do segregacji i co miesiąc jeździ MPGK i wszystko co się wystawi to zbierają.
Nie każda gmina ma strażników.U mnie w gminie ich nie ma.Do rzeki mam 1,5 km jest to już sąsiednia gmina i tam też ich nie ma.W odległości 0,5 km od rzeki nie ma domów i nikt tam nie zagląda tylko wędkarze i rolnicy.Niestety ta rolnicza tępota jadąc do pracy na pola uprawne biorą ze sobą wszystkie odpadki z domu.Zużyte lodówki,zamrażarki itp.Jest to o tyle dziwne że każdy ma w domu kosze na śmieci i worki do segregacji i co miesiąc jeździ MPGK i wszystko co się wystawi to zbierają.
u mnie by takie wyrzucanie śmieci nie przeszło ,to nie normalne ,pewnie robią tak żeby za wywuske śmieci nie płacić ,musisz iść do jakiego wójta ,lub sołtysa i mu powiedzieć niech ogłosi tym wsiolom żeby nie wywalali to może się trochę przestraszą ,a jak nie to narób zdięć takiemu śmieciarzowi i zanieś na policję
Z tego co wiem to za wywiezienie śmieci płaci bez względu czy się wystawia czy nie. A na pewno bez względu na ilość bo jest stała stawka miesięczna i nikt nie liczy i nie waży ile wystawię śmieci.Myślałem tak jak piszesz,jak będzie okazja to w tym roku zrobię dobre zdjęcia z numerami rejestracji a wtedy już będę wiedział co z tym zrobić.Tyle tylko że może być za późno bo tam teraz ziemię wykupiło państwo aktualnie burzą domy pod budowę autostrady.Więc rolnictwo się mocno ograniczy,mam nadzieję że wywożenie śmieci też.
Koledzy przytaczacie tu ekstremalne przypadki - (które niestety się zdarzają) - ja miałem jednak na myśli łowisko typu staw zalew - stanowiska są co kilka metrów tam gdzie np trzciny pozwalają na wędkowanie. Przychodzę na stanowisko widzę śmieci... Jeśli chcę tam wędkować muszę je sprzątnąć, jeśli nie chce tam sprzątać wybieram inne stanowisko. Odchodząc z łowiska tez mam obowiązek po sobie sprzątnąć.
Koledzy przytaczacie tu ekstremalne przypadki - (które niestety się zdarzają) - ja miałem jednak na myśli łowisko typu staw zalew - stanowiska są co kilka metrów tam gdzie np trzciny pozwalają na wędkowanie. Przychodzę na stanowisko widzę śmieci... Jeśli chcę tam wędkować muszę je sprzątnąć, jeśli nie chce tam sprzątać wybieram inne stanowisko. Odchodząc z łowiska tez mam obowiązek po sobie sprzątnąć.
I to jest wypowiedź, która jest podsumowaniem tej dyskusji. Niestety, to sami ludzie sobie śmiecą i sami ludzie muszą to sprzątnąć. To nie dziki, bobry, czy zające syfią na łowiskach. Nikt tu nie mówi o sprzątaniu wysypisk, starych mebli, lodówek i wykładzin, ale śmieci stricte "wędkarskich" plus pety, puszki, butelki po "etycznych" wędkarzach. I każdy wie o czym tu piszę. A na to jest zapis w RAPR-
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
Jeden z "mądrych", stałych krzykaczy wyżej, wspomniał o tym, że cyt.: "..No jak większość z SSR siedzi na forum w ciepłym zamiast nad wodą w zimnie ścigać..to co tu się dziwić..." , to wstąp hojraku do SSR i rusz dupę na łowiska, dzwoń na PSR, SSR, Policję itp, że gdzieś tam jest brudno, albo widzisz jak ktoś właśnie śmieci wyrzuca, a nie podsumowujesz po swojemu pracę strażników na forum! Gówno wiesz ile kar jest nakładanych na wędkarzy za złamanie tego przepisu, a pyszczysz jak zwykle. Jest jakiś przepis w RAPR, a jest łamany przez wędkarza, to ci gwarantuję, że wędkarz jest CONAJMNIEJ ostro upomniany, a w przypadku patrolu SSR w asyście PSR lub Policji, ukarany przez nich mandatem karnym lub wnioskiem do Sądu. Tylko, że jak "paniska" przyjeżdżają nad wodę i same żądania stawiają i czekają na lokajów z parobkami do roboty, żeby sobie rączek nie pobrudzić po swoich "kolegach", to dlatego taki syf jest na łowiskach. A zjebać z góry na dół takiego brudasa jak widzi się, że śmieci zostawia, raz, drugi, trzeci, to się może nauczy, a nie szukać strażników na pomoc. Tutaj popyskować potrafi, a nad wodą kozaka nie ma na brudasów. Pozdrawiam kol. @1z2z3z4 i @bochniakaz, za zdrowe podejście do PROBLEMU syfiarzy, a nie czekania aż się samo sprzątnie, albo pojawi się SSR i palcem pokiwa, bo tyle SSR może.
Z tego co wiem to za wywiezienie śmieci płaci bez względu czy się wystawia czy nie. A na pewno bez względu na ilość bo jest stała stawka miesięczna i nikt nie liczy i nie waży ile wystawię śmieci.Myślałem tak jak piszesz,jak będzie okazja to w tym roku zrobię dobre zdjęcia z numerami rejestracji a wtedy już będę wiedział co z tym zrobić.Tyle tylko że może być za późno bo tam teraz ziemię wykupiło państwo aktualnie burzą domy pod budowę autostrady.Więc rolnictwo się mocno ograniczy,mam nadzieję że wywożenie śmieci też.
U mnie jest tak że na początku zaznaczasz ile będziesz miał pojemników śmieci miesięcznie i za to płacisz a jak masz jeden pojemnik więcej niż zaznaczyłeś do do niego dopłacasz.
Ja jadąc nad Wisłę w okolicach Torunia zawsze zabieram przynajmniej 2 worki na śmieci i zawsze wracam z pełnymi . zbieram to co się zmieści , zawsze wszystko niestety po wędkarzach . Kontrole powinny zwracać na to szczególną uwagę bo czasami mandacik by obudził co niektórych !!! Pozdrawiam !
Bałagan na stanowiskach to ogólnokrajowy problem,mnie zdenerwowało wydarzenie nad zbiornikiem Goczałkowickim.Kiedy przyszłem na swoje stanowisko,było tam parę toreb po zanętach i pudełek po po kukurydzy,sprzątnąłem wszysko do reklamówki i zajęłem się wędkowaniem.Na stanowisku obok stan był podobny,gdy zajęła je grupka, już wytrawnych wędkarzy, przynajmniej się za takich uważali,najpierw były bluzgi ,że ktoś zostawił bałagan,potem z dwie godziny spokoju i zaczęło się,bo grupka stosując tradycyjną polską rozgrzewkę nieco przecholowała,choć regulamin tego zabrania i przy każdym kolejnym zarzuceniu wędki, zaczynały się kłutnie, o przerzucanie sobie na wzajem zestawów ,a to co pozostawili po sobie to szok.
Ale najbardziej mnie zaszokowało ,jak miesiąc później nad pszczynką bardzo skrupulatnie mnie kontrolował właśnie jeden z tych biesiadników z Goczałkowic ,nawed zauważył trzy metry od stanowiska wdeptaną w błoto reklamówkę ,której ja nie zauważyłem.
Jestem za tym,żeby wysoko karać, za zaśmiecanie naszych pięknych łowisk,ale ludzie którzy mają o to zadbać, sami powinni być przykładem dla innych zwłaszcza początkujących wędkarzy takich jak ja.
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
łatwo jest przyjść nad wodę i grozić a koło da worek na śmieci 120 litrów na cały sezon i ma być czysto worki pełne aż pękają lub zwierzyna dzika szuka jedzenia i rozwala je potem wiatr i efekt sami wiemy a z regulaminu wynika najpierw sprzątaj potem wędkuj czyli nagroda za posprzątanie to wędkowanie z drugiej strony kto jeździ nad wodę godzinę wcześniej aby posprzątać lub znaleźć czyste stanowisko( sprzątaj o 3 w nocy bo w każdej chwili może się zjawić SSR) UPS PROBLEM UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci życzę mniej sprzątania na łowiskach
Worki to może jest rozwiązanie ale nie lepiej jak już pisałem w innym temacie.
Przyjechałeś nad wodę z "czymś" jedzenie, piwko, flaszka, robale itp. czy tak ciężko zabrać ze sobą to co przywiozłeś? Przecież flaszki puste, puszki puste, jedzenie w brzuchu przecież więcej nie zabierasz w drogę powrotną do domu niż to co przywiozłeś.
No może ryba złowiona przeznaczona na patelnię coś tam zajmuje miejsca ale bez przesady.
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
łatwo jest przyjść nad wodę i grozić a koło da worek na śmieci 120 litrów na cały sezon i ma być czysto worki pełne aż pękają lub zwierzyna dzika szuka jedzenia i rozwala je potem wiatr i efekt sami wiemy a z regulaminu wynika najpierw sprzątaj potem wędkuj czyli nagroda za posprzątanie to wędkowanie z drugiej strony kto jeździ nad wodę godzinę wcześniej aby posprzątać lub znaleźć czyste stanowisko( sprzątaj o 3 w nocy bo w każdej chwili może się zjawić SSR) UPS PROBLEM UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci życzę mniej sprzątania na łowiskach
Konik777 akurat z tym się nie zgadzam. Od kultury osobistej bowiem zależy to co zastaniemy na łowisku po innych wędkarzach. Moje koło gospodaruje na niedużym zbiorniku ok. 3,5-5ha. wokół zbiornika Urząd Gminy ustawił co kilkadziesiąt metrów kosze na śmieci, które systematycznie są opróżniane przez pracowników Gminy. I co z tego wynika. Dosłownie nic. Przychodząc na stanowisko za każdym razem muszę sprzątać po innych chociaż do kosza na śmieci jest 5,5m - zmierzone. A kto to po sobie zostawia, ignoranci żeby nie powiedzieć dosadniej. Tak więc jeśli to od NAS zależy uczmy młodych zachowania godnego miana etycznego wędkarza. Jeśli nie wpoimy tego młodym to nasz zbiorniki rzeki zamienią się w ścieki i szamba.
UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci
kolego krzychu 64 co do tej kultury miałem na myśli właśnie to co napisałeś niektórzy sprzątają po sobie i po kimś a niektórzy mają to głęboko w pupie a co do twojego koła to fajnie macie ze sprzątają dlatego niech karają brudasów (tak jak napisałem w swoim komentarzu sprzątają niech wymagają) u nas to w ogóle maja wszystko w du..e śmieci to sprzątają dopiero na jesień fakt ze każdy jak by zabierał śmieci zabierał ze sobą było by inaczej ale nie tylko wędkarze jeżdżą nad wodę
Jak najbardziej popieram Twoją wypowiedż w kwestii dotyczącej uczenia młodych. Jednak jak życie pokazuje uczyć też trzeba i "starych". Nauka jest bolesna ale może pomogą przy tym nawe przepisy. Warunkiem jednak musi być bezwzglęne wymaganie ich postanowień. Mam nadzieję, że przy odrobinie dobrej woli i zaangażowaniu nie tylko wędkarzy styuacja nad naszymi wodami ma szansę na poprawę. Ja osobiście mam szczęście przynależeć do koła wędkarskiego, w którym duża grupa zapaleńców oprócz wymaganych dni prac gospodarczych, dodatkowo za każdym przyjazdem na wodę robi coś sama bez oglądania się na wytyczne, czy polecenia. Jest może o tyle łatwiej, że jeziorko jest stosunkowo nieduże i mamy duże poczucie obowiązku wynikające m.in. z tego, że dzierżawimy jezioro.
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
łatwo jest przyjść nad wodę i grozić a koło da worek na śmieci 120 litrów na cały sezon i ma być czysto worki pełne aż pękają lub zwierzyna dzika szuka jedzenia i rozwala je potem wiatr i efekt sami wiemy a z regulaminu wynika najpierw sprzątaj potem wędkuj czyli nagroda za posprzątanie to wędkowanie z drugiej strony kto jeździ nad wodę godzinę wcześniej aby posprzątać lub znaleźć czyste stanowisko( sprzątaj o 3 w nocy bo w każdej chwili może się zjawić SSR) UPS PROBLEM UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci życzę mniej sprzątania na łowiskach
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
łatwo jest przyjść nad wodę i grozić a koło da worek na śmieci 120 litrów na cały sezon i ma być czysto worki pełne aż pękają lub zwierzyna dzika szuka jedzenia i rozwala je potem wiatr i efekt sami wiemy a z regulaminu wynika najpierw sprzątaj potem wędkuj czyli nagroda za posprzątanie to wędkowanie z drugiej strony kto jeździ nad wodę godzinę wcześniej aby posprzątać lub znaleźć czyste stanowisko( sprzątaj o 3 w nocy bo w każdej chwili może się zjawić SSR) UPS PROBLEM UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci życzę mniej sprzątania na łowiskach
Moje pytanie co to jest koło? Kogo masz na myśli?
Pytanko może zle sformułowane.Wydaje mi sie,że powinno byc:" kto tworzy koło?" A odpowiedz jest prosta--..........
Chcecie z koła ("Gospodyń Wiejskich" :-) a tak naprawdę z naszego (waszego) koła zrzeszającego ogólnie miliony wędkarzy dodatkowo zrobić z nich firmę usuwającą śmieci czyli tak naprawdę MPO lub podobną? Co ma znaczyć "niech nam pokażą, że im zależy na czystości, dadzą przykład" itp.
Jak ktoś jest dobrze wychowany i leży mu na sercu czystość naszych wód, łowisk, przyrody to nie potrzebuje przykładu płynącego od innych (z góry) tylko sam powinien być przykładem dla innych, a nie zwykłym brudasem i leniem śmierdzącym.
........ jakie służby i jakie prawo, jaka świadomość i edukacja........ a potem obywatele.
jeden wędkarz"" zniszczy "" może kilkaset ryb w ciągu kilku lat a ile zginie przez takie"" coś"" ,lub jakie szkody to coś wyrządzi prawo może ukarać wędkarza za złowioną 1 sztukę za dużo a na to nie poradzi to jest k........a !!!! paranoja jakaś i mnie to strasznie wku...wia gdzie jest przepławka i gdzie jest prawo ja się pytam ??
Pażdziernik 2010r. ruszamy z kolegą na kontrolę na jedno z przepięknych jezior położone na terenie Parku Krajobrazowego "Puszcza Zielonka". Jezioro Dzwonowskie z mocno podmokłym i zabagnionym brzegiem. Mamy problemy z dojazdem w związku z podniesionym poziomem wody jednak udaje nam się dotrzeć do wschodniego skraju zbiornika. Legitymujemy jednego wędkarza, który spiningował z pontonu, podziwiamy przeuroczą przyrodę. Jedynie fatalny bałagan nad brzegiem jeziora przy jednej z kładek psuje nam humory. Następuje refleksja "Park krajobrazowy, czy śmietnik".
No, niestety norma. Jaki kraj i obywatele, taki park i krajobrazy w nim.
Nie zapomnij Mastiff o tym......
........ jakie służby i jakie prawo, jaka świadomość i edukacja........ a potem obywatele.
Nie zapomnij Mastiff o tym......
........ jakie służby i jakie prawo, jaka świadomość i edukacja........ a potem obywatele.
A wiesz, ja tam służby, prawo, świadomość i edukację wrzucam do jednego wora z obywatelami, bo to obywatele poniekąd tworzą prawo, kształtują świadomość i edukują innych obywateli.
No to jak obywatele tworzą prawo, to ja się już biorę za pisanie odpowiedniego almanachu. Ale zaznaczam, że będzieta go musieli przestrzegać od przyszłego tygodnia, bo w mordę! :-P
Tylko taki z przypierdem ten almanach! Ma aż zadudnić pod niejednym deklem betono-mózgów! :)))))))
Tylko co będzie zawierał ten almanach, utwory literackie, porady czy przepowiednie. Najbardziej by mi odpowiadało to trzecie, przepowiednie wędkarskie.....na 2011r. Bo na tym forum utworów literackich już było dużo, nawet wierszem a porad to tyle ilu piszących
Wszędzie tak jest..Najwyższa pora zająć się tymi co tak śmiecą!!! Bezwzględnie śmieciarzy ścigać jak kłusoli..!No bo jak to wygląda jak topnieje śnieg...Wstyd dla ludzkości..
Nad Wisłokiem jest normą że mieszkający blisko rzeki wyrzucają wszystkie śmieci z brzegu w dół w kierunku wody.Jest tam wszystko od starych majtek po lodówki.Starzy robili tak całe życie teraz uczą młodszych.Nie słyszałem by ktoś był za to ukarany,a nie mieszkam bardzo daleko bo 1,5 km od rzeki.Raz ja ukarałem gościa,gdy łowiłem przyjechał na swoje poletko na brzegu i przy okazji przywiózł i wyrzucił śmieci.Przed odjazdem po skończeniu wędkowania przemieściłem jego śmieci na jego poletko-musiał się gość spienić następnym razem.
Niestety faktem też jest brak pomocy opiekunów danego zbiornika.Bo jak sie juz bierze pieniądze,to cała działalnośc nie kończy sie,lub nie powinna sie kończyc ,tylko na wrzuceniu karpia pare kilo.Powinny byc kosze na smieci,czego niestety brakuje,a jak juz znajdzie sie jakis rodzynek (stawik) z koszem to powinno sie go oprózniac raz na sezon.Wiem ze jak jest jedno większe jeziorko to ktos tam czasem coś zrobi,ale jak sie ma kilka do tego stawów to juz olewka.Odpowiedzialnośc wędkarzy swoją drogą,lecz z zycia wiem że większość wedkarzy dba w miare o czystośc,ale jak przyjedziemy połowić gdzie zeszłej nocy była impreza z grilem biwakowiczów to rece opadają.Mam nadzieje że w innych regionach jest lepiej,bo nie dziwie sie ze przy porozumieniach, PZW katowice w życi maja wszyscy wokoło .Trzeba dbac o to co mamy,dawać przykład innym ,ale tez trzeba troche wedkarzom pomóc.Zając sie łowiskami gdzie sa plaże,edukowac ludzi,tych co niszcza przyrode karac ,żeby nie było bezkarności itd.Kużwa ale sie wciągłem ,masakra ,fakt faktem ze kazdy chce miec czysto,ja też ,ale jest jak jest niestety.pozdrawiam
No jak większość z SSR siedzi na forum w ciepłym zamiast nad wodą w zimnie ścigać..to co tu się dziwić.
Wszędzie tak jest..Najwyższa pora zająć się tymi co tak śmiecą!!! Bezwzględnie śmieciarzy ścigać jak kłusoli..!No bo jak to wygląda jak topnieje śnieg...Wstyd dla ludzkości..
w stu procentach się z tobą zgadzam trzeba się takimi pseudo-wędkarzami zająć,bo taki chlew co zostawiają że aż wstyd..ja jestem takiej myśli ze jaki chlew zostawia na łowisku taki mają w domu bo jak inaczej można to ująć...>pozdrawiam tych co o to dbają przecież nie jest żadnym problemem zabrać puszkę po kukurydzy czy pódełko po dzikunach i wyrzucić gdzieś do kosza.
Koledzy - po co ta dyskusja ?
Być może się mylę - należy dopytać specjalistów np. Kol. Macieja - ale z tego co mi wiadomo - każdy zaczynający wędkować powinien uprzątnąć stanowisko w obrębie (nie pamiętam dokładnie) 5 czy 10 m
Wystarczy, że my wędkarze sami będziemy egzekwowali ten przepis a na łowiskach będzie czyściej. Bo musząc sprzątać po kimś, będziemy uważali czy sami nie śmiecimy a także czy kolega obok nie wyrzuca paczek po robakach za plecy.
Obowiązek ten nie wyeliminowanej dzikich wysypisk śmieci ale pozwoli utrzymać czystość na naszych miejscówkach. Nie można bać się zwrócić komuś uwagi, że zaśmieca nasze łowisko. A jeśli już mamy z tym problem - wystarczy poformować o tym odpowiednie służby - na zbiornikach w obrębie miast nie jest to trudne - wystarczy zadzwonić do straży miejskiej.
Czystość na da wodą to nasz obowiązek. Takie jest moje zdanie i nie każdy musi się z nim zgadzać.
A jeśli zaczynam łowić 3 m od drzewa o które woda przy wysokim stanie oparła górę śmieci które teraz leżą obok niego i ważą 60 kg (co u mnie na niektórych miejscówkach nie jest dziwne) to co?Mam to wziąć do kieszeni?Gdyby strażnik przyszedł i kazał mi to sprzątać i straszył mandatem to bez zastanowienia dzwonie po policję.Jeśli i oni by byli upośledzeni to nie przyjmuję mandatu tylko idę do sądu.
no to już ekstremalny przypadek - ale cały czas czekam na wypowiedź kolegi Macieja - jestem ciekawy jak to wygląda od strony przepisów
A jeśli zaczynam łowić 3 m od drzewa o które woda przy wysokim stanie oparła górę śmieci które teraz leżą obok niego i ważą 60 kg (co u mnie na niektórych miejscówkach nie jest dziwne) to co?Mam to wziąć do kieszeni?Gdyby strażnik przyszedł i kazał mi to sprzątać i straszył mandatem to bez zastanowienia dzwonie po policję.Jeśli i oni by byli upośledzeni to nie przyjmuję mandatu tylko idę do sądu.
mi się Kolego wydaje że jak jest jakaś większa góra śmieci to nie znaczy że Ty ją masz sprzątnąć ,ja bym tam zadzwonił do jakiegoś znajomego strażnika i poinformował go o tym ,jeżeli by był wpożądku strażnik to by zkrzyknoł paru kumpli strażników i byście wspólnie pozbierali to na jakąś przyczepkę a jeżeli bym nie miał znajomego strażnika to bym zgłosił to do gminy pod którą podlega łowisko,ja nie raz już zabrałem trochę śmieci do kufra to miałem tylko problem od swojej kobity za smród panujący w aucie,trochę można wziąść ale nie 100kg odpadów żywnościowych latem z białymi robalami w środku
W teorii fajnie to brzmi ale nigdy nie widziałem by ktoś sprzątał śmieci nad rzeką z ramienia gminy.Strażników to znam z regulaminu,pisałem nawet chyba pokój wyżej że w ubiegłym roku byłem pierwszy raz kontrolowany a łowię od dziecka.Wybierając wiosną miejscówki na rzece sprzątam te na których wiem że będę często gościł.Robię to w sposób dla mnie najwygodniejszy i w miarę szybki,zbieram śmieci w jednym miejscu i podpalam (wiem że to też nie jest ekologiczne).Niestety u mnie na brzegach jest tyle śmieci że na odcinku gdzie łowię około 5 km gdyby pozbierać wszystko to trzeba by po to przyjechać TIR-em.
W teorii fajnie to brzmi ale nigdy nie widziałem by ktoś sprzątał śmieci nad rzeką z ramienia gminy.Strażników to znam z regulaminu,pisałem nawet chyba pokój wyżej że w ubiegłym roku byłem pierwszy raz kontrolowany a łowię od dziecka.Wybierając wiosną miejscówki na rzece sprzątam te na których wiem że będę często gościł.Robię to w sposób dla mnie najwygodniejszy i w miarę szybki,zbieram śmieci w jednym miejscu i podpalam (wiem że to też nie jest ekologiczne).Niestety u mnie na brzegach jest tyle śmieci że na odcinku gdzie łowię około 5 km gdyby pozbierać wszystko to trzeba by po to przyjechać TIR-em.
To ładnie ,i gmina nic nie robi w tym celu żeby złapać śmieciarza i żeby zabulił za sprzątanie okolicy????przecież każda gmina ma strażników miejskich ,co te ciule tam u was robią??
Nie każda gmina ma strażników.U mnie w gminie ich nie ma.Do rzeki mam 1,5 km jest to już sąsiednia gmina i tam też ich nie ma.W odległości 0,5 km od rzeki nie ma domów i nikt tam nie zagląda tylko wędkarze i rolnicy.Niestety ta rolnicza tępota jadąc do pracy na pola uprawne biorą ze sobą wszystkie odpadki z domu.Zużyte lodówki,zamrażarki itp.Jest to o tyle dziwne że każdy ma w domu kosze na śmieci i worki do segregacji i co miesiąc jeździ MPGK i wszystko co się wystawi to zbierają.
Nie każda gmina ma strażników.U mnie w gminie ich nie ma.Do rzeki mam 1,5 km jest to już sąsiednia gmina i tam też ich nie ma.W odległości 0,5 km od rzeki nie ma domów i nikt tam nie zagląda tylko wędkarze i rolnicy.Niestety ta rolnicza tępota jadąc do pracy na pola uprawne biorą ze sobą wszystkie odpadki z domu.Zużyte lodówki,zamrażarki itp.Jest to o tyle dziwne że każdy ma w domu kosze na śmieci i worki do segregacji i co miesiąc jeździ MPGK i wszystko co się wystawi to zbierają.
u mnie by takie wyrzucanie śmieci nie przeszło ,to nie normalne ,pewnie robią tak żeby za wywuske śmieci nie płacić ,musisz iść do jakiego wójta ,lub sołtysa i mu powiedzieć niech ogłosi tym wsiolom żeby nie wywalali to może się trochę przestraszą ,a jak nie to narób zdięć takiemu śmieciarzowi i zanieś na policję
Z tego co wiem to za wywiezienie śmieci płaci bez względu czy się wystawia czy nie. A na pewno bez względu na ilość bo jest stała stawka miesięczna i nikt nie liczy i nie waży ile wystawię śmieci.Myślałem tak jak piszesz,jak będzie okazja to w tym roku zrobię dobre zdjęcia z numerami rejestracji a wtedy już będę wiedział co z tym zrobić.Tyle tylko że może być za późno bo tam teraz ziemię wykupiło państwo aktualnie burzą domy pod budowę autostrady.Więc rolnictwo się mocno ograniczy,mam nadzieję że wywożenie śmieci też.
Koledzy przytaczacie tu ekstremalne przypadki - (które niestety się zdarzają) - ja miałem jednak na myśli łowisko typu staw zalew - stanowiska są co kilka metrów tam gdzie np trzciny pozwalają na wędkowanie. Przychodzę na stanowisko widzę śmieci... Jeśli chcę tam wędkować muszę je sprzątnąć, jeśli nie chce tam sprzątać wybieram inne stanowisko. Odchodząc z łowiska tez mam obowiązek po sobie sprzątnąć.
Tam to dopiero mają syf
Koledzy przytaczacie tu ekstremalne przypadki - (które niestety się zdarzają) - ja miałem jednak na myśli łowisko typu staw zalew - stanowiska są co kilka metrów tam gdzie np trzciny pozwalają na wędkowanie. Przychodzę na stanowisko widzę śmieci... Jeśli chcę tam wędkować muszę je sprzątnąć, jeśli nie chce tam sprzątać wybieram inne stanowisko. Odchodząc z łowiska tez mam obowiązek po sobie sprzątnąć.
I to jest wypowiedź, która jest podsumowaniem tej dyskusji. Niestety, to sami ludzie sobie śmiecą i sami ludzie muszą to sprzątnąć. To nie dziki, bobry, czy zające syfią na łowiskach. Nikt tu nie mówi o sprzątaniu wysypisk, starych mebli, lodówek i wykładzin, ale śmieci stricte "wędkarskich" plus pety, puszki, butelki po "etycznych" wędkarzach. I każdy wie o czym tu piszę. A na to jest zapis w RAPR-
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem
połowu.
Jeden z "mądrych", stałych krzykaczy wyżej, wspomniał o tym, że cyt.: "..No jak większość z SSR siedzi na forum w ciepłym zamiast nad wodą w zimnie ścigać..to co tu się dziwić..." , to wstąp hojraku do SSR i rusz dupę na łowiska, dzwoń na PSR, SSR, Policję itp, że gdzieś tam jest brudno, albo widzisz jak ktoś właśnie śmieci wyrzuca, a nie podsumowujesz po swojemu pracę strażników na forum! Gówno wiesz ile kar jest nakładanych na wędkarzy za złamanie tego przepisu, a pyszczysz jak zwykle. Jest jakiś przepis w RAPR, a jest łamany przez wędkarza, to ci gwarantuję, że wędkarz jest CONAJMNIEJ ostro upomniany, a w przypadku patrolu SSR w asyście PSR lub Policji, ukarany przez nich mandatem karnym lub wnioskiem do Sądu. Tylko, że jak "paniska" przyjeżdżają nad wodę i same żądania stawiają i czekają na lokajów z parobkami do roboty, żeby sobie rączek nie pobrudzić po swoich "kolegach", to dlatego taki syf jest na łowiskach. A zjebać z góry na dół takiego brudasa jak widzi się, że śmieci zostawia, raz, drugi, trzeci, to się może nauczy, a nie szukać strażników na pomoc. Tutaj popyskować potrafi, a nad wodą kozaka nie ma na brudasów. Pozdrawiam kol. @1z2z3z4 i @bochniakaz, za zdrowe podejście do PROBLEMU syfiarzy, a nie czekania aż się samo sprzątnie, albo pojawi się SSR i palcem pokiwa, bo tyle SSR może.
Z tego co wiem to za wywiezienie śmieci płaci bez względu czy się wystawia czy nie. A na pewno bez względu na ilość bo jest stała stawka miesięczna i nikt nie liczy i nie waży ile wystawię śmieci.Myślałem tak jak piszesz,jak będzie okazja to w tym roku zrobię dobre zdjęcia z numerami rejestracji a wtedy już będę wiedział co z tym zrobić.Tyle tylko że może być za późno bo tam teraz ziemię wykupiło państwo aktualnie burzą domy pod budowę autostrady.Więc rolnictwo się mocno ograniczy,mam nadzieję że wywożenie śmieci też.
U mnie jest tak że na początku zaznaczasz ile będziesz miał pojemników śmieci miesięcznie i za to płacisz a jak masz jeden pojemnik więcej niż zaznaczyłeś do do niego dopłacasz.
Ja jadąc nad Wisłę w okolicach Torunia zawsze zabieram przynajmniej 2 worki na śmieci i zawsze wracam z pełnymi . zbieram to co się zmieści , zawsze wszystko niestety po wędkarzach . Kontrole powinny zwracać na to szczególną uwagę bo czasami mandacik by obudził co niektórych !!! Pozdrawiam !
Bałagan na stanowiskach to ogólnokrajowy problem,mnie zdenerwowało wydarzenie nad zbiornikiem Goczałkowickim.Kiedy przyszłem na swoje stanowisko,było tam parę toreb po zanętach i pudełek po po kukurydzy,sprzątnąłem wszysko do reklamówki i zajęłem się wędkowaniem.Na stanowisku obok stan był podobny,gdy zajęła je grupka, już wytrawnych wędkarzy, przynajmniej się za takich uważali,najpierw były bluzgi ,że ktoś zostawił bałagan,potem z dwie godziny spokoju i zaczęło się,bo grupka stosując tradycyjną polską rozgrzewkę nieco przecholowała,choć regulamin tego zabrania i przy każdym kolejnym zarzuceniu wędki, zaczynały się kłutnie, o przerzucanie sobie na wzajem zestawów ,a to co pozostawili po sobie to szok.
Ale najbardziej mnie zaszokowało ,jak miesiąc później nad pszczynką bardzo skrupulatnie mnie kontrolował właśnie jeden z tych biesiadników z Goczałkowic ,nawed zauważył trzy metry od stanowiska wdeptaną w błoto reklamówkę ,której ja nie zauważyłem.
Jestem za tym,żeby wysoko karać, za zaśmiecanie naszych pięknych łowisk,ale ludzie którzy mają o to zadbać, sami powinni być przykładem dla innych zwłaszcza początkujących wędkarzy takich jak ja.
najlepiej jest napisać w regulaminie punkt:
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem
połowu.
łatwo jest przyjść nad wodę i grozić
a koło da worek na śmieci 120 litrów na cały sezon i ma być czysto
worki pełne aż pękają lub zwierzyna dzika szuka jedzenia i rozwala je potem wiatr i efekt sami wiemy a z regulaminu wynika najpierw sprzątaj potem wędkuj czyli nagroda za posprzątanie to wędkowanie
z drugiej strony kto jeździ nad wodę godzinę wcześniej aby posprzątać lub znaleźć czyste stanowisko( sprzątaj o 3 w nocy bo w każdej chwili może się zjawić SSR) UPS PROBLEM
UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci życzę mniej sprzątania na łowiskach
Worki to może jest rozwiązanie ale nie lepiej jak już pisałem w innym temacie.
Przyjechałeś nad wodę z "czymś" jedzenie, piwko, flaszka, robale itp. czy tak ciężko zabrać ze sobą to co przywiozłeś? Przecież flaszki puste, puszki puste, jedzenie w brzuchu przecież więcej nie zabierasz w drogę powrotną do domu niż to co przywiozłeś.
No może ryba złowiona przeznaczona na patelnię coś tam zajmuje miejsca ale bez przesady.
najlepiej jest napisać w regulaminie punkt:
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem
połowu.
łatwo jest przyjść nad wodę i grozić
a koło da worek na śmieci 120 litrów na cały sezon i ma być czysto
worki pełne aż pękają lub zwierzyna dzika szuka jedzenia i rozwala je potem wiatr i efekt sami wiemy a z regulaminu wynika najpierw sprzątaj potem wędkuj czyli nagroda za posprzątanie to wędkowanie
z drugiej strony kto jeździ nad wodę godzinę wcześniej aby posprzątać lub znaleźć czyste stanowisko( sprzątaj o 3 w nocy bo w każdej chwili może się zjawić SSR) UPS PROBLEM
UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci życzę mniej sprzątania na łowiskach
Konik777 akurat z tym się nie zgadzam. Od kultury osobistej bowiem zależy to co zastaniemy na łowisku po innych wędkarzach. Moje koło gospodaruje na niedużym zbiorniku ok. 3,5-5ha.
wokół zbiornika Urząd Gminy ustawił co kilkadziesiąt metrów kosze na śmieci, które systematycznie są opróżniane przez pracowników Gminy. I co z tego wynika. Dosłownie nic.
Przychodząc na stanowisko za każdym razem muszę sprzątać po innych chociaż do kosza na śmieci jest 5,5m - zmierzone. A kto to po sobie zostawia, ignoranci żeby nie powiedzieć dosadniej.
Tak więc jeśli to od NAS zależy uczmy młodych zachowania godnego miana etycznego wędkarza. Jeśli nie wpoimy tego młodym to nasz zbiorniki rzeki zamienią się w ścieki i szamba.
Pozdrawiam.
UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO
POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci
kolego krzychu 64 co do tej kultury miałem na myśli właśnie to co napisałeś niektórzy sprzątają po sobie i po kimś a niektórzy mają to głęboko w pupie
a co do twojego koła to fajnie macie ze sprzątają dlatego niech karają brudasów
(tak jak napisałem w swoim komentarzu sprzątają niech wymagają) u nas to w ogóle maja wszystko w du..e śmieci to sprzątają dopiero na jesień
fakt ze każdy jak by zabierał śmieci zabierał ze sobą było by inaczej ale nie tylko wędkarze jeżdżą nad wodę
Krzychu 64!
Jak najbardziej popieram Twoją wypowiedż w kwestii dotyczącej uczenia młodych. Jednak jak życie pokazuje uczyć też trzeba i "starych". Nauka jest bolesna ale może pomogą przy tym nawe przepisy. Warunkiem jednak musi być bezwzglęne wymaganie ich postanowień. Mam nadzieję, że przy odrobinie dobrej woli i zaangażowaniu nie tylko wędkarzy styuacja nad naszymi wodami ma szansę na poprawę. Ja osobiście mam szczęście przynależeć do koła wędkarskiego, w którym duża grupa zapaleńców oprócz wymaganych dni prac gospodarczych, dodatkowo za każdym przyjazdem na wodę robi coś sama bez oglądania się na wytyczne, czy polecenia. Jest może o tyle łatwiej, że jeziorko jest stosunkowo nieduże i mamy duże poczucie obowiązku wynikające m.in. z tego, że dzierżawimy jezioro.
najlepiej jest napisać w regulaminie punkt:
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem
połowu.
łatwo jest przyjść nad wodę i grozić
a koło da worek na śmieci 120 litrów na cały sezon i ma być czysto
worki pełne aż pękają lub zwierzyna dzika szuka jedzenia i rozwala je potem wiatr i efekt sami wiemy a z regulaminu wynika najpierw sprzątaj potem wędkuj czyli nagroda za posprzątanie to wędkowanie
z drugiej strony kto jeździ nad wodę godzinę wcześniej aby posprzątać lub znaleźć czyste stanowisko( sprzątaj o 3 w nocy bo w każdej chwili może się zjawić SSR) UPS PROBLEM
UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci życzę mniej sprzątania na łowiskach
Moje pytanie co to jest koło? Kogo masz na myśli?
najlepiej jest napisać w regulaminie punkt:
6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w
promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem
połowu.
łatwo jest przyjść nad wodę i grozić
a koło da worek na śmieci 120 litrów na cały sezon i ma być czysto
worki pełne aż pękają lub zwierzyna dzika szuka jedzenia i rozwala je potem wiatr i efekt sami wiemy a z regulaminu wynika najpierw sprzątaj potem wędkuj czyli nagroda za posprzątanie to wędkowanie
z drugiej strony kto jeździ nad wodę godzinę wcześniej aby posprzątać lub znaleźć czyste stanowisko( sprzątaj o 3 w nocy bo w każdej chwili może się zjawić SSR) UPS PROBLEM
UWAŻAM ZE KOŁO POWINNO NAJPIERW POKAZAĆ ZE ZALEŻY IM NA PORZĄDKU A DOPIERO POTEM WYMAGAĆ . A co do kultury ludzkiej to już inna historia i nie tylko chodzi o śmieci życzę mniej sprzątania na łowiskach
Moje pytanie co to jest koło? Kogo masz na myśli?
Pytanko może zle sformułowane.Wydaje mi sie,że powinno byc:" kto tworzy koło?" A odpowiedz jest prosta--..........
Koło "gospodyń wiejskich" ?
Tak myślałem ..........
Koło "gospodyń wiejskich" ?
W Szczecinie napewno.
Być może w Szczecinie wędkarze zrzeszaja się w Kołach Gospodyń wiejskich :)))))
Z tego co piszecie koledzy wynika tylko jedno.
Chcecie z koła ("Gospodyń Wiejskich" :-) a tak naprawdę z naszego (waszego) koła zrzeszającego ogólnie miliony wędkarzy dodatkowo zrobić z nich firmę usuwającą śmieci czyli tak naprawdę MPO lub podobną? Co ma znaczyć "niech nam pokażą, że im zależy na czystości, dadzą przykład" itp.
Jak ktoś jest dobrze wychowany i leży mu na sercu czystość naszych wód, łowisk, przyrody to nie potrzebuje przykładu płynącego od innych (z góry) tylko sam powinien być przykładem dla innych, a nie zwykłym brudasem i leniem śmierdzącym.
Pozdrawiam.
I właśnie o to chodzi, niech każdy sam po sobie posprząta.
Nie zapomnij Mastiff o tym......
........ jakie służby i jakie prawo, jaka świadomość i edukacja........ a potem obywatele.
jeden wędkarz"" zniszczy "" może kilkaset ryb w ciągu kilku lat a ile zginie przez takie"" coś"" ,lub jakie szkody to coś wyrządzi prawo może ukarać wędkarza za złowioną 1 sztukę za dużo a na to nie poradzi to jest k........a !!!! paranoja jakaś i mnie to strasznie wku...wia gdzie jest przepławka i gdzie jest prawo ja się pytam ??