Siema. mam w stawie karpie od narybka który kupiliśmy niedawno po przez dużego kroczka aż po 2-kilogramowe sztuki. stawek mam około 130m. kwadratowych średnia głębokość to jakieś 1.5m z tym ze był kopany na 4m ale były skarpy wiec wszystko osiadło latem strasznie opadnie woda ponieważ przez staw idzie dren którym zarówno dopływa woda jak i ucieka w najpłytszych miejscach wtedy będzie jakieś 10-50cm czyli idealne na tarło karpia. największe sztuki w moim stawie to 1-2kg (jest ich około 10szt.) .Chce wiedzieć ile lat musi mieć karp by móc się wytrzeć i około ilu ona waży?.
w stawie mam mam po 1.5kilogramowe liny, karasie po 0.5kg do 1kg 2 węgorze po 300gram około 20karpi ok 0.5-2kg ostatni kupiony narybek karpia dokładnie 74sztuki:P i jeden trafiony amurek (a jak pytałem o amura to mówili ze nie mieli :P) 1szczupaka i z 6 okonków
i właśnie mam 2 pytanie kupiłem rok temu ryby w tym 6amurow z polowa zdechła były 3 i dopuściłem 4 kupiliśmy. to był taki pośrednik miedzy narybkiem a kroczkiem złapałem jednego po 3-4miesiac pobytu u nas ( strasznie urósł ) doszło mu jakieś 5-10cm Pytanie: jaki jest średni przyrost amura w ciągu jednego roku?
Może mieć i 10 lat ale i tak nic z tego. Karpie w naszych warunkach raczej się nie wycierają. A tak w ogóle masz w stawie piękne Polskie ryby takie jak liny, karasie itp. Po kiego jeszcze napuściłes tych prosiaków karpi? Na Twoim miejscu całkowicie zrezygnowałbym z karpi amurów i tołpyg. Te ryby jedynie zdewastują Ci zbiornik a wycierać i tak się nie będą. Pomyśl o tym.
Może mieć i 10 lat ale i tak nic z tego. Karpie w naszych warunkach raczej się nie wycierają. A tak w ogóle masz w stawie piękne Polskie ryby takie jak liny, karasie itp. Po kiego jeszcze napuściłes tych prosiaków karpi? Na Twoim miejscu całkowicie zrezygnowałbym z karpi amurów i tołpyg. Te ryby jedynie zdewastują Ci zbiornik a wycierać i tak się nie będą. Pomyśl o tym.
no tak tez racja z tym ze lin i karaś już mi się trą 8 maja jadę po węgorze by zrobiły trochę porządku bo mam dużo karasi idealnych na żywca amur i karp potrzebne mi są ponieważ jeśli teraz nie wpuszczę amura to będę miał problemy z roslinnością ( będzie tego za dużo) ciesze się jak wygnie tyczke czasem 2kilogramowka
kilka amurów dla opanowania roślinności możesz zachować. Ale z karpi zrezygnuj. Te co masz już niech pływają, ale więcej nie wpuszczaj bo zniszczą Ci zbiornik. Aby będą żarły i srały aż zamulą cały zbiornik. Liny to tak piękna ryba a szkoda by miały konkurenta, wszystkożernego karpia. Masz też szczupaczki i okonie a więc musisz dbać o natlenowanie wody zimą. Karp będzie doprowadzał do tego, że ilość tlenu będzie minimalna. Ja polecam abyś tam zachował liny karasie, szczupaki, okonie, płocie, leszcze itp. Będą ładnie rosły i się rozmnażały.
wiesz już jakie mam ryby w w jakich ilościach wegorza mam nie zapominaj o nim to tez w końcu drapieżnik który zjada małe rybki od 8maj ma być ich jakieś 25szt. (5wchodiz na kilogram) ale mój tata chce koniecznie suma mieć jak bym wpuścił takiego 0.5kg do 1kg z 2 szt. co ty na to?
Jak węgorz się utrzymuje to i sum wytrzyma ale na suma to dobrze mieć zbiornik który ma co najmniej 3 metry głębokości. Spróbować możesz ale nie przesadzaj z ilością aby nie zaczęły Ci ryby karłowacieć.
sum. Bardzo dobra ryba:) jeśli były by 2-3kg to by się ładnie prezentowały w wędzarni :) i by sie tak wpuszczało co jakiś czas po 2 0.5kg i tak co kilka lat:) od 0.5kg ile lat będzie rósł do 3kg?
i właśnie mam 2 pytanie kupiłem rok temu ryby w tym 6amurow z polowa
zdechła były 3 i dopuściłem 4 kupiliśmy. to był taki pośrednik miedzy
narybkiem a kroczkiem złapałem jednego po 3-4miesiac pobytu u nas (
strasznie urósł ) doszło mu jakieś 5-10cm Pytanie: jaki jest średni
przyrost amura w ciągu jednego roku?
właśnie bylem nad stawem znowu karaś małe sztuki takie mniejsze od ręki w czcinie ciągle mi one buszują co stane niedaleko czciny na płytkiej wodzie to one mi uciekają karasie teraz odbywają tarło czy są strasznie głodne?
Z tego co się orientuje[moja znajoma studiowała ichtiologie] i czasem jej się podpytywałem,karp w naszych warunkach się nie wyciera.Na stawach zajmujących się hodowlą,aby je wytrzeć dają im domięśniowy zastrzyk bodajrze z przysadki muzgowej[też karpi]aby pobudzić je dotarła.Zaszywają też jamę brzuszną przy gonopadium samicą,aby nie gubiły ikry.Nie wiem czy wszystko spamiętałem dobrze ale tak to wygląda z tarłem prosiaków.Polecam wpuścić troche szczupaka i okonia,to zapanują nad ekosystemem w zbiorniku i zapobiegnie to karłowaceniu białej ryby.Sorki jakbym coś poplątal o tarle karpi,ale ludzka pamięć jest zawodna.Życze powodzenia.
Piszcie w języku polskim rodacy. irek z żeby mózg przez U napisać? Szymon14 gdzie Ci się śpieszy? Zdań nie umiesz tworzyć? To po co Wam te świadectwa ukończenia szkół? Nikt Wam nie przekazał, że uczycie się dla siebie? Bo teraz to wychodzi.
Piszcie w języku polskim rodacy. irek z żeby mózg przez U napisać? Szymon14 gdzie Ci się śpieszy? Zdań nie umiesz tworzyć? To po co Wam te świadectwa ukończenia szkół? Nikt Wam nie przekazał, że uczycie się dla siebie? Bo teraz to wychodzi.
Z tym że karpie się u nas nie wycierają to nie zupełnie prawda. Mieszkam w województwie małopolski i w moich okolicach karp się wyciera. Jednak żeby do tego doszło musi byc bardzo ciepłe lato i płytki zbiornik wtedy się wytrą.
Wyciera się na zbiorniku Dierżno Duże jest tam masa kroczka nawet takie po 10 cm.Zbiornik wielki bo 615 h wody.I z tego co się orientuje to nikt tam dawno nie zarybiał
I wreszcie ktoś potwierdza od dawna zauważalny rozród karpia, męczyło mnie twierdzenie ze w Polsce karp się nie rozmnaża. Oczywiście należy się zgodzić że nie jest to rozród masowy, ponieważ nasz klimat nie sprzyja za bardzo temu gatunkowi do rozmnażania, lecz są akweny z wypłaceniami gdzie woda sięga np. do pół metra głębokości i w nich właśnie dochodzi do wycierania się tej ryby. Przy okazji mam pytanie do kolegi tomasz26552 gdzie mogę kupić "system tunel" z siatką PVA wraz z tłoczkiem? Czekam na priv pozdrawiam
czlowieku tyle ryb w stawiku 130 m2 ? toz to czyste szalenstwo tym bardziej gdy wody masz 10-50cm. skarlowacieja ci jesli wczesniej nie padna na jakies choroby lub sie nie podusza.
Może mieć i 10 lat ale i tak nic z tego. Karpie w naszych warunkach raczej się nie wycierają. A tak w ogóle masz w stawie piękne Polskie ryby takie jak liny, karasie itp. Po kiego jeszcze napuściłes tych prosiaków karpi? Na Twoim miejscu całkowicie zrezygnowałbym z karpi amurów i tołpyg. Te ryby jedynie zdewastują Ci zbiornik a wycierać i tak się nie będą. Pomyśl o tym.
http://hektores.wedkuje.pl/ popieram w 100%, karpiarze proszę pokażcie mi jak łapiecie płotki po 40 cm, nasze rodzime ryby. Wsyp 100 kg kukurydzy i złap taką płotkę. pozdrawiam.
Kolega pytał o przyrost amura i co a no nic 2 strony postów bez znaczenia to ja odpowiem nie wiem jak u amura ale karp 3 letni ma około 3 kilo w pierwszym roku lipcówka potem kroczek a w 3 handlówka i wali mnie opinia innych że to nie nasza ryba od 16 wieku nikomu to nie przeszkadzało
Wszyscy mądrzy a ciekawe czy wtedy była w wodzie moczarka kanadyjska nawozy sztuczne
tego nikt Ci nie odpowie bo po co ważna jest ortografia i że ryba nie jest rodzima
Kolega pytał o przyrost amura i co a no nic 2 strony postów bez znaczenia to ja odpowiem nie wiem jak u amura ale karp 3 letni ma około 3 kilo w pierwszym roku lipcówka potem kroczek a w 3 handlówka i wali mnie opinia innych że to nie nasza ryba od 16 wieku nikomu to nie przeszkadzało
Wszyscy mądrzy a ciekawe czy wtedy była w wodzie moczarka kanadyjska nawozy sztuczne
tego nikt Ci nie odpowie bo po co ważna jest ortografia i że ryba nie jest rodzima
Widze ze co niektorzy wypowiadajacy sie tu na Forum nie maja pojecia o rybach a sie wypowiadaja i ingeruja w temat. Co do tematu tarlo karpia jestem innego zdania iz praktykuje to i wiem ze karp w naszych warunkach sie wyciera bez najmniejszego problemu. Poprostu trzeba im stworzyc odpowiedniio idealne warunki.
Widze ze co niektorzy wypowiadajacy sie tu na Forum nie maja pojecia o rybach a sie wypowiadaja i ingeruja w temat. Co do tematu tarlo karpia jestem innego zdania iz praktykuje to i wiem ze karp w naszych warunkach sie wyciera bez najmniejszego problemu. Poprostu trzeba im stworzyc odpowiedniio idealne warunki.
Karp tak się wyciera w polskich wodach , jak ty się znasz na ortografii. Wiem doskonale , gdzie i w jaki sposób rozmnaża się ta ryba i dlatego , nikt nie będzie mi tutaj "wciskał kitu" ,epatował bzdurą niezręcznie odmalowaną w przyzwoitych barwach "teorii do sprawdzenia". Zabobon i kłamstwo wraz z ich promotorami tępię bezlitośnie. Nienawidzę amatorszczyzny Internetu za łatwość z jaką , każdy może rozpowszechniać pędzone świstem banialuki , niezgodne ani z nauką ani nawet z baśnią czy mitem , (te bowiem w odróżnieniu od głoszonych treści - zwykle mają w sobie ziarno prawdy). Internet jest jak upośledzone dziewczę , której ciągle ktoś napycha dziećmi brzuch, ale ona nie wie skąd się biorą dzieci : jest bezwolny , podatny na kłamstwo i manipulację a przy tym mający sporo miejsca do zapełnienia zupełnie niepożądaną treścią. Taki jest Internet XXI wieku : to papka pseudo-teorii i kłamstw, przemielona zręcznie w jedną treść - przez ludzi , którzy nawet nie wiedzą o czym piszą.
Widze ze co niektorzy wypowiadajacy sie tu na Forum nie maja pojecia o rybach a sie wypowiadaja i ingeruja w temat. Co do tematu tarlo karpia jestem innego zdania iz praktykuje to i wiem ze karp w naszych warunkach sie wyciera bez najmniejszego problemu. Poprostu trzeba im stworzyc odpowiedniio idealne warunki.
Karp tak się wyciera w polskich wodach , jak ty się znasz na ortografii. Wiem doskonale , gdzie i w jaki sposób rozmnaża się ta ryba i dlatego , nikt nie będzie mi tutaj "wciskał kitu" ,epatował bzdurą niezręcznie odmalowaną w przyzwoitych barwach "teorii do sprawdzenia". Zabobon i kłamstwo wraz z ich promotorami tępię bezlitośnie. Nienawidzę amatorszczyzny Internetu za łatwość z jaką , każdy może rozpowszechniać pędzone świstem banialuki , niezgodne ani z nauką ani nawet z baśnią czy mitem , (te bowiem w odróżnieniu od głoszonych treści - zwykle mają w sobie ziarno prawdy). Internet jest jak upośledzone dziewczę , której ciągle ktoś napycha dziećmi brzuch, ale ona nie wie skąd się biorą dzieci : jest bezwolny , podatny na kłamstwo i manipulację a przy tym mający sporo miejsca do zapełnienia zupełnie niepożądaną treścią. Taki jest Internet XXI wieku : to papka pseudo-teorii i kłamstw, przemielona zręcznie w jedną treść - przez ludzi , którzy nawet nie wiedzą o czym piszą.
oj wyciera się wyciera wierz mi ,dzieje się to na zbiorniku Rzeczyce co parę lat w zależności jaka pogoda bo trze się każdego roku ale od pogody zależy czy skutecznie jak jest ciepły kwiecień i maj to jak najbardziej skutecznie tak było i w tym roku i coś narybku karpia tego rocznego jest ale mało bo oczywiście geniusze z PZW Gliwice nie wiedzą że ryby trą się maj czerwiec i nie reagowali jak Katowicki zarząd gospodarki wodnej spuszczał wodę jak oszalały przez tamę więc ikra na słońcu się wysuszyła
Widze ze co niektorzy wypowiadajacy sie tu na Forum nie maja pojecia o rybach a sie wypowiadaja i ingeruja w temat. Co do tematu tarlo karpia jestem innego zdania iz praktykuje to i wiem ze karp w naszych warunkach sie wyciera bez najmniejszego problemu. Poprostu trzeba im stworzyc odpowiedniio idealne warunki.
Karp tak się wyciera w polskich wodach , jak ty się znasz na ortografii. Wiem doskonale , gdzie i w jaki sposób rozmnaża się ta ryba i dlatego , nikt nie będzie mi tutaj "wciskał kitu" ,epatował bzdurą niezręcznie odmalowaną w przyzwoitych barwach "teorii do sprawdzenia". Zabobon i kłamstwo wraz z ich promotorami tępię bezlitośnie. Nienawidzę amatorszczyzny Internetu za łatwość z jaką , każdy może rozpowszechniać pędzone świstem banialuki , niezgodne ani z nauką ani nawet z baśnią czy mitem , (te bowiem w odróżnieniu od głoszonych treści - zwykle mają w sobie ziarno prawdy). Internet jest jak upośledzone dziewczę , której ciągle ktoś napycha dziećmi brzuch, ale ona nie wie skąd się biorą dzieci : jest bezwolny , podatny na kłamstwo i manipulację a przy tym mający sporo miejsca do zapełnienia zupełnie niepożądaną treścią. Taki jest Internet XXI wieku : to papka pseudo-teorii i kłamstw, przemielona zręcznie w jedną treść - przez ludzi , którzy nawet nie wiedzą o czym piszą.
Sam kiedyś pisałem o Reczycach ... To sztuczny zbiornik utworzony na Kłodnicy , panują tam specyficzne warunki (utlenianie się pyłu węglowego , co podwyższa temperaturę wody o kilka stopni - już w maju , nadmiar substancji odżywczych i nad-rozwój zooplanktonu w postaci dafni - co objawia się nawet lekko rudawym czy wręcz czerwonawym odcieniem wody powstałym w wyniku zmasowania kolonii tego skorupiaka, duże i częste przybory wody , w ogóle dość duża głębokość ) . Taki przykład jednak - nie jest żadnym dowodem na nic .Ogólnie można stwierdzić ,że karp się w Polsce nie wyciera , ponieważ jest to ryba , której duża część cyklu życiowego - znajduje się pod kontrolą człowieka ( ryba hodowlana , istniejąca w wodach z uwagi na potrzeby ludzkie ,a więc sprzeczna z homeostazą biologiczną . Czyni się to z uwagi właśnie na tę na niemożność i przygotowuje specjalnie ku temu warunki : w specjalnych stawach hodowlanych (imitujących tereny zalewowe rzek ) a następnie również całkowicie sztucznie In Vitro : w słojach Weissa , gdzie ikra z mleczem jest mieszana oraz następuje rozwój zarodków . Dodam ,że błędem jest również nazywanie występujących w wodach karpi , mianem "populacji ". Miarą jakości i ciągłości populacji jest niezaburzony rozród a więc przekazywanie genów . Karp jest rozmnażany w warunkach In Vitro ( rozród ma charakter eksperymentalny , niemal zawsze inicjowany przez człowieka ) i dlatego stada karpi pływające w polskich wodach nazywa się nie populacją lecz areałem osobniczym , gdzie karp to groźny , zawzięty konkurent innych ryb a także bio-manipulator dokonujący istotnych zmian w środowisku rodzimych gatunków zwierząt i roślin .Dziękuję.
oj wyciera się wyciera wierz mi ,dzieje się to na zbiorniku Rzeczyce co parę lat w zależności jaka pogoda bo trze się każdego roku ale od pogody zależy czy skutecznie jak jest ciepły kwiecień i maj to jak najbardziej skutecznie tak było i w tym roku i coś narybku karpia tego rocznego jest ale mało bo oczywiście geniusze z PZW Gliwice nie wiedzą że ryby trą się maj czerwiec i nie reagowali jak Katowicki zarząd gospodarki wodnej spuszczał wodę jak oszalały przez tamę więc ikra na słońcu się wysuszyła
Karpia można wytrzeć w bułce tartej . Czynność tę zwie się panierowaniem. Kolejny etap to smażenie. Karp najlepiej rozmnaża się na dzwonka. Do tego się tylko nadaje , bo po to został wprowadzony do wód prawie całego globu: po to , by go jeść , polować na niego lub docenić jego siłę w przyginaniu tyczki. Człowiek - najgorszy pasożyt , już wieki temu , nie docenił tego gatunku i jego środowiska , (sponiewierał go rozmieniając jego geny stawach , fosach , kałużach - dla mięsa i z pazerności ) ; a miałby uszanować go teraz ? Za późno już, by coś zmienić . Karp w krajach takich jak Polska , jest od -A do Z , zachcianką ludzką . Jego obecność (jako ryby obcego pochodzenia , nierozmnażającej się i szkodliwej dla ekosystemów wodnych ) jest jednak wybitnie sprzeczna z interesem ochrony przyrody , ( w tym również dla wielu ginących gatunków roślin i zwierząt ), ale nikt nic z tym nie robi , bo prawie każdemu lecz z różnych względów - podoba się ,taki stan rzeczy , gdzie karp traktowany jest jako ryba rodzima , którą nie była i nigdy nie będzie.
Jak Ty mówisz, że się nie wyciera to na 100% tak musi być ;-)Są miejsca, są wody gdzie się wyciera bez żadnej ingerencji człowieka - ciężko to zrozumieć?Nikt nie mówi, ze wszędzie i zawsze dochodzi do tarła - ale w kilku miejscach bez problemu.JK
Pewnie że się wyciera,sam złowiłem takie po 10-15 cm w oczku 20na 20m w opuszczonym lesie,dzicz niesamowita.Poza tym czytałem że sazany mogą się wycierać,tamte to akurat lustrzenie były.Jak ktoś nie wierzy,cóż nic na to nie poradzę. Mogę jedynie zaprosić i pokazać...
Karp się wyciera i koniec, kropka. Nie wiem w jakim wieku przystępują do tarła, ale obserwowałem ich tarło na jez. Lusowskim. Były to sztuki około 2-7kg.
Karp się wyciera i koniec, kropka. Nie wiem w jakim wieku przystępują do tarła, ale obserwowałem ich tarło na jez. Lusowskim. Były to sztuki około 2-7kg.
Ty wszystko obserwujesz na tym swoim jeziorze Lusowskim .Każdą historię opierasz na przykładzie jeziora Lusowskiego. W końcu kiedyś przeczytam ,że UFO wylądowało w Lusowie ... nad jeziorem Lusowskim. I będziemy mieli drugie Roswell.Co w tym jeziorze jest niezwykłego ? Tak samo dużo kłusowników i intruzów jak wszędzie a do tego jeszcze kosmici ( tak , tak : prezentowana czaszka pochodzi od Szaraka - zapewniam )....Zaczyna być to śmieszne , natomiast bzdury , które są rozpowszechniane za pomocą Internetu nie są już wcale śmieszne . Karp się w Polsce nie wyciera . Karpie bytujące w polskich wodach to efekt zarybień i ucieczek ze stawów. Czasami ,ale naprawdę sporadycznie dochodzi do połowicznych lub całościowych aktów tarła ( np : w Dzierżnie Dużym - Rzeczycach ) ,ale czy to jest jakiś dowód ? To sztuczny zbiornik stworzony na rzece - niewiele ma on wspólnego z warunkami konwencjonalnych rzek i jezior Polski . Jest nawet takie przysłowie : "Jedna jaskółka wiosny nie czyni" . Czy tak trudno zrozumieć ,że pojedyncze przypadki (a takim jest hipotetyczne tarło karpi w Reczycach) nie są dowodem na nic? Jeżeli zgodnie z informacjami , pojawiał się tam wycier karpia - to znak ,że zaszły tam warunki podobne do tych , które w prymitywny sposób naśladują hodowcy karpi ( specjalne stawy imitujące tereny zalewowe rzek) lub po prostu warunki podobne do tych jakie panują w samych rzekach ojczyzny karpia - tylko co z tego wynika ? Czy przez to karp stanie się gatunkiem rodzimym , którym nie jest ? Podobnie przedstawia się kwestia karasia srebrzystego , mianowicie : czy karaś srebrzysty , ( który jak wiadomo jest niezwykle groźny dla wodnego ekosystemu Polski z uwagi na gynogynezę oraz wyżeranie zooplanktonu żywiącego się fitoplanktonem ) , za 1000 lat - stanie się gatunkiem rodzimym - tylko i wyłącznie z powodu wieloletniego pobytu w krajowych wodach ? Najważniejsze ,że nie pochodzi stąd , nie było go wcześniej - tak jak i zresztą nie było karpia . Wszystko staje się wówczas jasne : karp nie jest (bo być nie może ) , gatunkiem rodzimym.
Proponuję eksperyment : niech PZW oraz inne organizacje zajmujące się wprowadzaniem tej ryby (tj. karpia) do wód , zrobią eksperyment - zaprzestając na długi czas hodowli i zarybień. Zobaczymy jak wtedy karp się będzie wspaniale rozmnażał . ZO- BA - CZY -MY.
W przeciwieństwie do was , potrafię w prosty sposób uzasadnić sceptycyzm z jakim traktuję wszelkie rewelacje ( a tak naprawdę zwykłe bzdury wyssane z palca) dotyczące tarła karpi.Zakładając ,że karp dojrzewa płciowo ok. 4 roku życia (tzn. że wtedy jest gotowy do rozrodu) - podkreślam ,że w Polsce występują karpie znacznie większe ( a więc można domniemywać ,że i starsze ) . Wiek ryby można ocenić na podstawie tzw pierścieni sklerytowych łuski , których przybywa wraz z każdą wiosną. Ich liczba , określa w dużej mierze wiek ryby . Karp , ma łusek kilka , pełnołuski ma tych łusek sporo - a więc określenie wieku ryby , to tylko kwestia chęci , znajomości tematu i precyzji ... U tych wspomnianych już wyżej : dorodnych karpi , które często łowione są na wędkę przez specjalistów - pierścieni sklerytowych oczywiście będzie więcej niż u karpia 3 -4 letniego ,ale czy kiedykolwiek ( pomimo osiągnięcia dojrzałości płciowej co wynika z wieku ryby ) - odbyły tarło , złożyły ikrę ?
Karp się nie wyciera i koniec, kropka. Nie wiem w jakim wieku przystępują do tarła, ale nie obserwowałem ich tarła na jez. Lusowskim. Nie były to sztuki około 2-7kg.
Za słaby jesteś, żeby podważyć lub poddać w wątpliwość to, co piszę. Widziałem tarło tych ryb i koniec dyskusji. Nie mam jednak pewności czy się rozmnażają, nie wiem czy z ikry którą składają, wyrasta następne pokolenie gotowe do tarła.
Nie każdy stosunek płciowy kończy się narodzinami potomka(i całe szczęście).
Piszę to, co widziałem. A co ty możesz napisać? Co widziałeś?
Dziękuję za podpowiedź w sprawie czaszki, nie do końca jestem przekonany, ale jest to jakiś trop. Dziękuję.
Za słaby jesteś, żeby podważyć lub poddać w wątpliwość to, co piszę. Widziałem tarło tych ryb i koniec dyskusji. Nie mam jednak pewności czy się rozmnażają, nie wiem czy z ikry którą składają, wyrasta następne pokolenie gotowe do tarła.
Nie każdy stosunek płciowy kończy się narodzinami potomka(i całe szczęście).
Piszę to, co widziałem, a co ty możesz napisać? Co widziałeś?
Dziękuję za podpowiedź w sprawie czaszki, nie do końca jestem przekonany, ale jest to jakiś trop. Dziękuję.
Uważam podobnie : za słaby jesteś , by podważyć to co ja piszę .... Nie widziałeś tarła tych ryb , tylko wciskasz durną rzepę , komuś kto jada wyłącznie żółtą brukiew. Widziałem wiele rzeczy i tylko na tym forum , nie wytrzymuję natłoku nieprawdy , amatorszczyzny , popularnego wciskania kitu - prób zrobienia ze swego ulubieńca -karpia , ryby rodzime , którą nie jest - dlatego piszę tak jak piszę. Być może widziano w tym w twoim Roswell - jakiś konwulsyjny odruch , namiastkę czegoś co zapoczątkowuje tarło , lecz nim nie jest . Przyjmij do wiadomości , zapatrzony ślepo w bzdury chłopie ,że to co jest napisane przez twoich pobratymców i co sam powielasz - ośmiesza was jako wędkarzy.
Ryba rodzima , wyciera się normalnie , bez większych barier i przeszkód .Idzie w ten świat "miłości" pewnie i ochoczo i każdy to widzi na własne oczy , co roku . Taka na przykład płotka w jeziorze czy rzece - jak się ochoczo trze albo nawet szczupak !? I nikt tego nie kwestionuje , tylko w przypadku karpia zawsze są dyskusje i spory , dlaczego ? To są przykłady i ogólna prawidłowość - coś , jakaś część homeostazy biologicznej ekosystemów wodnych .Ale , kiedy ryba taka jak np : karp - w jednym ( lub kilku , co za różnica) zbiornikach na całą Polskę się rozmnaża ,a w innych nie , kiedy napotyka bariery biologiczne , międzygatunkowe a w grę wkracza człowiek ze swoimi fortelami oszukującymi naturę : to czy to jest norma ? NIE ! Kiedy karp rozmnaża się w specjalnych , płytkich stawach - obsianych trawą i zalanych wodą ( imitacja terenów zalewowych rzek) i kiedy na przykład w jednym polskim zbiorniku zaporowym panują warunki podobne jak na terenach zalewowych rzek z których pochodzi karp - to mówi się o tarle wspomaganym. To nie jest żaden naturalny rozród , to tylko kwestia uwarunkowania lub nawet celowej pomocy , ingerencji ze strony człowieka . Nie ma to nic wspólnego z naturalnym rozrodem ryb rodzimych takich jak np : karaś , lin , płoć , jaź , kleń , szczupak czy nawet miętus.
Pan Bóg powiedział : "Idźcie i rozmnażajcie się " . Także karp nie jest wyjątkiem : co go więc powstrzymuje i dlaczego ten intruz sztucznie zasiedlający krajowe wody - nie rozmnaża się jak płotka : bez oporów , pewnie , na 100 %? Odpowiedź : ponieważ opowieści o karpiach , które przyłapano na amorach - w linii prostej nawiązują do bajek dla dzieci i zwykłych naiwniaków. To bełkot wygłaszany przez ludzi podatnych na barwne opowieści , coś jak bajka o truciźnie w ogonie szczura itp itd . Skoro karp według niektórych potrafi rozmnażać się w polskich jeziorach i rzekach - to niech to robi sukcesywnie , stale , spektakularnie , namacalnie , WSZĘDZIE ... i bez zarybień PZW ! HA HA - załamało kompletnie .
Siema. mam w stawie karpie od narybka który kupiliśmy niedawno po przez dużego kroczka aż po 2-kilogramowe sztuki. stawek mam około 130m. kwadratowych średnia głębokość to jakieś 1.5m z tym ze był kopany na 4m ale były skarpy wiec wszystko osiadło latem strasznie opadnie woda ponieważ przez staw idzie dren którym zarówno dopływa woda jak i ucieka w najpłytszych miejscach wtedy będzie jakieś 10-50cm czyli idealne na tarło karpia. największe sztuki w moim stawie to 1-2kg (jest ich około 10szt.) .Chce wiedzieć ile lat musi mieć karp by móc się wytrzeć i około ilu ona waży?.
w stawie mam mam po 1.5kilogramowe liny, karasie po 0.5kg do 1kg 2 węgorze po 300gram około 20karpi ok 0.5-2kg ostatni kupiony narybek karpia dokładnie 74sztuki:P i jeden trafiony amurek (a jak pytałem o amura to mówili ze nie mieli :P) 1szczupaka i z 6 okonków
i właśnie mam 2 pytanie kupiłem rok temu ryby w tym 6amurow z polowa zdechła były 3 i dopuściłem 4 kupiliśmy. to był taki pośrednik miedzy narybkiem a kroczkiem złapałem jednego po 3-4miesiac pobytu u nas ( strasznie urósł ) doszło mu jakieś 5-10cm Pytanie:
jaki jest średni przyrost amura w ciągu jednego roku?
Może mieć i 10 lat ale i tak nic z tego. Karpie w naszych warunkach raczej się nie wycierają. A tak w ogóle masz w stawie piękne Polskie ryby takie jak liny, karasie itp. Po kiego jeszcze napuściłes tych prosiaków karpi? Na Twoim miejscu całkowicie zrezygnowałbym z karpi amurów i tołpyg. Te ryby jedynie zdewastują Ci zbiornik a wycierać i tak się nie będą. Pomyśl o tym.
thunder juz bardziej polskiej ryby niz karas to nie mogles wymyslic :)
nie mówię o japońcach
Może mieć i 10 lat ale i tak nic z tego. Karpie w naszych warunkach raczej się nie wycierają. A tak w ogóle masz w stawie piękne Polskie ryby takie jak liny, karasie itp. Po kiego jeszcze napuściłes tych prosiaków karpi? Na Twoim miejscu całkowicie zrezygnowałbym z karpi amurów i tołpyg. Te ryby jedynie zdewastują Ci zbiornik a wycierać i tak się nie będą. Pomyśl o tym.
no tak tez racja z tym ze lin i karaś już mi się trą 8 maja jadę po węgorze by zrobiły trochę porządku bo mam dużo karasi idealnych na żywca amur i karp potrzebne mi są ponieważ jeśli teraz nie wpuszczę amura to będę miał problemy z roslinnością ( będzie tego za dużo) ciesze się jak wygnie tyczke czasem 2kilogramowka
kilka amurów dla opanowania roślinności możesz zachować. Ale z karpi zrezygnuj. Te co masz już niech pływają, ale więcej nie wpuszczaj bo zniszczą Ci zbiornik. Aby będą żarły i srały aż zamulą cały zbiornik. Liny to tak piękna ryba a szkoda by miały konkurenta, wszystkożernego karpia. Masz też szczupaczki i okonie a więc musisz dbać o natlenowanie wody zimą. Karp będzie doprowadzał do tego, że ilość tlenu będzie minimalna. Ja polecam abyś tam zachował liny karasie, szczupaki, okonie, płocie, leszcze itp. Będą ładnie rosły i się rozmnażały.
wiesz już jakie mam ryby w w jakich ilościach wegorza mam nie zapominaj o nim to tez w końcu drapieżnik który zjada małe rybki od 8maj ma być ich jakieś 25szt. (5wchodiz na kilogram) ale mój tata chce koniecznie suma mieć jak bym wpuścił takiego 0.5kg do 1kg z 2 szt. co ty na to?
Jak węgorz się utrzymuje to i sum wytrzyma ale na suma to dobrze mieć zbiornik który ma co najmniej 3 metry głębokości. Spróbować możesz ale nie przesadzaj z ilością aby nie zaczęły Ci ryby karłowacieć.
sum. Bardzo dobra ryba:) jeśli były by 2-3kg to by się ładnie prezentowały w wędzarni :) i by sie tak wpuszczało co jakiś czas po 2 0.5kg i tak co kilka lat:) od 0.5kg ile lat będzie rósł do 3kg?
i właśnie mam 2 pytanie kupiłem rok temu ryby w tym 6amurow z polowa zdechła były 3 i dopuściłem 4 kupiliśmy. to był taki pośrednik miedzy narybkiem a kroczkiem złapałem jednego po 3-4miesiac pobytu u nas ( strasznie urósł ) doszło mu jakieś 5-10cm Pytanie:
jaki jest średni przyrost amura w ciągu jednego roku?
właśnie bylem nad stawem znowu karaś małe sztuki takie mniejsze od ręki w czcinie ciągle mi one buszują co stane niedaleko czciny na płytkiej wodzie to one mi uciekają
karasie teraz odbywają tarło czy są strasznie głodne?
Z tego co się orientuje[moja znajoma studiowała ichtiologie] i czasem jej się podpytywałem,karp w naszych warunkach się nie wyciera.Na stawach zajmujących się hodowlą,aby je wytrzeć dają im domięśniowy zastrzyk bodajrze z przysadki muzgowej[też karpi]aby pobudzić je dotarła.Zaszywają też jamę brzuszną przy gonopadium samicą,aby nie gubiły ikry.Nie wiem czy wszystko spamiętałem dobrze ale tak to wygląda z tarłem prosiaków.Polecam wpuścić troche szczupaka i okonia,to zapanują nad ekosystemem w zbiorniku i zapobiegnie to karłowaceniu białej ryby.Sorki jakbym coś poplątal o tarle karpi,ale ludzka pamięć jest zawodna.Życze powodzenia.
jaki jest średni przyrost amura w ciągu jednego roku?
Piszcie w języku polskim rodacy. irek z żeby mózg przez U napisać? Szymon14 gdzie Ci się śpieszy? Zdań nie umiesz tworzyć? To po co Wam te świadectwa ukończenia szkół? Nikt Wam nie przekazał, że uczycie się dla siebie? Bo teraz to wychodzi.
Piszcie w języku polskim rodacy. irek z żeby mózg przez U napisać? Szymon14 gdzie Ci się śpieszy? Zdań nie umiesz tworzyć? To po co Wam te świadectwa ukończenia szkół? Nikt Wam nie przekazał, że uczycie się dla siebie? Bo teraz to wychodzi.
ZNALAZŁ SIĘ NASTĘPY UCZONY
Przepraszam za błędy jestem dyslektykiem,a nieraz jak się wczuje w temat to nie zwracam uwagi na monitor i nie poprawiam błędów.
Z tym że karpie się u nas nie wycierają to nie zupełnie prawda. Mieszkam w województwie małopolski i w moich okolicach karp się wyciera. Jednak żeby do tego doszło musi byc bardzo ciepłe lato i płytki zbiornik wtedy się wytrą.
Wyciera się na zbiorniku Dierżno Duże jest tam masa kroczka nawet takie po 10 cm.Zbiornik wielki bo 615 h wody.I z tego co się orientuje to nikt tam dawno nie zarybiał
Na stawach gdzie ja wedkuje tez jednego roku karpie sie wytarly.
Oczywiście ze sie wyciera u nas także na zalewie Włocławskim (Wisła)
I wreszcie ktoś potwierdza od dawna zauważalny rozród karpia, męczyło mnie twierdzenie ze w Polsce karp się nie rozmnaża.
Oczywiście należy się zgodzić że nie jest to rozród masowy, ponieważ nasz klimat nie sprzyja za bardzo temu gatunkowi do rozmnażania, lecz są akweny z wypłaceniami gdzie woda sięga np. do pół metra głębokości i w nich właśnie dochodzi do wycierania się tej ryby.
Przy okazji mam pytanie do kolegi tomasz26552 gdzie mogę kupić "system tunel" z siatką PVA wraz z tłoczkiem? Czekam na priv
pozdrawiam
Ja też już wcześniej wypowiadałem się na ten temat i twierdziłem że się wyciera. Zaobserwowałem to we Wiśle koło Mielca.
Tak jak słusznine kolega szanowny stwierdził ...norbiko1.... jeszcze nie masowo ale już coś.
Taki "tunel" możesz kupić w każdym sklepie wędkarskim. Jest to sprzęt Jaxona i kosztuje ok 30 zł bez tłoka oraz 40 zł z tłokiem
Śliczne dzięki za info :) Właśnie zapoznaje się ofertami w sieci
pozdrawiam
Patrz katalog Jaxon i ofertę ProCarp. Tam są takie tunele.
czlowieku tyle ryb w stawiku 130 m2 ? toz to czyste szalenstwo tym bardziej gdy wody masz 10-50cm. skarlowacieja ci jesli wczesniej nie padna na jakies choroby lub sie nie podusza.
didek_b chyba nie uwarznie czytasz teksty 50 cm moze tam być w lato kiedy wody jest coraz mniej a kolega wyżej muwił ze tam ma okolo 1,5 m
Może mieć i 10 lat ale i tak nic z tego. Karpie w naszych warunkach raczej się nie wycierają. A tak w ogóle masz w stawie piękne Polskie ryby takie jak liny, karasie itp. Po kiego jeszcze napuściłes tych prosiaków karpi? Na Twoim miejscu całkowicie zrezygnowałbym z karpi amurów i tołpyg. Te ryby jedynie zdewastują Ci zbiornik a wycierać i tak się nie będą. Pomyśl o tym.
Ciekawe skąd bierze się tak zwana LIPCÓWKA
http://hektores.wedkuje.pl/ popieram w 100%, karpiarze proszę pokażcie mi jak łapiecie płotki po 40 cm, nasze rodzime ryby. Wsyp 100 kg kukurydzy i złap taką płotkę. pozdrawiam.
to nie moje zdanie to cytat moje jest to wytłuszczone
Kolega pytał o przyrost amura i co a no nic 2 strony postów bez znaczenia
to ja odpowiem nie wiem jak u amura ale karp 3 letni ma około 3 kilo w pierwszym roku lipcówka potem kroczek a w 3 handlówka
i wali mnie opinia innych że to nie nasza ryba od 16 wieku nikomu to nie przeszkadzało
Wszyscy mądrzy a ciekawe czy wtedy była w wodzie moczarka kanadyjska nawozy sztuczne
tego nikt Ci nie odpowie bo po co ważna jest ortografia i że ryba nie jest rodzima
Gratuluje
Kolega pytał o przyrost amura i co a no nic 2 strony postów bez znaczenia
to ja odpowiem nie wiem jak u amura ale karp 3 letni ma około 3 kilo w pierwszym roku lipcówka potem kroczek a w 3 handlówka
i wali mnie opinia innych że to nie nasza ryba od 16 wieku nikomu to nie przeszkadzało
Wszyscy mądrzy a ciekawe czy wtedy była w wodzie moczarka kanadyjska nawozy sztuczne
tego nikt Ci nie odpowie bo po co ważna jest ortografia i że ryba nie jest rodzima
Gratuluje
W końcu mądrze i dobitnie:):):)
Witam.Kto wie może jaką wielkość ma lin jak zaczyna się trzeć chodzi mi o wielkość cm .Dzięki Pozdrawiam
Widze ze co niektorzy wypowiadajacy sie tu na Forum nie maja pojecia o rybach a sie wypowiadaja i ingeruja w temat. Co do tematu tarlo karpia jestem innego zdania iz praktykuje to i wiem ze karp w naszych warunkach sie wyciera bez najmniejszego problemu. Poprostu trzeba im stworzyc odpowiedniio idealne warunki.
Mozew to był sazan nie kARP.
u mnie w Małopolsce na stawie hodowlanym rozmnożyły się karpie i miałem zaszczyt je łowić :D
Widze ze co niektorzy wypowiadajacy sie tu na Forum nie maja pojecia o rybach a sie wypowiadaja i ingeruja w temat. Co do tematu tarlo karpia jestem innego zdania iz praktykuje to i wiem ze karp w naszych warunkach sie wyciera bez najmniejszego problemu. Poprostu trzeba im stworzyc odpowiedniio idealne warunki.
Karp tak się wyciera w polskich wodach , jak ty się znasz na ortografii. Wiem doskonale , gdzie i w jaki sposób rozmnaża się ta ryba i dlatego , nikt nie będzie mi tutaj "wciskał kitu" ,epatował bzdurą niezręcznie odmalowaną w przyzwoitych barwach "teorii do sprawdzenia".
Zabobon i kłamstwo wraz z ich promotorami tępię bezlitośnie.
Nienawidzę amatorszczyzny Internetu za łatwość z jaką , każdy może rozpowszechniać pędzone świstem banialuki , niezgodne ani z nauką ani nawet z baśnią czy mitem , (te bowiem w odróżnieniu od głoszonych treści - zwykle mają w sobie ziarno prawdy).
Internet jest jak upośledzone dziewczę , której ciągle ktoś napycha dziećmi brzuch, ale ona nie wie skąd się biorą dzieci : jest bezwolny , podatny na kłamstwo i manipulację a przy tym mający sporo miejsca do zapełnienia zupełnie niepożądaną treścią. Taki jest Internet XXI wieku : to papka pseudo-teorii i kłamstw, przemielona zręcznie w jedną treść - przez ludzi , którzy nawet nie wiedzą o czym piszą.
Widze ze co niektorzy wypowiadajacy sie tu na Forum nie maja pojecia o rybach a sie wypowiadaja i ingeruja w temat. Co do tematu tarlo karpia jestem innego zdania iz praktykuje to i wiem ze karp w naszych warunkach sie wyciera bez najmniejszego problemu. Poprostu trzeba im stworzyc odpowiedniio idealne warunki.
Karp tak się wyciera w polskich wodach , jak ty się znasz na ortografii. Wiem doskonale , gdzie i w jaki sposób rozmnaża się ta ryba i dlatego , nikt nie będzie mi tutaj "wciskał kitu" ,epatował bzdurą niezręcznie odmalowaną w przyzwoitych barwach "teorii do sprawdzenia".
Zabobon i kłamstwo wraz z ich promotorami tępię bezlitośnie.
Nienawidzę amatorszczyzny Internetu za łatwość z jaką , każdy może rozpowszechniać pędzone świstem banialuki , niezgodne ani z nauką ani nawet z baśnią czy mitem , (te bowiem w odróżnieniu od głoszonych treści - zwykle mają w sobie ziarno prawdy).
Internet jest jak upośledzone dziewczę , której ciągle ktoś napycha dziećmi brzuch, ale ona nie wie skąd się biorą dzieci : jest bezwolny , podatny na kłamstwo i manipulację a przy tym mający sporo miejsca do zapełnienia zupełnie niepożądaną treścią. Taki jest Internet XXI wieku : to papka pseudo-teorii i kłamstw, przemielona zręcznie w jedną treść - przez ludzi , którzy nawet nie wiedzą o czym piszą.
oj wyciera się wyciera wierz mi ,dzieje się to na zbiorniku Rzeczyce co parę lat w zależności jaka pogoda bo trze się każdego roku ale od pogody zależy czy skutecznie jak jest ciepły kwiecień i maj to jak najbardziej skutecznie tak było i w tym roku i coś narybku karpia tego rocznego jest ale mało bo oczywiście geniusze z PZW Gliwice nie wiedzą że ryby trą się maj czerwiec i nie reagowali jak Katowicki zarząd gospodarki wodnej spuszczał wodę jak oszalały przez tamę więc ikra na słońcu się wysuszyła
Widze ze co niektorzy wypowiadajacy sie tu na Forum nie maja pojecia o rybach a sie wypowiadaja i ingeruja w temat. Co do tematu tarlo karpia jestem innego zdania iz praktykuje to i wiem ze karp w naszych warunkach sie wyciera bez najmniejszego problemu. Poprostu trzeba im stworzyc odpowiedniio idealne warunki.
Karp tak się wyciera w polskich wodach , jak ty się znasz na ortografii. Wiem doskonale , gdzie i w jaki sposób rozmnaża się ta ryba i dlatego , nikt nie będzie mi tutaj "wciskał kitu" ,epatował bzdurą niezręcznie odmalowaną w przyzwoitych barwach "teorii do sprawdzenia".
Zabobon i kłamstwo wraz z ich promotorami tępię bezlitośnie.
Nienawidzę amatorszczyzny Internetu za łatwość z jaką , każdy może rozpowszechniać pędzone świstem banialuki , niezgodne ani z nauką ani nawet z baśnią czy mitem , (te bowiem w odróżnieniu od głoszonych treści - zwykle mają w sobie ziarno prawdy).
Internet jest jak upośledzone dziewczę , której ciągle ktoś napycha dziećmi brzuch, ale ona nie wie skąd się biorą dzieci : jest bezwolny , podatny na kłamstwo i manipulację a przy tym mający sporo miejsca do zapełnienia zupełnie niepożądaną treścią. Taki jest Internet XXI wieku : to papka pseudo-teorii i kłamstw, przemielona zręcznie w jedną treść - przez ludzi , którzy nawet nie wiedzą o czym piszą.
Sam kiedyś pisałem o Reczycach ... To sztuczny zbiornik utworzony na Kłodnicy , panują tam specyficzne warunki (utlenianie się pyłu węglowego , co podwyższa temperaturę wody o kilka stopni - już w maju , nadmiar substancji odżywczych i nad-rozwój zooplanktonu w postaci dafni - co objawia się nawet lekko rudawym czy wręcz czerwonawym odcieniem wody powstałym w wyniku zmasowania kolonii tego skorupiaka, duże i częste przybory wody , w ogóle dość duża głębokość ) . Taki przykład jednak - nie jest żadnym dowodem na nic .Ogólnie można stwierdzić ,że karp się w Polsce nie wyciera , ponieważ jest to ryba , której duża część cyklu życiowego - znajduje się pod kontrolą człowieka ( ryba hodowlana , istniejąca w wodach z uwagi na potrzeby ludzkie ,a więc sprzeczna z homeostazą biologiczną . Czyni się to z uwagi właśnie na tę na niemożność i przygotowuje specjalnie ku temu warunki : w specjalnych stawach hodowlanych (imitujących tereny zalewowe rzek ) a następnie również całkowicie sztucznie In Vitro : w słojach Weissa , gdzie ikra z mleczem jest mieszana oraz następuje rozwój zarodków . Dodam ,że błędem jest również nazywanie występujących w wodach karpi , mianem "populacji ". Miarą jakości i ciągłości populacji jest niezaburzony rozród a więc przekazywanie genów . Karp jest rozmnażany w warunkach In Vitro ( rozród ma charakter eksperymentalny , niemal zawsze inicjowany przez człowieka ) i dlatego stada karpi pływające w polskich wodach nazywa się nie populacją lecz areałem osobniczym , gdzie karp to groźny , zawzięty konkurent innych ryb a także bio-manipulator dokonujący istotnych zmian w środowisku rodzimych gatunków zwierząt i roślin .Dziękuję.
oj wyciera się wyciera wierz mi ,dzieje się to na zbiorniku Rzeczyce co parę lat w zależności jaka pogoda bo trze się każdego roku ale od pogody zależy czy skutecznie jak jest ciepły kwiecień i maj to jak najbardziej skutecznie tak było i w tym roku i coś narybku karpia tego rocznego jest ale mało bo oczywiście geniusze z PZW Gliwice nie wiedzą że ryby trą się maj czerwiec i nie reagowali jak Katowicki zarząd gospodarki wodnej spuszczał wodę jak oszalały przez tamę więc ikra na słońcu się wysuszyła
Karpia można wytrzeć w bułce tartej . Czynność tę zwie się panierowaniem. Kolejny etap to smażenie. Karp najlepiej rozmnaża się na dzwonka. Do tego się tylko nadaje , bo po to został wprowadzony do wód prawie całego globu: po to , by go jeść , polować na niego lub docenić jego siłę w przyginaniu tyczki. Człowiek - najgorszy pasożyt , już wieki temu , nie docenił tego gatunku i jego środowiska , (sponiewierał go rozmieniając jego geny stawach , fosach , kałużach - dla mięsa i z pazerności ) ; a miałby uszanować go teraz ? Za późno już, by coś zmienić . Karp w krajach takich jak Polska , jest od -A do Z , zachcianką ludzką . Jego obecność (jako ryby obcego pochodzenia , nierozmnażającej się i szkodliwej dla ekosystemów wodnych ) jest jednak wybitnie sprzeczna z interesem ochrony przyrody , ( w tym również dla wielu ginących gatunków roślin i zwierząt ), ale nikt nic z tym nie robi , bo prawie każdemu lecz z różnych względów - podoba się ,taki stan rzeczy , gdzie karp traktowany jest jako ryba rodzima , którą nie była i nigdy nie będzie.
Jak Ty mówisz, że się nie wyciera to na 100% tak musi być ;-)Są miejsca, są wody gdzie się wyciera bez żadnej ingerencji człowieka - ciężko to zrozumieć?Nikt nie mówi, ze wszędzie i zawsze dochodzi do tarła - ale w kilku miejscach bez problemu.JK
Pewnie że się wyciera,sam złowiłem takie po 10-15 cm w oczku 20na 20m w opuszczonym lesie,dzicz niesamowita.Poza tym czytałem że sazany mogą się wycierać,tamte to akurat lustrzenie były.Jak ktoś nie wierzy,cóż nic na to nie poradzę.
Mogę jedynie zaprosić i pokazać...
u mnie w oczku karpie wycieraja sie na plyciznach :) - fakt ze koi, ale to to samo co w jeziorze plywa :) -
po jakims czasie pelno maluszkow plywa
Karp się wyciera i koniec, kropka. Nie wiem w jakim wieku przystępują do tarła, ale obserwowałem ich tarło na jez. Lusowskim. Były to sztuki około 2-7kg.
Karp się wyciera i koniec, kropka. Nie wiem w jakim wieku przystępują do tarła, ale obserwowałem ich tarło na jez. Lusowskim. Były to sztuki około 2-7kg.
Ty wszystko obserwujesz na tym swoim jeziorze Lusowskim .Każdą historię opierasz na przykładzie jeziora Lusowskiego. W końcu kiedyś przeczytam ,że UFO wylądowało w Lusowie ... nad jeziorem Lusowskim. I będziemy mieli drugie Roswell.Co w tym jeziorze jest niezwykłego ? Tak samo dużo kłusowników i intruzów jak wszędzie a do tego jeszcze kosmici ( tak , tak : prezentowana czaszka pochodzi od Szaraka - zapewniam )....Zaczyna być to śmieszne , natomiast bzdury , które są rozpowszechniane za pomocą Internetu nie są już wcale śmieszne .
Karp się w Polsce nie wyciera . Karpie bytujące w polskich wodach to efekt zarybień i ucieczek ze stawów. Czasami ,ale naprawdę sporadycznie dochodzi do połowicznych lub całościowych aktów tarła ( np : w Dzierżnie Dużym - Rzeczycach ) ,ale czy to jest jakiś dowód ? To sztuczny zbiornik stworzony na rzece - niewiele ma on wspólnego z warunkami konwencjonalnych rzek i jezior Polski . Jest nawet takie przysłowie : "Jedna jaskółka wiosny nie czyni" . Czy tak trudno zrozumieć ,że pojedyncze przypadki (a takim jest hipotetyczne tarło karpi w Reczycach) nie są dowodem na nic? Jeżeli zgodnie z informacjami , pojawiał się tam wycier karpia - to znak ,że zaszły tam warunki podobne do tych , które w prymitywny sposób naśladują hodowcy karpi ( specjalne stawy imitujące tereny zalewowe rzek) lub po prostu warunki podobne do tych jakie panują w samych rzekach ojczyzny karpia - tylko co z tego wynika ? Czy przez to karp stanie się gatunkiem rodzimym , którym nie jest ? Podobnie przedstawia się kwestia karasia srebrzystego , mianowicie : czy karaś srebrzysty , ( który jak wiadomo jest niezwykle groźny dla wodnego ekosystemu Polski z uwagi na gynogynezę oraz wyżeranie zooplanktonu żywiącego się fitoplanktonem ) , za 1000 lat - stanie się gatunkiem rodzimym - tylko i wyłącznie z powodu wieloletniego pobytu w krajowych wodach ? Najważniejsze ,że nie pochodzi stąd , nie było go wcześniej - tak jak i zresztą nie było karpia . Wszystko staje się wówczas jasne : karp nie jest (bo być nie może ) , gatunkiem rodzimym.
Proponuję eksperyment : niech PZW oraz inne organizacje zajmujące się wprowadzaniem tej ryby (tj. karpia) do wód , zrobią eksperyment - zaprzestając na długi czas hodowli i zarybień. Zobaczymy jak wtedy karp się będzie wspaniale rozmnażał . ZO- BA - CZY -MY.
W przeciwieństwie do was , potrafię w prosty sposób uzasadnić sceptycyzm z jakim traktuję wszelkie rewelacje ( a tak naprawdę zwykłe bzdury wyssane z palca) dotyczące tarła karpi.Zakładając ,że karp dojrzewa płciowo ok. 4 roku życia (tzn. że wtedy jest gotowy do rozrodu) - podkreślam ,że w Polsce występują karpie znacznie większe ( a więc można domniemywać ,że i starsze ) .
Wiek ryby można ocenić na podstawie tzw pierścieni sklerytowych łuski , których przybywa wraz z każdą wiosną. Ich liczba , określa w dużej mierze wiek ryby . Karp , ma łusek kilka , pełnołuski ma tych łusek sporo - a więc określenie wieku ryby , to tylko kwestia chęci , znajomości tematu i precyzji ...
U tych wspomnianych już wyżej : dorodnych karpi , które często łowione są na wędkę przez specjalistów - pierścieni sklerytowych oczywiście będzie więcej niż u karpia 3 -4 letniego ,ale czy kiedykolwiek ( pomimo osiągnięcia dojrzałości płciowej co wynika z wieku ryby ) - odbyły tarło , złożyły ikrę ?
NIE , NO , NIE !
Karp się nie wyciera i koniec, kropka. Nie wiem w jakim wieku przystępują do tarła, ale nie obserwowałem ich tarła na jez. Lusowskim. Nie były to sztuki około 2-7kg.
Za słaby jesteś, żeby podważyć lub poddać w wątpliwość to, co piszę. Widziałem tarło tych ryb i koniec dyskusji. Nie mam jednak pewności czy się rozmnażają, nie wiem czy z ikry którą składają, wyrasta następne pokolenie gotowe do tarła.
Nie każdy stosunek płciowy kończy się narodzinami potomka(i całe szczęście).
Piszę to, co widziałem. A co ty możesz napisać? Co widziałeś?
Dziękuję za podpowiedź w sprawie czaszki, nie do końca jestem przekonany, ale jest to jakiś trop. Dziękuję.
Za słaby jesteś, żeby podważyć lub poddać w wątpliwość to, co piszę. Widziałem tarło tych ryb i koniec dyskusji. Nie mam jednak pewności czy się rozmnażają, nie wiem czy z ikry którą składają, wyrasta następne pokolenie gotowe do tarła.
Nie każdy stosunek płciowy kończy się narodzinami potomka(i całe szczęście).
Piszę to, co widziałem, a co ty możesz napisać? Co widziałeś?
Dziękuję za podpowiedź w sprawie czaszki, nie do końca jestem przekonany, ale jest to jakiś trop. Dziękuję.
Uważam podobnie : za słaby jesteś , by podważyć to co ja piszę .... Nie widziałeś tarła tych ryb , tylko wciskasz durną rzepę , komuś kto jada wyłącznie żółtą brukiew. Widziałem wiele rzeczy i tylko na tym forum , nie wytrzymuję natłoku nieprawdy , amatorszczyzny , popularnego wciskania kitu - prób zrobienia ze swego ulubieńca -karpia , ryby rodzime , którą nie jest - dlatego piszę tak jak piszę.
Być może widziano w tym w twoim Roswell - jakiś konwulsyjny odruch , namiastkę czegoś co zapoczątkowuje tarło , lecz nim nie jest . Przyjmij do wiadomości , zapatrzony ślepo w bzdury chłopie ,że to co jest napisane przez twoich pobratymców i co sam powielasz - ośmiesza was jako wędkarzy.
Ryba rodzima , wyciera się normalnie , bez większych barier i przeszkód .Idzie w ten świat "miłości" pewnie i ochoczo i każdy to widzi na własne oczy , co roku . Taka na przykład płotka w jeziorze czy rzece - jak się ochoczo trze albo nawet szczupak !? I nikt tego nie kwestionuje , tylko w przypadku karpia zawsze są dyskusje i spory , dlaczego ? To są przykłady i ogólna prawidłowość - coś , jakaś część homeostazy biologicznej ekosystemów wodnych .Ale , kiedy ryba taka jak np : karp - w jednym ( lub kilku , co za różnica) zbiornikach na całą Polskę się rozmnaża ,a w innych nie , kiedy napotyka bariery biologiczne , międzygatunkowe a w grę wkracza człowiek ze swoimi fortelami oszukującymi naturę : to czy to jest norma ?
NIE !
Kiedy karp rozmnaża się w specjalnych , płytkich stawach - obsianych trawą i zalanych wodą ( imitacja terenów zalewowych rzek) i kiedy na przykład w jednym polskim zbiorniku zaporowym panują warunki podobne jak na terenach zalewowych rzek z których pochodzi karp - to mówi się o tarle wspomaganym. To nie jest żaden naturalny rozród , to tylko kwestia uwarunkowania lub nawet celowej pomocy , ingerencji ze strony człowieka .
Nie ma to nic wspólnego z naturalnym rozrodem ryb rodzimych takich jak np : karaś , lin , płoć , jaź , kleń , szczupak czy nawet miętus.
Pan Bóg powiedział : "Idźcie i rozmnażajcie się " . Także karp nie jest wyjątkiem : co go więc powstrzymuje i dlaczego ten intruz sztucznie zasiedlający krajowe wody - nie rozmnaża się jak płotka : bez oporów , pewnie , na 100 %?
Odpowiedź : ponieważ opowieści o karpiach , które przyłapano na amorach - w linii prostej nawiązują do bajek dla dzieci i zwykłych naiwniaków.
To bełkot wygłaszany przez ludzi podatnych na barwne opowieści , coś jak bajka o truciźnie w ogonie szczura itp itd .
Skoro karp według niektórych potrafi rozmnażać się w polskich jeziorach i rzekach - to niech to robi sukcesywnie , stale , spektakularnie , namacalnie , WSZĘDZIE ... i bez zarybień PZW !
HA HA - załamało kompletnie .
U mnie na jeziorku też karp się trze. Bo wiem. A gorzki placuszek niech już lepiej pójdzie spać bo za dużo się chyba fety nawciągał i bzdury pisze.
Dobranoc placuszku.:)